W słupskim Ekonomiku debatowano o tolerancji (zdjęcia)

Wojciech Frelichowski
Wojciech Frelichowski
Debatę rozpoczęła Renata Draszanowska, dyrektor Zespołu Szkół Ekonomicznych w Słupsku. Wojciech Frelichowski
Tolerancja wobec innego człowieka, poszanowanie jego poglądów, wyglądu, orientacji, a także dyskusja o stereotypach była tematem piątkowej debaty w Zespole Szkół Ekonomicznych w Słupsku.

Spotkanie zorganizowali nauczyciele Ekonomika - Agata Marzec i Tomasz Stepkowski. Do debaty zaprosili: Adriannę Sobecką, absolwentkę Ekonomika, działaczkę na rzecz praw zwierząt i ruchu LGBT, Klaudię Borkowską, również absolwentkę Ekonomika, a obecnie studentkę prawa, działaczkę Lewicy, wolontariuszkę ekologiczną, Małgorzatę Lenart, słupską radną, przewodniczącą Komisji Edukacji, księdza Radosława Występskiego, nauczyciela religii w Ekonomiku oraz Mirosłąwa Mirynowskiego, działacza społecznego, pedagoga, prezesa Integracyjnego Klubu Sportowego "Zryw". Obecni byli również uczniowie klas II i III ZSE.

- Słowo tolerancja, jak się okazuje, budzi wiele kontrowersji. Myślę, że wy, młodzież, jesteście tolerancyjni, ale przeraża mnie świat dorosłych - rozpoczęła debatę Renata Draszanowska, dyrektor Zespołu Szkół Ekonomicznych.

Spotkanie podzielono na trzy moduły tematyczne, podczas których dyskutowano o granicach naszej tolerancji, jedności płynącej z różnorodności oraz o powinnościach szkoły w kwestii nauki tolerancji.

Na początek próbowano odpowiedzieć na pytanie, na czym polega bycie tolerancyjnym oraz czy Polska jest krajem tolerancyjnym. - Często słyszymy wypowiedzi, że "jestem tolerancyjny, ale". Czyli ktoś wyznacza granice tolerancji - zauważyła Agata Marzec.

Adrianna Sobecka opisała sytuację, jaka ją spotkała w dzień ostatnich wyborów parlamentarnych. - Mieszkam w Łodzi, niedaleko lokalu wyborczego zostałam zwyzywana przez grupę dresiarzy od lewaczek i lesbijek. Kiedyś za mój wygląd złamano mi nos.

Z kolei Klaudia Borkowska zwróciła uwagę, że pomiędzy Krakowem, gdzie teraz mieszka, a Pomorzem jest duża różnica pod względem tolerancji. - W Krakowie jest dużo nienawiści, która najczęściej sączy się ze środowisk kibicowskich.

Radna Małgorzata Lenart stwierdziła, że Polska nie jest krajem tolerancyjnym, a społeczeństwo jest raczej homofobiczne. Jej zdaniem duży wpływ na taką sytuację miały czasy komunizmu i zamknięte wówczas granice. Przyznała jednocześnie, że choć wzięła udział w marszu równości w Słupsku, nie spotkała się z agresją, ani nawet niechęcią wobec swojej osoby.

- Złą rolę w dyskusji o tolerancji odgrywają politycy. To oni różnicują ludzi - powiedział Mirosław Mirynowski.

Natomiast ksiądz Radosław Występski przyznał, że temat tolerancji, czy raczej jej braku, jest często dramatem także w rodzinach. - Z różnych powodów, ze względu na wyznanie, odmienność, orientację seksualną - wyliczał.

W części dotyczącej jedności płynącej z różnorodności mówiono m.in. o religii. Prowadzący podali dane statystyczne, mówiące o tym, że rośnie niechęć wobec Żydów, których w Polsce.... praktycznie nie widać. Wyjaśnieniem takiej sytuacji jest stereotyp dotyczący tej grupy funkcjonujący w społeczeństwie od lat i cały czas przekazywany dalej.

Dyskutowano także o kwestii równości płci. I ta część debaty wywołała gorącą dyskusję wśród młodzieży. Jedna z uczennic zauważyła, że w Polsce kobiety nie są traktowane na równi z mężczyznami, choćby dlatego, że mniej zarabiają. W tej dyskusji ponownie zwrócono uwagę na stereotypy.

- Chodzi o społeczną rolę kobiety, według której kobieta ma być przede wszystkim matką - wyjaśniła inna uczennica. Jej koleżanka z innej klasy zgodziła się z tym stwierdzeniem, ale jednocześnie uznała, że są to schematy, które kobiety same sobie narzuciły.

Były też glosy, że to mężczyźni są nierówno traktowani. - Moim zdaniem od mężczyzn za dużo się wymaga, kobiety są faworyzowane - powiedział z przekonaniem jeden z uczniów. A jego kolega dodał: - Nie ma nakazu, że kobieta musi się zajmować dzieckiem. Ale dobrze by było, gdyby się nim zajęła.

- Szkoła ma uczyć, także tolerancji - powiedziała nam po debacie dyrektor Renata Draszanowska.

Zobacz także: Festiwal Praw Dziecka w Słupsku

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
23 listopada, 12:51, Gość:

nauczyciele i poszanowanie godnosci hahahahaha....zaraz padnę ze smiechu

24 listopada, 9:32, Gość:

W szkole dziecko jest wyzywane ze względu na kolor skóry a pani dyrektor mówi, że musi się przyzwyczajać!

Mówi

G
Gość
23 listopada, 12:51, Gość:

nauczyciele i poszanowanie godnosci hahahahaha....zaraz padnę ze smiechu

W szkole dziecko jest wyzywane ze względu na kolor skóry a pani dyrektor mówi, że musi się przyzwyczajać!

G
Gość
23 listopada, 12:51, Gość:

nauczyciele i poszanowanie godnosci hahahahaha....zaraz padnę ze smiechu

Jaka tolerancja!

G
Gość

Ze kobieta ma byc matka to "schemat społeczny"!. Same go sobie biedaczki (niechcąco) narzucily.!! Okazywanie obrzydzenia na skutek zachowania innych, to brak tolerancji. Brednie i nieudolne pranie mozgow. Liberlno-lewacki faszyzm, rasizm, nieuctwo i glupota.

K
Kaz63

To jest to miasto gdzie rządził [obraźliwe]???

G
Gość

Młodzi tolerancyjni? Młoda kobieta /po studiach/ matka 2 dzieci popycha starszą kobietę wytrącając jej kule i wraz ze swoją matką wyzywa i wyśmiewa kaleką seniorkę?? Jak zachowają się jej dzieci gdy ich babcia będzie chodzić o kulach lub usiądzie na wózku inwalidzkim??

G
Gość

NIE !! dla zboczeńców !!

O masturbacji dzieci też debatowano ?

G
Gość

nauczyciele i poszanowanie godnosci hahahahaha....zaraz padnę ze smiechu

Dodaj ogłoszenie