Cudza żona za punkty. W tej grze łamana jest tylko przysięga małżeńska. Prawo nie.

Magdalena Olechnowicz
Ilustracja: Wojciech Stefaniec
Grupa mężczyzn spośród siebie losuje myśliwego, który poluje na zwierzynę. Zwierzyna to kobieta - mężatka. Celem jest uwiedzenie jej. Punkty są za seks w samochodzie, więcej za noc w motelu.

Brzmi jak scenariusz filmu. Nasza rozmówczyni przekonuje, że wszystko dzieje się w Słupsku, a ona sama była ofiarą. Teraz chce ochronić kolejne kobiety.
Kobieta nie chce się nam przedstawić.

- Moje małżeństwo wisi na włosku. Nie zrobię niczego, co mogłoby mnie zdemaskować. Poza tym ci mężczyźni są bezkarni i mają bogate archiwum zdjęć, które mogłoby mnie skompromitować - tłumaczy. Ma 30 lat, pracuje w ośrodku, w którym pomaga młodzieży.

Łatwy cel: znudzona monotonią

- Wiodłam normalne, może trochę monotonne życie z mężem i dziećmi. Do czasu, gdy wpadłam w sidła myśliwego - mówi.

Gra nazywa się potocznie "Mężatkę na pal" lub "Pożycz żonę". - Uprawiają go napakowani zwolennicy koksu, łyse karki, a sekundują ich własne dziewczyny. Prowadzący łowy powinien się poruszać bajeranckim autem. Reszta jeździ innym, nie rzucającym się w oczy, ale najlepiej vanem z przyciemnianymi szybami. Robią dokumentację. To zdjęcia, filmiki - opowiada kobieta. - Zwierzynę wyszukują na naszej klasie. Tak znaleźli mnie. Choć wcześniej ten mężczyzna pojawiał się już często w miejscach, gdzie ja często jestem. Nic nie mówił, tylko gapił się tymi swoimi rybimi oczami. Później zaproponował mi rozmowę na podforum w internecie, stworzonym specjalnie dla mnie. Myśliwi posługują się gotowcami z internetu, żeby oczarować niedocenianą i znudzoną domowym życiem kobietę.

- Ofiara całkowicie się oddaje kawalkadzie bajecznych słów. I godzi się na pierwsze spotkanie. Tak było ze mną. W samochodzie na obrzeżach miasta - mówi kobieta. - Zauważyłam ten drugi samochód, ale on odpowiedział, że to jest miejsce dla parek nad oczkiem wodnym i ci ludzie są tu w tym samym celu.

Kobieta przyznaje, że później spędziła z łowczym jedną noc u niego.

Wtedy zrobił jej kompromitujące zdjęcia.

- Rozbawiona sytuacją i rozanielona seksem pozowałam z puszką piwa w dłoni. Koszmar! - przyznaje.

W sidłach łowcy

Zdaniem kobiety noc w zasadzie kończy łowy. Łowczy już ma wystarczające materiały i wyrusza na ostatnią wyprawę. Jedzie pod dom, kiedy wie, że są dzieci i mąż. Telefonuje i mówi, że ma natychmiast zejść na dół, bo on potrzebuje jej w tej chwili. Ofiara jest przerażona, rozłącza się.

Za moment dostaje mms z najbardziej intymnym zdjęciem, gdzie widać nie tylko twarz, ale i najbardziej charakterystyczne cechy jej kobiecości - do natychmiastowego rozpoznania przez męża. Wymyśla mężowi jakąś wymówkę i pędzi do auta, gdzie łowca teraz już władczo nakazuje zaspokojenie swojej męskości tu i teraz, a niedaleko oczywiście jurorzy liczą punkty. Na tym łowy się kończą, satysfakcja łowcy jest pełna, gra skończona.

- Najwięcej punktów jest za powiedzenie wszystkiego mężowi, ale mój łowca tego nie zrobił - mówi kobieta. O tym, że była ofiarą, dowiedziała się przypadkiem.
- Myślałam, że to po prostu romans z chamskim końcem. Zawodowo mam jednak do czynienia z młodzieżą, której pomagam. Okazało się, że jedna z dziewcząt uczestniczyła w tych polowaniach i pamiętała mnie. Opowiedziała mi o wszystkim. Okazało się też, że żona kolegi męża miała identyczną sytuację. Nie możemy się ujawnić, ale nie możemy milczeć. Chcemy ostrzec inne kobiety, bo proceder trwa nadal - mówi.

Strach i niedowierzanie

Ani podrywanie mężatek, ani zdrada nie są przestępstwem. Mężczyźni więc nie łamią prawa. Sprawę można zgłosić w prokuraturze, jeśli zachodzi szantaż.
- Artykuł 191 Kodeksu karnego mówi, że kto stosuje groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. A groźba bezprawna to między innymi groźba rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci zagrożonego. Więc szantażowanie kobiety, że wykorzysta jej zdjęcie, żeby jej uwłaczać, jest szantażem - informuje Sylwia Knapik, zastępca prokuratora rejonowego.

Zaznacza jednak, że nie pamięta, aby kiedykolwiek ktoś zgłosił taką sprawę, bo to bardzo osobista sfera. To samo mówi policja.

Sebastian Zdończyk, socjolog zachowań ludzkich, przyznaje, że cały proceder wydaje mu się mało wiarygodny.

- Nie da się ukryć, że do zdrad małżeńskich dochodzi często. Przyczyną są tu nieodpowiednie relacje z partnerem, monotonia, nuda i chęć przygody, adrenaliny. Jednak taki proceder na dużą skalę w naszym Słupsku? Nie wierzę - ocenia Sebastian Zdończyk.

Wideo

Komentarze 178

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hm
11 lutego 2014, 20:55, Lol:

Ja uważam, że CHAMSTWO to jest wobec MĘŻA i, że powinni mu powiedzieć, a nie litować się na kur...

100/100

G
Grzegorz

Idiotki, z resztą w Słupsku jak się rzuci kamieniem to trafia się albo w kurwe, albo w psa albo w trepa

L
Lol

Ja uważam, że CHAMSTWO to jest wobec MĘŻA i, że powinni mu powiedzieć, a nie litować się na kur...

s
sdfffs

ty po prostu nie kochasz swojego faceta dlatego go zdradziłaś i tyle ,jak chciało ci się bzykać to trzeba było sobie kupić wibrator

j
je2bny
W dniu 20.05.2009 o 17:13, Gość napisał:

To skad gwalty? Przepraszam,ale jeszcze dopisze,ze to takie wiejskie (z dawnej wioski)powiedzenie.Obecnie juz chyba na wsi mowi sie inaczej.


A czasem nie męczy Cię smród zepsutego kotleta ???
G
Gość
W dniu 08.05.2009 o 17:06, smirnoff napisał:

zamiast szukać jakiegoś rozwiązania na monotonie w małżeństwie to poszłaaś na łatwizne i sie puściłaś wiec nie zamydlaj ludziom oczu jakimiś łowcami bo "jak suka nie da to pies nie wezmie" pzdr.



To skad gwalty? Przepraszam,ale jeszcze dopisze,ze to takie wiejskie (z dawnej wioski)powiedzenie.Obecnie juz chyba na wsi mowi sie inaczej.
j
je2bny
W dniu 09.05.2009 o 19:51, Gekon napisał:

Biedna kobieta. Prawie się popłakałem nad jej losem.


To płacz, ale przestań wypisywać głupoty razem ze "smirnoff'em". Temat z "brodą" jak stąd na księżyc.
Jesteście obaj, jak ów milicjant, który po tygodniu od usłyszenia kawału mało co nie dostał zawału ze śmiechu.
G
Gekon

Biedna kobieta. Prawie się popłakałem nad jej losem.

s
smirnoff

zamiast szukać jakiegoś rozwiązania na monotonie w małżeństwie to poszłaaś na łatwizne i sie puściłaś wiec nie zamydlaj ludziom oczu jakimiś łowcami bo "jak suka nie da to pies nie wezmie" pzdr.

m
mirmiłowaty

A mężuś rysuje rogami po suficie. Słyszycie czasami dziwne stuki w grzejnikach? To rogacze próbują zrzucić poroże...

M
Maciey
W dniu 03.03.2009 o 20:26, sportowiec napisał:

Moim zdaniem ona lubi ten sport.Wiadomo ze przychodza chwile zwatpienia,ale jak znam zycie przelamie je i dalej bedzie uprawiac swoja ulubiona dyscypline.Malzonek tylko moze kibicowac.



dokładnie, taki model - a teraz głupa klei jak każda tego typu. Kobiety typu o którym piszę lubią ten sport robią to z premedytacją z byle kim, swojemu partnerowi mówią wszystko co chce usłyszeć, grają w żywe oczy do tego stopnia że "ofiara" w sensie partner nic nie podejrzewa Jeszcze by "Cię" pobił jak mu coś nabąkniesz A takie Panie nie mają szacunku do siebie, do ludzi, do słowa kocham, do przysięgi małżeńskiej. Bajeczki że to 1 taki wybryk z drecholem w aucie to dla grzecznych dzieci proszę. Nie z 1 łapanki
S
Stefan

A gdzie o plagiacie pani (redaktor)?

l
lord750

To byla metafora. Jesli rozumiecie tego slowa znaczenie. Jedni to zrozumieli a inni nie....

a
ate
W dniu 05.03.2009 o 20:41, lord750 napisał:

Gdybyscie durni mezowie wiecej czasu poswiecali swoim zonom, kochali sie z nimi w miejscach publicznych tak zeby adrenalinka im podskoczyla wtedy my nie musielibysmy robic tego za was. A nawet nie wiecie do czego sa zdolne te wasze przykladne zoneczki ...


To tylko i wyłącznie świadczy o kobietach, tych - jak to raczyłeś określic - przykładnych żonach...
Zdrada - zdarza się...ale żeby z KIMŚ...a nie z jełopem od hantla granatem oderwanym...
Żadna szanująca się - to czytelny przytyk do waszych "dziewczyn" - kobieta nie poleci na tępego osiłka w BMW...a jeśli poleci, to niczym nie różni się od waszych materaców. I stąd się wzięła moja konkluzja...o ile wiesz bez Wikipedii, co to słowo oznacza.
"nie musielibyśmy tego robić za was"...heh...samouwielbienie aż kapie z twoich słów. Pozdro dla wASZYCH dZIEWCZYN...Przyszłych żon...
No nie, rzygać się chce...
l
lord750

Gdybyscie durni mezowie wiecej czasu poswiecali swoim zonom, kochali sie z nimi w miejscach publicznych tak zeby adrenalinka im podskoczyla wtedy my nie musielibysmy robic tego za was. A nawet nie wiecie do czego sa zdolne te wasze przykladne zoneczki ...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3