Warsztaty kulinarne zorganizowane zostały w Zespole Szkół Agrotechnicznych w Słupsku nie bez powodu. To forma promocji nowych przedmiotów, które zostaną uruchomione w klasach piątych. Od przyszłego roku szkolnego bowiem, uczniowie kierunków technik technologii żywności oraz technik żywienia i usług gastronomicznych teoretyczną wiedzę zdobywać będą na zajęciach z dietoprofilaktyki, a umiejętności praktyczne doszlifują podczas lekcji w pracowni dietetycznej.
- Jesteśmy jedyną szkołą w Słupsku, która uruchamia tego rodzaju przedmioty. Wychodzimy w ten sposób naprzeciw oczekiwaniom młodzieży, która coraz częściej interesuje się zdrowym żywieniem, gotowaniem dietetycznym – mówi Monika Kujawa, nauczyciel przedmiotów żywieniowych w „Rolniczaku”.
Na dietoprofilaktyce młodzież uczyć się będzie o różnego rodzaju jednostkach chorobowych, dowie się co warto, a czego nie warto jeść oraz pozna zdrowsze zamienniki popularnych produktów. Zdobytą w ten sposób wiedzę uczniowie wykorzystają w praktyce, w pracowni dietetycznej, gdzie będą mieli możliwość przyrządzić ze zdrowych produktów pyszne dania.
Ryba na talerzu
Bohaterem dzisiejszych warsztatach kulinarnych był łosoś. Uczniowie klas pierwszych połączyli siły ze swoimi starszymi kolegami z klasy czwartej i przyrządzili z ryb wiele specjałów - bo przecież łososia można usmażyć, ugotować, czy zjeść wędzonego. Szkoła, poprzez organizację warsztatów, chciała przede wszystkim zwrócić uwagę na temat zdrowego odżywiania i złych nawyków żywieniowych prowadzących do chorób układu sercowo – naczyniowego oraz otyłości, zwłaszcza wśród polskiej młodzieży.
– Łosoś został wybrany przez nas nie bez powodu – duży nacisk kładziemy na żywienie dietetyczne, a łosoś jest doskonałym źródłem białka i kwasów omega-3 – tłumaczy Joanna Dulemba, nauczyciel przedmiotów żywieniowych w „Rolniczaku”.
Młodzież gotowała pod okiem znanego pomorskiego kucharza, Sławomira Miotka – szefa kuchni, organizatora szkoleń kulinarnych. Sam łosoś natomiast, został dostarczony przez firmę Mowi, z którą szkoła współpracuje.
- Staramy się zaznaczać swoją obecność na lokalnym rynku, wspieramy różne inicjatywy i chcielibyśmy zacieśniać współpracę także ze szkołą, również względu na to, że nasza największa fabryka mieści się w Duninowie pod Ustką. Młodzież ze szkoły to zarówno nasi konsumenci, jak i osoby, które uczą się zawodu i będą z rybami pracować. Cieszymy się, że dzięki takim warsztatom mogą poznawać żywność z akwakultury – mówi Marcin Tymiński z firmy Mowi.
Mowi jest firmą globalną, ale Mowi Central Europe, obejmujące swoim zasięgiem duże rynki europejskie, m.in. Niemcy, mieści się w Gdańsku. To największy na świecie przetwórca i producent wyrobów z łososia. Firma jest też jednym z największych pracodawców na Pomorzu.
Gazeta Lubuska. Ewakuacja w Zielonej Górze. W garażu były bomby
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?