Słupszczanin na kwarantannie potrzebuje pomocy. Chodzi o wyprowadzanie psa i zakupy

Zbigniew Marecki
Przebywający z najbliższymi na kwarantannie słupski rencista Dariusz Janta-Lipiński potrzebuje pomocy. Poszukuje kogoś, kto wyprowadziłby jego psa.

Pan Dariusz mieszka w centrum miasta, przy ul. Wojska Polskiego. Od środy przebywa na kwarantannie.

- Jestem właścicielem psa, z którym 3 razy dziennie muszę wychodzić na podwórze, czego nie mogę teraz zrobić. Jestem również osobą przewlekle chorą, która musi bardzo często kupować i zażywać lekki. Obecnie zostałem zamknięty w domu bez żadnej pomocy. Nie wiem, w jaki sposób mam wyprowadzić psa lub iść do apteki, a nie mówię już o zakupie żywności. Proszę o pomoc w tej sprawie, bo nie chciałbym wyjść na zewnątrz i zarażać innych, lecz za dużego wyboru w tej chwili nie mam. Dlatego pozwolę sobie na zostawienie numeru kontaktowego: 538324020 - napisał w elektronicznym liście do naszej redakcji.

Skontaktowaliśmy się panem Dariuszem. Jak się dowiedzieliśmy jest schorowany. Uważa, że koronawirusem mógł się zarazić przypadkowo, bo rzadko wychodzi z domu. Źle się poczuł dopiero po tym, jak mu pobrano krew. Gdy poszedł do lekarza pierwszego kontaktu, to usłyszał, że ma objawy wskazujące na koronawirusa. Dzień później otrzymał decyzję od sanepidu o kwarantannie, na której przebywa z rodziną. Do tej pory jednak nie pobrano mu żadnego wymazu. Teraz czuje się opuszczony i prosi o pomoc.

Zobacz także: Pracownia Przystań poszukuje nowych zleceniodawców.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

cos tu smierdzi ,ktos kogos robi w jajo - bez wymazu ? jak za wczesnej komuny dajta delikwenta a paragraf sie znajdzie !

T
Trygon

Czemu nikt z tych chorych i powalonych władz nic nie robi w tym kierunku aby Panu Darkowi pomagać?Jak już ktoś zachoruje to problem i odsuwają się by pokazać się głupie gwiazdy z przychodni lub szpitali a także powaleni urzędnicy.Natychmiast ma być temu człowiekowi udzielona pomoc w każdej sprawie!!!Pies ważny jak właściciel,musi wyjść na spacerek sobie i połazić nie pod przymusem tylko z przyjemnością.Ja niemalże zawsze spoglądam na ludzi co łażą z pieskami po mieście czy u mnie na osiedlu i ciągną ja za tą smycz by jak najbliżej nogi były tu nie dużo brak by udusiły się one!Władze miasta do roboty od zaraz!!!Pomóc człowiekowi i pieskowi.Zapytam też a gdzie rodzina?Ode mnie się odsunęła wiele lat temu mieszkam sam i pochodzę z innej części kraju.Bieda i nic.Brak pracy od nikogo jakiejkolwiek szansy.Ale karma do tych wrednych wróci.

G
Gość

Szkoda że nikt tego pana nie poinformował o wolonyariacie który pomaga w podobnych sytuacjach. Są konkretne zobowiązania od seniorów, harcerzy itp. Wysyarczy poinformować człowieka i nie będzie takich sytuacji. Ja dzwoniłem do zarządzania kryzysowego w sprawie osoby starszej i dostałem informację.

G
Gość

Hańba poprostu, takim ludziom trzeba pomagać a nie nakazać kwarantannę i zostawić,w głowie się nie mieści i wierzyć nie chce

G
Gość

Jak to zamknięto człowieka na kwarantannę bez żadnej pomocy , znając sytuację tego Pana?!Ja się pytam jak to jest organizowane że człowiek schorowany zostaje pozostawiony sam sobie!

Dodaj ogłoszenie