W słupskim szpitalu już 25 osób zarażonych koronawirusem. Oddział zostanie otwarty w poniedziałek

Magdalena Olechnowicz
Magdalena Olechnowicz
archiwum polskapress
Oddział izolacyjny dla pacjentów zarażonych koronawirusem w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Słupsku pierwszych pacjentów przyjmie w poniedziałek, 19 października. Mimo zapowiedzi otwarcia na 15 października, nie udało się oddziału jeszcze uruchomić. Jednak, jak zapewnia rzecznika szpitala, prace adaptacyjne są na finiszu. Tymczasem chorych przybywa. W piątek sanepid poinformował o 25 zarażonych w szpitalu.

Oddział chirurgii ogólnej i onkologicznej działa w trybie ostrego dyżuru. Oddział kardiologiczny do poniedziałku wstrzymał zabiegi planowe. Odział ortopedyczny także wstrzymał zabiegi planowe.

Dane, które do nas docierają z sanepidu z dnia na dzień są coraz bardziej niepokojące. W piątek w samym Słupsku i powiecie przybyło 57 osób! Przy czym samo ognisko związane ze szpitalem to już 25 przypadków zakażenia - w tym 11 pracowników medycznych i 11 pacjentów. Niestety, dwie osoby zmarły.

Zobacz także: Koronawirus w słupskim szpitalu. Zamknięta laryngologia

- Z przykrością informujemy o zgonach 9 osób z chorobami współistniejącymi w województwie pomorskim. W tym są 62-letnia kobieta oraz 76-letni mężczyzna ze Słupska - poinformował wczoraj Tomasz Augustyniak, Pomorski Inspektor Sanitarny.

Niestety, nie udało się jeszcze otworzyć oddziału izolacyjnego dla osób zarażonych koronawirusem mimo wcześniejszych zapowiedzi prezesa słupskiego szpitala Andrzeja Sapińskiego, że oddział zacznie pracować 15 października. Jednak, jak zapewnia rzecznik szpitala, pierwszych pacjentów oddział przyjmie w poniedziałek, 19 października.

- Prace adaptacyjne pomieszczeń szpitalnych na oddział izolacyjny dla chorych na kotonawirusa są na finiszu. Obecnie pacjenci zakażeni koronawirusem przebywają w miejscach zastępczych – na OIOM i oddziale chirurgii ogólnej, chirurgii onkologicznej. W poniedziałek o godz. 10 oddział izolacyjny rozpocznie działanie i zakażeni koronawirusem pacjenci zaczną być leczeni w docelowym miejscu.

Sytuacja w szpitalu jest bardzo trudna.

- Na oddziale chirurgicznym ogólnym, chirurgii onkologicznej zakażonych jest 13 pacjentów i 6 osób z personelu. Oddział wstrzymał przyjęcia i zabiegi planowe. Pacjenci przyjmowani są tylko w pilnych przypadkach zagrażających życiu. Na Oddziale Hematologicznym/Transplantacji Szpiku zakażona jest 1 osoba personelu i 1 pacjent. Odział wstrzymał do odwołania działalność Poradni Hematologicznej oraz komórki dziennego pobytu Oddziału Hematologicznego. Na oddziale kardiologicznym zakażona została jedna osoba z personelu. Oddział wstrzymał do odwołania zabiegi planowe. Odział ortopedyczny wstrzymał zabiegi planowe. W piątek, 16.10, działalność wznowił oddział otolaryngologiczny - informuje Marcin Prusak, rzecznik prasowy szpitala w Słupsku.

Sytuacja ta jednak jest dynamiczna. W piątek, 16 października, rzecznik nie chciał już mówić szczegółowo o zakażeniach w oddziałach.

- Ze względu na ochronę danych osobowych i możliwość identyfikacji zakażonych pracowników i pacjentów Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Słupsku nie wskazuje oddziałów i komórek organizacyjnych, w których znajdują się osoby zakażone - mówi Marcin Prusak.

Oddział izolacyjny dla osób zarażonych koronawirusem

Przypomnijmy, zorganizowanie oddziału izolacyjnego dla pacjentów zarażonych koronawirusem to decyzja wojewody pomorskiego, który wyznaczył szpital w Słupsku jako placówkę do opieki nad pacjentami z COVID-19. W oddziale będzie 12 łóżek przeznaczonych dla pacjentów z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem, z czego trzy będą podłączone do respiratora dla pacjentów najciężej chorych, wymagających wspomagania oddychania. Oprócz tego jest jeszcze 10 łóżek dla pacjentów z podejrzeniem koronawirusa, które znajdują się na SOR.

- Te łóżka przeznaczone są dla tych pacjentów, u których podejrzewa się zakażenie Covid 19. Przebywają na nich do czasu otrzymania wyniku testu na obecność koronawirusa. Potem, w zależności od wyniku albo są odsyłani do izolatorium, albo do domu - jeśli stan zdrowia na to pozwala, albo do oddziału izolacyjnego. Te łóżka mieliśmy już wcześniej, tylko, że pacjenci, u których wynik wyszedł pozytywny byli odsyłani do innych placówek - albo szpitala na Smoluchowskiego w Gdańsku, albo do szpitala 7. Szpitala Marynarki Wojennej lub do Kościerzyny albo szpitala medycyny tropikalnej. Teraz nie będziemy go nigdzie odsyłać. Trafi do naszego oddziału izolacyjnego - wyjaśnia prezes Sapiński.
Chorymi w oddziale opiekować się będzie do godz. 15 trzech lekarzy, potem lekarz dyżurny. Pacjentami zaopiekują się także cztery pielęgniarki.

- Z obsadą lekarską nie jest łatwo, ponieważ lekarzy jest mało. Jednak tak zorganizowaliśmy pracę, że opieka oczywiście będzie zapewniona. Do godz. 15 w oddziale będzie anestezjolog oraz dwóch lekarzy internistów. Będą również dwie pielęgniarki anestezjologiczne oraz dwie ze specjalizacją z pielęgniarstwa zachowawczego - zapewnia Andrzej Sapiński.

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"...Zatraciliśmy jakikolwiek rozsądek. Rozmawiałem z dziennikarzem jednej z wiodących stacji telewizyjnych, który prowadzi programy informacyjne, mówił mi o ogromnym wzroście oglądalności programów informacyjnych, z którego są niesłychanie zadowoleni. A słuchacze oczekują negatywnych i złych informacji, a szczególnie oczekują strasznych informacji o COVID-19 i są im te informacje dostarczane. Mam odczucie, że podobnie zachowują się niektórzy politycy..."

https://polskatimes.pl/prof-kuna-samotnosc-i-brak-czulosci-niszcza-nasza-odpornosc-przeciwwirusowa/ar/c15-15222604

G
Gość

Oglądaliście dzisiaj "Gość Wydarzeń" po wiadomościach w Polsacie?

Gościem był prof. Kuna - ceniony i sznowany pumolog i alergolog.

Podsumował tę całą panemię.

Wg Niego powinniśmy się bać bardziej grypy, ponieważ ona pozostawia o wiele groźniejsze powikłania niż kowid!

Poszukajcie i posłuchajcie!

G
Gość
16 października, 20:04, Alkoholik:

A jak alkoholika teraz trzesiawka dopadnie to jak z pomocą? Znajdzie się jakieś wygodne kojo i relanium czy lipa?

Może się załapiesz:

"Kontenery do Izolacji Polaków Pod Pozorem Zarazy - Analiza Komentator Pieniądze Izolatoria Bank PL"

https://www.youtube.com/watch?v=RUgZ79iqD4Q

G
Gość

"Dla nas, lekarzy, najważniejszą rzeczą dzisiaj - oprócz oczywiście unikania zakażenia na COVID-19 i to podkreślam, trzeba go unikać za wszelką cenę – jest leczenie chorób przewlekłych. Nie możemy zaniedbywać naszych pacjentów, należy dobrze leczyć nadciśnienie, choroby płuc, cukrzyce itd. I bardzo pilnować pacjentów, żeby nie przestali brać leków, żeby nie popadli w lęki i obsesje – mówi prof. Piotr Kuna, pulmonolog, alergolog"

https://polskatimes.pl/prof-kuna-samotnosc-i-brak-czulosci-niszcza-nasza-odpornosc-przeciwwirusowa/ar/c15-15222604

G
Gość

Prof. Piotr Kuna, pulmonolog, alergolog:

"...To skąd się wzięła ta światowa panika? Zamykają się miasta, zamykają się państwa, nie latają samoloty. Może my wszyscy mamy koronawirusową obsesję?

o brak pragmatyzmu. Na świecie, w życiu, polityce zaczynają dominować teorie spiskowe, a nie twarde argumenty naukowców. Proszę zobaczyć, co się teraz dzieje w Szwecji. Tam postanowiono doprowadzić do odporności stadnej. Mówiono, że jest mnóstwo zgonów, mnóstwo zachorowań i co? Wszystko stanęło w miejscu. Zrobiono to, co należało zrobić i teraz wszystkie kraje, które się izolowały wyprzedzają Szwecje pod względem liczby zachorowań i zgonów. Szwecja stoi w miejscu, bo tam osiągnięto cel. Pragmatyzm. Niech pani popatrzy na Finlandię, na Koreę, na Tajwan, na Singapur, tam nie było takich obostrzeń - owszem, ludzie się zarażają, ale nie ma tylu ciężkich przypadków i zgonów, jak w tych krajach, które wprowadziły ostre zasady izolacji. Mówiłem przed chwilą, co izolacja robi z naszą odpornością. Podkreślam wyraźnie, dodatni wynik na zarażenie wirusem SARS-Cov-2 nie mówi o tym, że ktoś jest chory na COVID-19. Gdybyśmy dzisiaj zrobili wymazy Polakom, to oświadczam pani, że 95 procent Polaków ma gronkowca w nosie i gardle. Czy to znaczy, że oni chorują na gronkowcowe zapalenie płuc? Nie, część z nich zapadnie na gronkowcowe zapalenie płuc, jasne, ale kto zapadnie? Ci, którzy mają słabą odporność, ci, którzy są schorowani, ci, którzy są w grupie ryzyka, pozostali będą tego gronkowca nosić i nie zachorują. Mamy ludzi, którzy mają w nosie i gardle wirusa SARS-COV2 i nie wywołuje u nich choroby. Problem oczywiście, że inni się od nich zarażą. Powiem tak: dopóki 60, 70 procent społeczeństwa nie zetknie się z tym wirusem, to będziemy mieli to, co mamy i tyle. I nic na to nie poradzimy..."

https://polskatimes.pl/prof-kuna-samotnosc-i-brak-czulosci-niszcza-nasza-odpornosc-przeciwwirusowa/ar/c15-15222604

A
Alkoholik

A jak alkoholika teraz trzesiawka dopadnie to jak z pomocą? Znajdzie się jakieś wygodne kojo i relanium czy lipa?

G
Gość

Dr n. med. Zbigniew Martyka

"...Jak nie panikować? Trzeba sobie zadać pytanie: co mi grozi? Czy jest jakaś poważna różnica między zainfekowaniem koronawirusem a wirusem zwykłej grypy? W zdecydowanej większości przypadków (co nie znaczy, że zawsze) grypa przebiega ciężej. A przecież nikt do tej pory nie wpadał co roku w panikę, że zbliża się grypowy sezon.

Największe autorytety światowe (prof. Sucharit Bhagdi, prof. John Joannidis, prof. Klaus Puschel) twierdzą, że nowy koronawirus COVID-19 NIE różni się od innych koronawirusów, że liczba osób, dla których ten wirus okazał się śmiertelny jest o wiele, wiele niższa niż podają oficjalne dane. Zdecydowana większość osób zmarła z innych powodów, a po prostu dodatkowo byli bezobjawowymi nosicielami wirusa. Dla jasnego zobrazowania: jeśli ktoś umiera z powodu zawału serca czy udaru mózgu a stwierdzono u niego obecność koronawirusa (nawet jeśli nie dawał objawów klinicznych zakażenia), to wpisuje się go statystycznie na listę zmarłych z powodu koronawirusa, co jest oczywiście naginaniem rzeczywistości.

Podobnie warto wiedzieć, że jeśli infekcja wirusowa rzeczywiście sama w sobie przyczyniła się do śmierci to w sekcjach osób zmarłych nie wykazywano żadnych różnic w zmienionych zapalnie narządach u osób z koronawirusem i u osób z innymi wirusami.

A więc żeby nie wpadać w panikę, to musimy zdawać sobie sprawę, że podawane fakty są sztucznie bardzo naciągane.

10. Czy można w jakiś sposób odróżnić grypę czy zwykłe przeziębienie od koronawirusa? Oprócz testu oczywiście...

Gdybym miał objawy infekcyjne to w ogóle nie byłbym zainteresowany tym, jaki rodzaj wirusa (z około 200 rodzajów) by mnie w tym przypadku zaatakował: rhinowirus, koronawirus (inny niż COVID-19), wirus paragrypy, grypy, wirus RSV, adenowirus, enterowirus czy wreszcie COVID-19.

Stosowałbym takie środki jak się stosuje przy grypie. Wziąłbym kilka dni wolnego i leczył się w domu. Gdyby dolegliwości się nasilały, to oczywiście trzeba by było zrobić badania (CRP, morfologia krwi, ew. RTG kl. piersiowej). Wówczas pewnie nie udałoby się uniknąć wykonania testu na covida, no bo jest on póki co traktowany jako coś niezwykłego, do czego należy podchodzić w wyjątkowy sposób.

11. Wiele razy na naszej antenie mówił Pan o tym, że w walce z wirusem kluczowa jest nasza odporność. Co możemy zrobić żeby przygotować nasz organizm na walkę z infekcjami, w tym z koronawirusem?

Odporność jest ważniejsza niż się to podaje. A właściwie - nie podaje, bo prawie się o tym nie mówi. Prawidłowe funkcje organizmu, to większa odporność. Aby organizm prawidłowo funkcjonował to musi być odpowiednio traktowany. Właściwe odżywianie, uzupełnianie niedoborów żywieniowych (bo nawet przy najlepszym odżywianiu nie jesteśmy w stanie dostarczyć organizmowi optymalnej ilości składników - witamin, minerałów, fitoskładników - z powodu narastającego wyjaławiania gleby). Gdybyśmy chcieli w okresie zwiększonego zapotrzebowania na wit. C podać jej np 3 gramy, to trzeba by było zjeść ponad 40 cytryn lub kilkanaście pęczków zielonej pietruszki.

Z drugiej strony - wit. D. Stare zalecenia, żeby dostarczać codziennie 200 do 400 j są zdecydowanie za małe. Niemal każdy narząd posiada receptory dla wit. D i żeby uzyskać optymalny wpływ na zdrowie, to trzeba jej poziom utrzymywać w organizmie powyżej 50 ng/ml (niektórzy naukowcy twierdzą, że nawet 70 ng/ml). Ażeby to uzyskać, trzeba dostarczać co najmniej 4 tys. j/ dobę a nie 400.

Niezwykle ważną sprawą jest odpowiednia flora bakteryjna jelit, tak często niszczona nadmierną antybiotykoterapią. Nie można zapominać o aktywności fizycznej, ruchu na świeżym powietrzu (kwarantanna i maseczki działają odwrotnie), unikaniu szkodliwych czynników, niezdrowych używek itp..."

http://www.rdn.pl/audycje-odcinki/sie-przygotowac-kumulacje-sezonu-grypowo-covidowego-audycja-8-9-2020r

G
Gość

Dr n. med. Zbigniew Martyka

"W wywiadzie dla radia RDN Małopolska podkreślam, iż zakażenie koronawirusem, jak również innymi wirusami - należy traktować zdroworozsądkowo, co nie znaczy lekceważąco. Po raz kolejny podkreślam konieczność budowania odporności organizmu przed nadchodzącym sezonem jesienno-zimowym.

Całość audycji do wysłuchania tutaj:

http://www.rdn.pl/.../sie-przygotowac-kumulacje-sezonu...

Natomiast dla tych, którzy wolą czytać zamiast słuchać, poniżej transkrypcja:

1. Eksperci nie mają wątpliwości - czeka nas druga fala koronawirusa. Prognozują, że nadejdzie ona jesienią, razem z sezonem grypowym. Grypa, a do tego koronawirus – mamy się czego bać?

Trzeba się zastanowić: Mamy się bać? Mamy wpadać w panikę? Czy mamy być po prostu ostrożni?

Zwykle w sezonie jesienno-zimowym mamy więcej infekcji. Przypomnę, że spośród wielu grup wirusów - koronawirusy to od 5 do 15% wszystkich infekcji wirusowych. Mieliśmy z nimi do czynienia już od dawna, nie tylko teraz. A wirusy są różne, mutują, zmieniają swoją strukturę antygenową, mogąc powodować odmienne dolegliwości i w różnym nasileniu, zależnie od tego, na jaki organizm natrafią.

To może wyglądać różnie na poszczególnych obszarach. Gdy popatrzymy na wykresy zachorowań w różnych krajach, to możemy zaobserwować jeden szczyt i stopniowy spadek, albo szczyt a potem stały umiarkowany poziom, lub drugi szczyt po kilku miesiącach.

Nowa fala zachorowań to zwykle zmieniony, zmutowany wirus, którego nasz układ odpornościowy nie zna, nawet jeśli przeszliśmy infekcję (bo poprzedni wirus, którym się zakaziliśmy był trochę inny).

2.Jak pan ocenia strategię obraną przez Ministerstwo Zdrowia przed drugą falą koronawirusa, czyli np. skrócenie okresu kwarantanny do 10 dni, brak testowania po tym czasie - o ile nie ma objawów - czy wreszcie zwiększenie roli lekarzy rodzinnych. To do nich mamy dzwonić jeżeli podejrzewamy u siebie koronawirusa, a nie do sanepidu - jak było do tej pory.

Pamiętam jak na początku pandemii narzekał pan na lekarzy rodzinnych, którzy czasami zbyt pochopnie odsyłali podejrzanych pacjentów do pana - na oddział zakaźny…

Myśli Pan, że uda się uniknąć tego typu sytuacji?

Jeśli zwiększy się ilość infekcji to gdybyśmy jako zakaźnicy mieli przyjmować wszystkich pacjentów z objawami infekcyjnymi, to sądzę, że bylibyśmy w stanie przyjąć tylko jakąś część. Nie dalibyśmy rady zbadać wszystkich. Chcę podkreślić, że my pacjentów objawowych badamy, osłu[wulgaryzm]emy, zaglądamy do gardła a nie załatwiamy na odległość. I sądzę, że tak powinny być te osoby traktowane, gdy zgłoszą się do lekarza pierwszego kontaktu.

Co do skrócenia czasu kwarantanny - uważam, że powinniśmy traktować pacjentów z objawami infekcji tak jak to robiliśmy we wszystkich infekcjach przez minione lata. Czy wówczas ktoś ich odsyłał na kwarantannę, choćby 10-dniową? Dopóki człowiek czuł się chory, to zostawał w domu. Jak minęły objawy chorobowe to wstawał z łóżka i stopniowo zaczynał normalną aktywność. Gdy był po chorobie osłabiony, to zostawał dłużej na zwolnieniu. Więc jeśli osoby, które będą miały objawy infekcyjne będą tak traktowane przez lekarzy pierwszego kontaktu, to nie powinno być żadnych problemów z niewydolnością służby zdrowia.

3. Mówi się nawet o dwóch tysiącach zakażonych dziennie - służba zdrowia podoła? Będzie miał nas kto leczyć?

Na to pytanie w zasadzie odpowiedziałem przed chwilą.

Mogę tylko dodać, że najprostszym i najbardziej logicznym rozwiązaniem byłoby zaniechanie wszelkich testów, izolacji i kwarantanny a w miejsce tego zajmowanie się tylko chorymi, którzy wymagają pomocy medycznej ambulatoryjnej czy nawet hospitalizacji (w każdym szpitalu, już nie tylko w jednoimiennym). Jeśliby nie było konieczności testów i kwarantanny, to nie byłoby obaw przed przyjmowaniem takich pacjentów i ich leczeniem..."

G
Gość
16 października, 16:06, Gość:

Byscie placili normalne pieniadze, to ani z lekarzami, ani z pielegniarkami nie mielibyscie problemu.

16 października, 17:37, CzasNaRewolucje:

Czy od PISU można normalności się spodziewać ???.Ludzie za śmierć ludzi w drugiej fazie pandemii odpowiadają Prawi i Sprawiedliwi.Nie przygotowali kraju na 2 falę.Wazniejsze by gierki wewnątrz partyjne... Gdzie respiratory,gdzie leki antywirusowe,dlaczego rząd zakupił trefne testy diagnostyczne???? I wadliwe maseczki..szczepionki przeciwko grypie..Przez ich indolencja będą umierać wasi bliscy.Czas na bunt... Pogonić ich.

Akurat na to się przygotowali:

Policyjne zakupy w czasie pandemii: wozy wypadowe i 30 milionów sztuk amunicji

"Polska policja ogłosiła w ostatnim czasie kilka dużych przetargów.

Jak informuje Radio Zet, zakończono już postępowanie dotyczące zakupu pięciu armatek wodnych, co będzie kosztować prawie 20 milionów złotych. Te pojazdy wykorzystywane są przy okazji różnego rodzaju imprez masowych czy manifestacji.

Komenda Główna Policji planuje też zakup 30 milionów sztuk amunicji. Według ekspertów ma to być "liczbą niesłychaną, przewyższającą dotychczasowe zamówienia dwu-, a nawet trzykrotnie".

Policja wymienia również część floty tzw. wozów wypadowych, używanych przez oddziały prewencji. Mieszczą one 7 funkcjonariuszy z pełnym wyposażeniem: hełmami, kaskami, bronią czy tarczą. Samochody powinny być wyposażone m.in. w nawigację, zestaw głośnomówiący czy kamerę cofania..."

https://epoznan.pl/komunikacja-news-104988-policyjne_zakupy_w_czasie_pandemii_wozy_wypadowe_i_30_milionow_sztuk_amunicji?fbclid=IwAR17zxKL3a-ng_x2WP09zPgA_jgx1HB0fNFpdgHCUCSNPAbRGevXwzL0VKE

G
Gość
16 października, 16:06, Gość:

Byscie placili normalne pieniadze, to ani z lekarzami, ani z pielegniarkami nie mielibyscie problemu.

16 października, 17:37, CzasNaRewolucje:

Czy od PISU można normalności się spodziewać ???.Ludzie za śmierć ludzi w drugiej fazie pandemii odpowiadają Prawi i Sprawiedliwi.Nie przygotowali kraju na 2 falę.Wazniejsze by gierki wewnątrz partyjne... Gdzie respiratory,gdzie leki antywirusowe,dlaczego rząd zakupił trefne testy diagnostyczne???? I wadliwe maseczki..szczepionki przeciwko grypie..Przez ich indolencja będą umierać wasi bliscy.Czas na bunt... Pogonić ich.

Marzy ci się zielona wyspa ?

C
CzasNaRewolucje
16 października, 16:06, Gość:

Byscie placili normalne pieniadze, to ani z lekarzami, ani z pielegniarkami nie mielibyscie problemu.

Czy od PISU można normalności się spodziewać ???.Ludzie za śmierć ludzi w drugiej fazie pandemii odpowiadają Prawi i Sprawiedliwi.Nie przygotowali kraju na 2 falę.Wazniejsze by gierki wewnątrz partyjne... Gdzie respiratory,gdzie leki antywirusowe,dlaczego rząd zakupił trefne testy diagnostyczne???? I wadliwe maseczki..szczepionki przeciwko grypie..Przez ich indolencja będą umierać wasi bliscy.Czas na bunt... Pogonić ich.

G
Gość
16 października, 16:06, Gość:

Byscie placili normalne pieniadze, to ani z lekarzami, ani z pielegniarkami nie mielibyscie problemu.

Problem w tym kraju mają wszystkie grupy zawodowe, kolejna już zmiana "zielonej wyspy" nie uczyniła z tego kraju.

Następcy również nie poprawią losu tubylców, nie taki plan przewidziany jest dla Polaków.

G
Gość

No panowie i panie poslowie i senatorowie. Jestescie lekarzami .Ojczyzna wzywa.

G
Gość

Boze miej w opiece wszystkie sluzby medyczne.

G
Gość

Byscie placili normalne pieniadze, to ani z lekarzami, ani z pielegniarkami nie mielibyscie problemu.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3