Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Tego mogłeś nie wiedzieć o kasztanach. Oto przesądy, w które wierzymy do dziś. Czym kasztany z parku różnią się od tych jadalnych?

Katarzyna Zawada
Katarzyna Zawada
W tej chwili obserwujemy dojrzewające owoce kasztanowca, powoli zaczną spadać z drzew.
W tej chwili obserwujemy dojrzewające owoce kasztanowca, powoli zaczną spadać z drzew. pixabay.com/Couleur
Kiedy pod nogami znajdziemy kasztany, to znak, że jesień zapukała do okien. Z brązowych kulek przedszkolaki będą tworzyć ludziki, a wielu dorosłych przezornie schowa je do kieszeni. Po co? Z owocami kasztanowca związanych jest wiele historii, część jest prawdą, ale niektóre stanowią mit. Co więc powinniśmy wiedzieć o darach jesieni?

Spis treści

Mówi się, że kasztanowiec przywędrował do Polski za sprawą króla Stefana Batorego. Drzewa wokół dworu miały chronić przed złem. Kwitnienie roślin rozpoczyna się wiosną, na przełomie kwietnia i maja, owoce w kolczastych łupinkach dojrzewają zaś w sierpniu i wrześniu. Gdy opadną wszystkie kule, liście zaczną brązowieć i także opadać.

Sezon na kasztany zazwyczaj rozpoczyna się na przełomie września i października, jednak w zależności od pogody niektóre spadają już w połowie września. W domach pełnią one funkcję dekoracyjną, ozdabiają jesienne stroiki lub położone luzem wypełniają salonowe półki. Coraz chętniej docenia się walory smakowe kasztanów jadalnych.

Czy kasztany zebrane na spacerze można jeść?

Kasztany, które przynosimy z parku, nie nadają się do jedzenia. Ich spożycie może powodować problemy żołądkowe. Warto też uważać na psy podczas jesiennych spacerów – zjedzenie zbyt dużej ilości brązowych owoców może spowodować u nich poważne problemy zdrowotne. W przypadku odmiany zwyczajnej kasztanowca skuteczne mogą być jedynie wyciągi z kasztanów – stosuje się je przy żylakach lub hemoroidach. Mogą mieć też wpływ na łagodzenie wszelkich obrzęków, a walory zapachowe wykorzystuje się w kosmetyce.

W kuchni wykorzystasz tylko kasztany jadalne. Wpływają na trawienie i pracę serca

W kuchni przybywa zwolenników walorów smakowych kasztanów. Trzeba jednak wiedzieć, że te, które zbieramy w każdym parku, różnią się od gatunku jadalnego. Spożywamy tylko owoce Castanea sativa, a nie popularnych w miejskiej przestrzeni Aesculus hippocastanum i Aesculus carnea. Kasztany jadalne najczęściej można spotkać na Pomorzu lub Dolnym Śląsku, zbiera się je na początku października.

Kasztany jadalne są źródłem węglowodanów, błonnika i wielu witamin. Dodają energii, wpływają korzystnie na układ krwionośny, regulują trawienie. Nie jada się ich na surowo, lecz dopiero po obróbce termicznej. Można je piec, smażyć, a nawet przetwarzać na mąkę. W smaku przypominają orzechy, lecz ich konsystencja jest bardziej zbita. Nie trzeba ich przyprawiać, świetnie smakują jako przekąska bez zbędnych dodatków.

Kasztany jadalne najlepiej kupować w sezonie, a więc w październiku i listopadzie. Dostępne są w sklepach i na targach. Dobrej jakości mają twardą i nienaruszoną brązową łupinkę, są ciężkie, a podczas potrząsania nie dają uczucia przemieszczania się wewnątrz okrywy. Lekkie lub poruszające się wewnątrz są prawdopodobnie przesuszone i stare. Można spożywać na surowo, po upieczeniu lub ugotowaniu w wodzie, albo na parze, informuje stronazdrowia.pl.

Kasztany na szczęście

Kto z nas choć raz nie miał w kieszeni płaszcza błyszczącej brązowej kulki? Nasze babki wierzyły, że posiadanie kasztanów zbiera złą energię, łagodzi stres. W niektórych domach do dziś panuje przekonanie, że w okresie jesiennym kasztan na szczęście musi być. Taki „amulet” co jakiś czas się wymienia, aby nowy miał pojemność na gromadzenie wszelkich niepowodzeń.

Podobnie wierzy się w moc kasztanów rozłożonych wokół sprzętów elektronicznych. Przyjęło się, że działają one jako naturalny pochłaniacz promieniowania elektromagnetycznego. Choć nie ma na to dowodów w nauce, ta teoria praktykowana jest w wielu polskich domach. Kulki swobodnie rozkłada się przy telewizorach lub komputerach. Przeciwnicy z nutą ironii obalają ten mit, twierdząc, że promieniowanie jest praktycznie wszędzie i nie zniweluje go nawet kosz pełen jesiennych darów natury.

Brązowe kulki można też znaleźć pod poduszką lub we wnętrzu kanapy. Ma to przynieść ukojenie i spokojny sen. Nie brakuje przeciwników tego przesądu. O ile dla niektórych kasztany pod łóżkiem są wybawieniem, dla niektórych stanowią zmorę. Zdarzają się opinie, że nadmiar owoców powoduje bóle głowy, migreny i obniżoną koncentrację.

Pająki nie lubią kasztanów. Fakt czy mit?

W krajach Zachodu kasztany mają działać jako odstraszacz na pająki. Insekty w większości reagują na intensywne zapachy, m.in. octu, cytryny czy cynamonu. Kasztany na ich drodze nie stanowią większej przeszkody, chyba że zostaną przepołowione i rozstawione w dużej ilości, wtedy jest szansa, że aromat podziała na nie zniechęcająco. Co ważne, zbiory muszą być świeże. Wysuszone owoce nie zdadzą się w walce ze stawonogami.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Raport WEI: Samochód konkurencyjny względem zbiorkomu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza