Stresowe sytuacje wzmagają podatność na choroby. Jak sobie z tym radzić?

Fot. www.sxc.hu
Fot. www.sxc.hu
Zostało udowodnione naukowo, że wysoki poziom stresu, utrzymujący się przez dłuższy czas, może powodować liczne dolegliwości.

Najczęściej stres uderza w nas poprzez: choroby serca, wysokie ciśnienie krwi, migreny, napięcie mięśni, bezsenność, i wrzody.

Dlatego też w trosce o samopoczucie i zdrowie warto zapamiętać tych kilka szybkich sposobów na zredukowanie stresu. Oto i one:

Oddychanie

Przerwij, zostaw wszystko, weź głęboki oddech. Podczas stresu często zapominamy o prawidłowym oddechu. Dlatego warto zapamiętać tę prostą technikę, może ona okazać się pomocna nie tylko podczas sytuacji podbramkowych: należy wziąć głęboki oddech, następnie wstrzymać oddech na cztery sekundy, wydychając powietrze policzyć do czterech. Powtórzyć kilka razy. Taką przerwę możesz zrobić wszędzie, nawet stojąc w korku.

Ruch

Nie zawsze sytuacja nam na to pozwala, ale warto po prostu wyjść na spacer, oderwać się, choć na chwile od sytuacji lub osób, które wywołują u nas stres. Nie ma lepszego sposobu na lepsze samopoczucie jak dobrany do naszych możliwości wysiłek fizyczny.
Uśmiech (lub śmiech)

Daj sobie przerwę na chwilę szczęścia. Podobnie jak gwizdanie radosnych melodii, uśmiech może powodować radosny nastrój. Uśmiechanie się wysyła wiadomość do umysłu, który automatycznie generuje pozytywny nastrój i nastawienie. Jeśli to nie działa warto po prostu sprowokować śmiech oglądając śmieszne filmiki na You Tube, albo przeczytać kilka naprawdę śmiesznych dowcipów. Nawet z brodą.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cassia
Metoda na stres - optymizm.
Optymiści mniej chorują.
Po co przejmować się problemami?
Po co myśleć o problemach.

Radośnie pozdrawiam

optymizm + ortanol
G
Gość
W dniu 27.01.2009 o 16:10, muszka napisał:

to niestety nie jest takie proste, jak się wydaje. rozumiem, co to znaczy być ciągle zestresowanym, martwić się wszystkim, mimo, że nie ma ku temu powodu. sama chciałabym czasem rzucić wszystko i zamieszkać w wiejskiej chacie, robić ludziki z ziemniaków i sprzedawać przy drodze. ale cóż, jeśli już decydujemy się wejść w jakiekolwiek zależności, w stylu studia czy praca, to stres jest niestety nieunikniony. ja mam 23 lata a i tak od pięciu leczę się na wrzody, jak starszy człowiek. kuruję się Polprazolem raz na kilka miesięcy, bo inaczej po każdym posiłku miałabym kilka godzin wyjętych z życia, a tak to jem, co chcę i dobrze sobie radzę. mam ziemistą cerę i od kilku lat nie byłam na porządnych wakacjach, ale zdaję sobie sprawę, że taką cenę płacę za to, że być może będę miała kiedyś dostatnie i wygodne życie. niestety, tak to już jest, że coś za coś.


W takim stresie żyjąc marnujesz sobie życie i zdrowie.Młodość trwa krótko i bardzo będziesz żałować,że nie wyjeżdżałaś na wakacje, nigdy pieniądze ci tego nie wynagrodzą, raczej przysporzą zmartwień bo ciągle będziesz się martwić czy i gdzie je ulokować. Masz już wrzody, więc dalszy stres może tylko nasilić chorobę i wtedy o twoje pieniądze zatroszczą się lekarze; skierują cię do prywatnej kliniki i wyjdziesz''goła''..ale czy wesoła?
G
Gość
W dniu 27.01.2009 o 16:10, muszka napisał:

to niestety nie jest takie proste, jak się wydaje. rozumiem, co to znaczy być ciągle zestresowanym, martwić się wszystkim, mimo, że nie ma ku temu powodu. sama chciałabym czasem rzucić wszystko i zamieszkać w wiejskiej chacie, robić ludziki z ziemniaków i sprzedawać przy drodze. ale cóż, jeśli już decydujemy się wejść w jakiekolwiek zależności, w stylu studia czy praca, to stres jest niestety nieunikniony. ja mam 23 lata a i tak od pięciu leczę się na wrzody, jak starszy człowiek. kuruję się Polprazolem raz na kilka miesięcy, bo inaczej po każdym posiłku miałabym kilka godzin wyjętych z życia, a tak to jem, co chcę i dobrze sobie radzę. mam ziemistą cerę i od kilku lat nie byłam na porządnych wakacjach, ale zdaję sobie sprawę, że taką cenę płacę za to, że być może będę miała kiedyś dostatnie i wygodne życie. niestety, tak to już jest, że coś za coś.



Masz dopiero 23 latka,a przezyta jak 75 latka.Czy zdazysz,zyjac w takim tempie,napieciu wyjechac na te ,,lepsze'' wakacje.Przystopuj,bo to co robisz jest chore.Kariera,owszem,ale za cene zdrowia,zycia-NIE.
m
muszka
dziękuję bardzo za diagnozę mojego przyszłego życia. wezmę ją pod uwagę przy najbliższej wizycie u mojego medium. może coś zweryfikuje.
o
ogr
W dniu 27.01.2009 o 16:10, muszka napisał:

to niestety nie jest takie proste, jak się wydaje. rozumiem, co to znaczy być ciągle zestresowanym, martwić się wszystkim, mimo, że nie ma ku temu powodu. sama chciałabym czasem rzucić wszystko i zamieszkać w wiejskiej chacie, robić ludziki z ziemniaków i sprzedawać przy drodze. ale cóż, jeśli już decydujemy się wejść w jakiekolwiek zależności, w stylu studia czy praca, to stres jest niestety nieunikniony. ja mam 23 lata a i tak od pięciu leczę się na wrzody, jak starszy człowiek. kuruję się Polprazolem raz na kilka miesięcy, bo inaczej po każdym posiłku miałabym kilka godzin wyjętych z życia, a tak to jem, co chcę i dobrze sobie radzę. mam ziemistą cerę i od kilku lat nie byłam na porządnych wakacjach, ale zdaję sobie sprawę, że taką cenę płacę za to, że być może będę miała kiedyś dostatnie i wygodne życie. niestety, tak to już jest, że coś za coś.



a moze wcale tak nie jest? moze te wszystkie mity o karierze i "wygodnym zyciu" to ejst klamstwo? moze juz zawsze bedziesz sie zamartwiac kazda glupota i nie pojedziesz na wakacje przez kolejne 20 lat? a potem sie okaze, ze zmarnowalas zycie. no ,ale przynajmniej wyleczylas wrzody. dla mnie to jest jakies nienormalne.
m
muszka
to niestety nie jest takie proste, jak się wydaje. rozumiem, co to znaczy być ciągle zestresowanym, martwić się wszystkim, mimo, że nie ma ku temu powodu. sama chciałabym czasem rzucić wszystko i zamieszkać w wiejskiej chacie, robić ludziki z ziemniaków i sprzedawać przy drodze. ale cóż, jeśli już decydujemy się wejść w jakiekolwiek zależności, w stylu studia czy praca, to stres jest niestety nieunikniony. ja mam 23 lata a i tak od pięciu leczę się na wrzody, jak starszy człowiek. kuruję się Polprazolem raz na kilka miesięcy, bo inaczej po każdym posiłku miałabym kilka godzin wyjętych z życia, a tak to jem, co chcę i dobrze sobie radzę. mam ziemistą cerę i od kilku lat nie byłam na porządnych wakacjach, ale zdaję sobie sprawę, że taką cenę płacę za to, że być może będę miała kiedyś dostatnie i wygodne życie. niestety, tak to już jest, że coś za coś.
o
ogr
W dniu 27.01.2009 o 14:22, jujeczko napisał:

Niestewty coś o tuym wiem, jestem strasznie nerwowym człowiekiem, każda, nawet najdrobniejsza bzdura, w rodzaju zawieszenia się komputera potrafi mnie doprowadzić do skrajnej rozpaczy. Nerwobóle miewam właściwie codziennie. Czasem tak paraliżujące, że nie mogę prawie oddychać. Problemy z żołądkiem, oczywiście, też. Bardzo dużo pracuję, nie mam czasu na jogę, czy inne ćwiczenia, które może mogłyby mi pomóc. JEstem przerażona sama sobą, ale niestety nie bardzo wiem, co mogę zrobić, nie rezygnując z pracy.



ech, ludzie, ludzie. a nie moglabys sobie lzejszej roboty znalezc? jakos przebudowac swojego zycia? bo z tego co piszesz, to zycie sobie skracasz o conajmniej 10 lat. kazdy sie spina czasem, to jasne, ale jesli zyjesz w ciaglym stresie, to zastanow sie, do czego to prowadzi! znajdz czas chociaz na psychologa raz w tygodniu, z ktorym zaplanujesz jak uratowac swoje zycie. koniecznie.
j
jujeczko
Niestewty coś o tuym wiem, jestem strasznie nerwowym człowiekiem, każda, nawet najdrobniejsza bzdura, w rodzaju zawieszenia się komputera potrafi mnie doprowadzić do skrajnej rozpaczy. Nerwobóle miewam właściwie codziennie. Czasem tak paraliżujące, że nie mogę prawie oddychać. Problemy z żołądkiem, oczywiście, też. Bardzo dużo pracuję, nie mam czasu na jogę, czy inne ćwiczenia, które może mogłyby mi pomóc. JEstem przerażona sama sobą, ale niestety nie bardzo wiem, co mogę zrobić, nie rezygnując z pracy.
Dodaj ogłoszenie