Urząd Morski rozstrzygnął przetarg na pogłębianie torów wodnych

Fot. Łukasz Capar
Pogłębiarka z Gdańska mogła wychodzić w morze tylko przy niskiej fali. Dlatego wejście do portu w Ustce udrożniła dopiero po dwóch tygodniach prac.
Pogłębiarka z Gdańska mogła wychodzić w morze tylko przy niskiej fali. Dlatego wejście do portu w Ustce udrożniła dopiero po dwóch tygodniach prac. Fot. Łukasz Capar
Zamiast planowanych czterech dni, awaryjne pogłębianie usteckiego portu trwało aż dwa tygodnie. Ale wykonawca i tak może być zadowolony: wygrał właśnie przetarg na roboty czerpalne we wszystkich środkowopomorskich portach, warte 11,4 mln zł.

Konsorcjum, które zwyciężyło w przetargu, tworzą polska firma Przedsiębiorstwo Robót Czerpalnych i Podwodnych z Gdańska oraz niemiecka Detlef Hegemann i duńska Rohde Nielsen. PRCiP już od dwóch tygodni trzyma w Ustce swój sprzęt.

Ich pogłębiarka została ściągnięta tu w trybie alarmowym z Gdańska w połowie stycznia, gdy okazało się, że piasek wydobyty w 2008 roku przez firmę holenderską Van den Herik i wysypany na plażę wschodnią został wypłukany przez fale i przetransportowany przez prąd morski z powrotem na tor wodny u wejścia do portu. Trzeba było pilnie wydobyć 16 tys. metrów sześciennych piachu, bo większe kutry nie mogły wyjść w morze ani z niego wrócić.

Prace, planowane na cztery dni, zajęły jednak gdańszczanom ponad dwa tygodnie. - Bo ta pogłębiarka ma małą dzielność morską. Właściwie nadaje się tylko na jeziora - wyjaśnia Jerzy Wiśniewski, zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Słupsku. - Gdy wysokość fali przekroczy pół metra, nie może opuścić portu. Przez te dwa tygodnie warunki były nie najlepsze i dlatego te prace trwały tak długo.

Mimo długiego okresu realizacji styczniowego zlecenia, to jednak właśnie konsorcjum tworzone przez PRCiP wygrało przetarg na pogłębianie w 2009 roku portów w Łebie, Ustce, Darłowie i w Kołobrzegu oraz redy w Dźwirzynie. Największy zakres prac przewidziano w tym roku w Darłowie i w Ustce, gdzie ma być wydobyte z dna po 100 tys. metrów sześciennych piachu. Kolejne 100 tys. kubików przypadnie łącznie na pozostałe porty: Łebę, Kołobrzeg, Dźwirzyno oraz być może także na Rowy.

Jak dowiedzieliśmy się w Urzędzie Morskim w Słupsku, zwycięskie konsorcjum zaproponowało najkorzystniejszą cenę za jeden metr sześcienny wydobytego piachu: 38 zł. Drugi oferent, holenderska firma Van den Herik, która od trzech lat pogłębiała środkowopomorskie porty, chciała za metr aż 47,50 zł.

Wyeliminowanie Holendrów oznacza prawdopodobnie koniec ich planów budowy w Ustce wielkiej mariny jachtowej. O tym pomyśle głośno było trzy lata temu, gdy Van den Herik wygrał przetarg na roboty czerpalne w środkowopomorskich portach. Niestety, później działalność Holendrów była źle oceniana m.in. przez Urząd Morski w Słupsku i przez Najwyższą Izbę Kontroli. NIK w 2008 roku zarzucił im, że nie wykonali pełnego zakresu kontraktu.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
Jak się sprawuje UM w oczyszczalni co dziennie nower fakty - ciekawostki Gawłowski Krzywopłoty, Duda Workserwis Koparka na Barce
Dodaj ogłoszenie