Tragiczny pożar w escape roomie w Koszalinie [4.01.2019]...

    Tragiczny pożar w escape roomie w Koszalinie [4.01.2019] Projektant escape roomu usłyszał zarzut. Nie przyznał się do winy

    Joanna Krężelewska

    Głos Koszaliński

    Aktualizacja:

    Głos Koszaliński

    Tragiczny pożar w escape roomie w Koszalinie (4.01.2019). 28-letni Miłosz S. usłyszał w niedzielę zarzut umyślnego stworzenia niebezpieczeństwa wybuchu pożaru w escape roomie, czym nieumyślnie miał doprowadzić do śmierci pięciu piętnastolatek, które zginęły w pożarze.
    W niedzielę mężczyzna został przesłuchany w Prokuratorze Okręgowej w Koszalinie.

    – Ogłoszony został mu zarzut, że w sposób umyślny doprowadził stworzenia niebezpieczeństwa wybuchu pożaru w obiekcie, gdzie znajdował się escape room i w taki sposób, nieumyślnie już, doprowadził do śmierci osób, które zginęły w pożarze, jaki wybuchł 4 stycznia tego roku - poinformował Ryszard Gąsiorowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

    Premier Mateusz Morawiecki: Powstanie raport z kontroli w escape roomach



    Zatrzymany jest krewnym osoby, na którą zarejestrowana była działalność.
    Najprawdopodobniej wnuczkiem kobiety. Jako podstawę zarzutu rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie wskazał to, że Miłosz S. był osobą faktycznie wykonującą czynności w ramach działalności gospodarczej.



    - Osobą, która przygotowywała wyposażenie pomieszczeń. Nie zwrócił uwagi na to, że nie ma tam właściwego ogrzewania obiektów i nie ma tam przede wszystkim dróg ewakuacyjnych - dodał.

    Minister po tragedii w Koszalinie: „to była śmiertelna pułapka”



    Podejrzanemu grozi do 8 lat więzienia.



    Interesy podejrzanego w tej sprawie reprezentują adwokaci Wiesław Breliński i Wojciech Janus.

    - Nasz klient jest zrozpaczony tym, co się stało. Do postawionych mu zarzutów nie przyznał się. Nie złożył wyjaśnień z uwagi na to, że nie jest w stanie psychicznie znieść ciężaru, który na niego spadł. Nie był w stanie praktycznie odnieść się do niczego, co jest podstawą stawianego mu zrzutu – powiedział wieczorem po wyjściu z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie mecenas Breliński.

    - W treści protokołu nasz klient złożył głębokie kondolencje dla rodzin ofiar. Powiedział, jak bardzo jest mu przykro i jak bardzo nie chciał tego skutku, który nastąpił. To było bardzo szczere, bo jest on na skraju załamania psychicznego w związku z tym, co się stało.



    W poniedziałek najprawdopodobniej do sądu wpłynie wniosek o stosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.

    – Nasz klient chce złożyć wyjaśnienia, ale dajmy mu szansę by wyartykułował wszystko, co powiedzieć pragnie – podkreślił mecenas Wiesław Breliński.

    Wada instalacji gazowej w escape roomie mogła być przyczyną pożaru



    Miłosz S. na policję zgłosił się sam. Zrobił to w piątkowy wieczór, gdy zobaczył doniesienia medialne o tragedii w escape roomie w Koszalinie.




    POLECAMY:

    Zachęcamy również do korzystania z prenumeraty cyfrowej Głosu Koszalińskiego




    Czytaj treści premium w Głosie Pomorza Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (3) forum.gp24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 PLUS POLECAMY

    Wideo