Strażacy wchodzili przez balkon do mieszkania starszej pani (zdjęcia)

Bogumiła Rzeczkowska
Bogumiła Rzeczkowska
We wtorek przed godziną 20 policja i straż pożarna interweniowała w mieszkaniu przy ul. Andersa w Słupsku, ponieważ syn zgłosił brak kontaktu z 90-letnią matką.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie przed godzina 20 – mówi Piotr Basarab, rzecznik Komendy Miejskiej PSP w Słupsku. - Na prośbę policji otwieraliśmy mieszkanie na trzecim piętrze. Musieliśmy użyć podnośnika i wybić szybę. Jednak w mieszkaniu nikogo nie było.

Z kolei Monika Sadurska, rzeczniczka słupskiej policji informuje, że o interwencję poprosił syn 90-letniej kobiety, która nie dawała znaków życia.
- Po tym, gdy okazało się, że mieszkanie jest puste, syn zadeklarował, że poszuka matkę u innych członków rodziny. Najwyraźniej wszystko dobrze się skończyło, bo nie zgłosił policji zaginięcia – mówi rzeczniczka.

Dla strażaków interwencje balkonowe to chleb powszedni.
- Zdarza się, że kilka razy w tygodniu mamy otwarcie mieszkań na prośbę policji. Głównie w blokach – dodaje Piotr Basarab. - To zasłabnięcia, ale i, niestety, zgony. Pomagamy otworzyć zatrzaśnięte drzwi, gdy ktoś zapomniał kluczy, a w mieszkaniu jest dziecko. Także na prośbę rodziny i sąsiadów, gdy kogoś długo nie widać. Z zagranicy dzwonią dzieci, gdy ktoś z rodziców długo się nie odzywa.

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie