Zima położyła MZK i PKS na łopatki . Dlaczego słupskie autobusy przegrały z zimnem

Michał Szymajda
Pasażerowie oczekujący na słupskim dworcu PKS.
Pasażerowie oczekujący na słupskim dworcu PKS. Łukasz Capar
Ostry atak zimy rozłożył lokalny transport na łopatki. Komunikacja miejska i regionalna stanęła na głowie. Pasażerowie nie pozostawili na przewoźnikach suchej nitki. Źle było nie tylko w mieście, ale i na liniach podmiejskich.

- Część naszych autobusów w poniedziałkowy poranek była uruchamiana po raz pierwszy po świątecznej przerwie, a do tego wiele z nich przebywało poza bazą - mówi Andrzej Kraweczyński, dyrektor PPKS Słupsk.

Również MZK Słupsk nie popisało się. Przez cały poniedziałek autobusy były dziesiątkowane awariami. Na początku zamarzło 8 wozów, później kolejne 4.

Wielu słupszczan i mieszkańców okolicznych wiosek dostało się do pracy lub szkół grubo po czasie lub nie dostało się do nich w ogóle. Na przystankach w centrum czekały tłumy. Tymczasem autobusy najważniejszej linii, jedynki, pojawiały się raz na kilkadziesiąt minut.

- Czekałam na Arciszewskiego na jakikolwiek autobus w kierunku dworca ponad pół godziny i nie przyjechało nic! - mówiła wściekła słupszczanka Katarzyna Siwiec.

- Rzeczywiście mieliśmy problem z kilkunastoma wozami. Co prawda wszystkie odpalały, jednak już na bazie bądź dopiero na trasie zamarzały w nich układy pneumatyczne. Pozostaje mi przeprosić pasażerów za niedogodności - mówi Anna Szabłowińska, rzecznik prasowy MZK Słupsk.

Okazuje się, że innym firmom z Pomorza mrozy nie doskwierały. Przez cały poniedziałek w Gdyni na 250 wozów z powodu mrozu stanęło tylko 12 autobusów.

- Każdy przewoźnik w Gdyni płaci karę za niewykonany kurs, dlatego wszystkim zależy, aby pojazdy wyjeżdżały na trasę w komplecie. Słupskie MZK nie ma konkurenta, dlatego jakość przewozów jest odpowiednio niższa - powiedział nam przedstawiciel ZKM Gdynia.

Kierowcy z MZK, z którymi rozmawialiśmy, nieoficjalnie mówią o chybionej polityce taborowej firmy, która zamiast inwestować w nowe autobusy, skupuje z Niemiec używane, 15-letnie pojazdy.

- Wszystkie te wozy są ładne z zewnątrz, ale do naszego klimatu po prostu się nie nadają - twierdzą.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

mzk i pks to najgorsze dziadostwo jakie moze byc ich tabor jest do bani troche lepiej stoi nord ale i tam tez nie jest rozowo .mzk i pks a szczegolnie pks szuka kierowcow do pracy kto w takich warunkach kiedy przyjdzie taka fala wielkich mrozow chce siedziec za kolkiem nie zycze nikomu nie wspomne o tym jak maja pasazerowie jadac w takich zimnych trupach oszronionych i wogle wyziebionych.kiedy to kierownictwo pks-u kaze wlaczac ogrzewanie tylko na 1 godzine zreszta co to za ogrzewanie jak oni musza oszczedzac na paliwie bo z tego jest tam wszystko rozliczane. tam pracuja dupki!!!! komuchy panstwowe nie dosc ze kaza robic to jeszcze malo placa.a pasazerowie na tym cierpia bo pks to bieda a mzk to powinno inwestowac w nowoczesne pojazdy a nie jakies tam złomy uzywane przez 15 lat gdzies tam .

R
Rebelivs
W dniu 07.01.2009 o 19:36, piotrekkk napisał:

stare autobusy ppks nie nadaja sie juz de eksploatacji!!! nie zycze nikomu podrózowania starym wyziebionym autosanem 42 km!! niestety takimi jezdzi młodziez do szkoły m.ni. z Izbicy. to jest chore!!! czekałem na przystanku ponad 20 min przy -20 i mam juz dosc wszystkiego. do szkoły musialem dostac sie wlasnym autem co mnie kosztowalo nie 20 zl! a bilet miesieczny kosztuje ponad 137zł. za co????!!!!!! w drodze do slupska mijalem opuszczone w lasach zamarzniete audobusy. co z ludzmi ktorzy oddalili sie o 20 km od domu a do miasta jeszcze 30????? taka jest zeczywistosc naszego kochanego ppks


Załóż własną firmę przewozową i kup takie autobusy, jakie Tobie i Twoim kolegom będą się podobały. Zobacz, jakie to proste w czasach kapitalizmu.

...ten atak zimy, może okazał się dla niektórych przewożników tylko pretekstem do nie wykonania swoich zadań oraz pokazał ich niezdarność organizacyjną i logistyczną. przeciez są prognozy pogody i pewne sytuacje można wyprzedzić. jestem właśccicielem firmy przewozowej ze Słupska kursującej na lotnisko do Gdańska 5x na dobę. Jeśli moi kierowcy przyszli by do bazy po auta 5 minut przed kursem ( w złą pogode ) to opóżnienie murowane....ale przychodzą wcześniej, włączają samochody, odmrażają je, odśnieżają wyjazd z bazy itp. Oczywiście ich dzień pracy staje się przez te czynności dłuższy i muszę zapłacić im więcej........ale wszystkie kursy się odbywają i klienci nie muszą marznąć w oczekiwaniu na busa - mimo przeciwności aury jesteśmy punktualni. liczą się nasze chęci i zaangażowanie. Zdaję sobie sprawe, że jak nie podstawię busa wcale, lub narażę klientów na opóżnienia to oni więcej do mnie nie wrócą....MZK I PKS myślą pewnie innymi kategoriami - klienci ponarzekają, zmarzna a i tak będą z nami jeżdzić bo innego wyjścia nie mają. Nie zawsze jest więc prosto, czasami trzeba zarwać trochę snu i wylać trochę potu oraz pieniędzy by zapewnić klientowi godziwy serwis o czasie - bo bez klienta nie istniejemy, choć nie wszyscy to rozumieją. Najprościej odwołać kursy i spać spokojnie ale nie o to chodzi.
OZZYTRAVEL

A Ty, kolego, nie wykorzystuj tego forum jako darmowej reklamy. Nie wierzę, by nie wykonanie pewnych kursów przez MZK czy PKS było zamierzone. Zima robi swoje i nie można mieć do nikogo pretensji,że coś zamarzło. Pasażerowie muszą brać pod uwagę siły wyższe. Również pracodawcy pasażerów powinni wykazać się większym zrozumieniem.
B
BógUrojony

Ostatnie trzy dni, to szczególny przypadek, i naprawdę trudno mieć pretensje, bo zima dała o sobie znać. Zgodzę się z przedmówcą, że sporo czynników: kiepskie odśnieżanie i solenie, remonty, centra handlowe...

Ale wcześniej MZK miało podobne problemy ze swoimi kursami. Na przykład: jeżeli autobus rusza z pętli na os. Niepodległości i trafia na korek, to na pętlę potrafi przyjechać 10 minut opóźniony. Skutek? Przykład 16: jadąc od Castoramy na Niepodległości autobus kursuje zazwyczaj w odstępach 20min. Przez ostatnie trzy miesiące nie wiadomo, czy autobus będzie o czasie, 5 minut później, 10, a może 3 minuty przed planowanym odjazdem kolejnego... Dlaczego tak się dzieje? Bo MZK nie potrafi wpaść na prosty pomysł, aby autobus chwilę poczekał na pętli, taki mały bufor. Dzięki temu pasażerowie jadący z jednej i drugiej strony mieliby szanse na jakiś plan. Wiadomo, że opóźnienie może się zwiększyć w centrum miasta, ale raczej nie powstaje w pierwszej połowie trasy...

r
rr23

Jeżeli zaś chodzi o MZK - pan Szymajda został wyśmiany w Radio Koszalin za swój kolejny totalnie nie trafiony artykuł. Wszędzie było lepiej niż u nas - pojedź Pan na Mazury, o Śląsku i Małopolsce to ja nawet nie mówię.

Co do linii miejskich to trzeba się zgodzić - nawaliły MANy, ale nie nawaliły silniki a układ sprężonego powietrza, w którym skrapla się woda, która to zamarza. Więc auto mogło jechać - ale np. bez hamulców. Tak samo działa układ w starych Ikarusach, które wycofaliśmy oraz w nowych Scaniach. Problem w tym, że sprowadzone MANy to wozy kilkunastoletnie oraz wozy, które przyjechały z troszkę cieplejszego regionu Europy - jako jedyne nie posiadają np. kaloryferów wzdłuż pojazdu.

Były braki na liniach, wyjeżdżały Jelcze na linie niskopodłogowe, wypadło może kilkanaście kursów w ciągu dnia. Ja nie twierdze, że jest to wzorowe podejście do sytuacji, ale nie róbmy tragedii.

Zaś co do linii podmiejskich to podziękujcie drogowcom - jak ktoś zauważy pług na drodze Siemianice-Jezierzyce to cykać fotkę, bo ja tam pługu nie widziałem od zimy 2006. Już nie mówię, że nie dość iż autobusy mają gigantyczne opóźnienia, z powodu złych warunków pogodowych, a w konsekwencji mniejszej prędkości jazdy, to oprócz tego autobusy lądują w rowach bądź zakopują się na pętlach/przystankach.

Apeluje o trochę zrozumienia, bo łatwo jest krytykować zza monitora. Mówicie także, że dziś był mniejszy mróz. Owszem, ale był. W połączeniu z mocnymi opadami śniegu dało to zaśnieżone ulice, które albo dopiero zamarzały, albo lód był pod warstwą śniegu. Do tego korki, które w Słupsku po otwarciu kilku centrów handlowych stały się normą. Jak w takich warunkach o punktualność "co do minuty"?

r
romun
W dniu 07.01.2009 o 19:44, ozzy napisał:

Jeśli moi kierowcy przyszli by do bazy po auta 5 minut przed kursem ( w złą pogode ) to opóżnienie murowane....ale przychodzą wcześniej, włączają samochody, odmrażają je, odśnieżają wyjazd z bazy itp. Oczywiście ich dzień pracy staje się przez te czynności dłuższy i muszę zapłacić im więcej........ale wszystkie kursy się odbywają i klienci nie muszą marznąć w oczekiwaniu na busa - mimo przeciwności aury jesteśmy punktualni. OZZYTRAVEL



W pks s.a. Słupsk niestety nie płacą kierowcą za wcześniejsze przyjście do pracy w celu uruchomienia autobusu. Tam płatny czas pracy zaczyna się 10 minut przed wyjazdem z dworca w trase. Więc w te 10 minut kierowca musi odpalić auto i dojechać na dworzec z zajezdni,a na dworcu jeszcze musi się odbić u dyżurnego ruchu. Oczywiście może przyjść do pracy 5 godzin wcześniej i wszystkie te czynności wykonać na spokojnie,ale robi to za tzw. damski ch... bo nikt mu za to nie zapłaci.
G
Gość

Piotrek z Izbicy ,czym ty jeździsz? co to za firma ppks?? takiej firmy nie ma w naszym regionie to nie dziw się że jechałeś jakimś starym złomem.

Y
YETI

Pozdrowienia od czlowieka sniegu.!!!!!!!

o
ozzy

...ten atak zimy, może okazał się dla niektórych przewożników tylko pretekstem do nie wykonania swoich zadań oraz pokazał ich niezdarność organizacyjną i logistyczną. przeciez są prognozy pogody i pewne sytuacje można wyprzedzić. jestem właśccicielem firmy przewozowej ze Słupska kursującej na lotnisko do Gdańska 5x na dobę. Jeśli moi kierowcy przyszli by do bazy po auta 5 minut przed kursem ( w złą pogode ) to opóżnienie murowane....ale przychodzą wcześniej, włączają samochody, odmrażają je, odśnieżają wyjazd z bazy itp. Oczywiście ich dzień pracy staje się przez te czynności dłuższy i muszę zapłacić im więcej........ale wszystkie kursy się odbywają i klienci nie muszą marznąć w oczekiwaniu na busa - mimo przeciwności aury jesteśmy punktualni. liczą się nasze chęci i zaangażowanie. Zdaję sobie sprawe, że jak nie podstawię busa wcale, lub narażę klientów na opóżnienia to oni więcej do mnie nie wrócą....MZK I PKS myślą pewnie innymi kategoriami - klienci ponarzekają, zmarzna a i tak będą z nami jeżdzić bo innego wyjścia nie mają. Nie zawsze jest więc prosto, czasami trzeba zarwać trochę snu i wylać trochę potu oraz pieniędzy by zapewnić klientowi godziwy serwis o czasie - bo bez klienta nie istniejemy, choć nie wszyscy to rozumieją. Najprościej odwołać kursy i spać spokojnie ale nie o to chodzi.
OZZYTRAVEL

p
piotrekkk

stare autobusy ppks nie nadaja sie juz de eksploatacji!!! nie zycze nikomu podrózowania starym wyziebionym autosanem 42 km!! niestety takimi jezdzi młodziez do szkoły m.ni. z Izbicy. to jest chore!!! czekałem na przystanku ponad 20 min przy -20 i mam juz dosc wszystkiego. do szkoły musialem dostac sie wlasnym autem co mnie kosztowalo nie 20 zl! a bilet miesieczny kosztuje ponad 137zł. za co????!!!!!! w drodze do slupska mijalem opuszczone w lasach zamarzniete audobusy. co z ludzmi ktorzy oddalili sie o 20 km od domu a do miasta jeszcze 30????? taka jest zeczywistosc naszego kochanego ppks

P
Polaczek_DK

Racja 11 prawie w ogóle nie kursowała ,sam kończąc o 13:55 czekałem ,aż do 15:08 na autobus ,który jechał 1,5h. Niech zainwestują w te autobusy ,a nie skupują kupę złomu ,które ledwo jeżdżą po drogach. Do tego wszystkiego chciałbym podkreślić iż panowie co mają odśnieżać pługami tylko jeżdżą po drogach z pługami kilka centymetrów nad śniegiem przez co drogi są z takimi koleinami bo oni nie odśnieżają ,a tylko jeżdżą po drogach i udają ,że robią to co do nich należy. SKANDAL !

w
wk****

Ciekae...dzis jest sroda i np. 11-ka nie kursowala...a prawde mowiac wcale az takiego mrozu nie bylo jak w poniedzialek. To wola o pomste do nieba, banda nierobow, pewnie nie chcialo sie co poniektorym ruszyc zadka do roboty. A najlatwiej jest powiedziec, ze autobus zamarzl...Hmmm...XXI wiek czy sredniowiecze mamy? Niech pala ogniska pod autobusami jak niegdys pod starami.
A tak na marginesie.. moze bedac "szczesliwym" posiadaczem biletu miesiecznego powinnam sie zglosic po odbior pieniazkow za kurs oplacony z gory a niewykonany?pozdrawiam serdecznie

Dodaj ogłoszenie