Zakażenia koronawirusem w Mowi Duninowo oraz Stoczni Ustka

Bogumiła Rzeczkowska
Bogumiła Rzeczkowska
Zaraza rozszalała się w Ustce. W tym rejonie są już dwa poważne ogniska zakażeń, 5 osób w szpitalach i dziesiątki w kwarantannie.

- Potwierdzamy 8 przypadków zarażenia wirusem SARS-CoV-2 w jednym z zakładów Mowi Poland S.A. zlokalizowanym na terenie fabryki w Duninowie. Źródło zakażenia pochodziło z zewnątrz firmy. Jednocześnie informujemy, że prawidłowo zadziałały wprowadzone już pod koniec lutego procedury związane z zabezpieczeniem pracowników i firmy przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Dzięki podziałowi zakładu na strefy, sytuacja ta nie stanowi zagrożenia dla pracowników, którzy nie mieli kontaktu z zainfekowanymi osobami – informuje Emilia Schomburg, dyrektor komunikacji marketingowej Mowi, rzecznik prasowy firmy. - Na tym etapie, oznacza to brak konieczności zatrzymania pracy całej fabryki. Zdiagnozowane osoby czują się dobrze.

Od ubiegłego tygodnia do tej pory Mowi przetestowało 160 pracowników z ponad 4 tysięcy zatrudnionych. 8 przypadków zakażenia koronawirusem to Polacy i Ukraińcy.

Rzeczniczka dodaje, że Zespół Zarządzania Kryzysowego firmy w ścisłej współpracy z Sanepidem podejmuje wszelkie niezbędne działania, by jak najszybciej wyeliminować ryzyko rozszerzenia infekcji.

- W związku z zaistniałą sytuacją, niezwłocznie uruchomiona została procedura identyfikacji i skierowania do izolacji wszystkich osób, które miały kontakt ze wskazanymi pracownikami. To działania na szeroką skalę – wyjaśnia Emilia Schomburg. - Decyzją Zespołu Zarządzania Kryzysowego, wszystkim pracownikom, którzy potencjalnie mogli mieć kontakt z zakażonym pracownikiem, firma dodatkowo, we własnym zakresie przeprowadza testy na obecność koronawirusa. Włączając dzień dzisiejszy, wykonano 160 testów i planujemy kolejne. To bardzo ułatwia natychmiastową reakcję. Łatwiej i szybciej jesteśmy w stanie wskazać wszystkie zainfekowane osoby oraz mapę kontaktów, z którymi w ramach obowiązków zawodowych miał styczność zarażony pracownik. Pomieszczenia, w których przebywały zakażone osoby, zostały okresowo wyłączone z użytkowania i są odkażane.

Dodatkowo firma ponownie uruchomiła kampanię informacyjną skierowaną do pracowników. Jej celem jest zwrócenie uwagi na to, jak istotną rolę w procesie zabezpieczenia przed zachorowaniami odgrywają działania prewencyjne i jak wiele zależy od restrykcyjnego przestrzegania zasad.

Wszystko wskazuje na to, że wirus rozprzestrzenił się w czasie spotkań rodzinnych. Zakaziły się osoby mieszkające w powiecie słupskim i sławieńskim. 2 przypadki z tego ogniska odnotowała ustecka Stocznia.

- Przestrzegamy wszystkich zaleceń. Te osoby, które mogą pracować zdalnie, nie przebywają w firmie. Sytuacja jest pod kontrolą. Nie ma paniki – zapewnia Jerzy Malek, prezes spółki Euro-Industry.

Z poniedziałkowego raportu słupskiego Sanepidu na razie wynika, że do ogniska zalicza się na razie 5 osób, a 2 przebywają w szpitalach.

- Jednak sytuacja jest dynamiczna i dochodzą kolejne przypadki – mówi Henryka Kisiel, zastępca szefa słupskiego Sanepidu. - Przedsiębiorcy są nastawieni na współpracę z nami. Nie ma przestoju w firmach.

Z kolei z 15-osobowego ogniska szpitalno-rodzinnego, w tym spółek miejskich w Ustce, 4 osoby wyzdrowiały, ale stan jednej jest bardzo ciężki.

Zobacz także: Smaczniejszy i zdrowszy łosoś z Duninowa. Firma Mowi wypuszcza na rynek nowy produkt.

Wideo

Komentarze 43

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
21 lipca, 10:48, Gość:

"A w domu wszyscy zdrowi? ;)"

Nie tobie to oceniać, ludzie maja oczy i widzą jaka hucpa się dzieje, są tylko zastraszeni trochę.

Gdzie były służby sanitarne, policja jak odbywały się przedwyborcze spędy- bez maseczek (czytaj kagańców), wymaganego odstępu, ilości uczestników. Kandydaci, głowa państwa obściskująca się w tłoku z przypadkowymi ludźmi- czy jeżeli zagrożenie byłoby realne to służby pozwoliłyby na to?

Co mają powiedzieć teraz ludzie, którzy otrzymali wielotysięczne mandaty za "jazdę bez celu", brak kagańca itp.???

Właśnie, co stało się z potomkami dumnych Słowiano- Ariów (haplogrupa R1a1), dla których WOLNOŚĆ była nadrzędną wartością.

Pozostali tylko ludzie (w większości) o mentalności niewolnika...

G
Gość

"A w domu wszyscy zdrowi? ;)"

Nie tobie to oceniać, ludzie maja oczy i widzą jaka hucpa się dzieje, są tylko zastraszeni trochę.

Gdzie były służby sanitarne, policja jak odbywały się przedwyborcze spędy- bez maseczek (czytaj kagańców), wymaganego odstępu, ilości uczestników. Kandydaci, głowa państwa obściskująca się w tłoku z przypadkowymi ludźmi- czy jeżeli zagrożenie byłoby realne to służby pozwoliłyby na to?

Co mają powiedzieć teraz ludzie, którzy otrzymali wielotysięczne mandaty za "jazdę bez celu", brak kagańca itp.???

G
Gość

"Nie umieramy już na grypę a umieramy na C-19? Lekarz prezentuje dane.

Covid-19 sparaliżowała świat. Lockdown dotknął też i Polskę. Tymczasem oficjalne dane dotyczące liczby zachorowań na grypę i koronawirusa prowokują do zadawania podstawowych pytań – czy mamy do czynienia z pandemią?

W kwietniu br. dr n. med. Zbigniew Martyka, kierownik Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego w Szpitalu w Dąbrowie Tarnowskiej w wywiadzie dla „Gazety Krakowskiej” opowiadał o przebiegu tzw. pandemii na jego oddziale zakaźnym. Mówił wówczas, że zgłoszone przypadki można przyrównać do cyklu lekkiej grypy i uspokajał nastroje. Teraz lekarz wraca do tej tezy i pokazując oficjalne dane wskazuje, że miał rację.

„Dzisiaj moje doświadczenia i wnioski, przekazane już dwa miesiące temu, zostały w dużej mierze potwierdzone przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego. Przedstawione na jego stronie internetowej dane opisują zapadalność na grypę w latach 2015-2020. Liczba chorych w następujących po sobie latach jest bardzo do siebie zbliżona. Tylko jeden okres czasu rzuca się od razu w oczy – od końca marca 2020 roku. Zanotowaliśmy wtedy niespotykany wcześniej, gwałtowny spadek zachorowań na grypę. Są dwa wytłumaczenia: być może społeczeństwo, z nieznanych przyczyn, nabrało odporności zbiorowej i grypa przestała nam zagrażać. Druga możliwość to taka, że zakażenia, które w latach poprzednich były klasyfikowane jako grypopochodne i nie wywoływały żadnej paniki, od kwietnia tego roku zostały przerzucone do rubryki pod tytułem koronawirus” – napisał na Facebooku. Szerszą rozmowę z dr. Martyką opublikował se.pl.

Lekarz powoła się tu na wykres opublikowany przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny, Zakład Epidemiologii Chorób Zakaźnych i Nadzoru, Pracownię Monitorowania i Analizy Sytuacji Epidemiologicznej. To oficjalne dane dotyczące chorób zakaźnych. Analiza porównuje ilość zachorowań na grypę na przełomie lat od 2015/16 do 2019/20 roku.

Na wykresie widać wyraźnie, że zachorowalność na grypę gwałtownie i niewytłumaczalnie spadła dokładnie w momencie wybuchu paniki z powodu zagrożenia koronawirusem. To tak – jak zauważa – jakby ludzie przestawali zapadać na grypę lub… zamiast rozpoznawanej dotychczas grypy zaczęto rozpoznawać inną infekcję – COVID-19.

Zdaniem dr. Martyki wytłumaczenia są co najmniej dwa. – Albo w ubiegłych latach były także infekcje wywołane wirusami z grupy „korona”, te wirusy przecież atakują nas już od dziesiątków lat. Tylko nikt wówczas nie robił z tego problemu. Albo teraz pacjentów, wykazujących typowe objawy grypowe, bada się pod kątem koronawirusa i stwierdza się jego obecność w badaniach, których dokładność jest niejednokrotnie podważana i zamiast grypy rozpoznaje się zakażenie COVID-19 – powiedział w „SE”.

No bo co się stało nagle z zachorowaniami na grypę od marca 2020? Dlaczego ich liczba gwałtownie spadła? Jeśli to co mamy teraz, to zupełnie inny rodzaj infekcji, to ilość zachorowań na grypę powinna pozostać na porównywalnym poziomie jak w ubiegłych latach – dodał.

Lekarz zgodził się, że liczba ofiar (350 tys.) oznaczonych z powodu Covid-19 jest faktem i każda śmierć jest tragedią, ale też śmierć jest naszą rzeczywistością i każdego dnia na całym świecie – z różnych powodów umiera do 200 tys. osób.

Co roku umiera z głodu około 11 milionów dzieci poniżej 5. roku życia, to znaczy 30 tys. małych dzieci dziennie! W ciągu zaledwie dwóch tygodni umrze tych małych dzieci tyle, co na całym świecie zmarło dotychczas z powodu określanego jako COVID-19. A do tego dochodzą zgony z głodu u starszych dzieci, osób dorosłych. Co jest dla Pana bardziej frapujące? Jeśliby Panu naprawdę zależało na ratowaniu życia ludzkiego i gdyby to od Pana zależało, to gdzie skierowałby Pan działania, aby zmniejszyć śmiertelność? – pytał dr Martyka..."

https://www.glosgminny.pl/nie-umieramy-juz-na-grype-a-umieramy-na-c-19-lekarz-prezentuje-dane/

G
Gość
"NIEMIECCY LEKARZE TWIERDZĄ, ŻE COVID 19 TO MIĘDZYNARODOWE PRZESTĘPSTWO"

https://www.youtube.com/watch?v=fVAAoLGf9rA
G
Gość

"Katarzyna TS: Wyjdźcie z domu, zdejmijcie maseczki!

Jest sobota, 16 maja 2020. W ramach „nowej normalności” w Polsce obowiązuje nakaz zakrywania nosa i ust oraz obowiązek utrzymywania 2-metrowego dystansu w przestrzeni publicznej. Premier Morawiecki i minister Szumowski tłumaczą nam, że jest to „reżim sanitarny” konieczny do zatrzymania transmisji koronawirusa SASRS-CoV-2. Do kiedy ma obowiązywać ten reżim? Szumowski oświadczył, że do czasu „jak będzie szczepionka”...

Jak widzicie, podczas gdy premier ględzi o „nowej normalności”, a minister zdrowia przynudza o „reżimie sanitarnym”, prezydent odkrywa Polskę bez maseczki i bez zachowania odstępu 2 metrów. I zadowolony z siebie wrzuca fotki do mediów społecznościowych. Trąci absurdem, prawda? Na usta ciśnie się pytanie: czy „nowa normalność” jest zasadna, czy też jest to kompletny idiotyzm? O tym za chwilę. Na razie skupmy się na tym, że politycy mówią jedno, a robią zupełnie co innego. Sensu i logiki w tym nie ma, ale kto by na to zwracał uwagę. Oficjalna wersja dla ciemnego ludu jest taka: straszny wirus krąży, minister Szumowski ratuje Polskę. Siedźcie w domach, zakrywajcie nos i usta, trzymajcie dystans, nie spotykajcie się z rodzicami i dziadkami! Jak długo? Rok? Półtora roku? Dwa lata? Jak będziecie niegrzeczni, to minister Szumowski dokręci śrubę, a na jesieni zrobią z premierem kolejny super-lockdown i wyślą policję, żeby ścigała rowerzystów oraz wlepiała mandaty rodzicom, którzy wyszli z dziećmi na podwórko. A prezydent pozuje do zdjęcia w Nadleśnictwie Baligród.

Zobaczcie teraz kilka prezydenckich fotek zrobionych w dniach od 4 do 15 maja i zastanówcie się, czy w ramach „nowej normalności” nie jesteście robieni w bambuko. Z zachowania prezydenta Dudy wynika, że maseczka jednocześnie chroni i nie jest do niczego potrzebna, a społeczne dystansowanie równocześnie ma sens i nie ma sensu. Koronawirus pojawia się i znika?

Szanowni Państwo, czas na wnioski. To jest cyrk! Sprzedano nam bałach o śmiertelnym wirusie i nakazano zakrywanie twarzy oraz społeczne dystansowanie jako remedium na pandemię. Gdyby SARS-CoV-2 naprawdę zabijał, to przy takim „reżimie sanitarnym” mielibyśmy miliony ofiar. Tymczasem od 12 marca (pierwszy odnotowany w Polsce zgon pacjenta z wykrytym SARS-CoV-2) do 16 maja Ministerstwo Zdrowia doliczyło się 912 ofiar, przy czym są to osoby z „chorobami współistniejącymi”. Zwróćcie uwagę, że w każdym komunikacie znajduje się informacja o „śmierci osób zakażonych koronawirusem”. To nie jest informacja o śmierci z powodu COVID-19! To jest informacja o tym, że zmarli ciężko chorzy ludzie, u których dodatkowo wykryto infekcję SARS-CoV-2.

A teraz garść danych, które – mam nadzieję – pozwolą Wam zrozumieć, jaka jest skala koronawirusowej manipulacji i w jaki sposób zbudowano atmosferę grozy i paniki. Dzień w dzień media serwują nam informację o liczbie zgonów powiązanych z SARS-CoV-2. Przez ponad dwa miesiące liczba ta osiągnęła w Polsce niecały tysiąc. A czy wiecie, ile osób zmarło w naszym kraju w czasie, gdy z wypiekami na twarzy śledziliście relacje o żniwie zbieranym przez „śmiertelnego” wirusa? W marcu 2020 zmarło 36 557 osób, a w kwietniu 2020 – 30 534 osoby. I jest to mniej niż w analogicznych okresach w latach poprzednich! A więc nawet jeśli „śmiertelny” wirus zabijałby osoby zakażone, którym nie zrobiono testu, to i tak liczba zgonów jest niższa niż przed pandemią.

Reasumując: Nie ma żadnej pandemii, SARS-CoV-2 nie jest zabójcą, a „nowa normalność” jest bez sensu, o czym przekonuje nas zachowanie prezydenta Andrzeja Dudy. To nie jest tak, że minister Szumowski uratował Polakom życie, bo zarządził restrykcje. Gdyby SARS-CoV-2 był zabójcą, to działania ministra Szumowskiego i tak skończyłyby się milionami ofiar. Przypominam, że przed 16 kwietnia nie było obowiązku zakrywania nosa i ust, działały sklepy (w tym budowlane)..."

https://wprawo.pl/katarzyna-ts-wyjdzcie-z-domu-zdejmijcie-maseczki/

G
Gość
20 lipca, 13:58, Gość:

Dlaczego nie piszecie o ofiarach grypy sezonowej, na którą rokrocznie choruje ok. 4 mln Polaków, z czego umiera kilka tysięcy. Wyluzujcie z tym wiruskiem-świruskiem i przestańcie siać panikę, bo na wielu już to nie robi wrażenia.

20 lipca, 16:16, Gość:

Ciekaw głąbie jak ktoś z twojej rodziny zachoruje i będzie ciężko przechodził. Też będziesz taki mądry ?

20 lipca, 19:57, Gość:

Głąbie jeden wyłącz tv i przestań panikować. A jak już się boisz o życie to nie wychylaj swojego zasmarkanego nosa z chaty już do końca żywotu swego, bo wirusy były i zawsze będą pusta łepetyno zmanipulowana przez massmedia!

20 lipca, 20:30, Gość:

Skoro były, są i będą to czemu do tej pory nie zbierały takich żniw ? Zachorujesz przygłupie, albo ktoś z rodziny to w kościółku będziesz płakał...

21 lipca, 01:35, Gość:

Codziennie w Polsce umiera ponad 1000 osób (w tym około 300 na raka)... I tak od wielu już lat.

O dziwo statystyki pokazują w tym roku coś dziwnego- w ostatnich miesiącach umarło mniej osób niż w analogicznym okresie roku ubiegłego...

A teraz rusz łepetyną i zastanów się gdzie jest ta "epidemia", "pandemia" to już naprawdę przesada...

21 lipca, 5:48, Gość:

Tego roku mniej ludzi umiera nie tylko w Polsce niż w latach poprzednich. Np. we Włoszech w I kwartale umarło o 20 tys. mniej ludzi aniżeli w I kwartale 2019 roku. Więc massmedia straszyły ludków widokami trumien (tak naprawdę były to trumny 360 emigrantów, którzy lata temu utonęli w morzu). A ciemny lud w to uwierzył, w te trumny i brak miejsc na cmentarzach. Więc gdzie ta pandemia, kiedy umiera mniej ludzi niż w latach poprzednich??????

21 lipca, 5:54, Gość:

A w domu wszyscy zdrowi? ;)

"...A teraz garść danych, które – mam nadzieję – pozwolą Wam zrozumieć, jaka jest skala koronawirusowej manipulacji i w jaki sposób zbudowano atmosferę grozy i paniki. Dzień w dzień media serwują nam informację o liczbie zgonów powiązanych z SARS-CoV-2. Przez ponad dwa miesiące liczba ta osiągnęła w Polsce niecały tysiąc. A czy wiecie, ile osób zmarło w naszym kraju w czasie, gdy z wypiekami na twarzy śledziliście relacje o żniwie zbieranym przez „śmiertelnego” wirusa? W marcu 2020 zmarło 36 557 osób, a w kwietniu 2020 – 30 534 osoby. I jest to mniej niż w analogicznych okresach w latach poprzednich! A więc nawet jeśli „śmiertelny” wirus zabijałby osoby zakażone, którym nie zrobiono testu, to i tak liczba zgonów jest niższa niż przed pandemią.

Reasumując: Nie ma żadnej pandemii, SARS-CoV-2 nie jest zabójcą, a „nowa normalność” jest bez sensu, o czym przekonuje nas zachowanie prezydenta Andrzeja Dudy. To nie jest tak, że minister Szumowski uratował Polakom życie, bo zarządził restrykcje. Gdyby SARS-CoV-2 był zabójcą, to działania ministra Szumowskiego i tak skończyłyby się milionami ofiar. Przypominam, że przed 16 kwietnia nie było obowiązku zakrywania nosa i ust, działały sklepy (w tym budowlane), Polaków wracających z zagranicy po prostu wysłano do domów, a ich bliscy nie byli objęci kwarantanną. I co? I nic. Takie dziurawe obostrzenia powinny skończyć się tragicznie, gdyby wirus faktycznie był tak groźny, jak go malują. Ale nie jest i to dlatego jeszcze żyjemy, a nie dlatego, że minister Szumowski i premier Morawiecki zamknęli salony fryzjerskie...

Tym, którzy w panice siedzą pozamykani w domach, wyjaśniam, że padliście ofiarą psychozy nakręconej przez polityków, media i cwaniaków, którzy już wyciągnęli miliardy na tzw. walkę z koronawirusem. Wadliwe testy wykrywające SARS-CoV-2 w papai, niewłaściwa terapia zabijająca zdrowych ludzi, maseczkowy chłam, który przed niczym nie chroni i histeria na Śląsku, gdzie 95% zainfekowanych górników nie ma żadnych objawów choroby. To jest prawdziwe oblicze tej „pandemii”, a Wy siedzicie w domach, boicie się spotkać z rodziną i owijacie twarze szmatami. Ludzie, opamiętajcie się. Wyjdźcie z domu, spotkajcie się z bliskimi..."

https://wprawo.pl/katarzyna-ts-wyjdzcie-z-domu-zdejmijcie-maseczki/

G
Gość
"Dr Wodarg w nowej publikacji: „Testy są fałszywie dodatnie, a zdrowe osoby wysyłane na kwarantannę”. Mocne słowa o przyczynach pandemii

Dr Wolfgand Wodarg, niemiecki pulmonolog, specjalista w zakresie zdrowia publicznego i epidemiologii, opublikował kolejny artykuł, w którym kwestionuje narrację mainstreamu w sprawie koronawirusa i tzw. pandemii. Dziś widzimy na własne o czy, że to o czym mówił już ponad dwa miesiące temu, czyli o histerii nieproporcjonalnej do skali problemu oraz o wadliwych testach PCR i zabójczej terapii, miało umocowanie w rzeczywistości, na co dziś wskazują oficjalne badania amerykańskiego Instytutu Zdrowia CDC (Center for Disease Control).

– Dodatnie i ujemne przewidywane wartości są wysoce zależne od częstotliwości. Testy fałszywie ujemne są częstsze, kiedy częstotliwość występowania choroby jest wysoka. Fałszywie dodatnie wyniki testu są bardziej prawdopodobne, gdy częstotliwość jest umiarkowana lub niska – napisano w raporcie. – Wykrycie wirusowego RNA nie musi wskazywać na obecność zakaźnego wirusa lub na to, iż wirus 2019–nCoV jest czynnikiem wywołującym objawy kliniczne.

Zdaniem dr. Wodarga konsekwencje wadliwych testów są przerażające, tożsame z tymi, które opisywaliśmy w kontekście wydarzeń w domu pomocy społecznej w Izraelu (PRZECZYTAJ). Fałszywe wyniki testów PCR są w stanie zamknąć setki tysięcy osób w domach, a w najgorszym wypadku na oddziałach zakaźnych. W oparciu o oficjalne dane z ministerstwa zdrowia naukowiec tłumaczy to na prostym przykładzie...

Dr Wodarg wskazuje, że efekt wadliwych testów dynamizuje ich produkcję, co zwiększa na nie popyt, a w konsekwencji producenci zarabiają krocie. – Przy pomocy tego testu można zarobić dużo pieniędzy, prawdopodobieństwo że coś takiego będzie mieć miejsce, jest niestety naprawdę duże – pisze naukowiec i zaznacza, że jeśli nadal będzie się korzystało z fałszywych testów, to pandemia będzie trwała w nieskończoność. – Prawdziwą przyczyną tej pandemii nie będzie wówczas żaden mikroorganizm, lecz narastające zaślepienie odpowiedzialnych za to naukowców, dziennikarzy i decydentów w postaci polityków..."

https://wprawo.pl/dr-wodarg-w-nowej-publikacji-testy-falszywie-ujemne-sa-czestsze-a-zdrowe-osoby-wysylane-na-kwarantanne-mocne-slowa-o-przyczynach-pandemii/
G
Gość
"Podejrzenie ludobójstwa – 5G i CoV

Wyrażamy uznanie dla dr Diany Wojtkowiak za odwagę, logikę merytoryczną i rzeczowość dowodową oskarżenia wobec obecnego ministra od chorób, Łukasza Szumowskiego. Jest to w istocie rzeczy oskarżenie wszystkich elit politycznych, zarówno rządowych, jak i opozycyjnych, a przede wszystkim mediów. Należy dodać, że zbrodnie ludobójstwa nie ulegają przedawnieniu. Oprócz nagrania filmowego, zamieszczono poniżej wersję tekstową oskarżenia do Prokuratora Generalnego.

Całość wywodu i oskarżenia mocno koresponduje z naszym poprzedzającym artykułem pt. Czy „Koronawirus” jest w rzeczywistości chorobą popromienną, powodowaną przez promieniowanie elektromagnetyczne, w tym 5G, Wi-Fi, 4G ?..."

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2020/05/podejrzenie-ludobojstwa-5g-i-cov/
G
Gość
20 lipca, 13:58, Gość:

Dlaczego nie piszecie o ofiarach grypy sezonowej, na którą rokrocznie choruje ok. 4 mln Polaków, z czego umiera kilka tysięcy. Wyluzujcie z tym wiruskiem-świruskiem i przestańcie siać panikę, bo na wielu już to nie robi wrażenia.

20 lipca, 16:16, Gość:

Ciekaw głąbie jak ktoś z twojej rodziny zachoruje i będzie ciężko przechodził. Też będziesz taki mądry ?

20 lipca, 19:57, Gość:

Głąbie jeden wyłącz tv i przestań panikować. A jak już się boisz o życie to nie wychylaj swojego zasmarkanego nosa z chaty już do końca żywotu swego, bo wirusy były i zawsze będą pusta łepetyno zmanipulowana przez massmedia!

20 lipca, 20:30, Gość:

Skoro były, są i będą to czemu do tej pory nie zbierały takich żniw ? Zachorujesz przygłupie, albo ktoś z rodziny to w kościółku będziesz płakał...

20 lipca, 22:43, Gość:

Jak to nie baranie?! Wiedziałbyś o tym gdybyś nie słuchał propagandowych massmediów, a sprawdzał suche statystyki śmiertelności w rzetelnych instytucjach. Poszukaj sobie patentowany leniu, a nie wybałuszasz gały i wystawiasz uszy na wiadomości w tv, gdzie każdego dnia do łba wkładają ci bzdury, a potem chodzisz i boisz się oddychać na ulicach czubie. Używaj mózgu i przestań być potulnym lemingiem, bo ci żadne modły nie pomogą.

"W POLSCE MNIEJ ZGONÓW NIŻ W POPRZEDNICH LATACH – GDZIE TA „PANDEMIA”?!

Gdzie ta „pandemia”? – nasuwa się pytanie, jeśli weźmiemy pod uwagę statystyki zgonów z lat poprzednich. Okazuje się bowiem, że w miesiącach ogłoszonej „epidemii” zmarło ogółem mniej osób, niż w tym samym okresie np. w roku poprzednim.

Spadek zamiast wzrostu

Wbrew obawom służb epidemiologicznych i proroctwom ministra Szumowskiego ani marzec, ani kwiecień nie były rekordowymi miesiącami pod względem liczby zgonów w Polsce.

Według danych, które serwisowi Konkret24 przekazało Ministerstwo Cyfryzacji, w kwietniu 2020 roku w Polsce zmarły 30 534 osoby (w tym według statystyk 615 na COVID-19).

Interesującym jest fakt, że mimo ogłoszonej „pandemii”, tegoroczny kwiecień przyniósł mniej zgonów niż kwiecień 2019 roku, kiedy to było ich 33 613.

Dla porównania, w kwietniu 2018 roku zmarło 34 639 osób.

Łączna liczba zgonów w pierwszych czterech miesiącach 2020 roku też jest niższa niż w ubiegłych latach w tym okresie:

I-IV 2020 r. – 139 tys. zgonów,

I-IV 2019 r. – 145,1 tys. zgonów,

I-IV 2018 r. – 151,3 tys. zgonów,

I-IV 2017 r. – 148 tys. zgonów..."

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2020/05/w-polsce-mniej-zgonow-niz-w-poprzednich-latach-gdzie-ta-pandemia/

G
Gość
20 lipca, 15:26, Gość:

"Grzegorz Braun wręcza Marszałkowi książkę "Fałszywa pandemia""

https://www.youtube.com/watch?v=GjgsjN31v34

20 lipca, 16:10, Gość:

Powinna cię policja namierzyć i powinieneś być przykładnio ukarany za fałszywe tezy i szkodliwość działania.

21 lipca, 1:55, Gość:

Posłuchaj sobie "tez" dr Martyki, dr Martynowskiej, dr Jaśkowskiego, dr Czerniaka, dr Wodarga, prof. Guta i wielu innych. Mainstream prawdy ci nie powie, jest tylko narzędziem w niebezpiecznych rękach...

"...Na bibliotecznej półce znalazłem zakurzoną, wydaną w1980 roku, książkę: „Wirusologia lekarska – podręcznik dla studentów medycyny” pod red. Leona Jabłońskiego. Profesor Jabłoński był jednym z najwybitniejszych epidemiologów i wirusologów. Działał w czasach, kiedy medycyna w naszym kraju nie uległa jeszcze komercjalizacji. Otwieram książkę na stronie 170 i czytam „Coronavirus”. „Wyodrębniono u chorych na małe schorzenia układu oddechowego – nieżyty górnych dróg oddechowych i zapalenia oskrzeli”. A na stronie 172: „Wirusy występują u dorosłych, od dzieci nie wyosabnia się ich … Prawdopodobnie przenoszą się drogą kropelkowo-powietrzną… Profilaktyka… Obowiązują zasady takie jak przy innych wirusowych chorobach dróg oddechowych.

Mówi się o koronawirusie (SARS-CoV-2, powodującym chorobę COVID-19), że to nowy wirus. Tymczasem grupa Coronavirus była odkryta ponad pięćdziesiąt lat temu, a dokładnie w 1965 roku. Więcej, już prof. Leon Jabłoński wiedział, że w porównaniu z innymi wirusami, koronawirus jest dosyć łagodny. Faktycznie nie zagraża dzieciom i młodzieży. Występuje „u dorosłych, a u dzieci nie wyosabnia się ich”. Ofiarami śmiertelnymi są głownie osoby słabe i starsze, i to najczęściej po siedemdziesiątce, po przebytych chorobach lub z innymi komplikacjami zdrowotnymi. Dlaczego więc w mediach nie ma na ten temat rzetelnych informacji? Dlaczego na ogół podawane są jedynie liczby zachorowań i liczby ofiar, a nie podaje się w jakim były wieku i czy cierpiały na inne choroby? A ponadto, w jaki sposób je leczono?

Według danych opublikowanych dn. 19 kwietnia br. w The San Diego Union Tribune, ponad 30% osób, które zmarły w Los Angeles na COVID-19, było pensjonariuszami domów seniora, a w Long Beach seniorzy z domów opieki stanowili 70%. Większość ofiar śmiertelnych w USA to osoby starsze ze wcześniejszymi dolegliwościami zdrowotnymi. To jest grupa zagrożona. Z kolei, według najnowszych danych z Hiszpanii, średni wiek osób zmarłych w to 82 lata i aż 95% z nich cierpiało jednocześnie na inne schorzenia. Dlaczego zatem szerzy się psychozę strachu z powodu koronawirusa u wszystkich, dzięki czemu wiele osób, nawet młodych, wierzy, że koronawirus jest dla nich bardzo groźny i zagraża wręcz istnieniu ludzkiemu na Ziemi? Dlaczego zaleca się nam zostawanie w mieszkaniach i uciążliwe noszenie masek, zamyka się szkoły i inne instytucje, blokuje się granice, doprowadza się do paraliżu całe życie społeczne i gospodarcze, podczas gdy w podręczniku Jabłońskiego czytamy: „Obowiązują zasady takie jak przy innych wirusowych chorobach dróg oddechowych”. A więc koronawirus, choć bardziej zaraźliwy i powodujący większą śmiertelność wśród osób starszych, nie jest znacznie groźniejszy niż zwykła grypa i jest mniej groźny od wielu innych chorób i zjawisk społecznych. W takim przypadku izolować należy jedynie osoby chore i nie ma potrzeby stosowania radykalnych środków nadzwyczajnych, obejmujących całe społeczeństwo..."

Autor jest filozofem i myślicielem politycznym, doktorem Uniwersytetu Oksfordzkiego, profesorem w Instytucie Politologii Uniwersytetu Opolskiego, autorem „Harmonii społecznej” i innych książek przetłumaczonych na kilka języków."

https://www.dorzeczy.pl/kraj/137860/uczona-niewiedza-koronawirusa-wielka-pandemia-czy-najwieksza-pomylka.html?fbclid=IwAR2DThl9fWf5YnGY-pY-tfhZc_5aceFd6XzVOCmX7Dqvp_UOex5PzSKXoiE

G
Gość
20 lipca, 17:33, Gość:

Nie macie pojecia jaki strach wdarl sie do mojej rodziny ,gdy musielismy byc na kwarantannie .Nie macie pojecia co to znaczy obserwowac swoich bliskich i czekac,czekac ze strachem czy nic sie nie wydarzy.Nie macie pojecia jaki to strych polozyc swoich bliskich do spania i czuwac ,czuwac czy rowno oddychaja ,nie maja temperatury ,nie kaszla.Nie macie pojecia jaki to strach i niepewnosc co zdarzy sie dnia nastepnego . Badzcie rozsadni i dbajcie o siebie .Szczeliwie nic sie nie stalo ale nie zycze Wam takiego horroru.

21 lipca, 1:39, Gość:

Twój strach wynika z niewiedzy i manipulacji ale cóż począć kiedy "społeczeństwo w 100% posiadło umiejętność czytania ale 98% nie wie w jakim celu"- jak mówi dr Jaśkowski...

Wypowiedź jednego z dyrektorów ZOZ w Polsce, od 5:50 minuty...

"...Trzeba włączyć myślenie ludzi żeby przestali oglądać pewne programy w telewizji, które służą tylko i wyłącznie zastraszaniu ludzi. Powodowaniu u nich lęku, niepotrzebnych negatywnych emocji, zaburzają właśnie to logiczne myślenie... Nie zmarła ani jedna osoba z powodu koronawirusa podczas gdy z powodu grypy sezonowej, stwierdzono u trzech osób grypę sezonową i te trzy osoby nie żyją... Też chciałbym wspomnieć o tym śledzeniu mediów, o fake newsach z Włoch, z Hiszpanii. My zajmijmy się sobą..."

https://www.youtube.com/watch?v=dxxTTmB6vEg

G
Gość
20 lipca, 15:26, Gość:

"Grzegorz Braun wręcza Marszałkowi książkę "Fałszywa pandemia""

https://www.youtube.com/watch?v=GjgsjN31v34

20 lipca, 16:10, Gość:

Powinna cię policja namierzyć i powinieneś być przykładnio ukarany za fałszywe tezy i szkodliwość działania.

21 lipca, 1:46, Gość:

Załóż sobie już elektroniczną obrożę, wtedy będziesz się czuł bezpieczny/a...

I kolejne wywody wybrańca z Wiejskiej

"Grzegorz Braun w Sejmie: Fałszywa pandemia!"

https://www.youtube.com/watch?v=KQVQhuf74e0

G
Gość
20 lipca, 13:50, Gość:

Zróbcie testy wszystkim pracownikom to zobaczycie te wasze procedury... wtedy się okaże, że nie będzie miał kto pracować :D

21 lipca, 2:02, Gość:

Podobno minister profesor mówił, że "pokazują także wyniki fałszywie dodatnie"...

"Szumowski mówi o fałszywych testach - CZYTAJ OPIS - UDOSTĘPNIAJ"

https://www.youtube.com/watch?v=unqc-kdt6S4

G
Gość

"Rocznie 7,5 mln dzieci umiera...uwaga...z GŁODU!!!

Co 8 sekund umiera jedno dziecko z głodu!

Co zrobiła elita świata aby zatrzymać tą PRAWDZIWĄ "pandemie" głodu wśród dzieci. Kataklizm, który trwa latami....a jedzenia przecież u nas dostatek. 60% dorosłych na Zachodzie ma nadwagę lub otyłość."

https://gazetawroclawska.pl/spacer-impreza-przy-rodzinnym-stole-co-wolno-w-te-swieta-a-za-co-grozi-mandat/ar/c1-14912254

G
Gość
20 lipca, 13:58, Gość:

Dlaczego nie piszecie o ofiarach grypy sezonowej, na którą rokrocznie choruje ok. 4 mln Polaków, z czego umiera kilka tysięcy. Wyluzujcie z tym wiruskiem-świruskiem i przestańcie siać panikę, bo na wielu już to nie robi wrażenia.

20 lipca, 16:16, Gość:

Ciekaw głąbie jak ktoś z twojej rodziny zachoruje i będzie ciężko przechodził. Też będziesz taki mądry ?

20 lipca, 19:57, Gość:

Głąbie jeden wyłącz tv i przestań panikować. A jak już się boisz o życie to nie wychylaj swojego zasmarkanego nosa z chaty już do końca żywotu swego, bo wirusy były i zawsze będą pusta łepetyno zmanipulowana przez massmedia!

20 lipca, 20:30, Gość:

Skoro były, są i będą to czemu do tej pory nie zbierały takich żniw ? Zachorujesz przygłupie, albo ktoś z rodziny to w kościółku będziesz płakał...

21 lipca, 01:35, Gość:

Codziennie w Polsce umiera ponad 1000 osób (w tym około 300 na raka)... I tak od wielu już lat.

O dziwo statystyki pokazują w tym roku coś dziwnego- w ostatnich miesiącach umarło mniej osób niż w analogicznym okresie roku ubiegłego...

A teraz rusz łepetyną i zastanów się gdzie jest ta "epidemia", "pandemia" to już naprawdę przesada...

21 lipca, 5:48, Gość:

Tego roku mniej ludzi umiera nie tylko w Polsce niż w latach poprzednich. Np. we Włoszech w I kwartale umarło o 20 tys. mniej ludzi aniżeli w I kwartale 2019 roku. Więc massmedia straszyły ludków widokami trumien (tak naprawdę były to trumny 360 emigrantów, którzy lata temu utonęli w morzu). A ciemny lud w to uwierzył, w te trumny i brak miejsc na cmentarzach. Więc gdzie ta pandemia, kiedy umiera mniej ludzi niż w latach poprzednich??????

21 lipca, 5:54, Gość:

A w domu wszyscy zdrowi? ;)

Nie tobie to oceniać, ludzie maja oczy i widzą jaka hucpa się dzieje, są tylko zastraszeni trochę.

Gdzie były służby sanitarne, policja jak odbywały się przedwyborcze spędy- bez maseczek (czytaj kagańców), wymaganego odstępu, ilości uczestników. Kandydaci, głowa państwa obściskująca się w tłoku z przypadkowymi ludźmi- czy jeżeli zagrożenie byłoby realne to służby pozwoliłyby na to?

Co mają powiedzieć teraz ludzie, którzy otrzymali wielotysięczne mandaty za "jazdę bez celu", brak kagańca itp.???

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3