W Słupsku rury będą pękać, bo muszą. Przyczyny serii awarii w mieście

Redakcja
Awaria przy ul. Garncarskiej.
Awaria przy ul. Garncarskiej.
Zaledwie kilka procent z 261 km sieci wodociągowej w Słupsku liczy sobie mniej niż 25 lat. Reszta to pozostałości niemieckie i powojenna radosna twórczość PRL-u. To właśnie "dzięki" tym ostatnim, możemy być pewni, że następne awarie będą się zdarzać.

Ostatnie awarie sieci wodociągowej w Słupsku każą postawić pytanie o stan sieci w mieście. I jak się okazuje - mamy się czego obawiać.

Sieć to wielki pierścień

Sieć wodociągowa w Słupsku pracuje w układzie obiegowym. Przewody tworzą zamknięte pierścienie. Dzięki temu do każdego punktu woda może dopływać co najmniej z dwóch stron. To właśnie zapewnia większą skuteczność dostaw wody w przypadku awarii sieci. Gdyby działało to inaczej, po ostatnich awariach mieszkańcy niektórych dzielnic miasta czekaliby na wodę jeszcze dłużej.

Problem płynie jednak gdzie indziej. Wśród przewodów magistralnych - najbardziej istotnych, swego rodzaju arterii rozprowadzających wodę w mieście, oraz rozdzielczych - aż 76,2 procent jest wykonane z żeliwa, substancji o dużej kruchliwości.

Jedynie 8 procent rur wykonanych jest z żeliwa sferoidalnego o bardzo wytrzymałej strukturze. Ze stali - około jedenastu procent, pozostałe pięć procent to tworzywa sztuczne.

Do tego dochodzi też wiek słupskich rur. Dane mogą szokować. Przewodów w wieku do 25 lat mamy w mieście jedynie 2,1 procenta, od 26 do 50 lat - dziesięć procent, od 51 - do 100 lat - aż 64,5 procent, a powyżej stu lat - 23,4 procent!

Trzeba wymienić całą sieć

Zdaniem Przemysława Lipskiego, rzecznika prasowego spółki "Wodociągi", nie wiek jest jednak najważniejszy, a wykonawstwo.

- Największe problemy mamy z przewodami w przedziale wieku 25 - 50 lat. Były one układane w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych z materiałów dostępnych z tak zwanego rozdzielnika. Nie były one najlepszej jakości. Do tego dochodziła niska kultura wykonawstwa. Efekt jest taki, że to one są najbardziej awaryjne - mówi Lipski.

Podkreśla jednak, że awaryjność występująca w Słupsku jest podobna na terenie całej Polski.

Jedynym sposobem na uniknięcie awarii jest sukcesywna wymiana rur. Jednak spółka skupia się tylko na najbardziej awaryjnych odcinkach. W ubiegłym roku była to ulica Przemysłowa (około kilometra przewodów), w tym roku zostaną wymienione rury na osiedlu Akademickim (ponad kilometr).

Woda w liczbach

Wodociągi długość sieci wodociągowej ogółem wynosi 261,2 km, w tym 42,2 km magistral, 152,8 km sieci rozdzielczej i 66,2 km przyłączy wodociągowych.

Pojemność zbiorników wody wynosi 6000 m3 d Kanalizacja długość sieci kanalizacyjnej ogółem wynosi 176,3 km, w tym kanalizacji ogólno-spławnej 25,5 km, sieci sanitarnej 108,7 km i 42,1 km przykanalików. Średnio na oczyszczalnię dopływa około 23000 m3 ścieków na dobę, które są oczyszczane mechanicznie, biologicznie i chemicznie.

Ujęcia wody

Westerplatte - Studnie ujmują wodę z czwartorzędowego piętra wodonośnego. Ujęcie Westerplatte jest aktualnie największym ujęciem na terenie miasta.
Legionów Polskich - Studnia ujmuje wodę z czwartorzędowego poziomu wodonośnego.

Głobino - od lat dziewięćdziesiątych jest podstawowym źródłem zaopatrzenia miasta w wodę. Aktualnie udział tego ujęcia w zaopatrzeniu Słupska w wodę wynosi 74,75%. Woda ujmowana jest z tworów czwartorzędowych

Wideo

Komentarze 25

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Obywatel

No i proszę jak płynnie przeszliśmy od rur do polityki

j
je2bny
W dniu 14.01.2009 o 23:42, zorro napisał:

Jak zwykle idiota komuny broni Bo dzisiejszy duży ruch pojazdów odbywa się tylko po tych PRL-lowskich po poniemieckich instalacjach mniej jeżdżą i pewnie dla tego wytrzymują niemal sto lat.



==========================

Posłuchaj baranie =-= niemieckie były kładzione na poboczu lub pod chodnikami, a tam ruch pojazdów chyba się
nie odbywa. Było obejrzeć, jak przebudowywano ulicę Kołłataja. W chwili obecnej jeszcze są tam pozostałosci.
Wystarczy popatrzeć na usytuowanie studzienek burzowych na odcinku od PKS do Wolności.

I nie zachowuj się jak ta żaba, która nadstawia nogę, gdy konia kują.
z
zorro
W dniu 14.01.2009 o 23:36, je2bny napisał:

==============================To nie wina specjalistów. Kiedyś pojazdów było dużo mniej, a i o mniejszej wadze własnej.Ileż te instalacje mogą wytrzymać przy takim natężeniu ruchu drogowego.Drgania powstające na powierzchni przenoszą się wgłąb ziemi i po jakimś czasie struktura materiałuulega zmianom i dochodzi do pęknięć. Obecnie przez parę dni były większe mrozy i one równieżdołożyły się do tego. Ziemia ulegając zmrożeniu, wraz z wodą w niej zawartą zwiększa swą objętość, a więc następuje ściskanie i rury, w szczególności żeliwne nie wytrzymują nacisków i pękają.



Jak zwykle idiota komuny broni

Bo dzisiejszy duży ruch pojazdów odbywa się tylko po tych PRL-lowskich po poniemieckich instalacjach mniej jeżdżą i pewnie dla tego wytrzymują niemal sto lat.
j
je2bny
W dniu 14.01.2009 o 22:58, Obywatel napisał:

Podejrzewam, że nie do obudowy, tylko cała rura jest zrobiona z tego parszystwa - cement z dodatkiem azbestu - może dla uelastycznienia, może dla lepszych właściwości termicznych. PRLowscy inżynierowie lubowali się w takich mieszankach. Innym przykładem toksycznego gówna był tzw. żużlobeton. Domy z niego po prostu świeciły w nocy. A ludziska budowali i się cieszyli, że taniej i to jeszcze w latach '90!



=========================

O jakie rury Wam chodzi ???

Do odprowadzania wody deszczowej i ścieków używano rur betonowych, natomiast do wody pitnej =-= żeliwnych.
Azbest nawet jako dodatek nie nadawał się do takich celów, a poza tym za dużo by go zużyto =-= koszty produkcji jednostkowej.
O
Obywatel
W dniu 14.01.2009 o 22:44, smakosz napisał:

....azbestocementu..... brzmi niezbyt zdrowo. czy jestes pewny ze do budowy tego rurociagu uzyto azbestu?


Podejrzewam, że nie do obudowy, tylko cała rura jest zrobiona z tego parszystwa - cement z dodatkiem azbestu - może dla uelastycznienia, może dla lepszych właściwości termicznych. PRLowscy inżynierowie lubowali się w takich mieszankach. Innym przykładem toksycznego gówna był tzw. żużlobeton. Domy z niego po prostu świeciły w nocy. A ludziska budowali i się cieszyli, że taniej i to jeszcze w latach '90!
s
smakosz

....azbestocementu..... brzmi niezbyt zdrowo. czy jestes pewny ze do budowy tego rurociagu uzyto azbestu?

a
a

Z azbestocementu wykonana jest magistrala m in. przebiegająca przez park przy JPII (dawna Wałowa). Każde zakłócenie przepływu zrywa osady

j
johnny-18
W dniu 14.01.2009 o 17:47, Det napisał:

Jeśli to prawda to należy ten temat zbadać. Proszę o podanie źródła informacji.



Oficjalnie nikt tego nie przyzna, ale tak jest na pewno, ponieważ w innych miejscowościach widziałem takie rury w wieku w przedziale 25-50, czyli jak te żeliwne. Z resztą rury żeliwne też dobre nie są - przez nie normy żelaza są przekroczone.
i
i Sprawiedliwosc
W dniu 14.01.2009 o 16:47, Det napisał:

Jeśli to prawda to należy ten temat zbadać. Proszę o podanie źródła informacji.


wystarczy sprawdzic ktore rury kładziono w latach 1976/79 - dotyczy to osiedli z tych lat np na osiedlu Sobieskiego - Bogusława X - ciekawe ze milicjanci, sedziowie i prokuratorzy którzy mieszkają/li tam pija /pili/ ten syf,...
O
Obywatel
W dniu 14.01.2009 o 16:08, a napisał:

Pan Redaktor zapomniał dopowiedzieć, że mamy też wodociąg wykonany z rur azbestocementowych. Nasi włodarze to wiedzą ale siedzą cicho. Za miast to wymienić i nie truć społeczeństwa to lepiej wydać kaskę na jakieś dyrdymały. Przecie rury w ziemi nie widać. Przypomnę, że mamy najwyższą zachorowalność w kraju na pewne choroby.


A jaki to odcinek, jeśli można wiedzieć?
D
Det
W dniu 14.01.2009 o 16:08, a napisał:

"z rur azbestocementowych"



Jeśli to prawda to należy ten temat zbadać. Proszę o podanie źródła informacji.
a
a

Pan Redaktor zapomniał dopowiedzieć, że mamy też wodociąg wykonany z rur azbestocementowych. Nasi włodarze to wiedzą ale siedzą cicho. Za miast to wymienić i nie truć społeczeństwa to lepiej wydać kaskę na jakieś dyrdymały. Przecie rury w ziemi nie widać. Przypomnę, że mamy najwyższą zachorowalność w kraju na pewne choroby.

b
bw

Przy ul. Małachowskiego z karanów leci brunatna ciecz. :angry: Tracę cierpliwość do tych awarii

n
neo-1

Nowa awaria na ul. Garncarskiej (Radio Koszalin). Śródmieście - woda brudna jak diabli. Czy będzie wydawana woda w baniakach?

n
neo-1

Ciekawe jaki procent naszych opłat za wodę idzie na płace dla wodociągów a ile na pozostałe potrzeby. Zapewne tak jak w służbie zdrowia 98% płace a reszta na leczenie.

Dodaj ogłoszenie