W Bytowie powstanie poradnia kardiologiczna

Andrzej Gurba
Aldona Kwaśkiewicz, odbywająca staż lekarski, przy aparacie do badania echa serca.
Aldona Kwaśkiewicz, odbywająca staż lekarski, przy aparacie do badania echa serca. Fot. Andrzej Gurba
Dobra wiadomość dla mieszkańców powiatu bytowskiego. W szpitalu tworzona jest poradnia kardiologiczna.

Zarówno w bytowskiej, jak i miasteckiej części powiatowego szpitala nie ma nie tylko oddziałów kardiologicznych, ale nawet poradni. To się zmieni.

- Tworzymy poradnię kardiologiczną w Bytowie. Zgodziła się na nią zarówno rada społeczna szpitala, jak i kilka dni temu rada powiatu - mówi Lech Wiszniowski, zastępca dyrektora Szpitala Powiatu Bytowskiego.

Organizowaniem poradni zajmuje się kardiolog Henryk Juszczyński, który niedawno został zatrudniony w bytowskim szpitalu. - Sprzęt, który tu zastałem pozwala na zorganizowanie poradni na bardzo przyzwoitym poziomie. Czekamy tylko na bieżnię do prób wysiłkowych i ruszamy - oznajmia Juszczyński, który dwa lata był na kontrakcie w Londynie, a wcześniej pracował w Sopocie.

Na potrzeby poradni kilka miesięcy temu został zakupiony aparat do echa serca.
Dzięki temu na miejscu można wykonać na przykład diagnozę przed plastyką naczyń serca. Do tej pory szpitalni pacjenci byli wożeni do szpitali w Słupsku i Kościerzynie, gdzie są oddziały kardiologiczne. Po uruchomieniu poradni z takich badań będą mogli korzystać także pacjenci spoza szpitalnych łóżek.

Szpital Powiatu Bytowskiego w wynegocjowanym kontrakcie na 2009 rok nie ma poradni kardiologicznej.

- Liczymy, że uda się nam go wynegocjować w trakcie roku - oznajmia Wiszniowski.
Zarówno na oddziale wewnętrznym w Bytowie, jak i Miastku działają tzw. odcinki kardiologiczne. To kilka łóżek w osobnych salach. - Wykorzystywaliśmy w naszej pracy aparat USG do badań serca, ale do czasu przyjścia doktora Juszczyńskiego, nikt nie miał uprawnień do opisów badań, a więc był to problem - mówi Teresa Łącka, ordynator oddziału wewnętrznego szpitala w Bytowie.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
marcelina

A cóż to za szpital jeden budynek barak do czasu przemian do 1999 roku, teraz pęka w szwach nawet kardiologia powstaje gdzie kiedyś nie było połowy oddziałów, w Miastku jest piękny szpital duży jak klinika wygląda dlatego polityka obecnej bytowskiej władzy jest zniszczyć bo pękają z zazdrości, żeby dało by się budynki przenieść do Bytowa. Dziady , dziady

m
moris
W dniu 18.01.2009 o 14:36, beata napisał:

w odpowiedzi żałosnemu morisowi Szkoda , że w bytowskim szpitalu nie ma oddziału psychiatrycznego .


w odpowiedzi żałosnej beacie.
- W bytowskim szpitalu, jest to samo co w bytowskim powiecie - czyli s.f. kila i mogila.
Ty natomiast o zdrowie nawet się nie módl, bo w bytowskim szpitalu takiego przypadku i tak nie wyleczą. Takie dolegliwości z powodzeniem leczą w MIASTKU.
b
beata

w odpowiedzi żałosnemu morisowi
-módl się synu o zdrowie , bo na rozum za póżno . Szkoda , że w bytowskim szpitalu nie ma oddziału psychiatrycznego . Mógłbyś skorzystać...

c
cardios

Ta Pani będzie tam leczyć? Ma warunki, oddech pełna piersią, uratuje to chorych na serduszko, no nie pani?

m
moris

Tak jak z dziada nigdy nie będzie pana, tak z bytowskiej umieralni prawdziwego szpitala. Trafić do bytowskiego szpitala, to znaczy to samo co zgoda na samobójstwo pod nadzorem.

Dodaj ogłoszenie