MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Biegacz maratonu londyńskiego zmarł podczas powrotu do domu po zawodach

Jacek Kmiecik
Jacek Kmiecik
AP/EASTNEWS
Brytyjski lekkoatleta, Steve Shanks, zmarł w drodze do domu po przebiegnięciu słynnego maratonu londyńskiego – poinformowało biuro prasowe zawodów.

„Każdy organizator i uczestnik maratonu londyńskiego jest głęboko zasmucony wiadomością o śmierci Steve'a Shanksa w drodze do domu w niedzielę 23 kwietnia po zawodach”

– zakomunikowano na TCS London Marathon.

Był bardzo doświadczonym maratończykiem

Steve miał 45 lat i był bardzo doświadczonym biegaczem, który przebiegł wiele maratonów. W niedzielę ukończył wyścig z wynikiem 2 godziny 53 minuty 26 sekund.

W oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych jego żona Jess napisała, że ​​​​jego odejście było „niespodziewane” i że „wracał do domu po dniu spędzonym na uczestnictwie” w Londynie.

„Jak możecie sobie wyobrazić, jestem absolutnie zszokowana i zdruzgotana”

– dodała.

W hołdzie dla „naszego przyjaciela Steve'a” Holme Pierrepont Running Club opublikował wiadomość na swojej stronie internetowej, aby wyrazić, że jest „zszokowany i zasmucony” odejściem pana Shanksa.

Organizatorzy London Marathon złożyli kondolencje

Klub dodał:

„Będzie go bardzo brakowało i składamy serdeczne kondolencje naszemu przyjacielowi, jego żonie Jess”.

TCS London Marathon potwierdził w środę wiadomość o jego śmierci i złożył „szczere kondolencje”.

Organizacja zakomunikowała, że ​​„wszyscy na London Marathon Events byli głęboko zasmuceni”, gdy usłyszeli o nagłej śmierci pana Shanksa.

„Wszyscy zaangażowani w organizację London Marathon chcieliby złożyć szczere kondolencje żonie Steve'a Jess, jego rodzinie i przyjaciołom”

– dodał TCS London Marathon.

Poza bieganiem był muzykiem, znanym quizerem i robił na drutach

Ku pamięci Steve'a została utworzona strona zbierania funduszy dla Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego (MS). W ciągu pierwszych 18 godzin strona zebrała ponad 4500 funtów.

Stwardnienie rozsiane zostało opisane na stronie GoFundMe, jako przyczyna „bliska sercu (Steve'a)”, ponieważ wielu jego bliskich przyjaciół cierpi na tę chorobę.

„Steve był zapalonym biegaczem i nigdy nie był szczęśliwszy od biegania gdziekolwiek, od lokalnego Parkrunu po rundę Boba Grahama. Ale był kimś więcej niż tylko biegaczem – był muzykiem, robił na drutach i znanym quizerem, posiadającym rozległą wiedzę na temat okropnej muzyki pop. Był kochającym mężem i bratnią duszą swojej żony Jess, ukochanym synem i zięciem oraz ukochanym przyjacielem. Będzie go bardzo brakowało i zawsze będzie w naszych sercach i pamięci”.

Dokładna przyczyna śmierci nie została ustalona. To okaże się dopiero po badaniu lekarskim.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Biegacz maratonu londyńskiego zmarł podczas powrotu do domu po zawodach - Sportowy24

Wróć na gp24.pl Głos Pomorza