Zwycięstwa Pogoni Lębork i Gryfa Słupsk. Wyniki 36. kolejki IV ligi

Jarosław StencelZaktualizowano 
Gracjan Miszkiewicz
Gracjan Miszkiewicz Pogoń Lębork
Nokaut w pierwszych 21 minutach. Tak wyglądał mecz 36. kolejki IV ligi pomiędzy Pogonią Lębork a Jantarem Ustka.

Już w 7. minucie wynik otworzył Przemysław Iwański. Potem do głosu doszedł wystawiany konsekwentnie na pozycji napastnika Gracjan Miszkiewicz. Dokonał sprawy wielkiej. W 8 minut ustrzelił hat tricka. Celne trafienia Miszkiewicza w 13., 19. i 21. minucie ustawiły mecz. Pogoń miała w pierwszej połowie jeszcze co najmniej dwie sytuacje bramkowe. Szanowała przy tym swoje siły, myśląc, by ekonomicznie dotrwać do końca rozgrywanego w palącym słońcu meczu.

Druga połowa była bardziej wyrównana, a pod koniec meczu trener Walkusz wysłał na boisko młodzieżowców. Honorowe trafienie dla Jantara zdobył z rzutu karnego po faulu pod koniec meczu Karol Czubak. W doliczonym czasie gry wynik podbił niezawodny Atanacković.

- Bardzo szybko zrealizowaliśmy swój plan, który polegał na tym, by zaatakować bardzo wysoko, praktycznie od szesnastki przeciwnika i starać się odebrać piłki, tworzyć sytuacje. Po 31 minutach prowadziliśmy już 4:0 i mieliśmy kilka sytuacji na bramki. Obawiałem się troszeczkę w drugiej połowie, by nie wkradło się trochę nonszalancji w grę, mówiłem też zawodnikom w szatni, byśmy nie forsowali tempa. Po pierwsze, straszny upał, a po drugie, przed nami jeszcze dwa mecze, w tym ten z Przodkowem we wtorek. W związku z tym druga połowa wyglądała troszeczkę inaczej. Oczywiście denerwowałem się w drugiej połowie, lecz nie o wynik, ale o to, że zawodnicy mieli swoje pomysły indywidualne na grę. Nie bardzo mogliśmy skleić z tego akcji. Po stracie jedynej bramki szybko się zmobilizowaliśmy i zaczęliśmy to, co mieliśmy grać cały czas. Padła piąta bramka. Mecz kibicom mógł się podobać. W kolejnym meczu strzelamy 5 bramek. Te nasze zwycięstwa są dość okazałe. Mnie osobiście cieszy klasyczny hat trick Gracjana Miszkiewicza, który miał tych sytuacji w rundzie wiosennej strasznie dużo, a dziś zmieścił piłkę w bramce i to trzy razy. Za to wielkie brawa dla niego, jak i dla zespołu za to, co zrobili. W tej chwili mamy już 41 punktów. Gdyby troszeczkę szczęścia na początku nam dopisało, to pewnie w środku tabeli byśmy byli - powiedział Waldemar Walkusz, trener Pogoni.

- Uważam, że dziś nie wypadliśmy zbyt dobrze. Szczególnie początek meczu, gdy w 8 minut tracimy 3 bramki. Ciężko się podnieść po takim początku, gdy przeciwnik po czterech skutecznych kontratakach prowadzi 4:0. W drugiej połowie podjęliśmy walkę, mieliśmy swoje sytuacje, strzeliliśmy jedną bramkę. Gdyby mecz podzielić na pół, to oglądaliśmy dwa różne mecze. W pierwszej połowie Pogoń była zdecydowanie lepsza. W drugiej mecz był wyrównany i nawet w bramkach był remis. O wszystkim zadecydował początek, w którym nie weszliśmy dobrze w mecz. Aczkolwiek uważam, że nasza porażka była za wysoka. Boli mnie to, że drugi raz z rzędu tracimy tyle goli, razem było ich aż 11. Trzeba wyciągnąć z tego konsekwencje. Nie wiem, czy połowa drużyny była już na wakacjach, czy myślami jest gdzie indziej. Brak koncentracji i nasza pozycja w tabeli, pewne utrzymanie dało zawodnikom luz w głowie i brak odpowiedzialności na boisku - powiedział Mirosław Iwan, trener Jantara.

Niestety, nie udało się wywalczyć zdobyczy punktowej piłkarzom Aniołów Garcze-gorze. Zawiodła skuteczność na początku drugiej części meczu.

- Pierwsza połowa była wyrównana. Uważnie graliśmy i niewiele było sytuacji podbramkowych po obu stronach, ogólnie niewiele się działo. W drugiej połowie mogliśmy mieć superpoczątek. Wypracowaliśmy sobie trzy sytuacje. Mateusz Słumiński uderzył w poprzeczkę, a Damian Formela nie zdołał przelobować bramkarza. Później straciliśmy gola. Rzuciliśmy się, by zdobyć wyrównanie, nadzialiśmy się na kontrę i było po meczu. Trzeci gol dla gospodarzy padł po rzucie rożnym. Szkoda zmarnowanych okazji na początku drugiej połowy - powiedział Tadeusz Wanat junior, szkoleniowiec Aniołów Garczegorze.

Pogoń Lębork - Jantar Ustka 5:1 (4:0)

Bramki: 1:0 Przemysław Iwański (7), 2:0 Gracjan Miszkiewicz (13), 3:0 Gracjan Miszkiewicz (19), 4:0 Gracjan Miszkiewicz (21), 4:1 Karol Czubak (85-karny), 5:1 Aleksander Atanacković (90)

Pogoń: Labuda - Michor (90 Frącek), Musuła, Kostuch, Kochanek, Dobek (85 Bigus), Jeruć, Iwański (82 Blachowski), Atanacković, Węgliński (78 Miotk), Miszkiewicz

Jantar: Rykowski - Brzostowicz (46 Zborowski), M. Dawid (78 Kaczmarek), K. Dawid, Żebrowski, Łukasik, Granosik, Miecznikowski (78 Wasiuk), Nałęcz, Wójcik, Czubak (88 Hypek).

Kaszubia Kościerzyna - Anioły Garczegorze 4:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Szymon Rychlowski (53), 2:0 Szymon Rychlowski (66), 3:0 Dawid Siemko (76-głową), 4:0 Kamil Sikora (87)

Anioły: Młynarczykowski - Smolarek, Ł.Łapigrowski, Drzazgowski (71 Fudala), Kowalski, F.Tomasiewicz (80 Sidor), Katsura, Słumiński (76 Kulas), Formela, Karpiński (61 Trawiński), Narewski.

Nieoczekiwanie ciężkie spotkanie w meczu 36. kolejki IV ligi mieli piłkarze słupskiego Gryfa. Ostatecznie jednak udało się wywieźć trzy punkty z Kolbud.

Początek meczu należał do gospodarzy. Gryfici zanotowali stratę i nastąpił faul przed polem karnym. Zawodnik GKS popisał się pięknym strzałem z rzutu wolnego w prawy róg przy słupku nad murem.

Kilkanaście minut potem słupszczanie mogli wyrównać. Przebojem w swoim stylu w pole karne przedarł się Oskar Zieliński i został brutalnie sfaulowany. Pojedynek z bramkarzem przegrał jednak Michał Szałek.

Jednak słupszczanie się tym nie załamali i pięć minut później dopięli celu.

Z rzutu wolnego zagrywał Joseph Amoah, a piłkę zgrał jeszcze Paweł Szmytkiewicz. Skorzystał z tego Daniel Piechowski, który praktycznie z metra trafił do siatki.

Pierwsza połowa zakończyła się znakomicie dla słupszczan. Prawą stroną zaatakował Daniel Piechowski, do którego podbiegło kilku obrońców. Słupski obrońca oszukał ich, wycofując piłkę do Fabiana Słowińskiego, który z 6 metrów strzelił do siatki w kierunku dalszego słupka.

W drugiej połowie gospodarze zyskali przewagę. Słupszczanie mieli coraz więcej kłopotów. Na kwadrans przed końcem padło wyrównanie po jednej ze strat na lewej stronie boiska. Trzy punkty jednak pojechały do Słupska. Z prawej strony wzdłuż bramki zagrywał Zieliński, a nogę dostawił Słowiński, trafiając w długi róg. Jeszcze jedną okazję na bramkę miał Zieliński, ale został zablokowany.

Aby wzmocnić zespół wzrostowo przy stałych fragmentach gry, trener Grzegorz Bednarczyk wprowadził na boisko rezerwowego bramkarza Kamila Gołębiewskiego. Zdołał on zatrzymać jeden z bardzo groźnych ataków graczy z Kolbud w sytuacji praktycznie sam na sam. Zagrał jednak tylko dwie minuty, bo po kolejnym ataku sfaulował bardzo nieprzepisowo i sędzia wyrzucił go z boiska. GKS miał jeszcze dwie doskonałe okazje, ale znakomicie interweniowali Łukasz Stasiak i Dawid Więckowski. Bramka Słowińskiego sprawiła, że jeszcze z awansu do III ligi nie może się cieszyć Grom Nowy Staw.

GKS Kolbudy - Gryf Słupsk 2:3 (1:2)

Bramki: 1:0 Olgierd Stanisławski (11-wolny), 1:1 Daniel Piechowski (30), 1:2 Fabian Słowiński (45), 2:2 Kacper Dubanowski (75), 2:3 Fabian Słowiński (85).

25 - Michał Szałek nie strzelił rzutu karnego, bramkarz obronił

Gryf: Kędzia - Amoah, Szałekl, Piechowski (66 D.Więckowski), Felisiak, Bednarczyk, Szmytkiewicz, W.Barnik, O.Zieliński (86 K.Gołębiewskil 88), Stasiakl, Słowiński.

Pozostałe wyniki: GKS Kowale - Arka II Gdynia 1:0, Orkan Rumia - Wikęd Luzino 1:1, Stolem Gniewino - Powiśle Dzierzgoń 0:2, Wda Lipusz - Grom Nowy Staw 1:3, Lechia II Gdańsk - Gedania Gdańsk 2:1, GKS Przodkowo - Jaguar Gdańsk 3:0. Pauza: Bytovia II Bytów.

W tabeli prowadzi Grom - 78 punktów, przed Gryfem - 73 i Stolemem - 69.

polecane: FLESZ: Nowe zasady spadków i awansów w ekstraklasie i 1.lidze

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3