Kurs pod wiatr. Edukacja morska w Ustce do kontroli

Aleksander Radomski
Aleksander Radomski
Z prośbą o przeprowadzenie kontroli w sprawie unijnego projektu “Pomorskie Żagle” wystąpiła do usteckiego ratusza grupa mieszkańców. W piśmie do władz uzdrowiska padają argumenty o faworyzację i próbę eliminacji konkurencji. Urząd zapowiada kontrolę postępowania, które sam przeprowadził.

Unijny projekt, który w Ustce na dobre nawet się nie rozpoczął, już wzbudza kontrowersje. Mowa o “Pomorskich Żaglach”, czyli inicjatywie, dzięki której samorządy mogą sięgnąć po dodatkowe środki na edukację morską dzieci i młodzieży. Słupsk razem z gm. Kobylnica i gm. Słupsk dopiął niedawno ostatnie szczegóły. Uzdrowisko wraz z gm. Miasto i gm. Ustka, jak na razie wybrało partnera i sięga po pieniądze.

Właśnie o partnera, a konkretnie o kryteria jego wyboru pyta grupa kilkudziesięciu mieszkańców w liście do p.o. burmistrza Ustki Bartosza Gwoździa-Sproketowskiego. Padają konkretne argumenty o promowaniu jednego stowarzyszenia i wyeliminowaniu drugiego z możliwości złożenia oferty.

Nabór na partnera wygrało stowarzyszenie Prosport Bobięcino z kwotą 365 tysięcy złotych. Opty Ustka, które w obronę biorą sygnatariusze pisma skierowanego do urzędu, swojej oferty nie złożyło. Powód? Są dwa. Pierwszy to wskazanie przez ustecki ratusz jeziora Bobięcińskiego, jako miejsca do organizacji zajęć i obozów żeglarskich. Drugi to konieczność posiadania łodzi wielokadłubowych.

- Wiadomo, że takie łódki posiada klub, który ma bazę na jeziorze - czytamy w piśmie, które trafiło również do radnych. - CSW Opty Ustka, takich jednostek nie posiada (...) wpisanie do oferty wymogu łodzi wielokadłubowych, które podobnie jak ustalenie konkretnego miejsca przeprowadzenia szkolenia i obozów, wskazuje z góry na klub Prosport Bobięcino- podnoszą autorzy listu.

UM Ustka odpiera zarzuty i wskazuje, że kryterium posiadania katamaranów było jednym z kilkunastu, które należało spełnić. Na dodatek, jak nas zapewniono, oferent miał jedynie oświadczyć, że posiada taką jednostkę.

Stowarzyszenie Opty Ustka, które w rodzimym mieście po “Pomorskie Żagle” miało pod wiatr, z wiatrem wygrało w podobnym konkursie organizowanym przez Słupsk. Finalnie, dzieci ze Słupska i dwóch ościennych gmin żeglowania mają uczyć się w Ustce, a usteckie - co podnosi się w piśmie - jeździć do Bobięcina.

- Zajęcia odbywały się będą w usteckim porcie, na akwenie Morza Bałtyckiego, jak również na akwenie jeziora Bobięcińskiego - precyzuje Eliza Mordal, rzecznik UM Ustka. - Z racji tego, że władze samorządowe Miasta i gminy Miastko są właścicielem przystani jachtowej i ośrodka żeglarskiego oraz zadeklarowały pozostawienie ww. infrastruktury do dyspozycji, jako wkład w realizację projektu.

W ocenie władz Ustki takie zajęcia wzbogacą zdobywane przez uczestników umiejętności, a szkolenie na jeziorze ma zupełnie inny charakter od zajęć prowadzonych na morzu.

Ustecki ratusz wniosek o dofinansowanie z "Pomorskich Żagli" złożył 11 marca, a stowarzyszenie, jako parter, złożyło na nim podpisy. W reakcji na pismo od mieszkańców p.o. burmistrza zadecydował o przeprowadzenie kontroli postępowania przez Wydział Audytu i Kontroli UM Ustka. Prosport sprawy nie komentuje. Czeka na rozstrzygnięcie unijnego konkursu.

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie