MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ile w tym roku wydamy na skompletowanie wyprawki szkolnej? Co z promocjami w sklepach?

OPRAC.:
Maciej Badowski
Maciej Badowski
Wielkimi krokami zbliża się początek roku szkolnego.  Przełom sierpnia i września to czas licznych ofert promocyjnych na rozmaite produkty i usługi.
Wielkimi krokami zbliża się początek roku szkolnego. Przełom sierpnia i września to czas licznych ofert promocyjnych na rozmaite produkty i usługi. Unsplash/Nic Rosenau
Wielkimi krokami zbliża się początek roku szkolnego. Przełom sierpnia i września to czas licznych ofert promocyjnych na rozmaite produkty i usługi. Większość Polaków liczy na rabaty w sklepach. Rozważne skorzystanie z wyprzedaży, może podratować domowe budżety. W koszyku zakupowym znajdą się przede wszystkim przybory szkolne, ubrania, książki ale także sprzęt elektroniczny. – Zanim udamy się do księgarni lub zdecydujemy się na zakupy online, warto zrobić rozeznanie w cenach asortymentu – podpowiada Kamila Stachowicz, Intrum.

Spis treści

– Wydatki związane z wakacyjnymi wyjazdami często sprawiają, że saldo naszych kont zostaje zredukowane, co w zderzeniu z wrześniowymi wydatkami może skutkować finansowym „dołkiem” — tłumaczy Kamila Stachowicz, ekspert Intrum.

Zapewnienie dziecku jak najlepszego startu w nowym roku szkolnym jest słusznie priorytetem dla rodziców. Jednak w obliczu rosnących kosztów życia i wysokiej inflacji, nie powinniśmy tracić głowy, a już nadto przesadzać z wydatkami. Rozsądne, systematyczne i konsekwentne podejście do planowania i wydawania tzw. szkolnego budżetu podczas kolejnych miesięcy pozwoli nam na uniknięcie niepotrzebnych stresów oraz zmartwień na przyszłość.

Wyprawka szkolna 2023. Polacy liczą na rabaty

Z późnowakacyjnych wyprzedaży, czyli na przełomie sierpnia i września, skorzysta 71 proc. z nas, przede wszystkim na produkty, które najmocniej kojarzą się z promocjami w tym okresie – wynika z badania Huawei. Są to przybory szkolne i ubrania (chce je kupić po 22 proc. Polaków), a także książki (15 proc.). Na kolejnych miejscach pojawiają się wycieczki w biurze podróży (9 proc.), sprzęt sportowy (6 proc.), kosmetyki i AGD (po 5 proc.).

Większość Polaków przed zbliżającym się wrześniem kupuje głównie przybory szkolne typu piórnik, zeszyty czy kredki, a także odzież i obuwie oraz podręczniki i książki czy plecak lub tornister.

Ile kosztuje wyprawka szkolna 2023? Co kosztuje najwięcej? T...

Na takie produkty prawie połowa kupujących (44 proc.) jest skłonna przeznaczyć kwoty do 500 zł (w tym 1/3 z tych osób do 200 zł). Kolejne 24 proc. może wydać od 501 zł do 1 tys. zł, a budżet w przedziale 1001-1500 zł ma przygotowane 9 proc. Kwotą powyżej 1,5 tys. zł na wydatki w tym okresie dysponuje 16 proc. łowców okazji.

Okazyjne oferty często skłaniają nas do zakupu na raty czy zapożyczenia się – z takiej opcji skorzysta 21 proc. kupujących, z czego połowa preferuje system ratalny. Jednak większość (79 proc.), sfinansuje całość wydatków z własnej kieszeni.

Uważaj na „ostatni dzwonek”

Końcówka sierpnia to ostatni dzwonek na planowanie budżetu i przygotowanie wyprawki szkolnej. Warto podejść rozważnie do planowania swoich finansów. Największe koszty raczej poniesiemy w początkowych miesiącach roku szkolnego, stąd rozsądnie jest zabezpieczyć odpowiednią sumę funduszy już zawczasu – wskazują eksperci Intrum. Planowanie powinniśmy rozpocząć od rozpisania wszystkich naszych wydatków – tych pilnych, takich jak zakup książek, plecaków, zeszytów i innych przyborów potrzebnych na początku roku szkolnego, jak i tych mniej priorytetowych, typu dodatkowe stroje na w-f czy zestawy do malowania.

– Zanim udamy się do księgarni lub zdecydujemy się na zakupy online, warto zrobić rozeznanie w cenach asortymentu. Trwa już sezon promocyjny, więc można z łatwością trafić na wiele atrakcyjnych ofert. Z drugiej strony, w ferworze wyprzedaży wzrasta też ryzyko wydania funduszy na niepotrzebne rzeczy – tłumaczy Stachowicz. – Pamiętajmy, że wydatki szkolne nie kończą się wraz z wrześniem – dodaje.

Ekspert przypomina, że w kolejnych miesiącach pojawią się koszty typu wycieczki szkolne czy nawet zwykłe kieszonkowe, co już dobrze uwzględnić, chociażby szacunkowo, w naszym budżecie. Oczywiście, skala i rodzaj wydatków są uzależnione o wieku dziecka i jego poziomu edukacji.

Z czego sfinansować wyprawkę szkolną?

Bez względu na wysokość dochodów, rodzice mogą otrzymać jednorazowo 300 zł na zakup podręczników, zeszytów, niezbędnych przyborów szkolnych oraz pozostałego wyposażenia koniecznego dla uczniów w bieżącym roku poprzez program „Dobry Start 300 plus”. Świadczenie obejmuje uczniów w szkołach podstawowych, liceach, szkołach policealnych oraz innych placówkach edukacyjnych do ukończenia 20. roku życia, lub 24 roku w przypadku osób z niepełnosprawnościami. Wniosek można złożyć tylko w formie elektronicznej do 30 listopada, korzystając z portalu PUE ZUS lub aplikacji mZUS.

Rodzice w trudnej sytuacji finansowej mogą też uzyskać stypendium socjalne. Wysokość wynosi od 99,20 do 248 zł miesięcznie i może być wypłacone od jednego do dziesięciu miesięcy w danym roku szkolnym. W ramach tego stypendium uczniowie nie tylko mogą uzyskać całkowite lub częściowe pokrycie kosztów udziału w zajęciach edukacyjnych, w tym też tych realizowanych poza szkołą, ale także zakup podręczników.

Termin składania wniosków o pomoc w formie stypendium szkolnego upływa z dniem 15 września br. W uzasadnionych przypadkach wniosek o przyznanie stypendium szkolnego może być złożony po upływie tego terminu. Jednak ten rodzaj świadczenia jest dostępny wyłącznie dla rodzin spełniających określone kryteria dochodowe, więc wiele rodzin się na nie załapie.

Ile wydajemy na edukację dziecka?

Na edukację jednego dziecka w całym ubiegłym roku szkolnym co trzeci rodzic ucznia wydał ponad 11 tys. zł – wynika z raportu Santander Consumer Banku „Polaków Portfel Własny: edukacja przyszłości”. W tej grupie znalazło się najwięcej osób z wysokimi dochodami – 52 proc. zarabiających od 5 tys. do 6 999 zł netto i 55 proc. z dochodami od 7 tys. zł netto w górę miesięcznie. Tę odpowiedź wybrało również 47 proc. 50-59 latków i 43 proc. mieszkających w małych miastach do 50 tys. mieszkańców.

W drugiej kolejności rodzice dzieci w wieku szkolnym wskazywali sumę od 7001 do 9 tys. zł (21 proc.). Ten przedział najczęściej wymieniali 18-29 latkowie (62 proc.) oraz zarabiający od 3 tys. do 3999 zł na rękę (32 proc.). Pod względem miejsca zamieszkania byli to najczęściej respondenci ze średnich miast od 50 do 250 tys. osób (27 proc.).

– Z kolei 18 proc. rodziców uczniów wskazało, że w ubiegłym roku szkolnym na edukację jednego dziecka przeznaczyło nie więcej niż 5 tys. zł netto – komentuje Paweł Jurczyk, Santander Consumer Banku. – W tej grupie było najwięcej zarabiających od 2 tys. do 2999 zł na rękę (40 proc.) oraz osób w wieku 18-29 lat (35 proc.). Co ciekawe, często odpowiadali tak także rodzice uczniów mieszkający w metropolii powyżej 250 tys. mieszkańców (28 proc.). Może mieć to związek z większymi możliwościami znalezienia darmowych opcji wspierających naukę pociechy w porównaniu do osób mieszkających w mniejszych miejscowościach –dodaje.

Natomiast 12 proc. rodziców dzieci w wieku szkolnym zadeklarowało, że w ubiegłym roku na edukację jednego z nich przeznaczyło pomiędzy 5001 a 7 tys. zł, a 9 proc. od 9001 zł a 11 tys. zł.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Zastrzeż PESEL - Pismak przeciwko oszustom

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Ile w tym roku wydamy na skompletowanie wyprawki szkolnej? Co z promocjami w sklepach? - Strefa Biznesu

Wróć na gp24.pl Głos Pomorza