Wybory "Głosu Pomorza" wygrał Włodzimierz Klata

    Wybory "Głosu Pomorza" wygrał Włodzimierz Klata

    Agnieszka Caronia

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Plakaty wyborcze wiszą niemal w całym Lęborku.

    Plakaty wyborcze wiszą niemal w całym Lęborku. ©Fot. Agnieszka Caronia

    Dziś podsumowujemy nasz plebiscyt, w którym Czytelnicy wybierali burmistrza Lęborka. Wpłynęły do nas 1962 kupony.
    Plakaty wyborcze wiszą niemal w całym Lęborku.

    Plakaty wyborcze wiszą niemal w całym Lęborku. ©Fot. Agnieszka Caronia

    Nasz komentarz

    Nasz komentarz


    Masz głos

    Sylwia Lis
    sylwia.lis@gp24.pl

    Dziękujemy Czytelnikom za udział w naszych wyborach. Była to przede wszystkim prezentacja kandydatów na najważniejsze stanowisko w mieście. W żaden sposób nie chcieliśmy sugerować na kogo oddać swój głos. Poważne wybory już w niedzielę, zachęcamy żeby mieszkańcy poszli do urn. Bo to od Was zależy, kto będzie rządził miastem. Mamy nadzieję, że będzie to burmistrz, który będzie służył ludziom, będzie otwarty na ich problemy, kłopoty i zadba o rozwój Lęborka.



    Zwyciężył Włodzimierz Klata. Na niego zagłosowało 1506 lęborczan.

    Drugie miejsce zajęła Elżbieta Godderis, trzecie Teresa Ossowska-Szara.

    - Cieszy mnie tak wielkie zaangażowanie Czytelników - mówi Włodzimierz Klata. - Jednak burmistrzem zostanie ten, kto wygra niedzielne wybory. Jeżeli stałoby się to w pierwszej turze, lęborczanie zaoszczędziliby 50 tysięcy wyborczych kosztów.

    Kampania dobiega końca. Plakaty i banery widoczne są na każdej ulicy. Kandydatów widać także na stronach internetowych i w telewizji. Różnymi sposobami zachęcają mieszkańców do oddania na nich głosów. Jarosław Jędrzejczyk i Teresa Ossowska-Szara uczestniczyli w debacie organizowanej przez Fundację Promocji i Rozwoju Demokracji Lokalnej w Lęborku "Leo".

    Na debatę nie przyszli pozostali kandydaci. Jarosław Walaszkowski zorganizował spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim, a Elżbieta Godderis piknik dla mieszkańców. Włodzimierz Klata z wyborcami spotykał się indywidualnie.

    Kandydaci różnie oceniają kampanię. - Jest mi trudno ją ocenić, bo pierwszy raz biorę w niej czynny udział - mówi Jędrzejczyk. - Nie mam skali porównawczej, jednak martwi mnie tylko energia jaką kontr kandydaci wkładają w plakatowanie miasta, przy niezbyt wielkiej chęci udziału w debacie.

    Z kampanii zadowolony jest Walaszkowski. - Poznałem problemy mieszkańców, których nikt do tej pory nie realizował - mówi. - Czas poprzedników już minął i wielu mieszkańców oczekuje, że tylko osoba niezależna może zagwarantować to, że zwykłym ludziom będzie żyło się lepiej.

    Dobrze kampanię ocenia także Włodzimierz Klata. - Mnóstwo spotkań i ludzkiej życzliwości - mówi. - Owocem tego było zebranie czterech tysięcy podpisów. Tym zdystansowałem innych kandydatów. Ludzie przełamali barierę, dzwonili ze swoimi problemami, pokazywali, że są roztropni, gotowi do działania, ale też wymagający i oczekujący konkretów. Z życzliwością spotkała się także Godderis.

    - Lębork, to miasto pełne życzliwych ludzi - mówi. - Przez okres kampanii doświadczaliśmy wiele życzliwości i autentycznej akceptacji, za co wszystkim sympatykom serdecznie dziękuję.

    Teresa Ossowska-Szara żałuje, że tylko dwóch kandydatów uczestniczyło w debacie. - Startowałam na burmistrza 1,5 roku temu, jako kontr kandydatka między innymi pana Namyślaka - mówi. - Była to kampania elegancka i spokojna, bez żadnych spięć i komentarzy. Tegoroczna wygląda zupełnie inaczej. W niektórych komitetach wyczuwa się niebywałe emocje.

    Po dwóch godzinach parkowania na placu Pokoju, mój baner ktoś zniszczył. Mam nadzieję, że był to tylko zwykły chuligański wybryk. Od północy zaczyna się cisza wyborcza, a w niedzielę lęborczanie będą głosować na swoich kandydatów.

    Wydatki na kampanię


    Wyniki plebiscytu
    (fot. Agnieszka Caronia)

    Wydatki na kampanię


    Elżbieta Godderis - 12,5 tys., Jarosław Jędrzejczyk - 1,5 tys. Włodzimierz Klata - 10 tys., Teresa Ossowska-Szara - rozliczenie w trakcie, Jarosław Walaszkowski - 9 tys.



    Rozmowa z Witoldem Namyślakiem, posłem na Sejm RP, byłym burmistrzem Lęborka

    - Jak ocenia pan kampanię wyborczą?

    - Jest interesująca i niezwykle barwna, różni się bardzo od tych poprzednich. Z pewnością jest większa ilość informacji o kandydatach i ich planach. Widać, że kandydaci bardzo się do niej przygotowali. Aktywnie w niej uczestniczą. Nowością jest choćby wizyta Jarosława Kaczyńskiego w Lęborku, który miał wspierać kandydata PiS. Wizyt tej rangi nie było podczas wcześniejszych kampanii. Nie było też spotów telewizyjnych i tak dużego zainteresowania mediów.

    - Czy pana zdaniem ta kampania była fair-play?

    - Myślę, że tak. Oczywiście słyszałem o niszczeniu bilboardów, ale myślę, że to były tylko wybryki chuligańskie.

    - Czy wie pan już na kogo odda pan głos?

    - Oczywiście, że wiem. Ale nie powiem.

    Kandydaci o sobie

    Elżbieta Godderis

    - Moi przyjaciele już mi zaufali. Otwartość, życzliwość i szacunek dla wszystkich, wiedza, kwalifikacje i doświadczenie samorządowca oraz dobre kontakty z władzami regionu i kraju, dają gwarancje, że będę dobrym burmistrzem.

    Jarosław Jędrzejczyk

    - Chcę nadać dynamiki działalności ratusza, aby nie polegały tylko na rozwiązywaniu określonych problemów, ale skupiły się na tym, co pozwoli miastu odżyć. Będę ściągał inwestorów, młodym dawał szansę na naukę, mieszkanie i pracę, a mieszkańcom "trzeciego wieku" szansę na spełnienie pragnień.

    Włodzimierz Klata

    - Byłem skutecznym wójtem Cewic, a burmistrz Namyślak po dwóch kadencjach, wybrał mnie na zastępcę. Do dyspozycji ludzi stawiam swoje doświadczenie, umiejętność zarządzania wielomilionowymi budżetami oraz znajomość prawa i finansów.

    Teresa Ossowska-Szara

    - Chciałabym, byście państwo zaufali mi, ponieważ ja pracuję, a nie obiecuję, bronię słabszych i potrzebujących pomocy. Służę ludziom, a nie władzy. Zaufajcie mojej samorządowej wiedzy i temu, że prawdę i prawo stawiam zawsze na pierwszym miejscu.

    Jarosław Walaszkowski

    - Dajmy wspólnie sobie szansę, na poprawę losów miasta, które powinno być perłą wśród miast. Lębork nie potrzebuje burmistrza patrzącego w gwiazdy, ale twardo stąpającego po ziemi.Ja jestem tego gwarantem, bo chcę być blisko ludzkich spraw.

    Czytaj treści premium w Głosie Pomorza Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (24)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (24) forum.gp24.pl

    Polub nas na Facebooku

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GP24 PLUS POLECAMY

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Głosu Pomorza

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Głosu Pomorza

    NAJPOPULARNIEJSZY SPORTOWIEC I TRENER | Zgłoś najlepszego sportowca!

    NAJPOPULARNIEJSZY SPORTOWIEC I TRENER | Zgłoś najlepszego sportowca!

    Nasze Dobre z Pomorza 2018 | Głosowanie zakończone

    Nasze Dobre z Pomorza 2018 | Głosowanie zakończone

    Wideo

    Zdjęcia