W Parku Kultury i Wypoczynku płonęła stara wierzba. Czy drzewo trzeba będzie wyciąć?

Kinga Siwiec
Kinga Siwiec
Ktoś podpalił starą wierzbę w Parku Kultury i Wypoczynku w Słupsku. Choć drzewo ogniem zajęło się przynajmniej dwukrotnie, jest szansa, że nie będzie konieczna wycinka.

Do naszej redakcji zadzwonił czytelnik z prośbą o interwencję w sprawie starej wierzby, która rośnie w Parku Kultury i Wypoczynku niedaleko kortów tenisowych i kamienia papieskiego. Niedawno ktoś podpalił drzewo i to dwukrotnie. Mężczyzna, któremu los wierzby nie jest obojętny zwrócił się do Zarządu Infrastruktury Miejskiej z prośbą o wyjaśnienie, co stanie się z drzewem.

- Pani w słuchawce powiedziała mi, że drzewo zostanie wycięte. Ale przecież ono nie jest tak dotkliwie spalone, żeby było to konieczne. Dzwonię do Was z nadzieją, że uda się sprawę wyprostować – opowiada mężczyzna.

- Ja pochodzę z Poznania i wiem, że tam praktyka była taka, że jak drzewo zostało nadpalone, ale dalej żyło, to łatali je specjalną masą i siatką i takie drzewa stały jeszcze wiele lat. Myślę, że i w tym przypadku uratowanie wierzby jest możliwe.

Na prośbę słupszczanina skontaktowaliśmy się z Zarządem Infrastruktury Miejskiej, aby zapytać, czy drzewo faktycznie zostanie wycięte i jaki jest jego stan. ZIM przyznaje, że po telefonie naszego czytelnika, pierwsza reakcja rzeczywiście była taka, że drzewo najprawdopodobniej trzeba będzie wyciąć. Ale po oględzinach drzewa zdanie zmieniono.

- Mieszkaniec Słupska poinformował ZIM, że drzewo rosnące w PKiW zostało spalone. Udzielono więc informacji, że wskazane drzewo zostanie zgłoszone we wniosku do Marszałka Województwa Pomorskiego o wydanie zezwolenia na usunięcie, jeżeli podczas oględzin zaobserwowane zostaną objawy świadczące o jego obumieraniu i braku szans na przeżycie. W wyniku wizji, dokonanej po rozmowie z mieszkańcem, stwierdzono jednak, że wierzba mimo uszkodzenia jest w dobrym stanie zdrowotno-technicznym. Drzewo pozostanie pod obserwacją inspektorów ZIM, a w razie potrzeby poddane odpowiednim zabiegom pielęgnacyjnym – wyjaśnia Martyna Niemczyk z Zarządu Infrastruktury Miejskiej.

Zobacz także: Pożar domu w Głobinie

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Głaskun
16 sierpnia, 10:22, Gość:

Pani ze ZIMowskiej sluchawki niech sie pofatyguje i obaczy prochniejacy kasztanowiec kole Biura Wystaw Artystycznych ul.Partyzantow 31 ... ino szybko nim drzewko zwali sie komus na łepetyne lub samochod

Uschnięte drzewa nikogo w tym mieście nie interesują.Wycina się zdrowe,nawet pomniki przyrody,ponieważ stoją na drodze idei fix zapisanej w pobiedroniowym katechizmie.Wierna wyznawczyni niemęskiego pieszczocha wraz ze swoim dworem wcielają go w życie."Wiwat betonoza"

G
Gość

Pani ze ZIMowskiej sluchawki niech sie pofatyguje i obaczy prochniejacy kasztanowiec kole Biura Wystaw Artystycznych ul.Partyzantow 31 ... ino szybko nim drzewko zwali sie komus na łepetyne lub samochod

Dodaj ogłoszenie