Mieszkańcy ulicy Brzozowej w Słupsku sami porządkują sąsiadujący z ich domami miejski teren

Zbigniew Marecki
Piotr Pytlos podczas pracy na miejskiej działce przy ul. Brzozowej w Słupsku. Fot. Zbigniew Marecki
Mieszkają tam od niedawna, bo zwykle niespełna trzy lata temu kupili działki pod własne domy. Gdy już uporali się z budowami i zagospodarowaniem własnych nieruchomości, postanowili uporządkować miejską działkę, z którą sąsiadują. Chcieliby ją przekształcić w plac zabaw i teren rekreacyjny.

Jak się dowiedzieliśmy, inicjatorem wspólnych działań był Henryk Nejman, który także postawił dom przy ulicy Brzozowej.

- Co prawda nie mam małych dzieci, ale uważam, że dla nas wszystkich lepiej będzie, jeśli oczyścimy i zagospodarujemy teren, który długo był zapuszczony i aż prowokował, aby tam zostawiać odpady. Gdy skontaktowałem się w tej sprawie z Zarządem Infrastruktury Miejskiej, dowiedziałem się, że możemy zacząć porządkować interesujący nas teren, jeśli w pierwszej fazie skorzystamy z usług firmy Ogrody w Bierkowie. Zgodziliśmy się na to. Firma przygotowała wycenę. Zaakceptowałem ją, a później oczyściła teren. Teren wygląda już bardzo dobrze. Gdy tu urośnie zieleń, którą zamierzają posadzić sąsiedzi, to powstanie ładny zielony zakątek. Chcielibyśmy go jeszcze wyposażyć w urządzenia do zabawy dla dzieci, aby powstał tu plac zabaw. Liczymy, że może władze miejskie pomogą nam w tym zakresie - mówi Henryk Nejman.

W sobotę jego nieco młodsi sąsiedzi już sadzili zieleń. Mają nadzieję, że pomoże im natura i oczekiwane przez nich deszcze, które przyczynią się do tego, że nowe nasadzenia łatwiej się przyjmą.

Inicjatywa mieszkańców ulicy Brzozowej pokazuje, że jeśli się chce i jest wola sąsiedzkiej współpracy, to można sporo zrobić bez żadnej formalnej organizacji. Brawo!.

Stanowcze „nie” zmianom w przepisach

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Sąsiad z ul. Brzozowej

Przepraszam, nie napisałem gdzie posadziłem te sadzonki, otóż posadziłem je na skarpie ciągnącej się wzdłuż ul Brzozowej

S
Sąsiad z ul. Brzozowej

Dzień dobry. Zastanawiałem się czy napisać... rok i dwa lata temu na własny koszt zasadziłem ok 1000 sadzonek drzew iglastych. Nie pisały o tym "gazety ". Dlaczego nie pisały?. Ponieważ dziennikarze nie wiedzieli o tym,bo nie poinformowałem ich. Nie potrzebowałem rozgłosu. Uważam że jeśli coś się robi "społecznie " to nie potrzebny jest rozgłos i swego rodzaju reklama.

G
Gość
31 maja, 13:57, Gość:

Tylko dlaczego miasto na to nie ma pieniędzy, a na podwórka radnych fundusze się znajdują?

31 maja, 14:22, piotr mieczyslaw:

dlaczego siegasz wzrokiem tak daleko - popatrz na swoja okolice,podworko zainteresuj sasiadow ,wyjmijcie raczki z kieszeni i zrobcie cos dla siebie ..... pokazcie ze jestescie lepsi od urzednikow, nie ratusz sie rumieni ,a inni wam zazdroszcza !

Robimy tak od kilku lat i ratusz się nie czerwieni, wręcz przeciwnie. Dumni urzędnicy pokazują ile na podwórkach zrobione zapominając dodać że... Na koszt mieszańców.

p
piotr mieczyslaw
31 maja, 13:57, Gość:

Tylko dlaczego miasto na to nie ma pieniędzy, a na podwórka radnych fundusze się znajdują?

dlaczego siegasz wzrokiem tak daleko - popatrz na swoja okolice,podworko zainteresuj sasiadow ,wyjmijcie raczki z kieszeni i zrobcie cos dla siebie ..... pokazcie ze jestescie lepsi od urzednikow, nie ratusz sie rumieni ,a inni wam zazdroszcza !

G
Gość

Tylko dlaczego miasto na to nie ma pieniędzy, a na podwórka radnych fundusze się znajdują?

Dodaj ogłoszenie