Stanisław Gawłowski wychodzi z aresztu! Ogromna kaucja. Mamy uzasadnienie

Mariusz ParkitnyZaktualizowano 
Stanisław Gawłowski
Stanisław Gawłowski
Stanisław Gawłowski wychodzi z aresztu - poinformował Roman Giertych, obrońca posła PO. Chociaż rzeczywistość nie jest aż tak kolorowa, jak to przedstawia mecenas.

Słowa mec. Giertycha, że "Gawłowski wychodzi" oznaczają, że poseł zbierze 500 tys. zł na kaucję.

Nie wiadomo jednak, czy stanie się to jutro, czy w piątek. Wszystko wskazuje na to, że poseł na weekend wróci do domu.

Prokuratura zaskarży decyzję sądu.

Zobacz również: Sąd zdecyduje dziś o wakacjach posła Gawłowskiego [LIVE]

Mamy już uzasadnienie sądu. Brzmi inaczej niż news mec. Giertycha.

Okazuje się, że sąd przedłużył areszt Stanisławowi Gawłowskiemu i przedsiębiorcy Bogdanowi K., bo istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstw. Ale ponieważ duża część dowodów jest zebrana, to sąd zgadza się na wyjście podejrzanych za kaucja. Gawłowski musi wpłacić 500 tys zł. a Bogdan K. milion zł. Mają na to dwa tygodnie.

A oto uzasadnienie sądu:

Sąd Okręgowy w Szczecinie uwzględnił wniosek prokuratora o przedłużenie aresztu tymczasowego zastosowanego wobec Stanisława G. i Bogdana K. na dalszy czas określony, to jest do dnia 10 października 2018 r.
W ocenie Sądu Okręgowego zebrane w sprawie dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanych zarzucanych im przestępstw, co stanowi podstawę do stosowania środków zapobiegawczych, w tym w postaci tymczasowego aresztowania. Znaczna część tych przestępstw zagrożonych jest możliwością orzeczenia surowych kar pozbawienia wolności w wymiarze 8 lat. Śledztwo prowadzone w sprawie wymaga wykonania dalszych czynności procesowych, w tym związanych z koniecznością przesłuchania kolejnych osób. W związku z tym, aby uniknąć możliwości wpływania podejrzanych na przebieg planowanych czynności procesowych, niezbędne jest zastosowanie odpowiedniego środka zapobiegawczego. W realiach przedmiotowej sprawy, zważywszy na ilość i charakter postawionych podejrzanym zarzutów karnych oraz możliwość wymierzenia im surowych kar pozbawienia wolności, takim środkiem w dalszym ciągu jest areszt tymczasowy.
Śledztwa do tej pory nie zdołano zakończyć ze względu na ilość, rodzaj i czasochłonność wykonanych i planowany do wykonania czynności procesowych, co stanowi o zaistnieniu szczególności okoliczności w sprawie, których wystąpienie uzasadniało przedłużenie stosowania tymczasowego aresztowania wobec obu podejrzanych.
Sąd Okręgowy mając jednak na względzie to, iż szereg dowodów zostało już przeprowadzonych i procesowo zabezpieczonych, uznał za możliwe zastosowanie wobec podejrzanych zastrzeżeń, co do możliwości uchylenia aresztu tymczasowego, jeżeli w terminie 14 dni za każdego z nich zostanie złożone odpowiednie poręczenie majątkowe. W przypadku Stanisława G. zostało ono określone na kwotę 500 000 zł, a Bogdana K. 1 000 000 zł. W przypadku stwierdzenia niesubordynacji procesowej podejrzanych może nastąpić orzeczenie o przepadku ww. poręczeń majątkowych i ponowne zastosowanie aresztu tymczasowego.
Wydane orzeczenie nie jest prawomocne i przysługuje na nie stronom zażalenie do Sądu Apelacyjnego w Szczecinie.

Wideo

Materiał oryginalny: Stanisław Gawłowski wychodzi z aresztu! Ogromna kaucja. Mamy uzasadnienie - Głos Szczeciński

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 181

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

olewac esbeka zimnym moczem.

G
Gość
W dniu 23.09.2018 o 08:50, Gość napisał:

miski mam do ciebie wielki żal,ty taki mądry wszystko wiesz to czemu nie napisałeś pracy doktorskiej swojemu panu?

BuhaHAHAHa faktycznie ,czemu mistrz ciętej riposty nie pomógł swemu mocodawcy? Niebawem wybory , niech ruszają w teren , bo dni ich są policzone.

n
n
W dniu 23.09.2018 o 08:50, Gość napisał:

miski mam do ciebie wielki żal,ty taki mądry wszystko wiesz to czemu nie napisałeś pracy doktorskiej swojemu panu?

^^

G
Gość

miski mam do ciebie wielki żal,ty taki mądry wszystko wiesz to czemu nie napisałeś pracy doktorskiej swojemu panu?

n
n

^^

G
Gość
W dniu 14.09.2018 o 22:54, Gość napisał:

Niebawem wybory, może ruszy w teren i namówi razem z rniskim ze dwie osoby, które uwierzą...

Jeśli z rniskim to ( bez urazy) ale musiały by być niewidome i głuche aby dać się skusić...

G
Gość

Niebawem wybory, może ruszy w teren i namówi razem z rniskim ze dwie osoby, które uwierzą...

n
n

dobrze wiedzieć

G
Gość

Juz niebawem Gawelek powraca do As Zk

G
Gość
W dniu 01.09.2018 o 01:07, rniski-second napisał:

Jakim kłamstwie PISdzielcu? Że byłem i widziałem jak jarkacz zbłaźnił się i ujawnił swoje tchórzostwo?

olewac tego esbeka zimnym moczem.

r
rniski-second
W dniu 31.08.2018 o 23:58, Gość napisał:

Hahahahaha jesteś cienki jak polsilver,,złapany na kłamstwie łżesz jak z nut. Typowe dla komuszka.

Jakim kłamstwie PISdzielcu? Że byłem i widziałem jak jarkacz zbłaźnił się i ujawnił swoje tchórzostwo?

G
Gość
W dniu 27.08.2018 o 23:19, rniski-second napisał:

Było tak pi razy drzwi tysięcy piętnaście, tysiąc to stan codzienny, no prawie, letni, ciepły wieczór bywa więcej. Trudno oszacować kiedy rzecz rozgrywa się w czasie, na długich ulicach. W sumie nie ilość jest ważna. Wyobraź sobie całą tę szopkę z 2 tys. policjantów, dane na podstawie prasy, a przychodzi JEDEN z różą. To była próba sił, do której przygotowały się obie strony. Jarkacz postawił na policję, na siłę, goście przyszli z różami. Kto wg ciebie z tej rozgrywki wyszedł z twarzą?PSGdybym znalazł się na miejscu jarkacza nie stawiałbym na siłę. To niegodne w kontekście ofiar. Przyszedłbym normalnie a protestujących zaprosiłbym do WSPÓLNEGO ich uczczenia. Nie mieliby wyjścia, aby twarz zachować musieliby przystąpić. Gdyby odmówili, byliby przegrani. Jak widać, dobrze przewidzieli jego reakcję. Wiedzieli, że nie o ofiary tu chodziło i że jarkacz do takiego kroku nie jest zdolny, jest tchórzem.

Hahahahaha jesteś cienki jak polsilver,,złapany na kłamstwie łżesz jak z nut. Typowe dla komuszka.

A
Antek

a prawda jest taka  że ja mam kredyt hipoteczny w zł.  mój kolega we frankach, nawet po wzroście kursu franka i tak jego rata jest niższa od mojej gdyby swój kredyt wziął wówczas w   zł.

Tak więc cwaniacy płaczą głośno , a uczciwi,  ''ostrożni i przewidujący'' - sumarycznie bardziej stratni -spłacają cicho.

G
Gość
W dniu 30.08.2018 o 07:29, PiSiory kłamią napisał:

Nie kłam. Petru pracował w banku jako główny ekonomista, nie zajmował się reklamowaniem kredytów frankowych. Natomiast Morawiecki był prezesem był prezesem ogólnopolskiego banku i to on decydował o udzielaniu przez ten bank toksycznych kredytów frankowych.   Do 2007 roku BZ WBK prawie nie udzielał kredytów frankowych. To się zmieniło, kiedy prezesem banku został Mateusz Morawiecki. Kierowany przez niego BZ WBK nie miał najmniejszych skrupułów z wciskaniem tego typu produktów naiwnym klientom.KNF, czyli Komisja Nadzoru Finansowego ostro zresztą walczyła o zastopowanie fali frankowych kredytów słusznie wieszcząc, że wyjątkowo atrakcyjny w tamtym okresie kurs franka może się zmienić a kredytobiorcy utoną w niespłacalnych długach. KNF wydała nawet rekomendację, przepis obowiązujący banki, obligujący je do zaostrzenia kryteriów finansowych wobec osób składających wnioski o kredyty frankowe. Będący wtedy jeszcze u władzy PiS ostro protestował przeciwko tym ograniczeniom, traktując je jak zamach na sektor budowlany, jeden z filarów wzrostu gospodarczego, a pośrednio także na rząd PiS.

ci co brali kredyty we frankach doskonale znali kursy walut i chcieli zwyczajnie zarobic.a to była spekulacja i trzeba było sie liczyc z tym ze kurs franka wzrosnie.a teraz udaja naiwniaków.

P
PiSiory kłamią
W dniu 27.08.2018 o 22:58, a może pozytywna kampania? napisał:

a który bank nie daj kredytów we frankach ? kobiecina żle go zrozumiała a chodziło o to ,że osobom bez zdolności kredytowej nie wciskano kredytu w innej walucie , ale bank nie odmawiał jak ta zdolność kredytowa  była i klient miał taką wolę.  A dlaczego nie ma pretensji do Petru, który wówczas był twarzą reklamy kredytów frankowych  - no ale jaki finansista , taki i polityk ...wszędzie porażka 

Nie kłam. Petru pracował w banku jako główny ekonomista, nie zajmował się reklamowaniem kredytów frankowych. Natomiast Morawiecki był prezesem był prezesem ogólnopolskiego banku i to on decydował o udzielaniu przez ten bank toksycznych kredytów frankowych.  

 

Do 2007 roku BZ WBK prawie nie udzielał kredytów frankowych. To się zmieniło, kiedy prezesem banku został Mateusz Morawiecki. Kierowany przez niego BZ WBK nie miał najmniejszych skrupułów z wciskaniem tego typu produktów naiwnym klientom.

KNF, czyli Komisja Nadzoru Finansowego ostro zresztą walczyła o zastopowanie fali frankowych kredytów słusznie wieszcząc, że wyjątkowo atrakcyjny w tamtym okresie kurs franka może się zmienić a kredytobiorcy utoną w niespłacalnych długach. KNF wydała nawet rekomendację, przepis obowiązujący banki, obligujący je do zaostrzenia kryteriów finansowych wobec osób składających wnioski o kredyty frankowe. Będący wtedy jeszcze u władzy PiS ostro protestował przeciwko tym ograniczeniom, traktując je jak zamach na sektor budowlany, jeden z filarów wzrostu gospodarczego, a pośrednio także na rząd PiS.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3