Światowy Dzień Wody. Poidełka dla dzieci od Wodociągów w każdej szkole

Alek RadomskiZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (16 zdjęć)
- Warto pić wodę z kranu - zachęcają Wodociągi Słupsk i kończą instalację kolejnych poidełek w szkołach w mieście i sąsiedniej gminie Kobylnica. W końcu kranówka w niczym nie ustępuje, a nawet przewyższa jakością wodę butelkową.

Do końca marca kolejne poidełka zostaną zamontowane w siedmiu szkołach w Słupsku i w trzech placówkach w gminie Kobylnica. Na wrzesień zaplanowano instalację kolejnych. Docelowo ich liczba ma sięgnąć 25, a dzieci i młodzież mają zyskać łatwy dostęp do świeżej, i co najważniejsze, zdrowej wody z sieci.

- Od lat propagujemy picie wody prosto z kranu - tłumaczy Alina Zimnicka, członek zarządu Wodociągów Słupsk. - Dlatego, myśląc właśnie o najmłodszych, postanowiliśmy montować sukcesywnie takie urządzenia w szkołach, tak aby dzieci nabierały nawyków i wiedziały, że woda jest dostępna i nie trzeba koniecznie kupować tej butelkowanej. Tym bardziej że nasza woda jest bardzo dobrej jakości - zapewnia. Niedawno nowe poidełko stanęło na korytarzu Szkoły Podstawowej nr 2 przy ul. Henryka Pobożnego w Słupsku. - I od razu wzbudziło ogromne zainteresowanie - przyznaje Karolina Keler, dyrektorka szkoły. - Teraz emocje opadły, ale początkowo był szał. Wychowawcy, nauczyciele biologii i przyrody tłumaczyli, jak poidełek używać i jakie woda niesie korzyści. Jak się napić? To nie jest zwykły kran, ale wystarczy wcisnąć przycisk, a strumień wody popłynie.

Poidełka w całości finansowane są przez Wodociągi. Jedna taka minifontanna kosztuje około tysiąca złotych. Montażem zajmują się pracownicy firmy, ale zanim urządzenie tryśnie świeżą wodą, musi zostać sprawdzone. Przed udostępnieniem próbki analizowane są w firmowym Laboratorium Badania Wody. Pierwsze pięć poidełek pojawiło się w szkołach w Słupsku we wrześniu 2016 roku.

Rozmowa z technologiem wody w spółce Wodociągi Słupsk - kliknij i przejdź do kolejnej podstrony artykułu

Rozmowa z technologiem wody w spółce Wodociągi Słupsk

Słupsk ma szczęście: może się pochwalić jednym z lepszych ujęć wód głębinowych. Kranówka nie ustępuje wodom butelkowym

Aleksander Radomski: Pije pan kranówkę?

Piotr Czerwczak: Oczywiście, że tak. Piję ją w domu, w pracy - wszędzie, kiedy chce mi się pić.

Jest lepsza od wody butelkowanej?

Czasami jest zdecydowanie lepsza. Robiliśmy takie porównania. Czasami jest na takim samym poziomie lub delikatnie gorsza, jeśli chodzi o substancje mineralne. Generalnie jest to woda o takiej samej wartości, ale znacznie bezpieczniejsza.

Dlaczego Słupsk ma dobrą wodę?

Korzystamy z ujęć wód podziemnych. Woda czerpana jest z 80 metrów poniżej poziomu terenu. Są to warstwy wodonośne, które są odizolowane warstwą nieprzepuszczalną, więc już wstępna filtracja i oczyszczanie wód opadowych trwa kilkadziesiąt lat, zanim trafi do naszej studni głębinowej. Nie dodajemy żadnych chemikaliów, nie używamy chloru. Jedynie napowietrzamy i filtrujemy przez zwykły piasek kwarcowy i wtłaczamy do sieci wodociągowej.

A czy woda na każdym odcinku sieci jest tak samo zdatna do picia? Mam na myśli to, czy nie jest przypadkiem tak, że owszem, jest zdatna, ale w momencie, kiedy wypływa z Wodociągów? Natomiast kiedy odkręcę kran w domu, to już nie, bo przecież przechodzi przez starsze rury.

My badamy wodę na każdym etapie produkcji i dystrybucji. Punktów pomiarowych na terenie miasta jest kilkadziesiąt. Wodę badamy w nich co miesiąc. Te punkty to są krany u odbiorców, wybrane w porozumieniu z sanepidem. Jakość jest na bardzo dobrym poziomie w całym mieście.

Czyli pijmy wodę, bo jest tańsza, zdrowa, ekologiczna?

Tak, i do tego nie przyczyniamy się do powstawania odpadów. W Polsce produkujemy 110 tysięcy ton odpadów po butelkach plastikowych. Jedna tona to 25 tysięcy butelek. Pijąc wodę z kranu, nie ma tego problemu. Nasza woda jest czysta, świeża i bezpieczna. Polecam.

Kranówka tańsza od butelki - kliknij i przejdź do kolejnej podstrony artykułu

Kranówka tańsza od butelki

Woda w kranach jest zdatna do picia. Wymagają tego zresztą przepisy. Słupska kranówka według zapewnień Wodociągów jest lepsza od tej zamykanej w butelkach. Co więcej - tańsza.

Woda w słupskich kranach zawiera związki mineralne, takie jak węglany, magnez czy wapń. To dlatego, że do sieci pozyskiwana jest z czwartorzędowych pokładów wodonośnych, z głębokości nawet 80 metrów. To tam nabiera pewnych cech tych skał.

Wodociagi Słupsk zapewniają, że ich woda jest lepsza od tej butelkowanej, za co biorą pełną odpowiedzialność. Jest w końcu filtrowana, uzdatniana, a firma, co podkreśla, nie używa chloru, dzięki czemu woda jest również smaczna.

- Jest też bezpieczniejsza od tej butelkowanej, która badana jest przecież raz - mówi Paweł Czerwczak, technolog wody. - Nasza woda płynie i jest stale monitorowana. Do tego nowe badania ujawniają, że w wodzie butelkowanej pojawiają się związki plastiku. Nie wiemy, jaki to będzie miało wpływ na organizm, ale nie wróży to nic dobrego. Nasza woda jest też tańsza. Litr wody z kranu kosztuje mniej niż pół grosza. Pijąc ją codziennie przez miesiąc, wydamy ok. 20 groszy, kiedy za tę butelkowaną w sklepie zapłacimy 60--80 zł - mówi Czerwczak.

O czym trzeba pamiętać, jeśli zdecydujemy się na spożywanie surowej wody z sieci? Woda musi być świeża. Jak zalecają Wodociągi Słupsk, warto spuścić jej trochę z instalacji. Natomiast jeśli ktoś decyduje się na zainstalowanie filtrów, to nie należy zapominać o ich regularnym czyszczeniu i wymianie. Wiadomo, że nie powinno się też wystawiać wody na działanie promieni słonecznych. Jakość wody jest stale sprawdzana w kilkudziesięciu punktach kontrolnych i weryfikowana przez stację sanepidu.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 29

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anonim

To dobry pomysl z tymi kranami

G
Gość

Jakis zwyrol zostawil gluta na kraniku

G
Gość

Dzisiaj znowu brudna woda z kranu.

 

Smacznego.

R
Robert Be

Zostawie gila na kraniku

G
Gość
W dniu 29.03.2018 o 12:27, Spec napisał:

Jeden z niewielu dobrych pomysłów.Woda z kranu jest bezpieczna i musi spełniać restrykcyjne normy.Podlega stałej kontroli nie tylko na ujęciach,ale w różnych punktach sieci wodociągowej.

 

Tu nie chodzi o ujęcia wodne ale o stan instalacji, co jakiś czas mamy pękające rury a w tedy po awarii dłuuuuugo leci brudna woda.

S
Spec

Jeden z niewielu dobrych pomysłów.Woda z kranu jest bezpieczna i musi spełniać restrykcyjne normy.Podlega stałej kontroli nie tylko na ujęciach,ale w różnych punktach sieci wodociągowej.

G
Gość

Ta woda z poidełek to będzie tylko siedliskiem bakterii.. Ja to i tak kupuję dla dziecka moją pierwszą cisowiankę i zawsze do plecaka Zosi wkładam.. Także pić z takiego źródełka nie musi 

l
letycja
W dniu 25.03.2018 o 12:07, smartfire napisał:

   Woda z butelek plastikowych podobno nie jest taka super zdrowa. Piszą, że mogą być jakieś cząsteczki plastiku w takiej wodzie. Prościej i taniej pić wodę z kranu, ma bardzo dobre własności fizyko-chemiczne. Osady są minimalne, woda taka badana jest codziennie. Instalacja wodociągowa nie "ubogaca" wody pod względem bakteriologicznym, może zdarzyć się jedynie że niesie ze sobą osady z rur wodociągowych, które nie są groźne dla zdrowia.Filtrowanie wody przez wkładki filtracyjne, które są ze sznurka polipropylenowego, nie zabezpieczają wody przed skażeniem bakteriologicznym. Ale działają też jako osadnik zanieczyszczeń mechanicznych, więc cała woda przepływa przez to, co filtr gromadzi przez cały czas.Konkludując, woda w kranie ma dobre własności fizyko-chemiczne. Światem jednak rządzi pieniądz, więc sprzedaż filtrów jest zajęciem dochodowym, zatem dla niektórych każda metoda pozyskania klienta jest dobra. Moim zdaniem, szkoda pieniędzy na wyszukane filtry i wodę z butelek.  

 

Ciekawe jest to co piszesz, będę musiała zgłębić temat. Chociaż akurat te butelki są stosunkowo cienkie, ale zawsze można kupować wodę w szklanych opakowaniach. Co do wody z kranu mam barierę psychologiczną, bo co raz sanepid wydaje komunikat w różnych miastach, że woda jest skażona np. ecoli i się nie nadaje do spożycia a w przypadku wody butelkowanej nie słyszałam o takich przypadkach

G
Gość
W dniu 25.03.2018 o 13:09, Gość napisał:

Szlam był od proszku do prania i od płynów do płukania. Mechanizm działania dozownika w pralce polega na tym, że woda pod ciśnieniem sieci zabiera ze sobą porcję proszku i potem porcję płynu. Dzieję się tak, że wewnątrz pojemnika pozostają resztki produktów do prania i powodują osad galaretowatego szlamu w naczyniu i na ściankach.Masz rację, dokładnie ten sam szlam piłbyś ty i twoja rodzina, gdybyś kubkiem czerpał wodę z pojemnika pralki.Pralki Automatycznej-jakżeś sam z dumą wyżej wspomniał.   

 

Naucz się czytać ze zrozumieniem, to może życie będziesz miał łatwiejsze.

G
Gość
W dniu 22.03.2018 o 13:16, Gość napisał:

Ty mi tu nie pieprz bo jak napisałem wcześniej pralka automatyczna przestała się zatykać, przed zamontowanymi filtrami musiałem co 3-4 m-c wygarniać galaretowaty szlam z nad pojemnika gdzie woda wypłukuje proszek do prania. Dokładnie ten sam szlam piłbym ja i moja rodzina. 

 

Szlam był od proszku do prania i od płynów do płukania. 

Mechanizm działania dozownika w pralce polega na tym, że woda pod ciśnieniem sieci zabiera ze sobą porcję proszku i potem porcję płynu. Dzieję się tak, że wewnątrz pojemnika pozostają resztki produktów do prania i powodują osad galaretowatego szlamu w naczyniu i na ściankach.

Masz rację, dokładnie ten sam szlam piłbyś ty i twoja rodzina, gdybyś kubkiem czerpał wodę z pojemnika pralki.

Pralki Automatycznej-jakżeś sam z dumą wyżej wspomniał.

 
s
smartfire
W dniu 24.03.2018 o 16:39, letycja napisał:

Może to skłoni część rodziców, żeby dzieciom do szkoły nie kupować oranżady, coli czy innego dziadostwa, bo szkoda zębów. Swoim maluchom daję do plecaka moją pierwszą cisowiankę razem z drugim śniadaniem i ani jedno ani drugie nie ma nawet śladu próchnicy

 

Woda z butelek plastikowych podobno nie jest taka super zdrowa. Piszą, że mogą być jakieś cząsteczki plastiku w takiej wodzie.

 

Prościej i taniej pić wodę z kranu, ma bardzo dobre własności fizyko-chemiczne. Osady są minimalne, woda taka badana jest codziennie. Instalacja wodociągowa nie "ubogaca" wody pod względem bakteriologicznym, może zdarzyć się jedynie że niesie ze sobą osady z rur wodociągowych, które nie są groźne dla zdrowia.

Filtrowanie wody przez wkładki filtracyjne, które są ze sznurka polipropylenowego, nie zabezpieczają wody przed skażeniem bakteriologicznym. Ale działają też jako osadnik zanieczyszczeń mechanicznych, więc cała woda przepływa przez to, co filtr gromadzi przez cały czas.

Konkludując, woda w kranie ma dobre własności fizyko-chemiczne. Światem jednak rządzi pieniądz, więc sprzedaż filtrów jest zajęciem dochodowym, zatem dla niektórych każda metoda pozyskania klienta jest dobra. 

Moim zdaniem, szkoda pieniędzy na wyszukane filtry i wodę z butelek. 

G
Gość

Dzieci nie pijcie z poidełek po Robercie jesli wam zycie mile

l
letycja

Może to skłoni część rodziców, żeby dzieciom do szkoły nie kupować oranżady, coli czy innego dziadostwa, bo szkoda zębów. Swoim maluchom daję do plecaka moją pierwszą cisowiankę razem z drugim śniadaniem i ani jedno ani drugie nie ma nawet śladu próchnicy

G
Gość

niech się zrobi jakas awaria na sieci zamknięcie zaworów potem po paru godzinach puszczenie i mamy zapchane perlatory w bateriach oraz rudą wode którą biedroń proponuje mieszkańcom pic prosto z kranu stan sieci bywa fatalny

c
chrumek

Wodę u źródeł może mamy dobrą, ale stan instalacji wodociągowych pozostawia wiele do życzenia.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3