Zmarł profesor Zbigniew Religa

Fot. nto.pl/archiwum
Fot. nto.pl/archiwum
W wieku 71 lat zmarł uznany kardiochirurg profesor Zbigniew Religa, który w latach 2005 - 2007 był ministrem zdrowia. Od lat chorował on na raka płuc.

Przez wiele lat Zbigniew Religa był nałogowym palaczem tytoniu. Przyznał się do tego publicznie.

30 maja 2007 potwierdził przekazaną przez media informację o tym, że wykryto u niego guza lewego płuca. Religa przeszedł operację, która zakończyła się wycięciem komórek nowotworowych.

Po wykonaniu badań stwierdzono, że cierpi na nowotwór złośliwy płuc. W tym samym miesiącu wrócił do pracy w Ministerstwie Zdrowia. W lutym 2008 po nawrocie choroby został poddany operacji usunięcia nadnercza i chemioterapii.

Wideo

Komentarze 34

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
BógUrojony
W dniu 10.03.2009 o 00:37, Izaak napisał:

Po śmierci, oprócz pogrzebu, możesz legalnie oddać swoje zwłoki do dyspozycji medycznej uczelni wyższej.


Dziękuję za wszystkie wskazówki, przydadzą się. A powyższa opcja wyda się być najrozsądniejsza i w dodatku szczytna.
d
donkichotmazlancy
W dniu 10.03.2009 o 00:37, Izaak napisał:

Akt notarialny czy jakakolwiek umowa ma stosunkowo niską rangę w hierarchii prawa. Musi być zgodna kolejno z konstytucją, ustawami, umowami międzynarodowymi, rozporządzeniami itd. Tzn. jeżeli taka umowa stoi w konflikcie z którymś z tych aktów normatywnych jest zwyczajnie nieważna.Druga sprawa, że sąd w takim wypadku nie orzekłby surowej kary, jeżeli nie uwłaczałaby godności zmarłego. Skończyłoby się pewnie na grzywnie, a może na warunkowym umorzeniu sprawy(?). W każdym razie pewnie zrobiłaby się burza na pół kraju, wojna pomiędzy katolickimi instytucjami i prawem, afera medialna itp.Po śmierci, oprócz pogrzebu, możesz legalnie oddać swoje zwłoki do dyspozycji medycznej uczelni wyższej.Dobra, koniec z tym wątkiem.. zbyt długi offtopic się zrobił..



W każdym razie pewnie zrobiłaby się burza na pół kraju, wojna pomiędzy katolickimi instytucjami i prawem, afera medialna itp.

I o to właśnie chodzi.
I
Izaak
W dniu 10.03.2009 o 00:46, BógUrojony napisał:

Zakładając, że działanie to przebiegałoby zgodnie ze spisaną i notarialnie poświadczoną wolą zmarłego, myślę, że nic wielkiego by się nie stało. W żadnym wypadku znieważenie.



Akt notarialny czy jakakolwiek umowa ma stosunkowo niską rangę w hierarchii prawa. Musi być zgodna kolejno z konstytucją, ustawami, umowami międzynarodowymi, rozporządzeniami itd. Tzn. jeżeli taka umowa stoi w konflikcie z którymś z tych aktów normatywnych jest zwyczajnie nieważna.

Druga sprawa, że sąd w takim wypadku nie orzekłby surowej kary, jeżeli nie uwłaczałaby godności zmarłego. Skończyłoby się pewnie na grzywnie, a może na warunkowym umorzeniu sprawy(?). W każdym razie pewnie zrobiłaby się burza na pół kraju, wojna pomiędzy katolickimi instytucjami i prawem, afera medialna itp.

Po śmierci, oprócz pogrzebu, możesz legalnie oddać swoje zwłoki do dyspozycji medycznej uczelni wyższej.

Dobra, koniec z tym wątkiem.. zbyt długi offtopic się zrobił..
B
BógUrojony
W dniu 09.03.2009 o 23:21, Izaak napisał:

Problem może wystąpić tylko wtedy, kiedy jakiś "życzliwy" sąsiad z "uprzejmości" spełni "obywatelski obowiązek" i doniesie o tym pewnym instytucjom.Art. 262. § 1. Kto znieważa zwłoki, prochy ludzkie lub miejsce spoczynku zmarłego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawieniawolności do lat 2.


Zakładając, że działanie to przebiegałoby zgodnie ze spisaną i notarialnie poświadczoną wolą zmarłego, myślę, że nic wielkiego by się nie stało. W żadnym wypadku znieważenie.
I
Izaak
W dniu 09.03.2009 o 23:58, donkichotmazlancy napisał:

Nie musisz tak daleko wyjeżdżać po śmierci. Ani też nie musisz po kremacji powrócić do miejscowości z której pochodzisz.Zostałeś wyrejestrowany w USC i ślad po Tobie znika i nikt praktycznie nie będzię Cię poszukiwał. Reszta to tylko formalność.


Problem może wystąpić tylko wtedy, kiedy jakiś "życzliwy" sąsiad z "uprzejmości" spełni "obywatelski obowiązek" i doniesie o tym pewnym instytucjom.

Art. 262. § 1. Kto znieważa zwłoki, prochy ludzkie lub miejsce spoczynku zmarłego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
wolności do lat 2.
d
donkichotmazlancy
W dniu 09.03.2009 o 15:11, BógUrojony napisał:

Celna uwaga. Cóż, jeżeli okaże się, że złamanie tych praw wiąże się z śmiesznymi konsekwencjami, to namówię kogoś bliskiego na przysługę. A jeżeli nie, to poproszę o ostatnią wycieczkę poza granice tej religijnej twierdzy, w urnie rzecz jasna. Poza tym, to tylko ciało, będzie mi wszystko jedno. Nie marzę jedynie o nagrobku ani broń BożeUrojony krzyżyku...Pozdrawiam



Nie musisz tak daleko wyjeżdżać po śmierci. Ani też nie musisz po kremacji powrócić do miejscowości z której pochodzisz.
Zostałeś wyrejestrowany w USC i ślad po Tobie znika i nikt praktycznie nie będzię Cię poszukiwał. Reszta to tylko formalność.
B
BógUrojony
W dniu 09.03.2009 o 19:27, kawa napisał:

Aby nie prowokować durni, a jednocześnie wyrazić szacunek dla profesora może warto nic nie mówić.


Profesor wydawał mi się być bezpośrednim i szczerym człowiekiem, nie zawsze unikanie pewnych tematów, zwłaszcza trudniejszych, można wprost przetłumaczyć na szacunek. Ale w tym przypadku masz rację.
k
kawa
W dniu 09.03.2009 o 07:22, BógUrojony napisał:

Brałem pod uwagę, że tak to zostanie odebrane i żałuję, że to napisałem, a przynajmniej tak krótko po śmierci profesora, bo prowokuje to durniów Twojego pokroju do zaczepek. Z drugiej strony, nic nie próbowałem udowadniać, w przeciwieństwie do Ciebie powyżej, hieno cmentarna. Wiedz więc, że nie każdy człowiek musi był złożony pod płytą nagrobną, ja na przykład nie będę, a profesor - zobaczymy.



Aby nie prowokować durni, a jednocześnie wyrazić szacunek dla profesora może warto nic nie mówić.
B
BógUrojony
W dniu 09.03.2009 o 13:04, Izaak napisał:

Art. 12. 1. Zwłoki mogą być pochowane przez złożenie w grobach ziemnych, w grobach murowanych lub katakumbach i zatopienie w morzu. 3. Groby ziemne i groby murowane, przeznaczone na składanie zwłok i szczątków ludzkich, mogą się znajdować tylko na cmentarzach.Tyczy się to zarówno tradycyjnych form pogrzebu jak i urn z prochami.Więc jak to zamierzasz zrobić? zatopić się w morzu? z tego co mi wiadomo, musiałbyś umrzeć na statku, aby mieć taką możliwość..Szkoda profesora, a jego historia trochę jak z filmu Zanussiego "Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową".


Celna uwaga. Cóż, jeżeli okaże się, że złamanie tych praw wiąże się z śmiesznymi konsekwencjami, to namówię kogoś bliskiego na przysługę. A jeżeli nie, to poproszę o ostatnią wycieczkę poza granice tej religijnej twierdzy, w urnie rzecz jasna. Poza tym, to tylko ciało, będzie mi wszystko jedno. Nie marzę jedynie o nagrobku ani broń BożeUrojony krzyżyku...
Pozdrawiam
I
Izaak
W dniu 09.03.2009 o 07:22, BógUrojony napisał:

Wiedz więc, że nie każdy człowiek musi był złożony pod płytą nagrobną, ja na przykład nie będę, a profesor - zobaczymy.


Art. 12. 1. Zwłoki mogą być pochowane przez złożenie w grobach ziemnych, w grobach murowanych lub katakumbach i zatopienie w morzu.
3. Groby ziemne i groby murowane, przeznaczone na składanie zwłok i szczątków ludzkich, mogą się znajdować tylko na cmentarzach.

Tyczy się to zarówno tradycyjnych form pogrzebu jak i urn z prochami.

Więc jak to zamierzasz zrobić? zatopić się w morzu? z tego co mi wiadomo, musiałbyś umrzeć na statku, aby mieć taką możliwość..

Szkoda profesora, a jego historia trochę jak z filmu Zanussiego "Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową".
~mar~
W dniu 09.03.2009 o 07:02, zorro napisał:

Skoro nie jesteś pewien czy był ateistą to po co pieprzysz ? próbujesz udowadniać że skoro zasłużony, zdolny, prawy, itp. to musi być ateistą? Na cmentarzach też ateistów chowają tyle że bez księdza.



Cmentarze sa K O M U N A L N E!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nawe na wsiach, gdzie jeszcze zdarza sie rzadzi kk, nikt nie ma p r a w a zabronic komukolwiek pochowku.
Profesor byl ateista, ale to nie zarzut, tylko swiadectwo przenikliwosci Jego umyslu i madrosci.
Czesc Jego pamieci.
Wyrazy wspolczucia rodzinie i nam, potencjalnym pacjentom takich mistrzow!
g
gość 12

Niemal dokładnie 25 lat temu operowano mi pozaustrojowo serce. Tej rzdkiej i skomplikowanej operacji dokonywał prof. Turski. Docent jeszcze wtedy Zbigniew Religa brał w tym udział przygotowując się do wymontowywania i montowania na powrót serca. Jako jedyny z całej sporej ekipy znalazł czas porozmawiać dłużej ze mną na tremat opracji i o takich przyziemnych sparawach. Mam go w bardzo dobrej pami

B
BógUrojony
W dniu 09.03.2009 o 07:02, zorro napisał:

Skoro nie jesteś pewien czy był ateistą to po co pieprzysz ? próbujesz udowadniać że skoro zasłużony, zdolny, prawy, itp. to musi być ateistą? Na cmentarzach też ateistów chowają tyle że bez księdza.


Brałem pod uwagę, że tak to zostanie odebrane i żałuję, że to napisałem, a przynajmniej tak krótko po śmierci profesora, bo prowokuje to durniów Twojego pokroju do zaczepek. Z drugiej strony, nic nie próbowałem udowadniać, w przeciwieństwie do Ciebie powyżej, hieno cmentarna. Wiedz więc, że nie każdy człowiek musi był złożony pod płytą nagrobną, ja na przykład nie będę, a profesor - zobaczymy.
z
zorro
W dniu 08.03.2009 o 22:58, BógUrojony napisał:

(...) nie jestem przekonany, że profesor Religa spocznie na cmentarzu - był ponoć zadeklarowanym ateistą.



Skoro nie jesteś pewien czy był ateistą to po co pieprzysz ? próbujesz udowadniać że skoro zasłużony, zdolny, prawy, itp. to musi być ateistą?

Na cmentarzach też ateistów chowają tyle że bez księdza.
B
BógUrojony
W dniu 08.03.2009 o 23:49, Izaak napisał:

A niby, że co? na wysypisko go mają wyrzucić? ogarnij się...


Rzeczywiście, jedyną alternatywą jest wysypisko. Brawo.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3