Będą palić za fundusze unijne

Redakcja
Wiceprezydent Koszalina Andrzej Jakubowski razem z szefem Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej Tomaszem Ucińskim pojechali do Szczecinka, by przekonywać tamtejsze władze do korzystania z planowanej w Koszalinie spalarni odpadów.

Przypomnijmy, zakład ma kosztować 280 mln zł, z tego 211 mln zł ma pochodzić z funduszy unijnych. By jednak przedsięwzięcie miało sens i było opłacalne, konieczna jest odpowiednia liczba dostawców odpadów.

- Według wstępnej analizy trzy powiaty: koszaliński, szczecinecki i sławieński dałyby 86 tysięcy ton odpadów rocznie - mówi Robert Grabowski, rzecznik koszalińskiego ratusza. - To powinno wystarczyć. Choć dokładne dane będziemy znali po tym, jak zostanie opracowane tzw. studium wykonalności inwestycji.

Wstępnie Szczecinek jest zainteresowany dostarczaniem odpadów do Koszalina. Czy samorządy będą współfinansować istnienie zakładu? - Za wcześnie na konkrety, ale brane jest pod uwagę, by w ramach spółki, która będzie prowadziła zakład, samorządy otrzymały udziały w zamian za wkład finansowy - mówi Robert Grabowski.

(mas)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie