Chcesz zaoszczędzić? Wyjmij to z gniazdka! Te urządzenia pochłaniają najwięcej prądu (LISTA) Ile zapłacisz w ciągu roku?

JK
Są takie urządzenia, które pochłaniają znacznie więcej energii elektrycznej, niż inne. Koszty, które generują, mogą sięgać nawet kilkuset złotych rocznie! Przejdź do galerii i sprawdź, ile prądu w skali roku zużywają poszczególne sprzęty domowe - i ile będzie cię to kosztowało.
  • Stare urządzenia i te o niskiej klasie energetycznej zużywają więcej prądu.
  • Od 1 marca 2021 pojawiły się nowe oznaczenia klas energetycznych - od A do G.
  • Aktualna cena energii elektrycznej wynosi 69-78 gr za 1 kWh.
  • Ostateczna cena za 1 kWh energii elektrycznej zależy od regionu Polski oraz od wybranej taryfy prądu.

Prądożerne sprzęty domowe

Najwięcej energii elektrycznej pochłaniają stare sprzęty domowe. Pierwszym krokiem do codziennej oszczędności powinna więc być wymiana zużytych sprzętów na te o najwyższej klasie energetycznej.

1 marca 2021 pojawiły się nowe oznaczenia klas energetycznych - od A do G. Wcześniej mieliśmy do czynienia z klasami takimi jak A+, A++ i A+++, co utrudniało użytkownikom rzetelną ocenę zużycia.

Po 1 marca 2021 roku klasy zostały przesunięte w taki sposób, że produkty oznaczone wcześniej jako “A+++” znajdują się teraz w klasie C. Klasy A i B zaś zostały zarezerwowane dla jeszcze bardziej energooszczędnych sprzętów, które dopiero powstaną w przyszłości.

Warto jednak zdać sobie sprawę z faktu, że nowe urządzenia potrafią zepsuć się w dość krótkim czasie. Zanim więc dojdziemy do punktu, w którym wyższa cena produktu zwróci nam się w zaoszczędzonych kilowatogodzinach, może okazać się konieczne kupno nowego sprzętu. Uznaje się, że na ten moment najkorzystniejsza dla użytkowników jest klasa C.

Okazuje się, że ponad 77 proc. obywateli Unii Europejskiej wolałoby naprawiać swoje urządzenia, zamiast kupować nowe. W listopadzie 2020 roku parlament UE przyjął rezolucję w sprawie dążenia do bardziej zrównoważonego jednolitego rynku dla przedsiębiorstw i konsumentów.

Postulaty przygotowane przez parlamentarzystów mają zwalczać praktyki, które skracają żywotność produktów oraz zachęcić do ponownego używania i napraw urządzeń elektronicznych oraz innych sprzętów. - podaje bankier.pl.

Jak zaoszczędzić?

Poza klasą energetyczną przy obliczaniu zużycia prądu ważna jest moc urządzenia, podawana w watach (W). Im jest większa, tym większe będzie zużycie energii. Dlatego w celu zaoszczędzenia zużycia energii warto przemyśleć przed zakupem nie tylko klasę energetyczną, ale także typ i moc sprzętu. Przy pewnych urządzeniach jednak, takich jak choćby kuchenka indukcyjna, ciężko uniknąć wysokiego zużycia energii. Jakie urządzenia pochłaniają najwięcej prądu?

Zobacz średnie roczne zużycie oraz koszty dla poszczególnych sprzętów domowych w galerii.

Jak samodzielnie obliczyć zużycie prądu dla danego urządzenia?

Musimy znać dane takie jak:

  • moc urządzenia w watach (W).
  • średni, dzienny czas pracy
  • koszt 1 kWh (obecnie 69-78 gr za 1 kWh)
  • taryfa prądu

Aby uzyskać wynik, trzeba pomnożyć moc urządzenia przez jego czas pracy, a później podzielić przez tysiąc. Na koniec wystarczy pomnożenie otrzymanej liczby przez cenę 1 kWh.

Przykład:

Telewizor o mocy 60 W używany jest 4 godziny dziennie. Cena energii (taryfa) - 0,75 zł za 1 kWh.

60W x 4h : 1000 = 0,24 kWh
0,24 kWh x 0,75 zł = 0,18 zł (dziennie)

Zużycie roczne:

0,18 zł x 365 dni = 65,7 zł

Urządzenia w trybie stand-by też pochłaniają prąd

Jednym z najczęściej popełnianych błędów jest pozostawianie nieużywanych sprzętów podpiętych do gniazdka. Wydaje nam się, że w trybie stand-by praktycznie nie pochłaniają prądu. Nic bardziej mylnego! Sprawdźcie w galerii, jakie urządzenia są najbardziej prądożerne - i, jeśli to możliwe - odłączajcie je z gniazdka, gdy z nich nie korzystacie.

Ceny mieszkań mocno w górę

Wideo

Materiał oryginalny: Chcesz zaoszczędzić? Wyjmij to z gniazdka! Te urządzenia pochłaniają najwięcej prądu (LISTA) Ile zapłacisz w ciągu roku? - Polska Times

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Witold Duch
7 kwietnia 2020, 17:53, Żenada:

Najwięcej kosztuje tzw "utrzymanie linii" i "opłaty za przesył". To jest majstersztyk, żeby na klienta przerzucić koszty które normalnie ponosić powinien usługodawca. Tak samo z bankami. Wy wpłacacie do banku swoje pieniądze (którymi bank obraca) i jeszcze musicie za to bankowi PŁACIĆ. Podobnie rzecz się ma, z odbiorem śmieci posegregowanych.

Umyty i posegregowany wartościowy surowiec oddajecie ZA DARMO i często jeszcze do tego interesu dopłacacie.

HAHAHAHA.

I nikt się nie buntuje, nie domaga się zmian.

Potulnie jak barany dajecie się strzyc!

Co sie stało z wami ludzie? Tak bardzo wam już mózgi poprali?

A co, masz własne źródło zasilania, że się tak śmiejesz z innych ?

J
Jotgie

Sporo bzdur. Urządzenia standby owszem, zużywają prąd, ale wiele z nich opiera się na wewnętrznym zegarze, który za każdym razem tzreba by ustawiać. Ustawianie zużywa więcej prądu niż pozostawienie ich włączonych! Nawet ładowarki do telefonu - ich ponowne włączenie to pisząc kolokwialnie powoduje "wypełnienie transformatora" i zużycie prądu jest w tym momencie większe, niż pozostawienie włączone. Większość urządzeń tego typu nie zużywa więcej energii niż 2-5 zł/rocznie. "Gra nie warta świeczki".

J
Jotgie
2 stycznia, 8:52, moe:

No z tą lodówką to już ktoś przesadził. Chyba chodziło o lodówkę sklepową. A nie taką w domu. Nowoczesne lodówki z zamrażarkami a takie są na rynku od 1998 roku, potrafią zużyć 1kWh na dzień a jak któraś dobije do 2kWh na dzień, to już szczyt. Jak taka lodówka zużywa więcej energii, to należy ją dobrze sprawdzić.

14 czerwca 2020, 17:35, Zbigniew Rusek:

W upalne lato (czerwiec, lipiec) lodówka zużywa więcej prądu niż w normalnych warunkach.

A niby dlaczego ma zużywać więcej prądu latem? Ja mam w domu zimą 20-22 a latem 23-25 a i to tylko w czasie upałów. Różnica nie jest na tyle duża, by odczuć większe zużycie prądu.

G
Gość

"Towarzysz Stalin je śniadanie, a wy towarzysze posłuchajcie muzyki":)

Te qöörwy z UMŁ kręcą lody na czym i gdzie się da, a pouczają nas jak oszczędzać grosze.

A
Andrzej
16 stycznia, 20:18, Gość:

Napiszę możliwie krótko. Ten artykuł napisał idiota! Napisal ktoś kto nie zadał sobie najmniejszego trudu aby dowiedzieć sie ile prądu pobierają te urządzenia podczas bezczynności i w ogóle nie mający pojęcia o elektryczności i o życiu!

Popieram idiotą to pisał !

G
Gość

Napiszę możliwie krótko. Ten artykuł napisał idiota! Napisal ktoś kto nie zadał sobie najmniejszego trudu aby dowiedzieć sie ile prądu pobierają te urządzenia podczas bezczynności i w ogóle nie mający pojęcia o elektryczności i o życiu!

Z
Zbigniew Rusek

czasem też bywają źle pojęte oszczędności. niektórzy radzą, by dla oszczędności prądu nastawić lodówkę na słabsze chłodzenie. Prądu się zaoszczędzi, ale szybciej będą się w lodówce psuć zapasy żywności (zwłaszcza tej nietrwałej) i potem dochodzi do marnotrawstwa żywności (trzeba wyrzucać, gdyż się zepsuła).

Z
Zbigniew Rusek
2 stycznia, 8:52, moe:

No z tą lodówką to już ktoś przesadził. Chyba chodziło o lodówkę sklepową. A nie taką w domu. Nowoczesne lodówki z zamrażarkami a takie są na rynku od 1998 roku, potrafią zużyć 1kWh na dzień a jak któraś dobije do 2kWh na dzień, to już szczyt. Jak taka lodówka zużywa więcej energii, to należy ją dobrze sprawdzić.

W upalne lato (czerwiec, lipiec) lodówka zużywa więcej prądu niż w normalnych warunkach.

Z
Zbigniew Rusek

W praktyce to najwięcej prądu pochłania klimatyzacja. W ubiegłym roku w czerwcu zużyłem niemalże 3-krotnie więcej prądu niż w lutym (czerwiec był straszliwie upalny) a i tak klima z trudem wydoliła. Co by dopiero było w klimacie śródziemnomorskim. Oczywiście jak kto ma ogrzewanie elektryczne, to pożera ono dużo prądu. Obecne oświetlenie (led) jest energooszczędne, dlatego też nawet w grudniu zużycie prądu potrafi być niewielkie, podczas gdy w czerwcu czy lipcu bardzo duże, gdyż są to najgorętsze miesiące roku. Niestety, obecnie nieraz klima jest potrzebna w … kwietniu czy październiku m. in. rzez to, że MPEC na chama tłoczy ciepło przez 8 miesięcy w roku a nawet dłużej. Klimat coraz cieplejszy a sezon grzewczy z roku na rok dłuższy.

Ż
Żenada

Najwięcej kosztuje tzw "utrzymanie linii" i "opłaty za przesył". To jest majstersztyk, żeby na klienta przerzucić koszty które normalnie ponosić powinien usługodawca. Tak samo z bankami. Wy wpłacacie do banku swoje pieniądze (którymi bank obraca) i jeszcze musicie za to bankowi PŁACIĆ. Podobnie rzecz się ma, z odbiorem śmieci posegregowanych.

Umyty i posegregowany wartościowy surowiec oddajecie ZA DARMO i często jeszcze do tego interesu dopłacacie.

HAHAHAHA.

I nikt się nie buntuje, nie domaga się zmian.

Potulnie jak barany dajecie się strzyc!

Co sie stało z wami ludzie? Tak bardzo wam już mózgi poprali?

m
moe

No z tą lodówką to już ktoś przesadził. Chyba chodziło o lodówkę sklepową. A nie taką w domu. Nowoczesne lodówki z zamrażarkami a takie są na rynku od 1998 roku, potrafią zużyć 1kWh na dzień a jak któraś dobije do 2kWh na dzień, to już szczyt. Jak taka lodówka zużywa więcej energii, to należy ją dobrze sprawdzić.

G
Gość

"CO ZUŻYWA NAJWIĘCEJ PRĄDU W DOMU I FORMIE?"

jakiej qwa formie?

G
Gość

"Sprawdźcie, jakie urządzenia są najbardziej prądożerne - i, jeśli to możliwe, wyjmujcie je z gniazdka, gdy z nich nie korzystacie!"

juz lece odlaczyc lodowke od pradu, albo bojler, albo oswietlenie - jakim durniem trzeba byc by takie rady ludziom dawac? wez sie JK pier.... w leb

G
Gość
2019-05-06T11:38:41 02:00, Adamo:

Kto pisał ten artykuł? Że żelazko trzeba wyłączyć z gniazdka, gdy się go nie używa. Nie znam nikogo, kto zostawia podłączone żelazko do prądu, gdy nie jest używane. Odkurzacz nie pobiera prądu, gdy jest wyłączony, to samo z tradycyjnym czajnikiem i innymi urządzeniami, które mają fizyczny wyłącznik główny. Mikrofalówki z mechanicznym timerem czy piekarniki bez elektronicznych zegarów także nie pobierają prądu w czasie, gdy nie są używane. Że oświetlenie energooszczędne pobiera więcej prądu niż tv? Skoro takie przykłady dajecie, to tytuł jest do kitu. Co do jednego można się tu tylko zgodzić, że nieużywane przez dłuższy czas urządzenia, albo te używane sporadycznie, lepiej jest fizycznie wyłączyć z gniazdka, bo nawet nieużywane pobierają znikomy(choć niektóre dużo więcej)prąd, a suma poborów prądu przez wszystkie te małe urządzenia w skali roku potrafi zaskoczyć. Są jednak urządzenia, które nawet nieużywane w firmie przez weekend czy dłuższy urlop, lepiej jest pozostawić jednak włączone do prądu, jak np drukarki wielkoformatowe, bo mają one funkcje cyklicznego samoczyszczenia, a jeśli atrament zaschnięte w wężykah czy (oby nie) w głowicy, to naprawa takiej drukarki może kosztować kilka tysięcy. Nie ma więc co przesadnie oszczędzać, ale dobrym nawykiem jest np odłączyć ładowarkę telefonu, gdy go nie ładuje, albo tv zamiast w standby, może być na noc wyłączony wyłącznikiem głównym. Zawsze to mniejszy wydatek w skali roku. Mój tata od dawna ma tv, tuner UPC oto podłączone do listwy zasilającej i włącza dopiero wtedy, gdy potrzebuje. Lepiej sobie kupić za kilkadziesiąt zł miernik i po kolei sprawdzać wszystkie urządzenia elektryczne w domu. Sprawdzić w stanie standby i w czasie pracy. To da najlepsze rozeznanie, który sprzęt to "złodziej prądu". U mnie w wielu przypadkach pobór prądu jest niemierzalny bo poniżej progu pomiarowego miernika. Dopiero wpięcie kilku tych urządzeń jednocześnie do listwy zasilającej daje rozeznanie, że są to groszowe sprawy i w niektórych przypadkach nie trzeba się aż tak starać.

Ja kiedyś policzyłem, ile energii zużywa pozostawiona ładowarka. Wyszło mniej niż 2 zł rocznie. Uznałem, że wyjmując ją z gniazdka i wkładając za każdym razem, gdy chcę jej zużyć musiałbym zjeść za więcej niż te 2 zł aby zrekompensować spalone kalorie na tę ciężką pracę fizyczną.

R
Radzik.
2019-05-06T11:38:41 02:00, Adamo:

Kto pisał ten artykuł? Że żelazko trzeba wyłączyć z gniazdka, gdy się go nie używa. Nie znam nikogo, kto zostawia podłączone żelazko do prądu, gdy nie jest używane. Odkurzacz nie pobiera prądu, gdy jest wyłączony, to samo z tradycyjnym czajnikiem i innymi urządzeniami, które mają fizyczny wyłącznik główny. Mikrofalówki z mechanicznym timerem czy piekarniki bez elektronicznych zegarów także nie pobierają prądu w czasie, gdy nie są używane. Że oświetlenie energooszczędne pobiera więcej prądu niż tv? Skoro takie przykłady dajecie, to tytuł jest do kitu. Co do jednego można się tu tylko zgodzić, że nieużywane przez dłuższy czas urządzenia, albo te używane sporadycznie, lepiej jest fizycznie wyłączyć z gniazdka, bo nawet nieużywane pobierają znikomy(choć niektóre dużo więcej)prąd, a suma poborów prądu przez wszystkie te małe urządzenia w skali roku potrafi zaskoczyć. Są jednak urządzenia, które nawet nieużywane w firmie przez weekend czy dłuższy urlop, lepiej jest pozostawić jednak włączone do prądu, jak np drukarki wielkoformatowe, bo mają one funkcje cyklicznego samoczyszczenia, a jeśli atrament zaschnięte w wężykah czy (oby nie) w głowicy, to naprawa takiej drukarki może kosztować kilka tysięcy. Nie ma więc co przesadnie oszczędzać, ale dobrym nawykiem jest np odłączyć ładowarkę telefonu, gdy go nie ładuje, albo tv zamiast w standby, może być na noc wyłączony wyłącznikiem głównym. Zawsze to mniejszy wydatek w skali roku. Mój tata od dawna ma tv, tuner UPC oto podłączone do listwy zasilającej i włącza dopiero wtedy, gdy potrzebuje. Lepiej sobie kupić za kilkadziesiąt zł miernik i po kolei sprawdzać wszystkie urządzenia elektryczne w domu. Sprawdzić w stanie standby i w czasie pracy. To da najlepsze rozeznanie, który sprzęt to "złodziej prądu". U mnie w wielu przypadkach pobór prądu jest niemierzalny bo poniżej progu pomiarowego miernika. Dopiero wpięcie kilku tych urządzeń jednocześnie do listwy zasilającej daje rozeznanie, że są to groszowe sprawy i w niektórych przypadkach nie trzeba się aż tak starać.

Masz u mnie plus! Fachowo, logicznie.

Dodaj ogłoszenie