CV - kłamstwa i mity

agsa/www.poranny.pl
sxc.hu
Udostępnij:
Często młodzi ludzie uważają, że mają zbyt ubogie CV i wzbogacają je tym, co tylko przyjdzie im do głowy. Piszą o swoim hobby, o co robili dodatkowo na studiach.

Często są to rzeczy, które się nijak mają do tego, co chcieliby robić zawodowo.

To oczywiste, że CV osób dopiero się uczących są uboższe o doświadczenia zawodowe, od CV osób już pracujących z konkretnym doświadczeniem w pracy. Stąd zamieszczanie takich dodatkowych informacji jest dobrym uzupełnieniem.

Tak naprawdę ktoś, kto brał udział w życiu organizacji studenckich, różnego rodzaju kołach naukowych, kołach zainteresowań, daje pracodawcy informację o sobie: Jestem osobą otwartą, która potrafi współpracować z innymi, włącza się w życie społeczne. Informacje o hobby czy zainteresowaniach tez są ważne.

Bo kandydat z jakimikolwiek zainteresowaniami czy hobby jest lepszy od tego, który zainteresowań nie ma żadnych, ponieważ on potrafi się skoncentrować, skupić, zaangażować się w coś i to zaangażowanie utrzymać przez długi czas.

A jakie błędy popełniamy przy pisaniu CV? To na pewno jest niepodawanie dokładnego czasu wykonywania różnych zajęć czy prac dorywczych. Np. Podanie, że w latach 2008-2009 pracowałem jako przedstawiciel handlowy, może równie dobrze znaczyć, że pracowaliśmy od stycznia 2008 do grudnia 2009, jak i od grudnia 2008 do stycznia 2009.

Różnica jest ogromna. Inny błąd to nieutrzymywanie chronologii. Zgodnie z zasadami na początku powinny być podawane wydarzenia najświeższe.

Źródło:
Dodatkowe informacje są dobrym uzupełnieniem CV - www.poranny.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Nie ma czegoś takiego jak zbyt ubogie czy zbyt bogate CV. Wszystko zależy od branży w której się szuka roboty. Czasem warto naściemniać a więcej czasem warto okroić z piredół. Poza tym to praca w mieście jest tylko robić nie ma komu. Jak się ma odpowiednie kwalifikacje i studnia lepsze niż "gry i zabawy" na PAPie to z palcem w kloace można znaleźć dobrze płatna robotę w centrum Słupska. Wcale też nie trzeba znajomości. Te i owszem się przydadzą jak nie mamy nic poza nimi do zaoferowania. Poza tym wystarczy trochę kultury, ogłady, inteligencji i dowcipu by znaleźć ciekawą pracę.
~~25~~
Nie wiem, co jest uwłaczającego w pracy przy roznoszeniu ulotek. Jeśli ktoś jest bezrobotny i potrzebuje pieniędzy będzie roznosił ulotki, wyprowadzał na spacer cudzego psa, grabił liście albo pracował na promocji w przebraniu Shreka. Żadna legalna praca nie hańbi a jak człowiek nie ma z czego się utrzymac to chowa dumę i dyplomy do kieszeni.
A
Alek
Kolego Leonie. Tak się składa, że jestem na studiach w Gdańsku i nie jeden raz pracowałem przy rozdawaniu ulotek czy darmowych gazet na ulicy, a także w porcie gdańskim przy rozładunku statków co pracą lekką nie było. Nie moim celem było uwłaczanie osobom, które w taki sposób zarabiają na swoje utrzymanie, tylko podkreślenie, że dla większości nie jest to praca marzeń. No z tym zbieraniem puszek po piwie, żeby utrzymać rodzine to przesadziłes, dla mnie to zahacza o patologie a nie zdrowe podejscie do życia. Tej refleksji na temat grabarza i nauczyciela nie do końca rozumiem, wydaje mi się, że to awans społeczny, ale widzę, że masz do tego odmienne podejście. Na rodziców mogę liczyć, co mnie bardzo cieszy. Pozdrawiam
L
Leon'ardo
W dniu 22.11.2009 o 10:16, Alek napisał:

To jeden dzień szukania, dla osoby, której ambicje nie sięgają wyżej niż rozdawanie ulotek na ulicy. Żeby znaleźć naprawdę dobrą prace, trzeba dużo cierpliwości i motywacji.


O proszę hrabia się odezwał co mu ulotki śmierdzą,znam dziewuchy co mają po 11zł /h za właśnie takie stanie i rozdawanie a ty byś pewnie chciał autem jeździć i za to mieć 50zł/h.
zapamiętaj jegomościu żę ŻADNA PRACA ANI NIE HAŃBI ANI NIE ŚMIERDZI byleby płacili na czas i uczciwie,a jak potrzebujesz kasy podejmiesz się każdej pracy a nie przebierać jak w ulęgałkach już tak nie ma.ja jestem grabarz a zawód nauczyciela wykonuję Bo muszę a nie chcę,jakbyś nie miał dać co dziecku dać zjeść to zbierałbyś puszki po piwie,rozdawał ulotkiiiiiii,,,,, chyba że ci duma nie pozwoliłaby? zawsze możesz na mamcie i tatuńcia liczyć,co?? ale są tacy co nie mogą.
h
harpia
,,podwładny winien mieć przed obliczem przełożonego wygląd lichy i durnowaty tak,aby swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszył przełożonego,,.Te słowa są niestety w dalszym ciągu aktualne.Potrzebni są pracownicy,pracujący bez szemrania za najniższą krajową.Wykształcenie nie niestety nie gwarantuje godziwej pracy i płacy bez znajomości.
Najlepsze CV nie pomoże bez protekcji.
K
KUKUŁKA
DO PISANIA FRAZESÓW JESTEŚMY ZDOLNI.
G
Gość
jeszcze zeby było gdzie zostawiac te cv :/
k
ktoś
No właśnie, w Słupsku do pracy potrzebni są do pracy ludzie, którzy tylko potrafią "młotkiem uderzać", najlepiej za najniższą krajową, nie mają za dużo przy tym myśleć i za dużo od życia nie wymagać. Dzięki temu, że inni mają ambicję i chcą czegoś więcej, macie tym młotkiem gdzie uderzać i dostajecie za to pieniądze.
A
Alek
W dniu 22.11.2009 o 10:04, Gość napisał:

?????????? CHYBA JAKIŚ SIERMIĘGA bo dla zdrowego normalnego faceta to 1dzień szukania.



To jeden dzień szukania, dla osoby, której ambicje nie sięgają wyżej niż rozdawanie ulotek na ulicy. Żeby znaleźć naprawdę dobrą prace, trzeba dużo cierpliwości i motywacji.
G
Gość
W dniu 22.11.2009 o 09:36, R@dek napisał:

W ogóle znaleźć pracę bez znajomości jest trudno.


?????????? CHYBA JAKIŚ SIERMIĘGA bo dla zdrowego normalnego faceta to 1dzień szukania.
R
ROBOTOHOLIK
W dniu 22.11.2009 o 09:29, ~ktos~ napisał:

W Słupsku zupełnie inna sytuacja. Im bogatsze CV, tym trudniej znaleźć pracę, jak się nie ma znajomości. Po pół roku szukania pracy, napisałem CV, w którym podałem tylko podstawowe informacje i ukryłem, że mam studia skończone, nie umieszczając ich w CV. Praca od razu się znalazła. I to 3 firmy chciały mnie zatrudnić.


po co komu głąb po studiach potrzebny?,taki nic nie potrafi nawet porządnie młotka do ręki chwycić a taki szarak to co innego i do wszystkiego się nada a jak i bizneswomen się spodoba to roboty będzie miał ponad godziny
R
R@dek
W ogóle znaleźć pracę bez znajomości jest trudno.
~ktos~
W Słupsku zupełnie inna sytuacja. Im bogatsze CV, tym trudniej znaleźć pracę, jak się nie ma znajomości. Po pół roku szukania pracy, napisałem CV, w którym podałem tylko podstawowe informacje i ukryłem, że mam studia skończone, nie umieszczając ich w CV. Praca od razu się znalazła. I to 3 firmy chciały mnie zatrudnić.
Przejdź na stronę główną Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie