Studenci z Gdyni: Słupski Kaufland to świat przeterminowanych towarów (zdjęcia)

Magdalena Olechnowicz
Zdjęcia z telefonu komórkowego Mateusza. Pracownicy hipermarketu ekspresowo zabierają z półek przeterminowaną mąkę (data przydatności do spożycia - 30.09.2008 r.), żeby nie wpadła w ręce poszukiwaczy nieświeżych produktów.
Zdjęcia z telefonu komórkowego Mateusza. Pracownicy hipermarketu ekspresowo zabierają z półek przeterminowaną mąkę (data przydatności do spożycia - 30.09.2008 r.), żeby nie wpadła w ręce poszukiwaczy nieświeżych produktów.
Sześć koszy pełnych przeterminowanych artykułów spożywczych znaleźli w poniedziałek studenci w hipermarkecie Kaufland. Zgodnie z obietnicą za każdy produkt powinni dostać 5 zł - w sumie 2 tysiące 600 zł. Nie dostali nic.

Wczoraj sprawą zajęła się policja.

Nigdzie nie było tak źle, jak w Kauflandzie w Słupsku. Półki uginają się od nieświeżych produktów. Jest tu tego naprawdę mnóstwo - przestrzega Mateusz (nazwisko do wiad. red.), student z Gdyni, który w poniedziałek wraz ze swoimi pięcioma kolegami zrobił dwugodzinny nalot na słupski Kaufland.

Studenci znaleźli sposób na zarobek, bo każdy, kto znajdzie w sklepie przeterminowany produkt, w ramach przeprosin powinien otrzymać od sklepu 5 zł. To jest tzw. gwarancja świeżości, którą daje sieć sklepów Kaufland swoim klientom. Taka informacja jest zarówno przy sklepowych kasach, jak i na stronie internetowej Kauflandu. A wykorzystują to sprytni studenci z Gdyni, którzy odwiedzili już niemal wszystkie Kauflandy na Pomorzu. W Słupsku padł rekord.

- Nie było żadnych problemów ze znalezieniem starych artykułów spożywczych. Lodówki były pełne mrożonek z datą ważności do 2008 roku, na półkach leżały całe partie przeterminowanych zupek chińskich, dżemów, napojów, sosów tabasco a nawet piwa - relacjonuje Mateusz. - Stara mąka została dopuszczona do sprzedaży z pełną premedytacją. Nie zdążyliśmy jej wpakować do naszych koszy, Szybko była ściągnięta przez pracowników na chwilę przed naszym wejściem na dział z mąką. Zaraz jak pracownicy zorientowali się, czego szukamy.

Mateusz miał w swoim koszu 87 starych produktów. Jego koledzy podobnie. Do kasy podjechali z 520 starociami. Niestety, obiecanych 5 zł za każdy produkt nie dostali. Obliczyli, że w sumie należałoby się im 2 tysiące 600 zł! Powiadomili też policję.

- Policjanci spisali wszystkie przeterminowane towary, a teraz prowadzimy czynności zmierzające do ukarania właściciela sklepu. Przeterminowane towary na półkach, to wykroczenie przeciw ustawie o bezpieczeństwie żywienia i żywności. Grozi za to kara do 5 tysięcy złotych grzywny - mówi Jacek Bujarski, oficer prasowy słupskiej policji.
Studenci złożyli też wniosek o skierowanie sprawy na drogę sądową. Zdaniem rzecznika praw konsumenta sprawa w sądzie jest wygrana.

- Pięć złotych zostało obiecane i podane do publicznej wiadomości, a więc jest to przyrzeczenie publiczne, o którym mówi artykuł 919 Kodeksu cywilnego: kto przez ogłoszenie publiczne przyrzekł nagrodę za wykonanie oznaczonej czynności, obowiązany jest przyrzeczenia dotrzymać - podkreśla Marek Zapolski, miejski rzecznik praw konsumentów w Słupsku. - Kaufland powinien studentom jeszcze podziękować. Bo dzięki temu z półki zniknęły przeterminowane produkty.
Dyrektor generalny już kiedyś dziękował.

- Wiemy też od niego, że nakazał wypłacanie należnych nam pieniędzy. Dlatego łatwo się nie poddamy - zapewnia Mateusz. Podkreśla, że takie akcje to obopólna korzyść. - My zarabiamy, ale zyskują klienci. Wczoraj rzecznik prasowy sieci Kaufland nie odpowiedział na nasze pytania. Zapewnił, że zrobi to dzisiaj.

Wideo

Komentarze 119

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja

czytałam o chłopaku, któremu grozi 8 lat więzienia za podmienienie etykiet na jogurcie, by dostać 5 zł..nie no, to jest śmiech na sali.. za ten czyn, by dostać 5 zł chłopakowi grozi 8 lat więzienia, a za bestialskie znęcanie się nad zwierzętami bądź brutalne zabicie zwierzęcia grozi do 3 lat, żałosny jest ten wymiar sprawiedliwości!!! naprawcie to w końcu i choć zamieńcie te kary miejscami!!! (choć moim zdaniem ci co znecaja sie nad zwierzętami powinni odpowiadać jak za człowieka, bo tylko bestie są do tego zdolne)... ile petycji trrzeba wypełnić, by się tym łaskawie zajęli?????????? śmiać mi się chcę z tego kraju i.. współczuję innym zwierzętom, że są traktowane jak nic nie warte śmiecie wg. tego "cudownego" wymiaru sprawiedliwości, bo człowiek jest najważniejszy?? kpina, zatem jestem za obniżeniem kary za zabójstwo/ znęcanie się nad ludźmi do 3 lat, to przecież to samo, wszyscy jesteśmy istotami żywymi, które odczuwają ból i myślą.. bez znaczenia, czy to pies, czy kot, czy chomik czy człowiek.. obudźcie się w końcu i zmieńcie to.. krew mnie zalała po przeczytaniu tego artykułu.. 8 lat za oszustwo na 5 zł, puknijcie się w głowę;/

przepraszam, musiałam się trochę porozpisywać, bo mnie to juz irytuje!

 

m
marmar471

kasjerki w kauflandzie okradają klientów przy kasie . kasjerka , młoda gówniara zamiast wydać resztę klientowi schowała do swojej kieszeni i wyszła do ubikacji . ochrona nic nie zrobiła bo trzymają sztamę z kasjerkami. kaufland to największy złodziej w słupsku.

N
Nvm

Czesc. Jestem z Plocka i rowniez jestem studentem. Od pewnego czasu jezdze do Kauflandow z kolegami i musze powiedziec iz, zawsze gdy wejde do niego znajduje mase przeterminowanych produktow. Informacja jak i dyrektorzy tych zacnych sklepow sa nie kompetetni. Ochrona grozi ze nie wyjedziemy z miasta i traktuje nas poprostu jak zlodzieji. Jest to nie do przyjecia bo my staramy sie zawsze byc kulturalni. Pozdrawiam studentow robiacych porzadek z tymi sklepami.

i
ironz

WE WROCLAWIU ZAROBILEM 1300 zl , za tampony i kostki domestosa ;> i zupy w proszu (dzis za tampony juz nie zrwacaja kasy)

L
Longer24

Głupi market tępy wyzysk widziałem jak tam ludzie pracują normalnie obóz pracy dziś tam byłem w sprawie wykładania towaru nikt tam nie chce robić szkoda się tam męczyć lepiej poszukać czegoś innego

G
Gość22

wiem jak się wykłada towar w Kauflandzie, przychodzi nowe- kładzie się na stare i tak w kolko. włóżcie rękę głębiej to się przekonacie ze starsze terminy są z tylu. i niech sobie maja nocki skoro nie potrafili tego dopilnować na bieżąco. zgadzam się z pracownica Kauflandu ( tzw. pionka ), trzymaj tak dalej dziewczyno :):) takich jak Ty powinno być więcej

a
atego815

Wielkie BRAWA dla Was chlopaki!!! Tak trzymac! Napewno dzieki Wam mamy zdrowsze zoladki!

p
pracownica kaufland

ale przestancie. ja pracuje w tym kauflandzie...makabra!!!!!!!!!!!i bardzo dobrze, ze ktos tak postepuje...studenci studentami ale w takim razie z jakiej racji mozebyc tyle terminów na sklepie???????no dlaczego? głupiego gadanie, zreszta to ktos wymyslił, ze za takie produkty dostają 5 zł, wiec czemu tego nie wykorzystac...studenci to nagłosnili i bardzo dobrze!!!inni tez przychodz a z przeterminowanymi rzeczami, kazdego tylko pracownice info wykrę caja dajac jakas marna czekolade za 99 groszy a towar dalej lezy na półkach...dobrze ze pod półki nie zajrzeli, bo znalezli by jeszcze gorsze rzeczy, plesń, brud, syf...makabra, dobrze dyrektor musia dawav w łape paniom z sanepidu, ze jeszcze ten market funkcjonuje, bo dyrektor na dyrektora sie nie nadaje. chodzi tylko w koszuli czy gajerku, nasłuc***e pod drzwiami pracowników, łazi , głupio sie usmiecha, a jak przyjezdzał kiedys taki regionalny to jak piesek, nosił mu nawet siatki z zakupami do auta!! no makabra. ale wlasnie takich dyrektorów kaufland lubi. typowe pieski na posyłki. a na markecie syf, żury, ochrona nie daje rady...jedna pani z ochrony, to sobie tylko ciagle włosy poprawia, blond pasuje do jej charakteru...obcasy, i ona ochrania market??? zenada, istna zenada co sie tam dzieje!!!ale nikt sie za to nie bierze pewnie w łapke dobrze biorą!!!!

O
Obywatel
W dniu 16.02.2009 o 18:20, Gość napisał:

może biedronka tak ale ty nie


Oho, ktoś się poczuł urażony Rżniesz w pasjansa za biurkiem czy zachrzaniasz z paleciakiem bo się nie przedstawiłe(a)ś?
G
Gość
W dniu 11.02.2009 o 16:51, Obywatel napisał:

Kiedy wreszcie ta durna, bujająca w obłokach wierchuszka kauflandu zwróci uwagę jak źle jest na dole? Pewnie siedzą za biurkami, rżną w pasjansa a w przerwach pukają sekretarki. Biedronka zaczyna tę żałosną sieć wyprzedzać kulturą handlu.


może biedronka tak ale ty nie
j
jendrekk

Dlaczego ktoś napisał , że należało im się 2 600 zł ?
Przecież kaufland deklaruje za znalezienie przeterminowanego towaru 5 zł. nie ma tam nic o wielokrotności tej kwoty.
Gówniarze niech się wezmą za naukę a nie próby wyłudzania pieniędzy i szantażowanie mediami.

n
nicko

brawo wiecej takich "akcji"

G
Gość

ze strony Kauflandu:
"Gwarancja świeżości
Każdy, kto znajdzie u nas przeterminowany produkt, w ramach przeprosin otrzyma od nas 5 zł"

Nigdzie tu nie jest napisane, że 5 zł jest ZA KAŻDY towar. Ale dla KAŻDEGO klienta.
Koledzy studenci raczej nie studiują prawa ani logiki. Gdyby tak było napisane np. w umowie czy w wyroku komornik nie miałby żadnych wątpliwości i wyegzekwowałby 5 zł dla każdego, a nie za każdy towar. Czyli powinno podejść 500 klientów i byłoby 2500 zł. Daliście ciała, studenci i tyle.

54000B
W dniu 13.02.2009 o 12:04, Obywatel napisał:

Skoro takie mają podejście do sprawy to pewnie, że powinni wycofać tę gwarancję. Poważna firma nie powinna mleć ozorem i nie wywiązywać się z własnych deklaracji. Myślę, że wierchuszce - tej niemieckiej - chodziło o co innego: dajemy gwarancję, ale nasza obsługa dokłada wszelkich starań, żeby na półkach nie było nieświeżych produktów. A jeżeli się trafi od wielkiego dzwonu, to wypłacimy pechowemu klientowi rekompensatę z dodatkowym podziękowaniem za pomoc. Ale niestety nie wzięli pod uwagę, że tu jest Polska: wrocławska wierchuszka buja gdzieś w obłokach oderwana od szarej rzeczywistości albo udaje, że jej nie dostrzega, dyrektorzy regionalni powtarzają jak papugi to co wymyśli wierchuszka, ale nie bardzo mogą (lub chcą) widzieć, że zarządzenia nie są realizowane, kierownicy sklepów koncentrują się na szykanowaniu pracowników a klienta mają w du***. Pracownicy zaś - szykanowani i kiepsko opłacani - mają wszystko totalnie gdzieś i dlatego sklepy wyglądają jak burdele na kółkach. Dodatkowo tnie się wszelkie koszty - np. wydatki na ochronę - więc sklepy są rajem dla wszelkiej maści meneli i złodziei.Jednym słowem Kaufland Polska wysyła do klientów taki oto komunikat: chcesz kupować tanio w Kauflandzie to nie marudź, że syf, że Cię źle traktują, tylko bierz, płać i wypad! A te dyrdymały z głośników to chrzanimy bo nam góra każe.Niemniej jednak, jeżeli ktoś się zaprze i udowodni przed sądem swoje racje, to Kaufland wypłaci grzeczniutko pieniążki i po sprawie. I pracownicy mogą być spokojni, że nie pójdzie to z funduszu płac. Miejmy nadzieję, że takie tąpnięcie przyczyni się do uporządkowania wielu spraw w tej firmie. W pierwszej kolejności powinien polecieć cały polski zarząd.



masz racje,tak wlasnie jest
O
Obywatel
W dniu 13.02.2009 o 10:54, Gość napisał:

ale cóż może zerwą te głupie gwarancje i nastanie błogi spokój....


Skoro takie mają podejście do sprawy to pewnie, że powinni wycofać tę gwarancję. Poważna firma nie powinna mleć ozorem i nie wywiązywać się z własnych deklaracji.

Myślę, że wierchuszce - tej niemieckiej - chodziło o co innego: dajemy gwarancję, ale nasza obsługa dokłada wszelkich starań, żeby na półkach nie było nieświeżych produktów. A jeżeli się trafi od wielkiego dzwonu, to wypłacimy pechowemu klientowi rekompensatę z dodatkowym podziękowaniem za pomoc. Ale niestety nie wzięli pod uwagę, że tu jest Polska: wrocławska wierchuszka buja gdzieś w obłokach oderwana od szarej rzeczywistości albo udaje, że jej nie dostrzega, dyrektorzy regionalni powtarzają jak papugi to co wymyśli wierchuszka, ale nie bardzo mogą (lub chcą) widzieć, że zarządzenia nie są realizowane, kierownicy sklepów koncentrują się na szykanowaniu pracowników a klienta mają w du***. Pracownicy zaś - szykanowani i kiepsko opłacani - mają wszystko totalnie gdzieś i dlatego sklepy wyglądają jak burdele na kółkach. Dodatkowo tnie się wszelkie koszty - np. wydatki na ochronę - więc sklepy są rajem dla wszelkiej maści meneli i złodziei.

Jednym słowem Kaufland Polska wysyła do klientów taki oto komunikat: chcesz kupować tanio w Kauflandzie to nie marudź, że syf, że Cię źle traktują, tylko bierz, płać i wypad! A te dyrdymały z głośników to chrzanimy bo nam góra każe.

Niemniej jednak, jeżeli ktoś się zaprze i udowodni przed sądem swoje racje, to Kaufland wypłaci grzeczniutko pieniążki i po sprawie. I pracownicy mogą być spokojni, że nie pójdzie to z funduszu płac. Miejmy nadzieję, że takie tąpnięcie przyczyni się do uporządkowania wielu spraw w tej firmie. W pierwszej kolejności powinien polecieć cały polski zarząd.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3