Stracili dom, cieszą się z życia

Daniel Klusek daniel.klusek@mediaregionalne.pl
Leonard Lis uważa, że to cud, iż w wyniku wybuchu i pożaru nie zginął żaden mieszkaniec kamienicy. Fot. Krzysztof Piotrkowski
Leonard Lis uważa, że to cud, iż w wyniku wybuchu i pożaru nie zginął żaden mieszkaniec kamienicy. Fot. Krzysztof Piotrkowski
- Gdybym stał po tej stronie chodnika, gdzie stała nasza kamienica, nie przeżyłbym wybuchu - mówi Leonard Lis, jedna z ofiar pożaru przy ul. Krasińskiego 14 w Słupsku. Pogorzelcy wspominają dramat.

Poszkodowani, o których po pożarze zadbało miasto i zwykli słupszczanie, powoli odnajdują się w nowej dla nich rzeczywistości. Wciąż jednak mają problem, by zapanować nad emocjami, gdy opowiadają o nocnej ewakuacji.

- Tydzień temu byłem u spowiedzi. Nie mam wątpliwości, że w nocy czuwała nade mną Opatrzność - mówi Leonard Lis. - Dlatego teraz musimy być silni. Ja już się psychicznie pozbierałem.

Na parterze w kamienicy przy ul. Krasińskiego 14 pan Leonard mieszkał prawie 40 lat. To on powiadomił sąsiadów z pierwszego piętra o ulatniającym się gazie.
- Na drugie piętro już nie dałem rady wejść, takie tam było stężenie gazu - mówi ze łzami w oczach. - Razem z sąsiadem staliśmy na chodniku naprzeciwko domu, gdy doszło do wybuchu. Gdybyśmy stali przy kamienicy, moglibyśmy tego nie przeżyć. Przez chwilę chciałem wrócić do domu po pieniądze. Dobrze, że tego nie zrobiłem, życie jest cenniejsze niż te kilkaset złotych. Straciłem pieniądze, ale uratowałem życie. Pójdę na pogorzelisko, może strażakom udało się uratować moje narzędzia. Szczęście, że nikt wtedy nie przechodził koło budynku ani nie przejeżdżał.

Mieszkańcy, choć sami nie mają prawie nic, pomagają sobie, jak tylko mogą. Dzielą się darami, które dostają od swoich znajomych, a także od zupełnie obcych ludzi.
Reginę Stasiak i jej dwie koleżanki uratowali policjanci, którzy znaleźli je w kamienicy już po wybuchu i wyprowadzili w bezpieczne miejsce. Kobieta trafiła do szpitala. Niewiele pamięta z tamtych chwil. Mimo to, gdy chce opowiedzieć o swoich przeżyciach, z trudem powstrzymuje się od płaczu.

- Zaraz po tym, gdy wyniosła mnie policjantka - zemdlałam. Na szczęście uratowała się Kula, nasza suczka. Ona była przerażona. Ja pojechałam do szpitala, a pies biegł za karetką całą drogę. Taki to mądry pies i kocha człowieka. A ja nawet nie mam dla niej karmy ani miski na wodę. Spaliła się też jej smycz i obroża - mówi kobieta. - Nie, nie potrzebuję psychologa. Staram się sobie sama radzić. No i mam tabletki, MOPR mi je kupił.

Inny mieszkaniec kamienicy, młody mężczyzna, mówi, że powoli dochodzi już do siebie. - Ale mama wciąż bardzo to przeżywa. W nocy źle spała, budziła się, coś krzyczała - mówi pogorzelec.

Wszyscy poszkodowani podkreślają, że największą siłę daje im to, że cały czas są razem. - Chcielibyśmy razem mieszkać także w nowym miejscu. Ale to chyba niemożliwe - mówi pani Regina.

Mówią o dużym szczęściu, że w mieszkaniu nie było jednej z ich sąsiadek, matki dwuletniego chłopca, który kilka dni temu obchodził urodziny. - Dzień przed pożarem kupiłam mu prezent. Wie pan co? Wóz strażacki. To jakaś ironia losu - mówi Regina Stasiak.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3