Trzy najgroźniejsze ataki cyberprzestępców podczas przedświątecznego szczytu zakupowego

AIPZaktualizowano 
Wciąż robimy głównie zakupy w sklepach i galeriach, ale wiele osób preferuje Internet.
Wciąż robimy głównie zakupy w sklepach i galeriach, ale wiele osób preferuje Internet. Robert Woźniak / Polska Press
W drugiej połowie grudnia skradziono dane ok. 2,2 mln klientów jednego z największych sklepów internetowych. Przed Świętami jesteśmy bardziej skorzy klikać pozorne okazje, korzystać z wątpliwych kuponów rabatowych, podawać swoje dane w zamian za upusty, otwierać podejrzane maile. Niestety ten mechanizm znają też cyberprzestępcy.

Szkody ponoszą prywatne osoby, ale i firmy – 46% pracujących przy komputerze przyznaje w badaniach, że wykorzystuje czas pracy na zakupy w internecie.

Ponad 90 proc. polskich internautów robi zakupy w sieci.

W okresie przedświątecznym agresywne akcje marketingowe i chęć zakupu prezentów w niższej cenie powodują, że tracimy ostrożność i jesteśmy bardziej podatni na ataki, często bardzo dobrze przygotowane psychologiczne.

Cyberprzestępcy chętnie wykorzystują łatwowierność i roztargnienie konsumentów. Niestety nie zawsze na wysokości zadania stają też firmy, w tym sklepy internetowe, obciążone w grudniu do granic możliwości.

- Grudniowe przesilenie zakupowe sprzyja potencjalnym atakom. Wystarczy, że w natłoku zleceń ktoś w sklepie internetowym nie zaktualizuje systemów ochronnych, nie wyloguje się z systemu z danymi, czy otworzy podejrzaną wiadomość będącą próbą włamania. Jako konsumenci nauczyliśmy się już chronić swoje portfele, np. podczas zakupów w galerii handlowej, ale zapominamy o ochronie danych, które często są bardziej wartościowe niż to co mamy w portfelu – mówi Wojciech Gołębiowski, dyrektor zarządzający Veronym, firmy zapewniającej chmurowe cyberbezpieczeństwo.

Dane 2,2 mln osób skradzione ze sklepu internetowego

18 grudnia Grupa Morele (właściciel sklepu Morele.net – jednego z większych, renomowanych sklepów internetowych) poinformowała o wycieku danych osobowych swoich klientów.
Hakerzy uzyskali dostęp do imion i nazwisk, adresów e-mail, numerów telefonu, oraz zaszyfrowanych haseł. Właściciel sklepu uspokaja, że sytuacja została opanowana i zaleca ostrożność oraz… zmianę danych logowania.

Nowe prawo pracy. Trzy ważne zmiany w kodeksie pracy od stycznia - wypłata wynagrodzeń i co jeszcze. By poznać szczegóły, kliknij w ten tekst

Skradzione informacje mogą zostać wykorzystane do prób wyłudzeń i do spamu reklamowego. Niestety na horyzoncie jest też znacznie poważniejsze niebezpieczeństwo - jeśli zaszyfrowane hasła (prawdopodobnie większość w formule MD5Crypt) zostaną przez hakera odkodowane, to w połączeniu z adresami e-mail mogą zostać wykorzystane do ataków na innych stronach, bo wielu użytkowników używa tej samej kombinacji loginu i hasła w różnych miejscach w sieci. Właściciel sklepu poinformował, że wdrożył już odpowiednie procedury i środki bezpieczeństwa. Szkoda, że tak późno.

- Pojawiają się informacje, że haker (lub hakerzy), którzy wykradli dane z wymienionego sklepu internetowego zażądali okupu. To częsty sposób działania cyberprzestępców. Włamują się do komputerów firmy, przejmują dane lub blokują do nich dostęp, a następnie domagają się okupu. Jego wysokość zazwyczaj wielokrotnie przekracza koszt solidnej cyberochrony, a straty wizerunkowe, jakie w takim przypadku mają miejsce, są jeszcze większe i wymierne, bo skutkują np. utratą klientów -- mówi Wojciech Gołębiowski z Veronym.

Twoja paczka czeka
W Polsce jest prawie 4 500 paczkomatów. Od stycznia do września tego roku zostało za ich pośrednictwem przekazanych aż 53 mln przesyłek, czyli prawie o połowę więcej niż rok wcześniej. W listopadzie i grudniu liczba przesyłek jest większa niż w pozostałych miesiącach. Tysiące osób codziennie dostaje e-maila informującego o zrealizowaniu dostawy zamówionego produktu. Zwykle są to wiadomości oczekiwane i pożądane. Wiedzą o tym oszuści, którzy podszywają się pod firmę InPost i popularną usługę Paczkomatów. Zmasowana akcja hakerów wysyłających fałszywe e-maile na temat oczekującej na odbiór paczki miała miejsce w połowie października, jednak z mniejszym nasileniem podobne wiadomości były wysyłane prawdopodobnie do grudnia. Kliknięcie w podany link skutkowało pobraniem złośliwego załącznika z wirusem.
Fałszywa wiadomość wyglądała nieco inaczej niż prawdziwa, ale żółto-czarna kolorystyka e-maila, typowa dla popularnych skrzynek na przesyłki, była bardzo sugestywna, a liczba paczek, jakie zamawiamy w świątecznym okresie i radość, że wyczekiwany zakup już dotarł to połączenie, które wyłącza ostrożność.

Odbiorca oczekuje na płatność

Tworzone przez hakerów strony łudząco podobne do bankowych to bardzo poważne zagrożenie dla naszych pieniędzy. Zazwyczaj wykorzystywane są razem z fałszywymi e-mailami wyglądającymi zupełnie jak te od banku (kolorystyka, nazwa banku, układ treści, język). Wiadomości informują np. o konieczności ponowienia przelewu, który nie przeszedł lub został cofnięty przez bank, ewentualnie sugerują konieczność dopłaty brakującej kwoty np. za przesyłkę. W wiadomości jest aktywny link, który w rzeczywistości kieruje do fałszywej strony. Zalogowanie się na niej prowadzi do przejęcia przez oszustów danych logowania, które mogą oni wykorzystać do wejścia na rzeczywiste konto. Czasem kliknięcie w taki link powoduje ściągnięcie i instalację na komputerze oprogramowania sczytującego litery i cyfry wstukiwane na klawiaturze, np. podczas logowania do różnych stron i profili.

- Przedświąteczne ataki dotyczyły przede wszystkim konsumentów, jednak jest dość oczywiste, że wielu z nich w natłoku przedświątecznych obowiązków część zakupów czy przelewów wykonywała z komputerów służbowych, także w czasie pracy. Pracodawcy powinni wziąć to pod uwagę i odpowiednio zabezpieczyć komputery w swoich firmach. Trzeba pamiętać, że takie ataki, nawet jeśli dokonywane są na prywatnych użytkowników, to fizycznie mają miejsce na firmowym sprzęcie. Nieostrożność i roztargnienie typowe dla przedświątecznego okresu zakupowego są więc często jak autostrada do zasobów firmowych – ostrzega Wojciech Gołębiowski z Veronym.

Wg badania firmy TimeCamp niemal co drugi Polak pracujący przy komputerze wykorzystuje czas pracy na zakupy w internecie (46%). Kosztuje to polskie przedsiębiorstwa wiele miliardów złotych. Czy styczeń będzie oznaczał wzrost ostrożności podczas zakupów internetowych? Niekoniecznie, wkrótce zaczyna się przecież sezon poświątecznych wyprzedaży.

Chcesz być dobrze poinformowany w tematach budżetu domowego, prowadzenia biznesu i ważnych zmian w prawie? Kliknij w ten tekst i polub nas na Facebooku! Naprawdę warto!

polecane: 60 Sekund Biznesu: Niemcy najważniejszym partnerem handlowym.

Wideo

Materiał oryginalny: Trzy najgroźniejsze ataki cyberprzestępców podczas przedświątecznego szczytu zakupowego - Strefa Biznesu

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3