W Ustce odbyło się spotkanie rybaków z przedstawicielami ministerstwa

ATZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (18 zdjęć)
W usteckim ratuszu odbyło się spotkanie rybaków oraz zainteresowanych osób, z przedstawicielami ministerstwa, w sprawie odszkodowań za wprowadzony przez Komisję Europejską całkowitym zakazem połowu dorszy we wschodniej części Bałtyku do końca roku.

Unijny komisarz ds. środowiska, polityki morskiej i rybołówstwa Karmenu Vella argumentował, że “ Musimy pilnie podjąć działania na rzecz odbudowania tego stada w interesie zarówno ryb, jak i rybaków. Załamanie się tego stada dorsza miałoby katastrofalne skutki dla źródeł utrzymania wielu rybaków i społeczności nadbrzeżnych w regionie Morza Bałtyckiego"

Na usteckim spotkaniu podły mocne słowa pod adresem starej Komisji Europejskiej, że to jej wieloletnie nieudolne działania doprowadziły do katastrofy ekonomicznej na Bałtyku oraz, że wprowadzony sam zakaz nic nie da. Raporty naukowców były bagatelizowane przez kolejnych komisarzy i prowadzono rabunkową gospodarkę rybną poprzez niekontrolowane odłowy paszowe, co powoduje, że dorsz głoduje, nie ma co jeść. .Niestety od lat obserwuje się coraz rzadsze wlewy czystej i bardziej słonej wody z Morza Północnego, a na populację dorsza ma duży wpływ małe zasolenie, ilość tlenu w morzu, większa temperatura wody oraz pasożyty

Przedstawiciele resortu zaproponowali dość skomplikowany system odszkodowań, dający pośrednio rybakom możliwość zapłaty po 7 zł za każdy kilogram nie złowionego dorsza w ramach limitu na kuter, pod warunkiem uczestnictwa w programie likwidacji, wyławiania starych sieci. Podły również mocne słowa, pod adresem rybaków, którzy „trzymają kutry na sznurku” i czekają, żyją z dotacji i rekompensat. Największe pretensje mieli ci armatorzy, którzy w pierwszym półroczu swoją ciężką pracą wyłowili przysługujący limit dorsza i sprzedawali go po cenie 4-5 zł za kg, a teraz proponuje się innym aż 7 zł. Uważają, ze jest to niesprawiedliwe i prowadzi do patologi.

Decyzja Komisji Europejskiej powoduje nie tylko masowy odpływ fachowców z polskiego rybołówstwa, ale uderza też mocno w firmy przetwórcze oraz inne, chociażby produkujące sieci rybackie.

Armatorzy kutrów wyrazili swoje wyrazili obawy, co dalej po 1 stycznia 2020 roku, czy dalej nie będą mogli łowić dorszy, jak oni mają utrzymać załogi, wykwalifikowanych rybaków, którzy mogą odejść do innej pracy. Na to pytanie nie dostali konkretnej odpowiedzi, ponieważ nie wiadomo jakie podejmie decyzje nowa Komisja Europejska.

Po raz kolejny podkreślono, że decyzje starej komisji od kilkunastu lat, niszczyły zasoby ryb w morzu Bałtyckim poprzez spowodowanie katastrofy w łańcuchu pokarmowym. Ograniczało się połowy dorsza dla polskiej floty, ale cały czas zwiększa się paszowe limity połowowe dla dużych skandynawskich jednostek, które łowią wszystko co wleci w ich wielkie sieci. Czym ma się żywić drapieżnik dorsz, jak wyławia się kolosalne ilości śledzi i szprot ?

W rozmowach kuluarowych często przejawiał się watek, że jest to celowe działanie UE , aby zniszczyć polskie rybołówstwo i z tym należy się niestety zgodzić.

Przedstawiciele ministerstwa proszą o wnoszenie uwag i propozycji do ich projektu również droga elektroniczną.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

W krajach skandynawskich jest zakaz sprzedaży ryb (dorsz, śledź i szprotka) z Bałtyku, mięso ich jest szkodliwe dla zdrowia. Dorsz z Bałtyku jest nafaszerowany rtęcią, chemią na skórze ma wrzody.

G
Gość

Mądrale..sami doprowadzili do wyłowienia dorsza....o trudnościach meldować hersztom Pinokio i Konusowi

l
leszcz

po cichu łupią dorsza jak trafią i sprzedają na wolnym rynku

s
ss

Niezły bełkot...

G
Gość

Skoro zasoby ryb w Bałtyku są w tak opłakanym stanie, a lokalne rybołówstwo zmierza ku upadkowi, to po co na siłę ma być rozbudowywany ustecki port w oparciu właśnie o funkcję rybacką? Tylko po to żeby zabetonować prawie pół kilometra najlepszej plaży i ktoś tam mógł wziąć do kieszeni w ramach rozbudowy?

G
Gość
29 sierpnia, 16:53, Gość:

"Przedstawiciele resortu zaproponowali dość skomplikowany system odszkodowań, dający pośrednio rybakom możliwość zapłaty po 7 zł za każdy kilogram nie złowionego dorsza w ramach limitu na kuter, pod warunkiem uczestnictwa w programie likwidacji, wyławiania starych sieci. Podły również mocne słowa, pod adresem rybaków, którzy „trzymają kutry na sznurku” i czekają, żyją z dotacji i rekompensat. "

Dla laika to zdanie wiele mówi. Otóż lepiej brać dotacje i rekompensaty za darmo, niż przyczynić się do poprawy bytności ryb, które poźniej można łowić. Nie rozumiem tego, gdzie wg. nich tu występuje niesprawiedliwość?

Pinokio nos ci rośnie

G
Gość

W sklepach rybnych dorsze po 25 / 30 cm i pisza ze to dorsz atlantycki wylapuja narybek i za rok czy dwa nie bedzie dorsza

G
Gość

"Armatorzy kutrów wyrazili swoje wyrazili obawy, co dalej po 1 stycznia 2020 roku, czy dalej nie będą mogli łowić dorszy, jak oni mają utrzymać załogi, wykwalifikowanych rybaków, którzy mogą odejść do innej pracy."

"Armatorzy kutrów wyrazili swoje wyrazili obawy, co dalej po 1 stycznia 2020 roku, czy dalej nie będą mogli łowić dorszy, jak oni mają utrzymać załogi, wykwalifikowanych rybaków, którzy mogą odejść do innej pracy. "

Czy jest jakiś redaktor naczelny albo chociaż ktoś kto sprawdza te teksty przed wstawieniem na portal? Chyba same naczelne tam pracują...

G
Gość

"Przedstawiciele resortu zaproponowali dość skomplikowany system odszkodowań, dający pośrednio rybakom możliwość zapłaty po 7 zł za każdy kilogram nie złowionego dorsza w ramach limitu na kuter, pod warunkiem uczestnictwa w programie likwidacji, wyławiania starych sieci. Podły również mocne słowa, pod adresem rybaków, którzy „trzymają kutry na sznurku” i czekają, żyją z dotacji i rekompensat. "

Dla laika to zdanie wiele mówi. Otóż lepiej brać dotacje i rekompensaty za darmo, niż przyczynić się do poprawy bytności ryb, które poźniej można łowić. Nie rozumiem tego, gdzie wg. nich tu występuje niesprawiedliwość?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3