Zabójstwo kobiety w Jezierzycach. W Słupsku rozpoczął się proces Piotra L. (wideo, zdjęcia)

Zbigniew Marecki
Zbigniew Marecki

Wideo

Zobacz galerię (7 zdjęć)
- Bardzo kochałem żonę i będą ją kochał do końca. Przepraszam jej rodzinę i nasze dzieci. Dzieci straciły mamę, nie chciałbym, aby straciły także ojca. Myślę, że mi wybaczą to, co się stało - mówił dzisiaj w Sądzie Okręgowym w Słupsku Piotr L.

37-letni stolarz usłyszał dwa zarzuty, które w oskarżeniu postawiła mu słupska prokuratura. Zarzuca mu zabójstwo oraz wieloletnie znęcanie się psychiczne nad żoną Agnieszką, którą zabił 13 czerwca ub. roku w łazience ich mieszkania komunalnego w Jezierzycach. Zdaniem prokuratury do jej śmierci doszło wskutek przeszło czterdziestu uderzeń kuchennym nożem. W czasie postępowania przygotowawczego oskarżony przyznał się częściowo do winy. Nie zaprzeczał, że zamordował żonę, ale nie czuł się winny znęcania psychicznego nad nią. Na sali sądowej jednak zaczął prostować swoje wcześniejsze wyjaśnienia.

Zobacz także: Jezierzyce: Rodzinna tragedia wstrząsnęła wsią (wideo)

- Byłem przerażony w czasie zeznań. Nie wiedziałem, co się do mnie mówiło, a później znajdowałem się pod wpływem środków psychotropowych albo uspokajających - czytał spokojnie z kartki swoje oświadczenie. Choć mówił, że zeznania przed sądem są dla niego dużym przeżyciem, to w trakcie rozprawy ani razu nie stracił panowania nad sobą. Nie załamał mu się głos ani nie uronił jednej łzy. Ubrany w dresowe spodnie i rozciągnięty podkoszulek bez oporów, choć często sprzecznie odpowiadał na pytania prokuratora, obrońców, adwokatów rodziny jego żony oraz sędzi Małgorzaty Ziółkowskiej, która przewodniczy składowi orzekającemu w tej sprawie.

Z jego dzisiejszych wyjaśnień wynikało, że dokładnie nie pamięta tego, co się zdarzyło feralnej nocy w mieszkaniu jego rodziny. Podtrzymał jednak, że tego dnia najpierw pił z kolegą w Słupsku, a później na działkach w Jezierzycach. Do domu wrócił późno, bo od kilku tygodni z żoną "rozmawiał tylko służbowo". Podkreślał, że morderstwa nie zaplanował, choć tego dnia - jak stwierdził - był raczej niepoczytalny. Dlatego dokładnie nie pamięta, jak to się stało, że chwycił kuchenny nóż z zieloną rączką i w łazience uderzył nim żonę. Był pewien, że raczej nie uderzył jej tyle razy, ile wynikało z aktu oskarżenia. Zapewniał, że o tym, że zabił żonę,dowiedział się dopiero od policjanta, który odwiózł go do komisariatu.

Zobacz także: Zabójstwo w Jezierzycach. 36-latek trafił do aresztu

Prokurator i adwokaci chcieli się dowiedzieć, czy miał problem z alkoholem. Tłumaczył, że zazwyczaj pił 2-3 piwa przed meczem oraz tradycyjną ilość alkoholu w gościnie. Jednak nieco później przyznał, że miał problem alkoholowy. Próbował także nieporadnie wyjaśnić, dlaczego między nim a żoną przed tragedią nie było dobrze. Jego zdaniem działo się tak, bo żona nie chciała mu wybaczyć, że pił, choć jej obiecywał, że nie będzie tego robił. On natomiast już w marcu 2015 roku podsłuchał jej telefon do koleżanki, podczas którego mówiła, że jest w ciąży.

- Długo byłem pewien, że to moje dziecko. Tego dnia jednak powiedziała, że była w ciąży z kochankiem. Gdy zapytałem, czy nadal się z nim bzyka, usłyszałem, że to nie moja sprawa - relacjonował. Potem dodał, że po rozmowie z innym osadzonym i panią mecenas uznał, że to ważne, więc postanowił o tym powiedzieć, choć początkowo nikt nie przywiązywał do tego znaczenia.

Zobacz także: Pokochała człowieka, który ją dręczył i w końcu zabił

Na sali rozpraw pojawili się najbliżsi zamordowanej - jej bracia i siostry. Elżbieta Chmielewska, która jako pierwsza opowiadała o życiu zamordowanej siostry, nie mogła opanować emocji i w pewnym momencie się popłakała. Według niej życie małżeńskie jej siostry było pasmem udręki. Rozwód planowała już od dawna, ale nie mogła podjąć ostatecznej decyzji. W feralnym dniu pani Elżbieta rozmawiała z siostrą, która nie ukrywała lęku przed mężem. Prosiła ją, aby schowała domowe noże. Nie posłuchała. W nocy już nie żyła.

Za kilka dni sąd przesłucha świadków, których powołał prokurator. Oskarżonemu grozi nawet dożywocie. Rodzina twierdzi, że to będzie jedyna sprawiedliwa kara. Piotr L. prosił o wymierzenie łagodniejszej kary.

Zobacz także:

gp24

Komentarze 40

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Ktos

Nie ma wybaczenia!!!!!!!!!!!!!!!Zostawil dziecom i Agnieszki rodzinie.Bol.Cierpienie.Tęsknote!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

G
Gosc

MORDERCO!!!!!Nie masz wstydu.o co Ty prosisz dzieci i rodzine p.Agnieszki.ZA pozno na przeprosiny.trzeba bylo dac im spokoj na godne zycie.Bandyto boisz sie wiezienia?Oby tam sie toba ryju zajeli odpowiednio.Liczymy na to.Dzieci cierpia.tesknia za mama.a ty "swinio"
Myslisz .ze jednym slowem uzyskasz przebaczenie.

c
corka

Niech ten diabel puknie sie w glowie. Dziwie sie ze od razu nie dostał dożywocia ! Od lat nas dreczyl

G
Gosc

.dlaczego sie bandyto sam nie zabil. tchorz.niewinna dziewczyne pozbawil zycia.mam nadzieje.ze zdechniesz w pierdlu MORDERCO!!!!!!!

k
ktos

Tak mi żal P. Agnieszki, taka śliczna dziewczyna. Widziałam ją na zdjęciu i znałam z widzenia.
Współczucie dla dzieci i rodziny P. Agnieszki ; (

g
gosc 12

To jakaś masakra- co ten koleś wypisuje-pewnie jego rodzinka "Piotruś czekamy na Ciebie".
Taka ładna dziewczyna, tem bydlak ja zabił.
żebyś ochlapusie zdechł-Ty wstrętny RYJU!!!

g
gosc

Co za idiota pisze "Piotruś czekamy na Ciebie" - jesteś taki sam jak ten "BANDZIOR" - koleżka, taki sam śmieć!
Znałem tego MORDERCE. Pracowałem z nim, nieudacznik i kombinator, myślał zawsze tylko o sobie, nigdy nie wspomniał o żonie ani o dzieciach!
Zgnijesz w pierdlu!!
DOŻYWOCIE DLA NIEGO!!!

g
gosc24

Nawet mu glos nie zadrzal!!
Ani jednej lzy nie uronil!!!
MORDERCA-BANDYTA !!!!!!
Jak mozna potraktowac w tak okrutny sposob drugiego czlowieka?! Tak DOBREGO Człowieka!!
"...Piotrus..." - kto by na takiego zbira czekal?! - tylko jego rodzinka!!!!
Agnieszka - to byla cudowna, pomocna, sliczna Kobieta !
Nie zasluzyla na to wszystko !
To ONA powinna ZYC ! - nie ten BANDZIOR !
Powinnien zgnic w wiezieniu!!
Na krzeslo go !!
Zywcem wszystko po kolei mu obcinać !!!
Niech poczuje jak najwiekszy bol!!!!

a
aaaaaaaaaaa
W dniu 02.03.2016 o 13:07, Gość napisał:

Dasz rade kolego, powodzonka. :)

kolega i obronca ucisnionych sie znalazł, zeby ciebie potkala taka tragedia , inaczej bys spiewal,im.....................l

m
m

mam nadziejeze zgnijesz w wiezieniu, nikogo juz nie masz , nikt na ciebie nie czeka , dzieci sa szczesliwe i sa w koncu bezpieczne , zapomnij o nich raz na zawsze,

G
Gość
W dniu 02.03.2016 o 17:01, master of world napisał:

Czekajcie z wieńcem , bo w więzieniu zgnije jak ziemniak w piwnicy

Aż strach pomyśleć jacy ludzie mogą czekać na takiego kogoś.

G
Gość

Nikt kto morduje nie mógl być i na pewno nie jest fajnym ani dobrym kimś.

m
master of world
W dniu 01.03.2016 o 15:16, Gość napisał:

Trzymaj się Piotruś - czekamy!

Czekajcie z wieńcem , bo w więzieniu zgnije jak ziemniak w piwnicy

m
mirek

Pracowałem z Piotrkiem w pewnej firmie w 2005/2006, fajny był z niego gość, fajny kolega.

G
Gość

Dasz rade kolego, powodzonka. :)

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3