Top Gear Live na Stadionie Narodowym

tomZaktualizowano 
Na Stadionie Narodowym w Warszawie tysiące widzów oklaskiwało twórców niezwykłego, motoryzacyjnego show - Top Gear Live. Choć podziwia ich cały świat, to tego kultowego motoryzacyjnego show w naszej części Europy jeszcze nigdy nie było.

Sobotni pokaz był wydarzeniem roku dla fanów motoryzacji w Polsce. W Warszawie pojawił się słynny tercet z BBC: Jeremy Clarkson, James May i Richard Hammond, twórcy najbardziej popularnego programu motoryzacyjnego na świecie - Top Gear. Wraz z nimi na Stadion Narodowym zawitał legendarny Stig, a także setki niezwykłych samochodów. Przede wszystkim były dobra zabawa i emocje, które długo będziemy pamiętać.

Przed Narodowym tłumy zbierały się już od wczesnych godzin popołudniowych. "Przyjechałem z Ostrawy, nie mam biletu, ale musze to zobaczyć" - powiedział PAP Life umęczony podróżą Mirosław.

Show na żywo poprzedziły imprezy towarzyszące, m.in. długo wyczekiwane PIT Party, które obejrzało 15 tys. osób. Każdy znalazł tam coś dla siebie. Atrakcje można było śledzić najpierw na promenadzie wokół Stadionu Narodowego, później widowisko przeniosło się na jego płytę. Organizatory przygotowali 12 motoryzacyjnych stref tematycznych, w których znalazło się 300 wyjątkowych samochodów i motocykli.

Tysiące fanów zelektryzował pokaz driftu w wykonaniu polskich mistrzów "jazdy bokiem". Kuba Przygoński z Orlen Team wraz z Piotrem Więckiem Budmat Auto RB Team pokonywali tor w kontrolowanym poślizgu. Zanim na stadion weszły gwiazdy Top Gear Live, fani motoryzacji obejrzeli także m.in. rywalizację serii Porsche Supercup - zawrotnych prędkości nie brakowało. Pisk opon, palenie gumy, zapach spalin, głośna muzyka - miłośnicy motoryzacji byli wniebowzięci.W akcji w Warszawie zobaczyli m.in. Kubę Giermaziaka i Patryka Szczerbińskiego - gwiazdy Verva Racing Team oraz zespoły Porsche GT3 Team i Konrad Motorsport.Na zaimprowizowanym torze rywalizowali też zawodnicy reprezentujący Polskę w rajdzie Dakar. Adam Małysz z pilotem Rafałem Martonem oraz Marek Dąbrowski z Jackiem Czachorem. Sobotnia impreza była też okazją do zaprezentowania aut, które na codzień możemy podziwiać jedynie w salonach samochodowych. Pokazały się takie marki jak m.in. Mazda, Mercedes-Benz, Aston-Martin, Jaguar, Land Rover, Lotus i KTM. Nie zabrakło nawet Rolls-Royce'ów, Bentleyów, Ferrari i Lamborghini. Były też auta na swój sposób szczególne, m.in. driftowa, ponad 1000-konna, Toyota GT86 Kuby Przygońskiego oraz Budmat Auto RB Team.

Po kilkugodzinnej rozgrzewce, przyszła w końcu pora na danie główne - wieczorny pokaz Top Gear Live. To, co działo się na stadionie na oczach widzów, brało swój początek na pokładzie mobilnego studia, zbudowanego na silniku V8 Chevrolet Corvette. Atrakcji w tą chłodną, wrześniową noc nie brakowało.

"Jestem pierwszy raz w miejscu, gdzie widzę tylu Polaków na raz... odkąd wyjechałem z Londynu" - zaczął Clarkson w swoim stylu. Słynie z tego, że lubi wyśmiewać różne nacje i poszczególne marki samochodów. Kiedyś mocno oberwało się m.in. polskiemu Polonezowi. W sobotę na Stadionie Narodowym, (przy zamkniętym dachu), w ramach Top Gear Live, rywalizowały znane ze starożytnego Rzymu rydwany przystosowane przez zespół Top Gear do realiów XXI wieku. Zamiast koni, dwukołowe pojazdy ciągnęły skutery, a w roli woźniców wystąpili prezenterzy programu. Równie ciekawą atrakcją były zawody w motoryzacyjnej wersji curlingu.

Głównym punktem programu był jednak mecz Polska - Anglia. W piłkę grały - tu uwaga - samochody. Polska wygrała 6:3, a wszystkim bardzo się podobało. Wynik także. Był to finał imprezy. Zręczne manewry kierowców-piłkarzy robiły wrażenie.

"Piłka nożna i motoryzacja to przecież dwie z największych narodowych pasji Polaków" - przekonywali organizatorzy. Mieli rację. Skład drużyn tworzyli członkowie brytyjskiej ekipy Top Gear Live, a rozmiar piłki został dostosowany do wielkości aut. Około godz. 23.00 było już po wszystkim.

"A teraz kilka słów o bezpieczeństwie... Widzieliście tu tyle głupich manewrów, wiec wracając do domów, błagam Was... jedźcie szybko!!" - pożegnali się z warszawską publicznością prezenterzy z BBC.

Top Gear Live to wydarzenie wyjątkowe i elitarne. Show w Warszawie obejrzało ponad 57 tys. widzów, dla wielu chętnych zabrakło biletów. Spektakl był prowadzony w języku angielskim, ale uruchomiona została specjalna częstotliwość radiowa 95.1 MHz z tłumaczeniem angielsko-polskim. Sygnał można było odbierać poprzez własne telefony komórkowe z funkcją odbiornika radiowego lub zestawy radiowe VERVA Street Racing, które można było kupić na terenie imprezy.

Jak dotąd Top Gear Live zobaczyło ponad 1,75 miliona widzów na całym świecie. Podczas każdej trasy wykorzystuje się 135 ciężarówek, 3 statki, 1 samolot transportowy oraz ponad 150 zestawów opon. Widowisko zawojowało już liczne kraje, m.in. Australię, Holandię, Rosję, Republikę Południowej Afryki i Wielką Brytanię. Występ w Polsce był pierwszym w Europie Środkowej!

Występ ekipy Top Gear w Warszawie można uznać za historyczny. Nigdy wcześniej nie została wykorzystana cała płyta stadionu, a prowadzący po raz pierwszy prowadzili show na obiekcie o tak dużej pojemności.

Widzowie opuszczali Stadion Narodowy w dobrych nastrojach.

"Trzeba było wydać te 180 zł. Nie żałuję, było warto - powiedział PAP Life Paweł z Zamościa.

Show Top Gear Live zostało zorganizowane w ramach czwartej edycji Verva Street Racing organizowanego pod patronatem PKN Orlenu.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3