W Wilkowie będą bili kolejny rekord Guinessa

zida
Fot. Sylwia Lis
W Wilkowie w powiecie lęborskim budują największego na świecie chodaka. Ma być większy niż ten słynny z holenderskiego Enter.

Już w niedzielę w Wilkowie odbędzie się jedenasta majówka. Jak co roku organizatorzy zamierzają zaskoczyć turystów. Będzie mnóstwo atrakcji oraz kolejne bicie rekordu Guinnessa.

Tym razem bracia Leszek i Bogusław Wrzesień postanowili zrobić największego chodaka. Chodak to po prostu but drewniany, wykonany z drewna, kory lub skóry zwierzęcej. Nazywane też klompen. Do dziś noszone są na holenderskiej wsi, były też dawniej popularne na Kaszubach.

Wymiary tego budowanego w powiecie lęborskim to dwa i pół metra wysokości i pięć metrów długości. Czy się uda? Zobaczymy w niedzielę.

Przypomnijmy, że podlęborskie Wilkowo słynie już m.in. z najdłuższej deski świata, najdłuższego stołu, największej cegły i najdłuższej hulajnogi.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
to jest jakaś łódka albo kajak ale nie but

to jest jakaś łódka albo kajak ale nie but

ha ha masz rację but to nie jest
g
gość

to jest jakaś łódka albo kajak ale nie but

r
rekordzista

Przecież to nie jest żaden rekord Guinessa, tylko taki rekord "dziwactw i osobliwości". Za rekord - certyfikat Guinessa trzeba słono zapłacić, dlatego Wilkowo ratuje się lokalnym przedsiębiorca, co za tysiaka im ten rekord zatwierdza.

Na marginesie dziennikarze mogliby bardziej weryfikować informacje przekazywane przez organizatora.

r
rekordzista

Przecież to nie jest żaden rekord Guinessa, tylko taki rekord "dziwactw i osobliwości". Za rekord - certyfikat Guinessa trzeba słono zapłacić, dlatego Wilkowo ratuje się lokalnym przedsiębiorca, co za tysiaka im ten rekord zatwierdza.

Na marginesie dziennikarze mogliby bardziej weryfikować informacje przekazywane przez organizatora.

w
wolf

rekord już pobity! Zdjęcia ze zlotu na wilkowo.pl

d
doradca

Proponuję na następny rok bicie rekordu świata w wydaniu najgłośniejszego grupowego pierdnięcia. Wcześniej można wszystkich nakarmić grochówką nagotowaną przez OSP Pogorszewo. Gwarantuję ,że taki rekord uczyni Wilkowo najsłynniejszą miejscowością w kosmosie. Wszystkie media to pokażą, a telewizja i radio zrobią transmisję na żywo. Można przed głównym biciem rekordu zrobić mały rekordzik z udziałem posłanek , które dzisiaj tak dumnie brały udział w imprezie. Zaznaczam ,że to nie jest żart ale poważna , przemyślana propozycja.

K
Kubi200

Kolego '' Gość'' wpisz sobie w google maps Wilkowo Nowowiejskie i ci wyskoczy

g
gość

wilkowo gdzie to jest

c
cwaniaczek

Guinnessa przez dwa n.