W czwartek w "Głosie": Zmienią oznakowanie na rondach w Słupsku

Redakcja
W czwartek w "Głosie": Zmienią oznakowanie na rondach w Słupsku.
W czwartek w "Głosie": Zmienią oznakowanie na rondach w Słupsku.
Udostępnij:
Urząd Marszałkowski w Gdańsku wystąpił do władz Słupska o zmianę oznakowania nowych rond na ulicy Grunwaldzkiej. To efekt dociekliwości słupszczanina Jacka Kaźmierskiego i naszych publikacji.

Chcesz dowiedzieć się więcej o sprawie? Zapraszamy do lektury czwartkowego"Głosu". W gazecie znajdziesz również inne ciekawe artykuły:

Dawny prezes APR wzywa prezydenta do zapłaty
Przeprosin, sprostowania i pieniędzy żąda od prezydenta Macieja Kobylińskiego Tomasz Ziomek, były prezes APR Ziemia Słupska. Twierdzi, że pre- zydent skłamał i naruszył jego dobre imię na ostatniej sesji rady miejskiej.

Sprawa śmierci w Zadrach. Badania wyjaśnią, co działo się z dzieckiem
46-letnia Grażyna S., która ma zarzut zabójstwa dziecka i jej 20-letni syn Norbert S., który podejrzany jest o grożenie świadkowi oraz o pomoc w ukryciu ciała, są już w areszcie śledczym. Badania wyjaśnią, co działo się z dzieckiem.

Miejskie dziury w strefie
Kierowcy narzekają na stan nawierzchni na ul. Braci Staniuków. Bezpiecznie się nie da już przejechać przez przejazd kolejowy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Prusti
Czytam i przecieram oczy Skoro to my wymyślamy przepisy, to proszę nam tu napisać czarno na białym który przepis PORD zabrania jazdy wokół wyspy ronda dowolnym pasem ruchu o ile nie wprowadzono strzałek segregujących ruch? Tylko proszę nie robić ogólnych odwołań a konkretnie podać paragraf na podstawie którego nie mogę - trzymając się swojego (dowolnego) pasa - jechać wokół wyspy. Otóż nie ma takiego przepisu, co nie oznacza jednocześnie, że jazda wokół wyspy prawym pasem jest dobrą praktyką.

Gdańska policja w sposób bardzo ryzykowny karze kierowców objeżdżających ronda prawym pasem. Ryzykowny bo tak naprawdę nie mają paragrafu, z którego mogliby bezpośrednio przywalić mandat.
Zgadzam się w 100%. Pozdrawiam.
P
Prusti
O absurdach na tej stronie niech świadczy cytat:
"Skręcającnarondziewlewo:
- włącz lewy kierunkowskaz (na małych i średnich rondach) i podjedź do ronda lewym pasem;"
Pomijając moją wcześniejsza uwagę co znaczy skręt w lewo to prawdziwym kuriozum jest stwierdzenie, że włączamy lewy kierunkowskaz na małych i średnich rondach. Tu pan Bogumił przeszedł już sam siebie. Skąd on wytrzasnął pojęcia małe i średnie rondo. I wg jakich kryteriów mamy oceniać czy rondo jest małe, średnie czy duże?
Dokładnie tak. Dociekliwi znaleźliby jeszcze kilka uchybień.
A
Andy
Link do stronki Pana Bogumiła
www.ronda.info.pl

O absurdach na tej stronie niech świadczy cytat:
"Skręcającnarondziewlewo:
- włącz lewy kierunkowskaz (na małych i średnich rondach) i podjedź do ronda lewym pasem;"
Pomijając moją wcześniejsza uwagę co znaczy skręt w lewo to prawdziwym kuriozum jest stwierdzenie, że włączamy lewy kierunkowskaz na małych i średnich rondach. Tu pan Bogumił przeszedł już sam siebie. Skąd on wytrzasnął pojęcia małe i średnie rondo. I wg jakich kryteriów mamy oceniać czy rondo jest małe, średnie czy duże?
A
Andy
Pan Jacek pisze i pisał zawsze wyraźnie (jak i ja zresztą), że należy przestrzegać obowiązujących przepisów i zasad jak np. wspomniane wyżej zajmowanie odpowiednio wcześnie lewego pasa przed skrętem w lewo na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym

Tylko, że pan Jacek pisze bzdury. Skręt w lewo na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym oznacza objazd wysepki zgodnie z ruchem wskazówek zegara czego zabrania znak C-12 o czym wspomina nawet pan Jacek w innym wątku. Na rondzie można jechać tylko na wprost lub skręcać w prawo.
P
Prusti
Panie Jacku, zdaje się, że Pan Leśniewski w swoich materiałach ma takie samo zdanie jak ja. Nie mniej jednak wychwyciłem kilka conajmniej dziwnych teorii tegoż Pana. Przyznam, że z powodu późnej godziny i zmęczenia mogłem co nieco przeoczyć, ale oto one. W temacie klasycznych, dwupasmowych rond, Pan Leśniewski zaleca zjeżdżanie prawym pasem - poprawnie. Podpowiada jak zajmować pasy - poprawnie (przypominam, że nigdzie nie napisałem, że nie należy ułatwiać sobie życia w ten sposób, jednak nie zmienia to faktu, że na klasycznym rondzie pozostawione jest to woli kierowcy - może zmieniać pasy, będąc już na rondzie, do woli, oczywiście przestrzegając przy tym przepisów). Niemniej jednak, dalej Pan Leśniewski dopuszcza opuszczenie ronda lewym pasem. Cytuję: "Kiedy obok ciebie jedzie inny pojazd i nie masz możliwości zmiany pasa ruchu, obserwuj czy pojazd obok też zjeżdża z ronda. Jeśli tak, wybierz lewy pas i zjeżdżaj razem z nim, każdy swoim pasem. Jeśli jednak jedzie niewłaściwie wokół wyspy ronda – musisz go przepuścić – ustąp mu pierwszeństwa przejazdu." Czy to jest ta przejrzystość, o którą każdemu z nas chodzi? Wyobrażam już sobie kierowcę na lewym pasie, próbującego w ten sposób opuścić rondo i machającego głową na lewo i prawo, nerwowo zerkając w lusterko i boczne szyby, przy okazji tylko patrzącego się przed siebie. Ponadto, jak do takiej sytuacji ma się przepis, że po skręcie możemy zając dowolny pas na drodze, na którą wjechaliśmy? Pan Leśniewski mówi, że kierowca, który objeżdża rondo prawym pasem łamie przepisy i ryzykuje mandatem, natomiast kawałek dalej pisze:
"Zjeżdżając z ronda z lewego, wewnętrznego pasa w przypadku kolizji z autem, które jedzie prawym pasem dookoła wyspy, ponosisz konsekwencje - jesteś sprawcą kolizji." Czyżby zaprzeczenie samemu sobie? Panie Jacku, myślę, że zgodzimy się w tym, że ronda powinny być osobno opisane i sklasyfikowane w kodeksie drogowym i dopiero to rozwieje wszystkie wątpliwości. Co do zamieszczonego przeze mnie materiału z koszalińskim policjantem - wiele kwestii w jego wypowiedzi budzi również moje wątpliwości, jednak chodzi głównie o kwestię ronda solidarności, reszty jego wypowiedzi proszę nie utożsamiać ze mną pozdrawiam.
O
Obywatel
Panie Jacku, pozwoliłem sobie kilka postów powyżej wstawić link do opini policjanta z Koszalina na temat klasycznego ronda. Choć opinia to złe słowo, bo w kwestii przepisów drogowych nie powinno takowe występować. Wracając do tematu: w swojej wypowiedzi używa Pan argumentu zajmowania właściwego pasa przed wjazdem na rondo. Proszę mi powiedzieć, czy w swoich racjach pamięta Pan o tym, że rondo może mieć dużo więcej zjazdów i wjazdów niż 4? Tak samo na samym rondzie można spotkać więcej pasów ruchu aniżeli 2. Wynika stąd pytanie "co to znaczy jechać w lewo na rondzie?" - przypominam, że piszę o sytuacji kiedy rondo ma powiedzmy 6 zjazdów. Mówiąc o rondzie mówię właśnie o rondzie klasycznym, czyli miejscu, w którym ruch odbywa się wokół wyspy, bez ustalonych kierunków jazdy z danych pasów. W takim przypadku dozwolona jest jazda każdym pasem, ale opuszczenie ronda możliwe jest tylko i wyłącznie z prawego, skrajnego pasa, bez względu na to, czy jest to 1,2 czy 6 zjazd. Pamiętać należy, że przed jakąkolwiek zmianą pasa należy zasygnalizować ten manewr i ustąpić pierwszeństwa jadącemu pasem, na który chcemy wjechać. Te przepisy są proste, jasne i zgodne z kodeksem, naprawdę nie rozumiem, gdzie można doszukać się jakichś komplikacji. Pozostałe ronda w mieście są oznakowane i mają wydzielone pasy i kierunki ruchu, ale to nie oznacza, że jest to jedyne, słuszne rozwiązanie a zwłaszcza nie będzie miało zastosowania w przypadku, o którym piszę, czyli większej ilości zjazdów. Mówi Pan o jeździe "w lewo" prawym pasem. Na rondzie ciężko mówić o "skręcie w lewo" ponieważ z ronda się zjeżdża, i to w dodatku wykonując skręt w prawo. Stąd właśnie teoria "prostowania rond", która według mnie jest słuszna. Oczywiście oznakowanie i wydzielone pasy w niektórych przypadkach się sprawdzają i tak również jest w Słupsku, ale proszę nie krytykować klasycznych rond tylko dlatego, że słupszczanie wcześniej się z takowymi nie zetknęli. Jest to prawidłowe rondo i wbrew pozorom jazda po nim jest bardzo prosta i bezpieczna, jednak na ich przykładzie widać dokładnie, że słupscy kierowcy, a nawet władza i ludzie odpowiedzialni za ruch, nie znają przepisów!

DOKŁADNIE tak jak piszesz - trafniej bym tego nie ujął. Koszaliński policjant również - jak najbardziej ma rację.

Panie Prusti, jednym z problemów "prostowaczy rond" jest to, że wymyślają nieistniejące przepisy i zasady w celu poparcia własnych teorii!

Czytam i przecieram oczy Skoro to my wymyślamy przepisy, to proszę nam tu napisać czarno na białym który przepis PORD zabrania jazdy wokół wyspy ronda dowolnym pasem ruchu o ile nie wprowadzono strzałek segregujących ruch? Tylko proszę nie robić ogólnych odwołań a konkretnie podać paragraf na podstawie którego nie mogę - trzymając się swojego (dowolnego) pasa - jechać wokół wyspy. Otóż nie ma takiego przepisu, co nie oznacza jednocześnie, że jazda wokół wyspy prawym pasem jest dobrą praktyką.

Gdańska policja w sposób bardzo ryzykowny karze kierowców objeżdżających ronda prawym pasem. Ryzykowny bo tak naprawdę nie mają paragrafu, z którego mogliby bezpośrednio przywalić mandat. Jakakolwiek 'wina' nie jest w tym wypadku oczywista i w sądzie mogliby mieć problem. Z to na baranów zjeżdżających z klasycznego ronda z pasa wewnętrznego - jeśli w tym momencie dojdzie do kolizji z autem jadącym pasem zewnętrznym - jest jasny i przejrzysty paragraf - winny jest w/w baran. I wy wszyscy dobrze o tym wiecie! Więc w tym momencie pytam: dlaczego w przypadku takiej kolizji winę ponosi opuszczający rondo z pasa wewnętrznego a nie ten jadący w kółko prawym pasem, skoro to ten drugi wg was robi coś nie tak?
s
sękacz
Panie Jacku, pozwoliłem sobie kilka postów powyżej wstawić link do opini policjanta z Koszalina na temat klasycznego ronda. Choć opinia to złe słowo, bo w kwestii przepisów drogowych nie powinno takowe występować. Wracając do tematu: w swojej wypowiedzi używa Pan argumentu zajmowania właściwego pasa przed wjazdem na rondo. Proszę mi powiedzieć, czy w swoich racjach pamięta Pan o tym, że rondo może mieć dużo więcej zjazdów i wjazdów niż 4? Tak samo na samym rondzie można spotkać więcej pasów ruchu aniżeli 2. Wynika stąd pytanie "co to znaczy jechać w lewo na rondzie?" - przypominam, że piszę o sytuacji kiedy rondo ma powiedzmy 6 zjazdów. Mówiąc o rondzie mówię właśnie o rondzie klasycznym, czyli miejscu, w którym ruch odbywa się wokół wyspy, bez ustalonych kierunków jazdy z danych pasów. W takim przypadku dozwolona jest jazda każdym pasem, ale opuszczenie ronda możliwe jest tylko i wyłącznie z prawego, skrajnego pasa, bez względu na to, czy jest to 1,2 czy 6 zjazd. Pamiętać należy, że przed jakąkolwiek zmianą pasa należy zasygnalizować ten manewr i ustąpić pierwszeństwa jadącemu pasem, na który chcemy wjechać. Te przepisy są proste, jasne i zgodne z kodeksem, naprawdę nie rozumiem, gdzie można doszukać się jakichś komplikacji. Pozostałe ronda w mieście są oznakowane i mają wydzielone pasy i kierunki ruchu, ale to nie oznacza, że jest to jedyne, słuszne rozwiązanie a zwłaszcza nie będzie miało zastosowania w przypadku, o którym piszę, czyli większej ilości zjazdów. Mówi Pan o jeździe "w lewo" prawym pasem. Na rondzie ciężko mówić o "skręcie w lewo" ponieważ z ronda się zjeżdża, i to w dodatku wykonując skręt w prawo. Stąd właśnie teoria "prostowania rond", która według mnie jest słuszna. Oczywiście oznakowanie i wydzielone pasy w niektórych przypadkach się sprawdzają i tak również jest w Słupsku, ale proszę nie krytykować klasycznych rond tylko dlatego, że słupszczanie wcześniej się z takowymi nie zetknęli. Jest to prawidłowe rondo i wbrew pozorom jazda po nim jest bardzo prosta i bezpieczna, jednak na ich przykładzie widać dokładnie, że słupscy kierowcy, a nawet władza i ludzie odpowiedzialni za ruch, nie znają przepisów!

Panie Prusti, jednym z problemów "prostowaczy rond" jest to, że wymyślają nieistniejące przepisy i zasady w celu poparcia własnych teorii!
Pan Jacek pisze i pisał zawsze wyraźnie (jak i ja zresztą), że należy przestrzegać obowiązujących przepisów i zasad jak np. wspomniane wyżej zajmowanie odpowiednio wcześnie lewego pasa przed skrętem w lewo na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym i się do nich stosować - bo są logiczne i bezpieczne! A bezpiecznie będzie jedynie wtedy kiedy wszyscy będą przewidywalni bo będą robić tak samo!
Dla poparcia mojego zdania wyłuskam nieprawidłowości w pana myśleniu"
- Bez względu na ilość dróg łączących się na skrzyżowaniu, 'zmieniamy kierunek' zawsze wtedy gdy musimy skręcić kierownicą i pojechać w innym kierunku niż się poruszaliśmy wcześniej - aby pojechać drogą inną niż ta którą przyjechaliśmy (i to właśnie robimy na każdym skrzyżowaniu).
- Z ronda się NIE "zjeżdża", tylko ewentualnie opuszcza skrzyżowanie. I nigdzie w przepisach nie jest napisane że wiąże się to w dodatku zawsze ze skrętem w prawo! Wszelkie zmiany kierunku (skręty) i związana z tym konieczność sygnalizowania tego manewru wiąże się z geometrią drogi, a nie z wymyślonej zasady, że "zjeżdżamy z ronda"!
J
Jacek Kaźmierski
Link do stronki Pana Bogumiła
www.ronda.info.pl
J
Jacek Kaźmierski
Panie Prusti jeszcze raz podkreślam, że ronda klasyczne nie są tu problemem, problemem jest zajmowanie właściwego pasa przez kierujących, naganne jest kreowanie poglądu, że rondo jest jakimś niezwykłym skrzyżowaniem, gdzie nie obowiązuje Art. 22 ust. 2 Ustawy PORD i Art. 16 Konwencji Wiedeńskiej, skrzyżowanie to skrzyżowanie, ilość wjazdów czy zjazdów nie ma znaczenia, skoro można jeździć z prawego w lewo, to czemu nie z lewego w prawo?
Proponuje Panu zapoznanie się z materiałami jakie zgromadził na swojej stronie Pan Bogumił Leśniewski. Po co budować ronda wielopasmowe, zamiast zmniejszać ilość punktów kolizyjnych, zwiększamy ich ilość.
Co do Koszalina to niedawno na tym forum wypowiadał się projektant Pan Sontowski warto by było się zapoznać, wiem, że Województwie Zachodnio-pomorskim dominuje teoria „Prostowaczy” ze względu na ronda w Szczecinie, które nie należą do bezpiecznych.
P
Prusti
Panie Jacku, pozwoliłem sobie kilka postów powyżej wstawić link do opini policjanta z Koszalina na temat klasycznego ronda. Choć opinia to złe słowo, bo w kwestii przepisów drogowych nie powinno takowe występować. Wracając do tematu: w swojej wypowiedzi używa Pan argumentu zajmowania właściwego pasa przed wjazdem na rondo. Proszę mi powiedzieć, czy w swoich racjach pamięta Pan o tym, że rondo może mieć dużo więcej zjazdów i wjazdów niż 4? Tak samo na samym rondzie można spotkać więcej pasów ruchu aniżeli 2. Wynika stąd pytanie "co to znaczy jechać w lewo na rondzie?" - przypominam, że piszę o sytuacji kiedy rondo ma powiedzmy 6 zjazdów. Mówiąc o rondzie mówię właśnie o rondzie klasycznym, czyli miejscu, w którym ruch odbywa się wokół wyspy, bez ustalonych kierunków jazdy z danych pasów. W takim przypadku dozwolona jest jazda każdym pasem, ale opuszczenie ronda możliwe jest tylko i wyłącznie z prawego, skrajnego pasa, bez względu na to, czy jest to 1,2 czy 6 zjazd. Pamiętać należy, że przed jakąkolwiek zmianą pasa należy zasygnalizować ten manewr i ustąpić pierwszeństwa jadącemu pasem, na który chcemy wjechać. Te przepisy są proste, jasne i zgodne z kodeksem, naprawdę nie rozumiem, gdzie można doszukać się jakichś komplikacji. Pozostałe ronda w mieście są oznakowane i mają wydzielone pasy i kierunki ruchu, ale to nie oznacza, że jest to jedyne, słuszne rozwiązanie a zwłaszcza nie będzie miało zastosowania w przypadku, o którym piszę, czyli większej ilości zjazdów. Mówi Pan o jeździe "w lewo" prawym pasem. Na rondzie ciężko mówić o "skręcie w lewo" ponieważ z ronda się zjeżdża, i to w dodatku wykonując skręt w prawo. Stąd właśnie teoria "prostowania rond", która według mnie jest słuszna. Oczywiście oznakowanie i wydzielone pasy w niektórych przypadkach się sprawdzają i tak również jest w Słupsku, ale proszę nie krytykować klasycznych rond tylko dlatego, że słupszczanie wcześniej się z takowymi nie zetknęli. Jest to prawidłowe rondo i wbrew pozorom jazda po nim jest bardzo prosta i bezpieczna, jednak na ich przykładzie widać dokładnie, że słupscy kierowcy, a nawet władza i ludzie odpowiedzialni za ruch, nie znają przepisów!
X
XXX
Sprostowanie: Nie chodziło o Emkę, tylko Kino Rejs.
X
XXX
Witam, Proszę GP o sprawdzenie sprawy o której już pisano na jej łamach. Chodzi o wyjazd z Lidla przy ul. 3-ego maja. Z tego wyjazdu nie można wyjechać na lewy pas, bo przed przejściem dla pieszych jest namalowana na jezdni długa linia ciągła, która to formalnie uniemożliwia. Ktoś tam z infrastruktury miejskiej tłumaczył, że tak jest zgodnie z przepisami i tak musi zostać. Uniemożliwia to jednak normalny wjazd na rondo, gdy kierowca chce jechać w Sobieskiego w kierunku ul. Szczecińskiej.
Analogiczne sytuacje występują przed rondami na skrzyżowaniu ulic Wolności i Kopernika oraz 3-ego maja i Leszczyńskiego. W tym pierwszym przypadku wyjeżdżając z ulicy Stanisława Staszica skręcając w prawo można od razu zająć miejsce na lewym pasie do ronda i jechać w Kopernika w kierunku na Ustkę lub zawrócić. Tutaj jest linia przerywana, a nie ciągła i też jest to zgodne z przepisami? W drugim przypadku wyjeżdżając z parkingu pod Emką też przed przejściem przed rondem jest linia przerywana i wyjeżdżając z parkingu w prawo można od razu ustawić się na lewym pasie i jechać w lewo w ul. Wazów. Więc wychodzi, że w omawianym przypadku tylko linia ciągła, a w dwóch pozostałych przerywana. Skoro tam można przerywane linie robić, to dlaczego przy Lidlu nie można?! Odległości od ronda, pasy itp. są mniej więcej jednakowe i sytuacje są jak najbardziej analogiczne. Proszę jeszcze raz o poruszenie tego tematu.
J
Jacek Kaźmierski
Dziękuje Panu Obywatelowi za kąśliwą uwagę pod moim adresem.
Przypomnę wszystkim, że nie wnioskowałem o zmianę oznakowania, to jest intencja Urzędu Marszałkowskiego. Dla mnie problemem jest sposób pokonywania ronda przez niektórych kierujących. Głównym i jedynym problemem jest zajmowanie niewłaściwego pasa ruchu przed wjazdem na rondo, jeżeli niektórzy Słupszczanie i inni kierowcy nie mogą pojąć że nie wolno zajmować prawego pasa przed wjazdem na rondo z zamiarem jazdy w lewo, to na pewno inicjatywa UM jest słuszna, gdyby nie było "Prostowaczy Rond" wśród nas nie było by problemu. Teoria "Prostowania Rond" upadła nie poparł jej, żaden organ odpowiedzialny za BRD z wyjątkiem Słupskiego WORD, co moim zdaniem jest niedopuszczalne, żeby Osoby odpowiedzialne za BRD w naszym mieście miały inne stanowisko jak władze centralne i samorządowe.
Jeżeli ktoś ma twarde argumenty, że "Prostowanie Rond" ma sens to zapraszam do merytorycznej dyskusji na portalach specjalistycznych np. www.prawojazdy.com.pl jeżeli natomiast ma być to dyskusja w stylu "nie, bo nie" to nie ma to sensu. Jak ktoś jest odporny na argumenty to jego problem.
g
gsl
ujednolicić zasady ruchu okrężnego na słupskich rondach i to wszystko w temacie.
G
Gość
Bardzo dobrze,bo ci wspaniali kierowcy poruszają po tych rondach jak chcą i każdy o zgrozo inaczej.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie