Zakaz wstępu do lasu budzi wiele kontrowersji. Leśnicy: byliśmy przeciw (zdjęcia)

Sylwia Lis
Zakaz wstępu do lasów budzi wiele kontrowersji. Place rekreacyjne świecą pustkami.
Zakaz wstępu do lasów budzi wiele kontrowersji. Place rekreacyjne świecą pustkami. Sylwia Lis
Udostępnij:
Zakaz wstępu do lasu budzi mnóstwo kontrowersji. Leśnicy twierdzą, że byli przeciwni. - Chcieliśmy las jeszcze bardziej otworzyć dla ludzi - mówią.

Zakaz wstępu do lasu budzi wiele kontrowersji. Obowiązujący od piątku zakaz wejścia do lasów w całej Polsce spotkał się z olbrzymi oporem mieszkańców. W Internecie pojawiła się też petycja pod nazwą: Żądamy cofnięcia zakazu wstępu do lasu. Podpisało już ją 130 tysięcy osób. Autorzy petycji argumentują:

„Uważamy, że decyzja o zakazie wstępu do lasu jest pochopna i wyrządzi dużo więcej szkody dla ludzkiego zdrowia niż potencjalne zarażenie się wirusem w przestrzeni leśnej. Obostrzenie o zachowaniu bezpiecznej odległości jest wystarczające. Ogromne obszary lasów w naszym kraju są najbezpieczniejszym miejscem w jakie może udać się człowiek w tym trudnym okresie, jednocześnie najłatwiej tam zachować zalecaną odległość. Spacer i kontakt z przyrodą jest konieczny do życia! Nie ma racjonalnych powodów, by przebywanie w lesie było bardziej niebezpieczne niż przebywanie w komunikacji publicznej, kościele, czy sklepie. Dodatkowo razi fakt zezwolenia na prowadzenie w tym samym czasie polowań. Żądamy cofnięcia tego absurdalnego zakazu!
Najbardziej ludzi wzburzył fakt, że myśliwi nie mieli być objęci zakazem.

Kilkanaście godzin temu Ministerstwo Środowiska opublikowało informację: Pojawiające się w mediach informacje, że wprowadzony zakaz wstępu do lasów nie obejmuje myśliwych, to nieprawda. Od 3 do 11 kwietnia myśliwi nie mogą organizować w lesie polowań ani – tak jak każdy inny obywatel – nawet przebywać w lasach.

- Oczywiście musimy dostosować się do tej decyzji – mówi Daniel Lemke, nadleśniczy Nadleśnictwa Bytów. – Wstęp do lasu mają tylko osoby pracujące – Zakłady Usług Leśnych. Choć pozyskanie drewna w tej chwili jest minimalne, to jakieś 20-30 procent tego, co było wcześniej.

Na parkingach, leśnych drogach pojawiły się tabliczki informujące o zakazie, gdzieniegdzie są też taśmy. Sprawdziliśmy kilkanaście miejsc postojowych. Stały tylko dwa auta. Ludzie w większości stosują się do nakazów.

Leśnicy z okolicy są najczęściej zdania, że pomysł rządu jest pomyłką.
- Ten zakaz wisiał w powietrzu już od tygodnia – mówi jeden z leśniczych. – Robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby do tego nie dopuścić. Większość z nas miała taki pomysł, aby właśnie jeszcze bardziej otworzyć las dla ludzi, udostępnić drogi, miejsca wcześniej zamknięte, aby ludzie mogli się rozproszyć i choć na chwilę zapomnieć o koronawirusie. Mamy nadzieję, że zakaz potrwa tylko tydzień, bo gdy pogoda będzie ładna to i tak ludzi będzie trudno utrzymać w domach.

Inny dodaje: w moim nadleśnictwie zdecydowałam, że żadnych taśm nie będzie – mówi leśnik z wieloletnim stażem. – Strażnicy leśni zostali poinstruowani, aby nie karać ludzi wysokimi mandatami, mają pouczać, wypraszać z lasu – bo taki obowiązek mamy i musimy przestrzegać prawa. I dodaje: na dłuższą metę to nie jest dobry pomysł. Nie chcę nawet myśleć o tym, co może się dziać w mieszkaniach, gdy ludzie nie będą wychodzić.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Ł
Łąki Łan - Las

Nigdzie nie wolno wychodzić?

Z psem wolno wychodzić na spacer. W czym pies jest lepszy od moich dzieci w wieku przedszkolnym.

Co za czasy gdzie pies ma więcej praw od ludzi.

JA wytrzymam w domu jestem dorosły, ale ciężko utrzymać dzieci w domu.

Dlatego dla zdrowia psychicznego powinno udostępnić się tylko lasy na zwykły spacer na łonie natury.

Jak ktoś bardzo chce to i tak spotka się gdziekolwiek z kim chce, a ja chciałbym legalnie zabrać żonę z dziećmi na spacer do lasu.

G
Gość

Do lasu nie można a milarex w Słupsku odmawia urlopów dla ludzi którzy się boją i chcą zachować się odpowiedzialnie gdzie logika przez takie zachowanie nigdy nie pokonamy wirusa

G
Gość
5 kwietnia, 12:28, piotr mieczyslaw:

jak proszono i apelowano by nie łazic stadami to ludziska robili sobie wycieczki ,gryle i inne bezmyslne imprezy .

Teraz płacz i jeki ? Dobra wladza pokazała ,ze ma rózge na myslacych inaczej i plujacej jej w twarz - plujcie dalej to rózge zamienia na kija niech tylko dzieki opozycji wprowadzi stan wyjatkowy.

5 kwietnia, 19:19, Elcia:

Ludzie zawsze spacerowali i robili grille ale nie widziałam żeby ktoś komuś wchodził na głowę.Ciaśniej jest na wąskich chodnikach w mieście i pod sklepami,tam nawet nie wiesz koło kogo stoisz albo z kim się mijasz i to jest już pewne zagrożenie a nie spacery do lasu czy wyjazd nad morze w dwie osoby z dala od ludzi.Każdy z nas wie jak ma się zachować w czasie epidemii i zdrowy rozsadek tu bardziej pomoże a nie zakazy i nakazy naszych mądrych władz.

Opowiadaj w jaki sposób wyjdziesz z bloku nie dotykając poręczy, klamek i nie spotykając sąsiadów ?

R
R.K.

Zakaz bardzo słuszny! Z czego składa się las? Z drzew. Az czego składa się drzewo? Z : korzeni,pnia i KORONY! I tym właśnie geniusz naszego rządu! Wykrył to zagrożenie i je zneutralizował. Więcej tak mądrych dezyzji

E
Elcia
5 kwietnia, 12:28, piotr mieczyslaw:

jak proszono i apelowano by nie łazic stadami to ludziska robili sobie wycieczki ,gryle i inne bezmyslne imprezy .

Teraz płacz i jeki ? Dobra wladza pokazała ,ze ma rózge na myslacych inaczej i plujacej jej w twarz - plujcie dalej to rózge zamienia na kija niech tylko dzieki opozycji wprowadzi stan wyjatkowy.

Ludzie zawsze spacerowali i robili grille ale nie widziałam żeby ktoś komuś wchodził na głowę.Ciaśniej jest na wąskich chodnikach w mieście i pod sklepami,tam nawet nie wiesz koło kogo stoisz albo z kim się mijasz i to jest już pewne zagrożenie a nie spacery do lasu czy wyjazd nad morze w dwie osoby z dala od ludzi.Każdy z nas wie jak ma się zachować w czasie epidemii i zdrowy rozsadek tu bardziej pomoże a nie zakazy i nakazy naszych mądrych władz.

G
Gość

Chodzi o to żeby nie wychodzić z domu a nie gdzie nie przebywać.

G
Gość
5 kwietnia, 13:29, Gość:

A co na temat przymusowego przesiadywania w domu mają do powiedzenia tuzy polskiej medycyny? Jak to wpływa na fizyczną i psychiczną stronę człowieka? Jak wpływa ekspozycja wielogodzinna na smog elektromagnetyczny (no bo co robi większość w domu, można gapić się w TV albo komputer/ telefon)?

Tak, tak, oprócz medialnego smogu "powietrznego" mamy także inny smog, nie mniej groźny...

""Zostań w domu!" głoszą celebryci, ludzie którzy za swoją hucpe dostają nieprzystające do rzeczywistości pieniądze. Hydraulik, fryzjer, budowlaniec, handlowiec itd. zostanie w domu przez miesiąc, wytrzyma, a później? Nie ma poduszki finansowej, nie ma kupionych 10 mieszkań w Warszawie, Krakowie, czy gdziekolwiek. Pozdrawiam was, wielce utalentowanych aktorów, aktorki, piłkarzy, koszykarzy, plecionkarzy, miejsce do którego zmierzamy jest jedno. Wyobrażenie, że osoba powszechnie znana, która daje Ci rady CZLOWIEKU, jest prawdą, i czynem dobrej woli, oznaką empatii, to fałsz. To FAŁSZ. Bazują na swej popularności, ale pomyśl! To tylko osoby, które zapewniają Ci rozrywkę, jak w cyrku, bo to cyrkowcy! Zapomnij o nich, sytuacja się zmieniła, cyrku nie ma, ich głos się nie liczy, bo nie jest prawdziwy. Oni to nie Ty, a Ty to nie oni."

G
Gość

Dwa sezony temu w Niemczech zmarło na grypę/ powikłania 25100 osób (słownie dwadzieścia pięć tysięcy sto osób), jakoś słynne WHO nie ogłosiło pandemii...

"Grypa w Niemczech sprzed dwóch lat i porównanie zachorowalności i śmiertelności z obecną pandemią...

Podczas niezwykle silnej fali grypy (najwyższej w zgonach od 30 lat) w sezonie 2017/2018 zachorowało 9 milionów Niemców - tyle wizyt u lekarza zanotowano z powodu grypy.

Zmarło wtedy 25 100 osób.

Covid-19 (stan w Niemczech na dziś, 20III) - zgłoszonych zachorowań: 19.848, Zgonów: 68."

https://www.tagesspiegel.de/wissen/rund-25-000-todesfaelle-durch-influenza-staerkste-grippewelle-der-vergangenen-30-jahre-in-der-saison-2017-2018/25069772.html?fbclid=IwAR3YU3B2edNncZ3mCxgfnymFlv_0dz6SqQigl9p3N3R66FhLZlkgnk1GNxc

G
Gość
5 kwietnia, 13:36, Andy:

A Minister Środowiska po prostu łże niczym jego pryncypał

https://www.pzlow.pl/wykonywanie-gospodarki-lowieckiej-bez-ograniczen/?fbclid=IwAR0hQJgKq8IDVdeZLsUG3adVcRKvjHeozD-UUYPZgPt3zEmaxaEgFVpqH-Y

Należy też dodać, że zakaz wstępu do lasów opiera się tylko na komunikatach i informacjach na koncie Ministerstwa Środowiska w Facebooku. Taki odpowiednik PRL-owskiego prawa powielaczowego.

Nie wierzę jak spacyfikowali cały kraj (notabene potomków słowiano-ariów), globaliści wprowadzają swój plan zniewolenia ludzi pod przykrywką "pandemii"...

Kto najbardziej skorzysta na epidemii Koronawirusa i zastraszaniu społeczeństwa?

"Epidemiolog Dr. Wolfgang Wodarg absolwent John Hopkins Uniwersytetu wydziału epidemiologii, który piastował wiele ważnych urzędów w Niemczech i EU, kilkukrotnie próbował wyrazić swoją opinię na temat obecnej epidemii. Niestety ani prasa ani politycy nie chcą dopuścić jego zdania do przestrzeni publicznej. Dr. Wolfgang Wodarg był ekspertem we wielu komisjach narodowych i międzynarodowych i nie zgadza się z obecną oceną sytuacji przez WHO.

Zdaniem Dr. Wolfgang Wodarg za kreowanie tej paniki są odpowiedzialni politycy i powinna się tym zająć prokuratura. Dotychczasowe doświadczenie i statystyki wskazuje na to, że w tym roku mamy mniej przypadków śmiertelnych jak w poprzednim roku. Wyniki badań ludzi zmarłych na rzekomo szalejącego wirusa, wykazały, że umierają starsi ludzie, którzy mieli już osłabione organizmy innymi chorobami. Skutkiem wykreowanej paniki umrze znacznie więcej ludzi, ponieważ ci ludzie dostaną się do szpitali, które są systemowym zagrożeniem dla słabych organizmów."

https://www.youtube.com/watch?v=NhI5hwAxLYg

A
Andy

A Minister Środowiska po prostu łże niczym jego pryncypał

https://www.pzlow.pl/wykonywanie-gospodarki-lowieckiej-bez-ograniczen/?fbclid=IwAR0hQJgKq8IDVdeZLsUG3adVcRKvjHeozD-UUYPZgPt3zEmaxaEgFVpqH-Y

Należy też dodać, że zakaz wstępu do lasów opiera się tylko na komunikatach i informacjach na koncie Ministerstwa Środowiska w Facebooku. Taki odpowiednik PRL-owskiego prawa powielaczowego.

G
Gość
5 kwietnia, 13:29, Gość:

A co na temat przymusowego przesiadywania w domu mają do powiedzenia tuzy polskiej medycyny? Jak to wpływa na fizyczną i psychiczną stronę człowieka? Jak wpływa ekspozycja wielogodzinna na smog elektromagnetyczny (no bo co robi większość w domu, można gapić się w TV albo komputer/ telefon)?

Tak, tak, oprócz medialnego smogu "powietrznego" mamy także inny smog, nie mniej groźny...

Na temat pola elektromagnetycznego warto posłuchać wykładów dr Jaśkowskiego...

dr Jerzy Jaśkowski "5G-WiFi Co nam grozi i jak postępować?"

https://www.youtube.com/watch?v=mu51SBpsFUo

G
Gość

A co na temat przymusowego przesiadywania w domu mają do powiedzenia tuzy polskiej medycyny? Jak to wpływa na fizyczną i psychiczną stronę człowieka? Jak wpływa ekspozycja wielogodzinna na smog elektromagnetyczny (no bo co robi większość w domu, można gapić się w TV albo komputer/ telefon)?

Tak, tak, oprócz medialnego smogu "powietrznego" mamy także inny smog, nie mniej groźny...

G
Gość
5 kwietnia, 13:10, Gość:

spacerku do lasu sie zachcialo? a za spacerkiem wyskok na grilla, no bo co to szkodzi przeciez? siadziemy se w pare osob, wszyscy sie znamy przeciez nikt nie chory nie jest. SIEDZIEC NA DUPACH, w Tajlandii strzelaja do lamiacych zasady, jakby jeden z drugim ryzykowal tylko swoje zycie to niech nawet na drzewa wlaza, ale nie jesli moga inni chorowac i umierac

Poddałeś się medialnemu praniu mózgu, posiedzisz kilka, kilkanaście miesięcy w domu (na tyle się zanosi) to wtedy docenisz te zakazy...

Kto najbardziej skorzysta na epidemii Koronawirusa i zastraszaniu społeczeństwa?

"Epidemiolog Dr. Wolfgang Wodarg absolwent John Hopkins Uniwersytetu wydziału epidemiologii, który piastował wiele ważnych urzędów w Niemczech i EU, kilkukrotnie próbował wyrazić swoją opinię na temat obecnej epidemii. Niestety ani prasa ani politycy nie chcą dopuścić jego zdania do przestrzeni publicznej. Dr. Wolfgang Wodarg był ekspertem we wielu komisjach narodowych i międzynarodowych i nie zgadza się z obecną oceną sytuacji przez WHO.

Zdaniem Dr. Wolfgang Wodarg za kreowanie tej paniki są odpowiedzialni politycy i powinna się tym zająć prokuratura. Dotychczasowe doświadczenie i statystyki wskazuje na to, że w tym roku mamy mniej przypadków śmiertelnych jak w poprzednim roku. Wyniki badań ludzi zmarłych na rzekomo szalejącego wirusa, wykazały, że umierają starsi ludzie, którzy mieli już osłabione organizmy innymi chorobami. Skutkiem wykreowanej paniki umrze znacznie więcej ludzi, ponieważ ci ludzie dostaną się do szpitali, które są systemowym zagrożeniem dla słabych organizmów."

https://www.youtube.com/watch?v=NhI5hwAxLYg

p
piotr mieczyslaw

jak proszono i apelowano by nie łazic stadami to ludziska robili sobie wycieczki ,gryle i inne bezmyslne imprezy .

Teraz płacz i jeki ? Dobra wladza pokazała ,ze ma rózge na myslacych inaczej i plujacej jej w twarz - plujcie dalej to rózge zamienia na kija niech tylko dzieki opozycji wprowadzi stan wyjatkowy.

Przejdź na stronę główną Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie