W Miastku ktoś oblał koty klejącą i żrącą substancją!

    W Miastku ktoś oblał koty klejącą i żrącą substancją!

    zida

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Jeden kot ma się lepiej, drugi niestety uciekł.

    Jeden kot ma się lepiej, drugi niestety uciekł. ©Stowarzyszenie Kundelek Miastko

    Stowarzyszenie Bezdomny Kundelek z Miastka otrzymało zgłoszenie, że przy ulicy Kowalskiej w Miastku, ktoś chce pozbyć się bezdomnych kotów. Jak wynikało z informacji prawdopodobnie jeden z sąsiadów postanowił oblać koty substancją żrącą.
    Jeden kot ma się lepiej, drugi niestety uciekł.

    Jeden kot ma się lepiej, drugi niestety uciekł. ©Stowarzyszenie Kundelek Miastko

    - Kiedy dojechaliśmy na miejsce była już tam policja, jednego kota udało się zabezpieczyć przez osobę która o nie dba, drugi niestety uciekł - informują członkowie stowarzyszenia. - Kot był cały w jakiejś substancji, która przypominała olej. Kot doznał oparzenia oczu, uszu, głowy i łapki. Na głowie i łapce wypaliło sierść i skórę. Oczy nie zostały silnie popalone i nic im nie zagraża. Weterynarz szybko się kociakiem zajęła, podała lekki, oczyściła kota, stan jest stabilny. Kociak wrócił do osoby, która je dokarmia i pomaga im w ich bytowaniu. Musimy nadmienić, że kiedy weterynarz zmywała z kota substancję, jej opuszki palców zostały uszkodzone (wyglądały tak jak by skórę wypalił klej).

    Stowarzyszenie powiadomiło policję. - Dostarczyliśmy opis zdarzenia, protokół i zeznania świadków - mówią.
    Sprawą zajmują się już policjanci. - Będziemy wyjaśniać okoliczności tego zdarzenia - mówi Michał Gawroński, rzecznik prasowy policji. - Przesłuchamy m.in. świadków.

    Czytaj treści premium w Głosie Pomorza Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GP24 PLUS POLECAMY

    Wideo