Zaadoptuj kwiatka! Akcja sklepu ogrodniczego Dymka spotkała się z ogromnym entuzjazmem mieszkańców Słupska

Kinga Siwiec
Kinga Siwiec
Ludzie porzucają nie tylko zwierzęta, ale też rośliny. A przecież to też organizmy żywe, więc dlaczego by nie spróbować znaleźć im nowych domów? Na taki pomysł wpadli właściciele sklepu ogrodniczego Dymka, który dwa dni temu zainicjowali akcję adopcji kwiatów doniczkowych.

Rośliny w domu to zawsze dobry pomysł. Jednak bywa tak, że pielęgnowane, przesadzane i doglądane z czasem rozrastają się tak bardzo, że zwyczajnie zaczyna nam brakować na nie miejsca. Czasami przygarniamy zwierzę, a hodowane przez nas rośliny mogą być zwyczajnie trujące i niebezpieczne dla naszego pupila. Zdarza się, że po gruntownym remoncie kwiaty, które posiadamy już nie pasują nam do koncepcji przestrzeni. Wtedy zastanawiamy się, co z niechcianymi roślinami zrobić, bo wyrzucić szkoda.

Pozytywne reakcje

Na pomysł obdarowania roślin drugim życiem wpadł słupski sklep ogrodniczy Dymka. Akcja roboczo nazwana „Przygarnij kwiatka” spotkała się z entuzjazmem klientów, którzy ochoczo zgłaszali się po nowe rośliny.

- Ale super pomysł. W końcu ktoś pomyślał, żeby oddać kwiatki, a nie wywalać – pisze pani Magdalena.

- O świetny pomysł – komentuje pani Agnieszka, a pani Joanna oznacza swoje koleżanki, aby rozejrzały się za czymś dla siebie.
Odzew był ogromny i błyskawiczny. W ciągu dwóch godzin nowy dom znalazły wszystkie rośliny.

- Później mieliśmy jeszcze telefony od osób zainteresowanych adopcją kwiatka, ale nie mieliśmy już czego zaoferować – wyjaśnia Adam Chojnowski, syn właściciela sklepu. - Takie pozytywne reakcje na nasze inicjatywy zawsze cieszą. I motywują do dalszych działań. Dlatego postanowiliśmy, że będziemy kontynuować akcję „Przygarnij kwiatka”. Zachęcamy, aby do naszego sklepu przynosić niechciane rośliny. To zawsze lepsze wyjście niż wyrzucanie ich na śmietnik.

Ta akcja opłaca się wszystkim

Kwiaty, jakie można było przygarnąć, były w stanie dobrym, choć nie tak nienagannym, jak to zwykle bywa w kwiaciarniach. Jednak niewielką troską o nowego domownika można doprowadzić je znów do pełnej świetności. A porad odnośnie tego, jak dbać o rośliny, możemy szukać wśród pracowników sklepu Dymka.

Akcja opłaca się każdej ze stron. Nowym nabywcom, bo przecież kwiaty doniczkowe potrafią być bardzo drogie, a tu dostaniemy je za darmo. Właścicielom sklepu, bo to znakomita akcja wizerunkowa dla Dymki. A także osobom, które nie wiedzą, co zrobić z nadmiarem roślin, które rozrastają się w naszych mieszkaniach. Przede wszystkim jednak jest to świetna inicjatywa w duchu ekologicznym.

Nie tylko rośliny

W związku z tym, że reakcje klientów były pozytywne, to sklep zastanawia się nad pójściem o krok dalej. Tym razem „nowe życie” miałby znaleźć stare narzędzia ogrodnicze. Obecnie trwa obmyślanie planu, jak akcję przeprowadzić, bo w tym przypadku Dymka musiałaby znaleźć kogoś do współpracy, aby najpierw narzędzia naprawić.

Gdzie przywieźć rośliny?

Sklep Dymka mieści się przy ul. Staszica 14, niedaleko sklepu Lidl przy ul. Kopernika.

Uczniowie wracają do szkół w systemie hybrydowym

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Edi

Brawo, super akcja ;)

Dodaj ogłoszenie