Przedszkola i żłobki nie będą otwarte. Walkower słupskich władz [komentarz]

Grzegorz Hilarecki
Grzegorz Hilarecki
Miejskie żłobki i przedszkola nie zostaną w naszym mieście otwarte przed 24 maja, zadecydowała prezydent Krystyna Danilecka-Wojewódzka.

Ja jestem taką decyzją zbulwersowany. Po pierwsze zapewnienie opieki nad dziećmi w wieku przedszkolnym jest obowiązkiem samorządu. Po drugie, nie spróbowano nawet zapytać rodziców mających dzieci zapisane do miejskich żłobków i przedszkoli, czy przyprowadziliby je do placówek 6 maja!

Trwa głosowanie...

Czy władze Słupska powinny otworzyć przedszkola jak najszybciej?

Stwierdzono, tylko że do otwarcia żłobków i przedszkoli trzeba przygotowań, by spełnić zalecenia władz państwowych. To ja się pytam, co w takim razie robiono przez ostatnie tygodnie w ratuszu? Przecież z góry były znane kolejne etapy odmrażania gospodarki i łagodzenia obostrzeń związanych z koronawirusem. Można było zakupić termometry, a po policzeniu dzieci, które rodzice musieliby oddać pod opiekę, mogłoby się okazać, że dałoby się pracę niektórych placówek sensownie zorganizować. Był na to tydzień. Niestety, nawet nie spróbowano. Taki walkower. Wójt Kobylnicy zaś zapewnił, że u niego 11 maja wszystko zadziała zgodnie z wytycznymi. Placówki prywatne zaś w Słupsku będą otwarte już 6 maja.

Z uzasadnieniem decyzji zapadłej w słupskim ratuszu się nie zgadzam. Każdy, kto przyprowadza dzieci do żłobka wie, że czeka tam na nie milion bakterii i wirusów, które są dla nich większym zagrożeniem, niż wirus powodujący COVID-19. Natomiast z tym wirusem musimy nauczyć się żyć. Bo co niby zmieni się 24 maja? On nadal będzie. Ale czy będą miejsca pracy dla części rodziców?

Premier zapowiada otwarcie żłobków i przedszkoli. Samorządy ...

Wideo

Komentarze 73

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lolo

Na ulicach dzzieciaki biegają jeżdżą na rolkach jakby wszystko było w porzadku.Tak samo dorośli właściwie oprócz tego że niektórzy chodzą w maseczkach bo nie wszyscy to nie widzę wielkich zmian.

G
Gość
2 maja, 7:54, Gość:

Bardzo dobrze ze nie otwierają żłobków ani przeczkoli, nie wyobrażam sobie ze moja żona musi iść do pracy. Była by narażona i narażała by nas wszystkich w domu. A tak niech rodzice zobacza jakie mają pociechy.

2 maja, 16:43, Gość:

Nie musi, jeśli Twoja żona zadowala się 80% kwotą zasiłku, to może dalej siedzieć w domu z dzieckiem. Nie ma przymusu posyłania do przedszkola, nawet jeśli będzie otwarte. Czemu nie chcesz dać takiej możliwości rodzicom, którzy chcieliby wrócić do pracy ?

2 maja, 17:09, Gość:

Szanowna Pani. Bierze Pani pod uwagę tylko swoją stronę problemu. Prezydent miasta musi podejmować decyzję, z całą pewnością trudną, ale to ona ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo wszystkich dzieci i także personelu żłobka i przedszkola. To nie jest robione złości . Co by Pani powiedziała, gdyby Pani dziecko wróciło z przedszkola zarażone. Nie musi Pani na tskie pytanie odpowiadać, bo zapowiedż już jest dla większości znana., dlatego prezydent nie chce brać na siebie takiej odpowiedzialności.

2 maja, 21:56, Gość:

A co jeśli stracę pracę czy Pani Prezydent utrzyma mnie i moje dzieci. Sytuacja jaka nas spotkała to sprawa nas wszystkich a nie tylko Pani Prezydent. Dzieci nie są zagrożone zrozumcie to wreszcie. A co mam powiedzą 24/05, że dalej nie są przygotowani??? Jakim cudem wójtowie gmin sobie poradzili???

3 maja, 09:57, Gość:

Powtórzę. Dzieci mogą nie zachorować, ale dzieci mogą być nosicielami. Pandemia to wymiar społeczny a nie jednostkowy. Dzisisj umierają lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni. To nie jest śmieszne . To co rząd robi to zrzucenie odpowiedzialności na samorządy i podyktowane zbliżającymi się wyborami. Oni myślą tylko wyborami a nie zdrowiem narodu. To co mówił Morawiecki, że dzieci mogą się bawić na odległość to BEŁKOT, bo tego nie da się utrzymać przez 8 godzin. Personel przedszkola to też ludzie, którzy mogą się zarazić. Dopóki nie znajaď lęku i szczepionki musi nas chronić izolacja. Wojewódzka dmucha na zimne i postępuje odpowiedzialnie i nie weźmie odpowiedzialności za zakażenie Pani dziecka.

3 maja, 20:57, Gość:

POwiadasz że otwarcie przedszkoli to decyzja spowodowana wyborami ?

W takim bądź razie przedszkola nie powinny być otwarte do czasu wynalezienia szczepionki. Prawda ?

4 maja, 07:22, Gość:

Tak powiadam, że jestem pewny w 100%, że gdyby twoje dziecko zostało zarażone w przedszkolu to cała wina spadła by na urząd, że Wojewódzka nie zapewniła twojemu dziecku bezpieczeństwa. Ty oddając dziecko do przedszkola masz pełne prawo wierzyć, że tam będzie bezpieczne. Postaw się w rolę Wojewódzkiej i daj odpowiedź, żak zapewnić dzieciom bezpieczeństwo, żeby się do siebie nie zbliżał. Tylko nie mów o wydzielenie klas w szkołach , bo tam też muszą być ludzie, którzy muszą dać bezpieczeństwo dzieciom , nauczyciele z tych szkół mają zajęcia że swoimi uczniami onlein.

4 maja, 20:59, Gość:

Z twojego rozumowania wnioskuję dwa rozwiązania.

1. Będzie szczepionka, przedszkola będą otwarte.

2. Będzie szansa że w wyborach prezydenckich wygra oPOzycja, przedszkola będą otwarte.

Którą opcję wybierasz ?

4 maja, 22:25, Gość:

Wybieram opcję wyborów zgodnych z konstytucją i bezpiecznych dla zdrowia. Czyli wyborów bezpośrednich, wolnych, demokratycznych i tajnych. Obecnie z uporem maniaka parcie do wyborów nie mają tych cech.

5 maja, 6:50, Gość:

Tyle stukania i górnolotnych słów na darmo, po prostu wybierasz opcję nr.2 i Ty naiwnie wierzysz że to coś da ?

5 maja, 7:12, Gość:

Wybierasz opcję degrengolady czynione przez pis i ty myślisz, że on budują demokrację i dbają o twój interes. Nic bardziej mylnego gdy nie ma kontroli nad tym , co ta zgraja wyprawa z naszym krajem. Chyba nie powiesz, że o taką Polskę Walczyła ówczesna Solidarność.

Ludzie muszą wracać do pracy. Ci co mają z dzieckiem zrobić to niech go nie posyłają przecież nikt nikogo nie zmusza. Przez dwa miesiące nie można było przygotować rękawiczek masek i płynów. Porażka na całej linii i żenada.

G
Gość
2 maja, 7:54, Gość:

Bardzo dobrze ze nie otwierają żłobków ani przeczkoli, nie wyobrażam sobie ze moja żona musi iść do pracy. Była by narażona i narażała by nas wszystkich w domu. A tak niech rodzice zobacza jakie mają pociechy.

2 maja, 16:43, Gość:

Nie musi, jeśli Twoja żona zadowala się 80% kwotą zasiłku, to może dalej siedzieć w domu z dzieckiem. Nie ma przymusu posyłania do przedszkola, nawet jeśli będzie otwarte. Czemu nie chcesz dać takiej możliwości rodzicom, którzy chcieliby wrócić do pracy ?

2 maja, 17:09, Gość:

Szanowna Pani. Bierze Pani pod uwagę tylko swoją stronę problemu. Prezydent miasta musi podejmować decyzję, z całą pewnością trudną, ale to ona ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo wszystkich dzieci i także personelu żłobka i przedszkola. To nie jest robione złości . Co by Pani powiedziała, gdyby Pani dziecko wróciło z przedszkola zarażone. Nie musi Pani na tskie pytanie odpowiadać, bo zapowiedż już jest dla większości znana., dlatego prezydent nie chce brać na siebie takiej odpowiedzialności.

2 maja, 21:56, Gość:

A co jeśli stracę pracę czy Pani Prezydent utrzyma mnie i moje dzieci. Sytuacja jaka nas spotkała to sprawa nas wszystkich a nie tylko Pani Prezydent. Dzieci nie są zagrożone zrozumcie to wreszcie. A co mam powiedzą 24/05, że dalej nie są przygotowani??? Jakim cudem wójtowie gmin sobie poradzili???

3 maja, 09:57, Gość:

Powtórzę. Dzieci mogą nie zachorować, ale dzieci mogą być nosicielami. Pandemia to wymiar społeczny a nie jednostkowy. Dzisisj umierają lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni. To nie jest śmieszne . To co rząd robi to zrzucenie odpowiedzialności na samorządy i podyktowane zbliżającymi się wyborami. Oni myślą tylko wyborami a nie zdrowiem narodu. To co mówił Morawiecki, że dzieci mogą się bawić na odległość to BEŁKOT, bo tego nie da się utrzymać przez 8 godzin. Personel przedszkola to też ludzie, którzy mogą się zarazić. Dopóki nie znajaď lęku i szczepionki musi nas chronić izolacja. Wojewódzka dmucha na zimne i postępuje odpowiedzialnie i nie weźmie odpowiedzialności za zakażenie Pani dziecka.

3 maja, 20:57, Gość:

POwiadasz że otwarcie przedszkoli to decyzja spowodowana wyborami ?

W takim bądź razie przedszkola nie powinny być otwarte do czasu wynalezienia szczepionki. Prawda ?

4 maja, 07:22, Gość:

Tak powiadam, że jestem pewny w 100%, że gdyby twoje dziecko zostało zarażone w przedszkolu to cała wina spadła by na urząd, że Wojewódzka nie zapewniła twojemu dziecku bezpieczeństwa. Ty oddając dziecko do przedszkola masz pełne prawo wierzyć, że tam będzie bezpieczne. Postaw się w rolę Wojewódzkiej i daj odpowiedź, żak zapewnić dzieciom bezpieczeństwo, żeby się do siebie nie zbliżał. Tylko nie mów o wydzielenie klas w szkołach , bo tam też muszą być ludzie, którzy muszą dać bezpieczeństwo dzieciom , nauczyciele z tych szkół mają zajęcia że swoimi uczniami onlein.

4 maja, 20:59, Gość:

Z twojego rozumowania wnioskuję dwa rozwiązania.

1. Będzie szczepionka, przedszkola będą otwarte.

2. Będzie szansa że w wyborach prezydenckich wygra oPOzycja, przedszkola będą otwarte.

Którą opcję wybierasz ?

4 maja, 22:25, Gość:

Wybieram opcję wyborów zgodnych z konstytucją i bezpiecznych dla zdrowia. Czyli wyborów bezpośrednich, wolnych, demokratycznych i tajnych. Obecnie z uporem maniaka parcie do wyborów nie mają tych cech.

5 maja, 6:50, Gość:

Tyle stukania i górnolotnych słów na darmo, po prostu wybierasz opcję nr.2 i Ty naiwnie wierzysz że to coś da ?

Wybierasz opcję degrengolady czynione przez pis i ty myślisz, że on budują demokrację i dbają o twój interes. Nic bardziej mylnego gdy nie ma kontroli nad tym , co ta zgraja wyprawa z naszym krajem. Chyba nie powiesz, że o taką Polskę Walczyła ówczesna Solidarność.

G
Gość
5 maja, 06:32, Gość:

Hilarecki musi coś napisać, aby żyć. Trudno. Jak widzisz autorze nie trzeba było pytać rodziców bo sonda pod tym artykulikiem wszystko wyjaśnia. Etapy odmrażania gospodarki nie były z góry znane, no chyba, że masz zdolności jasnowidzenia. Kiepski redakorzyno, zdaj sobie sprawę z tego, że rodzice nie poślą dzieci do żłobków otwartych na polecenie kaczystowskiego reżimu, zrobią to wtedy kiedy będą czuli się bezpiecznie. Poczucie bezpieczeństwa nie ma nic wspólnego z komunikatami w rządowej telewizji. To tak gdybyś o tym nie wiedział.

Poczucie bezpieczeństwa będzie kreować legalnie wybrana władza poprzez publiczne media.

G
Gość
2 maja, 7:54, Gość:

Bardzo dobrze ze nie otwierają żłobków ani przeczkoli, nie wyobrażam sobie ze moja żona musi iść do pracy. Była by narażona i narażała by nas wszystkich w domu. A tak niech rodzice zobacza jakie mają pociechy.

2 maja, 16:43, Gość:

Nie musi, jeśli Twoja żona zadowala się 80% kwotą zasiłku, to może dalej siedzieć w domu z dzieckiem. Nie ma przymusu posyłania do przedszkola, nawet jeśli będzie otwarte. Czemu nie chcesz dać takiej możliwości rodzicom, którzy chcieliby wrócić do pracy ?

2 maja, 17:09, Gość:

Szanowna Pani. Bierze Pani pod uwagę tylko swoją stronę problemu. Prezydent miasta musi podejmować decyzję, z całą pewnością trudną, ale to ona ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo wszystkich dzieci i także personelu żłobka i przedszkola. To nie jest robione złości . Co by Pani powiedziała, gdyby Pani dziecko wróciło z przedszkola zarażone. Nie musi Pani na tskie pytanie odpowiadać, bo zapowiedż już jest dla większości znana., dlatego prezydent nie chce brać na siebie takiej odpowiedzialności.

2 maja, 21:56, Gość:

A co jeśli stracę pracę czy Pani Prezydent utrzyma mnie i moje dzieci. Sytuacja jaka nas spotkała to sprawa nas wszystkich a nie tylko Pani Prezydent. Dzieci nie są zagrożone zrozumcie to wreszcie. A co mam powiedzą 24/05, że dalej nie są przygotowani??? Jakim cudem wójtowie gmin sobie poradzili???

3 maja, 09:57, Gość:

Powtórzę. Dzieci mogą nie zachorować, ale dzieci mogą być nosicielami. Pandemia to wymiar społeczny a nie jednostkowy. Dzisisj umierają lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni. To nie jest śmieszne . To co rząd robi to zrzucenie odpowiedzialności na samorządy i podyktowane zbliżającymi się wyborami. Oni myślą tylko wyborami a nie zdrowiem narodu. To co mówił Morawiecki, że dzieci mogą się bawić na odległość to BEŁKOT, bo tego nie da się utrzymać przez 8 godzin. Personel przedszkola to też ludzie, którzy mogą się zarazić. Dopóki nie znajaď lęku i szczepionki musi nas chronić izolacja. Wojewódzka dmucha na zimne i postępuje odpowiedzialnie i nie weźmie odpowiedzialności za zakażenie Pani dziecka.

3 maja, 20:57, Gość:

POwiadasz że otwarcie przedszkoli to decyzja spowodowana wyborami ?

W takim bądź razie przedszkola nie powinny być otwarte do czasu wynalezienia szczepionki. Prawda ?

4 maja, 07:22, Gość:

Tak powiadam, że jestem pewny w 100%, że gdyby twoje dziecko zostało zarażone w przedszkolu to cała wina spadła by na urząd, że Wojewódzka nie zapewniła twojemu dziecku bezpieczeństwa. Ty oddając dziecko do przedszkola masz pełne prawo wierzyć, że tam będzie bezpieczne. Postaw się w rolę Wojewódzkiej i daj odpowiedź, żak zapewnić dzieciom bezpieczeństwo, żeby się do siebie nie zbliżał. Tylko nie mów o wydzielenie klas w szkołach , bo tam też muszą być ludzie, którzy muszą dać bezpieczeństwo dzieciom , nauczyciele z tych szkół mają zajęcia że swoimi uczniami onlein.

4 maja, 20:59, Gość:

Z twojego rozumowania wnioskuję dwa rozwiązania.

1. Będzie szczepionka, przedszkola będą otwarte.

2. Będzie szansa że w wyborach prezydenckich wygra oPOzycja, przedszkola będą otwarte.

Którą opcję wybierasz ?

4 maja, 22:25, Gość:

Wybieram opcję wyborów zgodnych z konstytucją i bezpiecznych dla zdrowia. Czyli wyborów bezpośrednich, wolnych, demokratycznych i tajnych. Obecnie z uporem maniaka parcie do wyborów nie mają tych cech.

Tyle stukania i górnolotnych słów na darmo, po prostu wybierasz opcję nr.2 i Ty naiwnie wierzysz że to coś da ?

G
Gość

Hilarecki musi coś napisać, aby żyć. Trudno. Jak widzisz autorze nie trzeba było pytać rodziców bo sonda pod tym artykulikiem wszystko wyjaśnia. Etapy odmrażania gospodarki nie były z góry znane, no chyba, że masz zdolności jasnowidzenia. Kiepski redakorzyno, zdaj sobie sprawę z tego, że rodzice nie poślą dzieci do żłobków otwartych na polecenie kaczystowskiego reżimu, zrobią to wtedy kiedy będą czuli się bezpiecznie. Poczucie bezpieczeństwa nie ma nic wspólnego z komunikatami w rządowej telewizji. To tak gdybyś o tym nie wiedział.

G
Gość
2 maja, 7:54, Gość:

Bardzo dobrze ze nie otwierają żłobków ani przeczkoli, nie wyobrażam sobie ze moja żona musi iść do pracy. Była by narażona i narażała by nas wszystkich w domu. A tak niech rodzice zobacza jakie mają pociechy.

2 maja, 16:43, Gość:

Nie musi, jeśli Twoja żona zadowala się 80% kwotą zasiłku, to może dalej siedzieć w domu z dzieckiem. Nie ma przymusu posyłania do przedszkola, nawet jeśli będzie otwarte. Czemu nie chcesz dać takiej możliwości rodzicom, którzy chcieliby wrócić do pracy ?

2 maja, 17:09, Gość:

Szanowna Pani. Bierze Pani pod uwagę tylko swoją stronę problemu. Prezydent miasta musi podejmować decyzję, z całą pewnością trudną, ale to ona ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo wszystkich dzieci i także personelu żłobka i przedszkola. To nie jest robione złości . Co by Pani powiedziała, gdyby Pani dziecko wróciło z przedszkola zarażone. Nie musi Pani na tskie pytanie odpowiadać, bo zapowiedż już jest dla większości znana., dlatego prezydent nie chce brać na siebie takiej odpowiedzialności.

2 maja, 21:56, Gość:

A co jeśli stracę pracę czy Pani Prezydent utrzyma mnie i moje dzieci. Sytuacja jaka nas spotkała to sprawa nas wszystkich a nie tylko Pani Prezydent. Dzieci nie są zagrożone zrozumcie to wreszcie. A co mam powiedzą 24/05, że dalej nie są przygotowani??? Jakim cudem wójtowie gmin sobie poradzili???

3 maja, 09:57, Gość:

Powtórzę. Dzieci mogą nie zachorować, ale dzieci mogą być nosicielami. Pandemia to wymiar społeczny a nie jednostkowy. Dzisisj umierają lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni. To nie jest śmieszne . To co rząd robi to zrzucenie odpowiedzialności na samorządy i podyktowane zbliżającymi się wyborami. Oni myślą tylko wyborami a nie zdrowiem narodu. To co mówił Morawiecki, że dzieci mogą się bawić na odległość to BEŁKOT, bo tego nie da się utrzymać przez 8 godzin. Personel przedszkola to też ludzie, którzy mogą się zarazić. Dopóki nie znajaď lęku i szczepionki musi nas chronić izolacja. Wojewódzka dmucha na zimne i postępuje odpowiedzialnie i nie weźmie odpowiedzialności za zakażenie Pani dziecka.

3 maja, 20:57, Gość:

POwiadasz że otwarcie przedszkoli to decyzja spowodowana wyborami ?

W takim bądź razie przedszkola nie powinny być otwarte do czasu wynalezienia szczepionki. Prawda ?

4 maja, 07:22, Gość:

Tak powiadam, że jestem pewny w 100%, że gdyby twoje dziecko zostało zarażone w przedszkolu to cała wina spadła by na urząd, że Wojewódzka nie zapewniła twojemu dziecku bezpieczeństwa. Ty oddając dziecko do przedszkola masz pełne prawo wierzyć, że tam będzie bezpieczne. Postaw się w rolę Wojewódzkiej i daj odpowiedź, żak zapewnić dzieciom bezpieczeństwo, żeby się do siebie nie zbliżał. Tylko nie mów o wydzielenie klas w szkołach , bo tam też muszą być ludzie, którzy muszą dać bezpieczeństwo dzieciom , nauczyciele z tych szkół mają zajęcia że swoimi uczniami onlein.

4 maja, 20:59, Gość:

Z twojego rozumowania wnioskuję dwa rozwiązania.

1. Będzie szczepionka, przedszkola będą otwarte.

2. Będzie szansa że w wyborach prezydenckich wygra oPOzycja, przedszkola będą otwarte.

Którą opcję wybierasz ?

Wybieram opcję wyborów zgodnych z konstytucją i bezpiecznych dla zdrowia. Czyli wyborów bezpośrednich, wolnych, demokratycznych i tajnych. Obecnie z uporem maniaka parcie do wyborów nie mają tych cech.

G
Gość
2 maja, 7:54, Gość:

Bardzo dobrze ze nie otwierają żłobków ani przeczkoli, nie wyobrażam sobie ze moja żona musi iść do pracy. Była by narażona i narażała by nas wszystkich w domu. A tak niech rodzice zobacza jakie mają pociechy.

2 maja, 16:43, Gość:

Nie musi, jeśli Twoja żona zadowala się 80% kwotą zasiłku, to może dalej siedzieć w domu z dzieckiem. Nie ma przymusu posyłania do przedszkola, nawet jeśli będzie otwarte. Czemu nie chcesz dać takiej możliwości rodzicom, którzy chcieliby wrócić do pracy ?

2 maja, 17:09, Gość:

Szanowna Pani. Bierze Pani pod uwagę tylko swoją stronę problemu. Prezydent miasta musi podejmować decyzję, z całą pewnością trudną, ale to ona ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo wszystkich dzieci i także personelu żłobka i przedszkola. To nie jest robione złości . Co by Pani powiedziała, gdyby Pani dziecko wróciło z przedszkola zarażone. Nie musi Pani na tskie pytanie odpowiadać, bo zapowiedż już jest dla większości znana., dlatego prezydent nie chce brać na siebie takiej odpowiedzialności.

2 maja, 21:56, Gość:

A co jeśli stracę pracę czy Pani Prezydent utrzyma mnie i moje dzieci. Sytuacja jaka nas spotkała to sprawa nas wszystkich a nie tylko Pani Prezydent. Dzieci nie są zagrożone zrozumcie to wreszcie. A co mam powiedzą 24/05, że dalej nie są przygotowani??? Jakim cudem wójtowie gmin sobie poradzili???

3 maja, 09:57, Gość:

Powtórzę. Dzieci mogą nie zachorować, ale dzieci mogą być nosicielami. Pandemia to wymiar społeczny a nie jednostkowy. Dzisisj umierają lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni. To nie jest śmieszne . To co rząd robi to zrzucenie odpowiedzialności na samorządy i podyktowane zbliżającymi się wyborami. Oni myślą tylko wyborami a nie zdrowiem narodu. To co mówił Morawiecki, że dzieci mogą się bawić na odległość to BEŁKOT, bo tego nie da się utrzymać przez 8 godzin. Personel przedszkola to też ludzie, którzy mogą się zarazić. Dopóki nie znajaď lęku i szczepionki musi nas chronić izolacja. Wojewódzka dmucha na zimne i postępuje odpowiedzialnie i nie weźmie odpowiedzialności za zakażenie Pani dziecka.

3 maja, 20:57, Gość:

POwiadasz że otwarcie przedszkoli to decyzja spowodowana wyborami ?

W takim bądź razie przedszkola nie powinny być otwarte do czasu wynalezienia szczepionki. Prawda ?

4 maja, 07:22, Gość:

Tak powiadam, że jestem pewny w 100%, że gdyby twoje dziecko zostało zarażone w przedszkolu to cała wina spadła by na urząd, że Wojewódzka nie zapewniła twojemu dziecku bezpieczeństwa. Ty oddając dziecko do przedszkola masz pełne prawo wierzyć, że tam będzie bezpieczne. Postaw się w rolę Wojewódzkiej i daj odpowiedź, żak zapewnić dzieciom bezpieczeństwo, żeby się do siebie nie zbliżał. Tylko nie mów o wydzielenie klas w szkołach , bo tam też muszą być ludzie, którzy muszą dać bezpieczeństwo dzieciom , nauczyciele z tych szkół mają zajęcia że swoimi uczniami onlein.

Z twojego rozumowania wnioskuję dwa rozwiązania.

1. Będzie szczepionka, przedszkola będą otwarte.

2. Będzie szansa że w wyborach prezydenckich wygra oPOzycja, przedszkola będą otwarte.

Którą opcję wybierasz ?

G
Gość
2 maja, 7:54, Gość:

Bardzo dobrze ze nie otwierają żłobków ani przeczkoli, nie wyobrażam sobie ze moja żona musi iść do pracy. Była by narażona i narażała by nas wszystkich w domu. A tak niech rodzice zobacza jakie mają pociechy.

2 maja, 16:43, Gość:

Nie musi, jeśli Twoja żona zadowala się 80% kwotą zasiłku, to może dalej siedzieć w domu z dzieckiem. Nie ma przymusu posyłania do przedszkola, nawet jeśli będzie otwarte. Czemu nie chcesz dać takiej możliwości rodzicom, którzy chcieliby wrócić do pracy ?

2 maja, 17:09, Gość:

Szanowna Pani. Bierze Pani pod uwagę tylko swoją stronę problemu. Prezydent miasta musi podejmować decyzję, z całą pewnością trudną, ale to ona ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo wszystkich dzieci i także personelu żłobka i przedszkola. To nie jest robione złości . Co by Pani powiedziała, gdyby Pani dziecko wróciło z przedszkola zarażone. Nie musi Pani na tskie pytanie odpowiadać, bo zapowiedż już jest dla większości znana., dlatego prezydent nie chce brać na siebie takiej odpowiedzialności.

2 maja, 21:56, Gość:

A co jeśli stracę pracę czy Pani Prezydent utrzyma mnie i moje dzieci. Sytuacja jaka nas spotkała to sprawa nas wszystkich a nie tylko Pani Prezydent. Dzieci nie są zagrożone zrozumcie to wreszcie. A co mam powiedzą 24/05, że dalej nie są przygotowani??? Jakim cudem wójtowie gmin sobie poradzili???

3 maja, 09:57, Gość:

Powtórzę. Dzieci mogą nie zachorować, ale dzieci mogą być nosicielami. Pandemia to wymiar społeczny a nie jednostkowy. Dzisisj umierają lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni. To nie jest śmieszne . To co rząd robi to zrzucenie odpowiedzialności na samorządy i podyktowane zbliżającymi się wyborami. Oni myślą tylko wyborami a nie zdrowiem narodu. To co mówił Morawiecki, że dzieci mogą się bawić na odległość to BEŁKOT, bo tego nie da się utrzymać przez 8 godzin. Personel przedszkola to też ludzie, którzy mogą się zarazić. Dopóki nie znajaď lęku i szczepionki musi nas chronić izolacja. Wojewódzka dmucha na zimne i postępuje odpowiedzialnie i nie weźmie odpowiedzialności za zakażenie Pani dziecka.

3 maja, 20:57, Gość:

POwiadasz że otwarcie przedszkoli to decyzja spowodowana wyborami ?

W takim bądź razie przedszkola nie powinny być otwarte do czasu wynalezienia szczepionki. Prawda ?

4 maja, 7:22, Gość:

Tak powiadam, że jestem pewny w 100%, że gdyby twoje dziecko zostało zarażone w przedszkolu to cała wina spadła by na urząd, że Wojewódzka nie zapewniła twojemu dziecku bezpieczeństwa. Ty oddając dziecko do przedszkola masz pełne prawo wierzyć, że tam będzie bezpieczne. Postaw się w rolę Wojewódzkiej i daj odpowiedź, żak zapewnić dzieciom bezpieczeństwo, żeby się do siebie nie zbliżał. Tylko nie mów o wydzielenie klas w szkołach , bo tam też muszą być ludzie, którzy muszą dać bezpieczeństwo dzieciom , nauczyciele z tych szkół mają zajęcia że swoimi uczniami onlein.

4 maja, 8:11, Gość:

Moje dziecko nawet jakby zachorowało to przejdzie to łagodne lub jako zwykły wirus. Ja chcę pracować żeby utrzymać te moje dzieci. Panie w przedszkolu niech się zabezpiecza i tyle.

4 maja, 11:52, Gość:

Proszę się wczytać w poprzednie posty. Pani dziecko może nie zachorować, ale po drodze może zarazić całe przedszkole Niech Pani nie próbuje zrzucać odpowiedzialności na innych. Pani rodzina , to jedno,. a drugie rodziny i dzieci mają prawo czuć się bezpiecznie i taki punkt widzenia trzyma prezydent Wojewódzka .

.

4 maja, 14:02, Gość:

To Ci co się boją niech siedzą w domach. To jest zatwierdzone przez Ministra Zdrowia a nie jakiegoś Kowalskiego.

Minister zdrowi trzyma linię polityczną a nie ekspercką, która diametralnie się różni. Morawiecki decyzję pozostawił dla samorządów, przez to oddalając z rządu odpowiedzialność za zakażenie.. Wojewódzka nie daje się w tą odpowiedzialność wciągnąć .

G
Gość
2 maja, 7:54, Gość:

Bardzo dobrze ze nie otwierają żłobków ani przeczkoli, nie wyobrażam sobie ze moja żona musi iść do pracy. Była by narażona i narażała by nas wszystkich w domu. A tak niech rodzice zobacza jakie mają pociechy.

2 maja, 16:43, Gość:

Nie musi, jeśli Twoja żona zadowala się 80% kwotą zasiłku, to może dalej siedzieć w domu z dzieckiem. Nie ma przymusu posyłania do przedszkola, nawet jeśli będzie otwarte. Czemu nie chcesz dać takiej możliwości rodzicom, którzy chcieliby wrócić do pracy ?

2 maja, 17:09, Gość:

Szanowna Pani. Bierze Pani pod uwagę tylko swoją stronę problemu. Prezydent miasta musi podejmować decyzję, z całą pewnością trudną, ale to ona ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo wszystkich dzieci i także personelu żłobka i przedszkola. To nie jest robione złości . Co by Pani powiedziała, gdyby Pani dziecko wróciło z przedszkola zarażone. Nie musi Pani na tskie pytanie odpowiadać, bo zapowiedż już jest dla większości znana., dlatego prezydent nie chce brać na siebie takiej odpowiedzialności.

2 maja, 21:56, Gość:

A co jeśli stracę pracę czy Pani Prezydent utrzyma mnie i moje dzieci. Sytuacja jaka nas spotkała to sprawa nas wszystkich a nie tylko Pani Prezydent. Dzieci nie są zagrożone zrozumcie to wreszcie. A co mam powiedzą 24/05, że dalej nie są przygotowani??? Jakim cudem wójtowie gmin sobie poradzili???

3 maja, 09:57, Gość:

Powtórzę. Dzieci mogą nie zachorować, ale dzieci mogą być nosicielami. Pandemia to wymiar społeczny a nie jednostkowy. Dzisisj umierają lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni. To nie jest śmieszne . To co rząd robi to zrzucenie odpowiedzialności na samorządy i podyktowane zbliżającymi się wyborami. Oni myślą tylko wyborami a nie zdrowiem narodu. To co mówił Morawiecki, że dzieci mogą się bawić na odległość to BEŁKOT, bo tego nie da się utrzymać przez 8 godzin. Personel przedszkola to też ludzie, którzy mogą się zarazić. Dopóki nie znajaď lęku i szczepionki musi nas chronić izolacja. Wojewódzka dmucha na zimne i postępuje odpowiedzialnie i nie weźmie odpowiedzialności za zakażenie Pani dziecka.

3 maja, 20:57, Gość:

POwiadasz że otwarcie przedszkoli to decyzja spowodowana wyborami ?

W takim bądź razie przedszkola nie powinny być otwarte do czasu wynalezienia szczepionki. Prawda ?

4 maja, 7:22, Gość:

Tak powiadam, że jestem pewny w 100%, że gdyby twoje dziecko zostało zarażone w przedszkolu to cała wina spadła by na urząd, że Wojewódzka nie zapewniła twojemu dziecku bezpieczeństwa. Ty oddając dziecko do przedszkola masz pełne prawo wierzyć, że tam będzie bezpieczne. Postaw się w rolę Wojewódzkiej i daj odpowiedź, żak zapewnić dzieciom bezpieczeństwo, żeby się do siebie nie zbliżał. Tylko nie mów o wydzielenie klas w szkołach , bo tam też muszą być ludzie, którzy muszą dać bezpieczeństwo dzieciom , nauczyciele z tych szkół mają zajęcia że swoimi uczniami onlein.

4 maja, 8:11, Gość:

Moje dziecko nawet jakby zachorowało to przejdzie to łagodne lub jako zwykły wirus. Ja chcę pracować żeby utrzymać te moje dzieci. Panie w przedszkolu niech się zabezpiecza i tyle.

4 maja, 11:52, Gość:

Proszę się wczytać w poprzednie posty. Pani dziecko może nie zachorować, ale po drodze może zarazić całe przedszkole Niech Pani nie próbuje zrzucać odpowiedzialności na innych. Pani rodzina , to jedno,. a drugie rodziny i dzieci mają prawo czuć się bezpiecznie i taki punkt widzenia trzyma prezydent Wojewódzka .

.

To Ci co się boją niech siedzą w domach. To jest zatwierdzone przez Ministra Zdrowia a nie jakiegoś Kowalskiego.

G
Gość
2 maja, 7:54, Gość:

Bardzo dobrze ze nie otwierają żłobków ani przeczkoli, nie wyobrażam sobie ze moja żona musi iść do pracy. Była by narażona i narażała by nas wszystkich w domu. A tak niech rodzice zobacza jakie mają pociechy.

2 maja, 16:43, Gość:

Nie musi, jeśli Twoja żona zadowala się 80% kwotą zasiłku, to może dalej siedzieć w domu z dzieckiem. Nie ma przymusu posyłania do przedszkola, nawet jeśli będzie otwarte. Czemu nie chcesz dać takiej możliwości rodzicom, którzy chcieliby wrócić do pracy ?

2 maja, 17:09, Gość:

Szanowna Pani. Bierze Pani pod uwagę tylko swoją stronę problemu. Prezydent miasta musi podejmować decyzję, z całą pewnością trudną, ale to ona ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo wszystkich dzieci i także personelu żłobka i przedszkola. To nie jest robione złości . Co by Pani powiedziała, gdyby Pani dziecko wróciło z przedszkola zarażone. Nie musi Pani na tskie pytanie odpowiadać, bo zapowiedż już jest dla większości znana., dlatego prezydent nie chce brać na siebie takiej odpowiedzialności.

2 maja, 21:56, Gość:

A co jeśli stracę pracę czy Pani Prezydent utrzyma mnie i moje dzieci. Sytuacja jaka nas spotkała to sprawa nas wszystkich a nie tylko Pani Prezydent. Dzieci nie są zagrożone zrozumcie to wreszcie. A co mam powiedzą 24/05, że dalej nie są przygotowani??? Jakim cudem wójtowie gmin sobie poradzili???

3 maja, 09:57, Gość:

Powtórzę. Dzieci mogą nie zachorować, ale dzieci mogą być nosicielami. Pandemia to wymiar społeczny a nie jednostkowy. Dzisisj umierają lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni. To nie jest śmieszne . To co rząd robi to zrzucenie odpowiedzialności na samorządy i podyktowane zbliżającymi się wyborami. Oni myślą tylko wyborami a nie zdrowiem narodu. To co mówił Morawiecki, że dzieci mogą się bawić na odległość to BEŁKOT, bo tego nie da się utrzymać przez 8 godzin. Personel przedszkola to też ludzie, którzy mogą się zarazić. Dopóki nie znajaď lęku i szczepionki musi nas chronić izolacja. Wojewódzka dmucha na zimne i postępuje odpowiedzialnie i nie weźmie odpowiedzialności za zakażenie Pani dziecka.

3 maja, 20:57, Gość:

POwiadasz że otwarcie przedszkoli to decyzja spowodowana wyborami ?

W takim bądź razie przedszkola nie powinny być otwarte do czasu wynalezienia szczepionki. Prawda ?

4 maja, 7:22, Gość:

Tak powiadam, że jestem pewny w 100%, że gdyby twoje dziecko zostało zarażone w przedszkolu to cała wina spadła by na urząd, że Wojewódzka nie zapewniła twojemu dziecku bezpieczeństwa. Ty oddając dziecko do przedszkola masz pełne prawo wierzyć, że tam będzie bezpieczne. Postaw się w rolę Wojewódzkiej i daj odpowiedź, żak zapewnić dzieciom bezpieczeństwo, żeby się do siebie nie zbliżał. Tylko nie mów o wydzielenie klas w szkołach , bo tam też muszą być ludzie, którzy muszą dać bezpieczeństwo dzieciom , nauczyciele z tych szkół mają zajęcia że swoimi uczniami onlein.

4 maja, 8:11, Gość:

Moje dziecko nawet jakby zachorowało to przejdzie to łagodne lub jako zwykły wirus. Ja chcę pracować żeby utrzymać te moje dzieci. Panie w przedszkolu niech się zabezpiecza i tyle.

Proszę się wczytać w poprzednie posty. Pani dziecko może nie zachorować, ale po drodze może zarazić całe przedszkole Niech Pani nie próbuje zrzucać odpowiedzialności na innych. Pani rodzina , to jedno,. a drugie rodziny i dzieci mają prawo czuć się bezpiecznie i taki punkt widzenia trzyma prezydent Wojewódzka .

.

G
Gość
2 maja, 7:54, Gość:

Bardzo dobrze ze nie otwierają żłobków ani przeczkoli, nie wyobrażam sobie ze moja żona musi iść do pracy. Była by narażona i narażała by nas wszystkich w domu. A tak niech rodzice zobacza jakie mają pociechy.

2 maja, 16:43, Gość:

Nie musi, jeśli Twoja żona zadowala się 80% kwotą zasiłku, to może dalej siedzieć w domu z dzieckiem. Nie ma przymusu posyłania do przedszkola, nawet jeśli będzie otwarte. Czemu nie chcesz dać takiej możliwości rodzicom, którzy chcieliby wrócić do pracy ?

2 maja, 17:09, Gość:

Szanowna Pani. Bierze Pani pod uwagę tylko swoją stronę problemu. Prezydent miasta musi podejmować decyzję, z całą pewnością trudną, ale to ona ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo wszystkich dzieci i także personelu żłobka i przedszkola. To nie jest robione złości . Co by Pani powiedziała, gdyby Pani dziecko wróciło z przedszkola zarażone. Nie musi Pani na tskie pytanie odpowiadać, bo zapowiedż już jest dla większości znana., dlatego prezydent nie chce brać na siebie takiej odpowiedzialności.

2 maja, 21:56, Gość:

A co jeśli stracę pracę czy Pani Prezydent utrzyma mnie i moje dzieci. Sytuacja jaka nas spotkała to sprawa nas wszystkich a nie tylko Pani Prezydent. Dzieci nie są zagrożone zrozumcie to wreszcie. A co mam powiedzą 24/05, że dalej nie są przygotowani??? Jakim cudem wójtowie gmin sobie poradzili???

3 maja, 09:57, Gość:

Powtórzę. Dzieci mogą nie zachorować, ale dzieci mogą być nosicielami. Pandemia to wymiar społeczny a nie jednostkowy. Dzisisj umierają lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni. To nie jest śmieszne . To co rząd robi to zrzucenie odpowiedzialności na samorządy i podyktowane zbliżającymi się wyborami. Oni myślą tylko wyborami a nie zdrowiem narodu. To co mówił Morawiecki, że dzieci mogą się bawić na odległość to BEŁKOT, bo tego nie da się utrzymać przez 8 godzin. Personel przedszkola to też ludzie, którzy mogą się zarazić. Dopóki nie znajaď lęku i szczepionki musi nas chronić izolacja. Wojewódzka dmucha na zimne i postępuje odpowiedzialnie i nie weźmie odpowiedzialności za zakażenie Pani dziecka.

3 maja, 20:57, Gość:

POwiadasz że otwarcie przedszkoli to decyzja spowodowana wyborami ?

W takim bądź razie przedszkola nie powinny być otwarte do czasu wynalezienia szczepionki. Prawda ?

4 maja, 7:22, Gość:

Tak powiadam, że jestem pewny w 100%, że gdyby twoje dziecko zostało zarażone w przedszkolu to cała wina spadła by na urząd, że Wojewódzka nie zapewniła twojemu dziecku bezpieczeństwa. Ty oddając dziecko do przedszkola masz pełne prawo wierzyć, że tam będzie bezpieczne. Postaw się w rolę Wojewódzkiej i daj odpowiedź, żak zapewnić dzieciom bezpieczeństwo, żeby się do siebie nie zbliżał. Tylko nie mów o wydzielenie klas w szkołach , bo tam też muszą być ludzie, którzy muszą dać bezpieczeństwo dzieciom , nauczyciele z tych szkół mają zajęcia że swoimi uczniami onlein.

Moje dziecko nawet jakby zachorowało to przejdzie to łagodne lub jako zwykły wirus. Ja chcę pracować żeby utrzymać te moje dzieci. Panie w przedszkolu niech się zabezpiecza i tyle.

G
Gość
2 maja, 7:54, Gość:

Bardzo dobrze ze nie otwierają żłobków ani przeczkoli, nie wyobrażam sobie ze moja żona musi iść do pracy. Była by narażona i narażała by nas wszystkich w domu. A tak niech rodzice zobacza jakie mają pociechy.

2 maja, 16:43, Gość:

Nie musi, jeśli Twoja żona zadowala się 80% kwotą zasiłku, to może dalej siedzieć w domu z dzieckiem. Nie ma przymusu posyłania do przedszkola, nawet jeśli będzie otwarte. Czemu nie chcesz dać takiej możliwości rodzicom, którzy chcieliby wrócić do pracy ?

2 maja, 17:09, Gość:

Szanowna Pani. Bierze Pani pod uwagę tylko swoją stronę problemu. Prezydent miasta musi podejmować decyzję, z całą pewnością trudną, ale to ona ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo wszystkich dzieci i także personelu żłobka i przedszkola. To nie jest robione złości . Co by Pani powiedziała, gdyby Pani dziecko wróciło z przedszkola zarażone. Nie musi Pani na tskie pytanie odpowiadać, bo zapowiedż już jest dla większości znana., dlatego prezydent nie chce brać na siebie takiej odpowiedzialności.

2 maja, 21:56, Gość:

A co jeśli stracę pracę czy Pani Prezydent utrzyma mnie i moje dzieci. Sytuacja jaka nas spotkała to sprawa nas wszystkich a nie tylko Pani Prezydent. Dzieci nie są zagrożone zrozumcie to wreszcie. A co mam powiedzą 24/05, że dalej nie są przygotowani??? Jakim cudem wójtowie gmin sobie poradzili???

3 maja, 09:57, Gość:

Powtórzę. Dzieci mogą nie zachorować, ale dzieci mogą być nosicielami. Pandemia to wymiar społeczny a nie jednostkowy. Dzisisj umierają lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni. To nie jest śmieszne . To co rząd robi to zrzucenie odpowiedzialności na samorządy i podyktowane zbliżającymi się wyborami. Oni myślą tylko wyborami a nie zdrowiem narodu. To co mówił Morawiecki, że dzieci mogą się bawić na odległość to BEŁKOT, bo tego nie da się utrzymać przez 8 godzin. Personel przedszkola to też ludzie, którzy mogą się zarazić. Dopóki nie znajaď lęku i szczepionki musi nas chronić izolacja. Wojewódzka dmucha na zimne i postępuje odpowiedzialnie i nie weźmie odpowiedzialności za zakażenie Pani dziecka.

3 maja, 20:57, Gość:

POwiadasz że otwarcie przedszkoli to decyzja spowodowana wyborami ?

W takim bądź razie przedszkola nie powinny być otwarte do czasu wynalezienia szczepionki. Prawda ?

Tak powiadam, że jestem pewny w 100%, że gdyby twoje dziecko zostało zarażone w przedszkolu to cała wina spadła by na urząd, że Wojewódzka nie zapewniła twojemu dziecku bezpieczeństwa. Ty oddając dziecko do przedszkola masz pełne prawo wierzyć, że tam będzie bezpieczne. Postaw się w rolę Wojewódzkiej i daj odpowiedź, żak zapewnić dzieciom bezpieczeństwo, żeby się do siebie nie zbliżał. Tylko nie mów o wydzielenie klas w szkołach , bo tam też muszą być ludzie, którzy muszą dać bezpieczeństwo dzieciom , nauczyciele z tych szkół mają zajęcia że swoimi uczniami onlein.

G
Gość
2 maja, 7:54, Gość:

Bardzo dobrze ze nie otwierają żłobków ani przeczkoli, nie wyobrażam sobie ze moja żona musi iść do pracy. Była by narażona i narażała by nas wszystkich w domu. A tak niech rodzice zobacza jakie mają pociechy.

2 maja, 16:43, Gość:

Nie musi, jeśli Twoja żona zadowala się 80% kwotą zasiłku, to może dalej siedzieć w domu z dzieckiem. Nie ma przymusu posyłania do przedszkola, nawet jeśli będzie otwarte. Czemu nie chcesz dać takiej możliwości rodzicom, którzy chcieliby wrócić do pracy ?

2 maja, 17:09, Gość:

Szanowna Pani. Bierze Pani pod uwagę tylko swoją stronę problemu. Prezydent miasta musi podejmować decyzję, z całą pewnością trudną, ale to ona ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo wszystkich dzieci i także personelu żłobka i przedszkola. To nie jest robione złości . Co by Pani powiedziała, gdyby Pani dziecko wróciło z przedszkola zarażone. Nie musi Pani na tskie pytanie odpowiadać, bo zapowiedż już jest dla większości znana., dlatego prezydent nie chce brać na siebie takiej odpowiedzialności.

2 maja, 21:56, Gość:

A co jeśli stracę pracę czy Pani Prezydent utrzyma mnie i moje dzieci. Sytuacja jaka nas spotkała to sprawa nas wszystkich a nie tylko Pani Prezydent. Dzieci nie są zagrożone zrozumcie to wreszcie. A co mam powiedzą 24/05, że dalej nie są przygotowani??? Jakim cudem wójtowie gmin sobie poradzili???

3 maja, 09:57, Gość:

Powtórzę. Dzieci mogą nie zachorować, ale dzieci mogą być nosicielami. Pandemia to wymiar społeczny a nie jednostkowy. Dzisisj umierają lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni. To nie jest śmieszne . To co rząd robi to zrzucenie odpowiedzialności na samorządy i podyktowane zbliżającymi się wyborami. Oni myślą tylko wyborami a nie zdrowiem narodu. To co mówił Morawiecki, że dzieci mogą się bawić na odległość to BEŁKOT, bo tego nie da się utrzymać przez 8 godzin. Personel przedszkola to też ludzie, którzy mogą się zarazić. Dopóki nie znajaď lęku i szczepionki musi nas chronić izolacja. Wojewódzka dmucha na zimne i postępuje odpowiedzialnie i nie weźmie odpowiedzialności za zakażenie Pani dziecka.

POwiadasz że otwarcie przedszkoli to decyzja spowodowana wyborami ?

W takim bądź razie przedszkola nie powinny być otwarte do czasu wynalezienia szczepionki. Prawda ?

G
Gość
2 maja, 7:54, Gość:

Bardzo dobrze ze nie otwierają żłobków ani przeczkoli, nie wyobrażam sobie ze moja żona musi iść do pracy. Była by narażona i narażała by nas wszystkich w domu. A tak niech rodzice zobacza jakie mają pociechy.

2 maja, 16:43, Gość:

Nie musi, jeśli Twoja żona zadowala się 80% kwotą zasiłku, to może dalej siedzieć w domu z dzieckiem. Nie ma przymusu posyłania do przedszkola, nawet jeśli będzie otwarte. Czemu nie chcesz dać takiej możliwości rodzicom, którzy chcieliby wrócić do pracy ?

2 maja, 17:09, Gość:

Szanowna Pani. Bierze Pani pod uwagę tylko swoją stronę problemu. Prezydent miasta musi podejmować decyzję, z całą pewnością trudną, ale to ona ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo wszystkich dzieci i także personelu żłobka i przedszkola. To nie jest robione złości . Co by Pani powiedziała, gdyby Pani dziecko wróciło z przedszkola zarażone. Nie musi Pani na tskie pytanie odpowiadać, bo zapowiedż już jest dla większości znana., dlatego prezydent nie chce brać na siebie takiej odpowiedzialności.

2 maja, 21:56, Gość:

A co jeśli stracę pracę czy Pani Prezydent utrzyma mnie i moje dzieci. Sytuacja jaka nas spotkała to sprawa nas wszystkich a nie tylko Pani Prezydent. Dzieci nie są zagrożone zrozumcie to wreszcie. A co mam powiedzą 24/05, że dalej nie są przygotowani??? Jakim cudem wójtowie gmin sobie poradzili???

Powtórzę. Dzieci mogą nie zachorować, ale dzieci mogą być nosicielami. Pandemia to wymiar społeczny a nie jednostkowy. Dzisisj umierają lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni. To nie jest śmieszne . To co rząd robi to zrzucenie odpowiedzialności na samorządy i podyktowane zbliżającymi się wyborami. Oni myślą tylko wyborami a nie zdrowiem narodu. To co mówił Morawiecki, że dzieci mogą się bawić na odległość to BEŁKOT, bo tego nie da się utrzymać przez 8 godzin. Personel przedszkola to też ludzie, którzy mogą się zarazić. Dopóki nie znajaď lęku i szczepionki musi nas chronić izolacja. Wojewódzka dmucha na zimne i postępuje odpowiedzialnie i nie weźmie odpowiedzialności za zakażenie Pani dziecka.

Dodaj ogłoszenie