MKTG SR - pasek na kartach artykułów

„Wyspa ciepła” rozgrzeje wodę w Bałtyku? Ministerstwo Klimatu odpowiada na zarzuty ekologów

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
Elektrownia jądrowa powstanie nieopodal morskiego brzegu. Zdaniem naukowców to źle wpłynie na ekosystem
Elektrownia jądrowa powstanie nieopodal morskiego brzegu. Zdaniem naukowców to źle wpłynie na ekosystem pixabay
Wymijająco odpowiada Ministerstwo Klimatu na pytania o zarzuty organizacji Eko-Unia do decyzji środowiskowej wydanej dla przyszłej elektrowni jądrowej. Resort podkreśla, że postępowanie w sprawie decyzji środowiskowej wciąż trwa.

Dopiero po rozpatrzeniu zarzutów prof. Jacka Piskozuba i dr. Hab. Karola Kulińskiego wobec planów budowy elektrowni jądrowej na Pomorzu odniosą się do nich publicznie Ministerstwo Klimatu i Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Procedura odwoławcza wciąż trwa, ale już w maju na przyszłym placu budowy mają rozpocząć się badania geologiczne gruntu.

Eko-Unia kwestionuje decyzje środowiskowe ministerstwa

Wydana we wrześniu 2023 r. przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska (organ Ministerstwa Klimatu) decyzja środowiskowa - dokument dający zielone światło jądrowej inwestycji na polskim wybrzeżu - jest nieprawomocna. GDOŚ wciąż rozpatruje odwołania - złożyło je kilka ekologicznych organizacji. Jednak już w momencie wydania decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Oznacza to, że mimo odwołań, inwestycja może być dalej realizowana. Przypomnijmy, że trwają przygotowania konsorcjum firm Bechtel i Westinghouse, do przygotowania projektu budowlanego elektrowni. Wczoraj spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, która buduje obiekt w Kopalinie/Lubiatowie w gminie Choczewo na Pomorzu poinformowała, że uzyskała zatwierdzenie projektu robót geologicznych terenu pod elektrownię. Te mają rozpocząć się już w maju.

W marcu eksperci Eko-Unii, prof. Jacek Piskozub i dr hab. Karol Kuliński z Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk, dowodzili, że badania, na których podstawie inwestycja dostała „zielone światło”, należy powtórzyć. Chodzi m.in. o wpływ zrzutu ciepłej wody pochodzącej z systemu chłodzenia elektrowni (zaznaczmy, nie będą one skażone promieniotwórczo) na chłodniejsze wody Bałtyku oraz jakie zmiany mogą za tym iść dla biologii morza. A te, ich zdaniem, mogą mieć negatywny wpływ, na przykład, na turystykę, i to znaczny.

Elektrownia jądrowa zniszczy ekosystem na Pomorzu?

Polskie Elektrownie Jądrowe, spółka która ma zbudować, a następnie odpowiadać za eksploatację elektrowni jądrowej na Pomorzu poinformowała właśnie, że uzyskała zgodę na przeprowadzenie geologicznych prac badawczych na terenie budowy obiektu. Prace mają rozpocząć się już w maju. Prace będą prowadzone w lokalizacji inwestycji w gminie Choczewo na powierzchni ok. 30 hektarów. Wykonanych zostanie ok. 220 punktów badawczych, o głębokości od ok. 20 do ok. 210 metrów.

Decyzję akceptującą Projekt Robót Geologicznych dla PEJ wydana została przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. W tym samym czasie resort udzielił nam odpowiedzi na pytania, które zadaliśmy o zarzuty, jakie do projektu jądrówki zgłosili prof. Jacek Piskozub i dr hab. Karol Kuliński z Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk - eksperci ekologicznej organizacji Eko-Unia.

Prof. Piskozub i dr Kuliński zarzucają, że decyzja środowiskowa dla elektrowni jądrowej na Pomorzu jest oparta na poważnych błędach w badaniach dotyczących wpływu na ekosystem Bałtyku. Uważają, że badania, na których podstawie inwestycja dostała środowiskowe „zielone światło”, należy powtórzyć. Chodzi m.in. o wpływ zrzutu ciepłej wody pochodzącej z systemu chłodzenia elektrowni (zaznaczmy, nie będą one skażone promieniotwórczo) na chłodniejsze wody Bałtyku oraz jakie zmiany, mogą za tym iść dla biologii morza. A te, ich zdaniem, mogą mieć negatywny wpływ, na przykład, dla turystykę, i to znaczny.

Zdaniem naukowców, którzy wystąpili na marcowej konferencji Eko-Unii, że „wyspa ciepła” - czyli zrzut gorącej wody z systemów chłodzenia elektrowni została określona według złego modelu. Jest też z dużym prawdopodobieństwem niedoszacowana. W związku z tym, zagrożenia które może powodować, nie są uwzględnione. Chodzi m.in. o ocieplanie morza mogące skutkować np. częstszym i dłuższym wykwitem groźnych dla ludzi sinic, po których morska woda przypomina breję i skutkuje zakazem kąpieli.
Po konferencji zapytaliśmy GDOŚ, która wydawała formalnie decyzję środowiskową dla „jądrówki”, oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska o to, czy uwagi naukowców zostaną wzięte pod uwagę i czy rozważy powtórzenie badań, zgodnie z sugestiami Eko-Unii.

Resort w odpowiedzi potwierdził, że pismo z opiniami i odwołaniem od decyzji środowiskowej od Eko-Unii otrzymał.

- Postępowanie odwoławcze jest w toku (dot. decyzji środowiskowej dla elektrowni jądrowej - rd.). W związku z tym GDOŚ nie może odnosić się merytorycznie do zastrzeżeń. Do powyższych opinii odniesie się w decyzji kończącej postępowanie - informuje Ministerstwo Klimatu.

Co dalej z elektrownią jądrową na Pomorzu?

W podobnym tonie już wcześniej odpowiadał Jakub Troszyński, rzecznik GDOŚ, którego również pytaliśmy o zastrzeżenia naukowców.

Co ważne, obie instytucje nie poinformowały o terminie zakończenia postępowania odwoławczego.

Dlaczego jednak, mimo że decyzja środowiskowa nie jest prawomocna i wciąż trwa procedura odwoławcza, PEJ może kontynuować przygotowania do budowy? M.in. trwają przygotowania konsorcjum firm Bechtel i Westinghouse, do opracowania projektu budowlanego elektrowni i wydano zgodę na prace geologiczne. Umożliwia to tzw. rygor natychmiastowej wykonalności, który nadano decyzji środowiskowej dla elektrowni na Pomorzu.

Taka „furtka” w procedurze jest wykorzystywana przy inwestycjach m.in. ze względu na ich szczególny interes społeczny, ze względu na ochronę zdrowia lub życia ludzkiego albo dla zabezpieczenia gospodarstwa narodowego przed ciężkimi stratami. Takie rozwiązania, mające za zadania uprościć i przyspieszyć wszelkie procedury, stosowano w Polsce m.in. przy budowie autostrad, tras szybkiego ruchu czy też przekopu Mierzei Wiślanej.

Decyzja środowiskowa, mimo że nieprawomocna, to zdaniem części ekspertów jest jednak dość dobrze podparta badaniami. GDOŚ wydał ją po 1,5 rocznej analizie raportów środowiskowych. Dr inż. Marcin Jaskólski, pełnomocnik rektora Politechniki Gdańskiej ds. energetyki jądrowej podkreślał w „Dzienniku Bałtyckim” , że „proces uzyskania decyzji środowiskowej dla lokalizacji elektrowni jądrowej trwał niemal 9 lat” a sam „ teren pod budowę elektrowni został bardzo szczegółowo przebadany”.

- Droga na skróty, pod wpływem politycznej presji, jak pokazują przykłady innych tego typu inwestycji na całym świecie, skutkować może tym, że faza inwestycyjna, już na etapie budowy, będzie się znacznie przedłużała i powodowała znaczny wzrost kosztów - mówił jednak Radosław Gawlik z „Eko-Unii”.

Prof. Jacek Piskozub z kolei stwierdził z kolei po analizie raportów dotyczących decyzji środowiskowej, że badania po kwestii zagrożeń dla Bałtyku jedynie się „prześlizgnęły”.

Odwierty pogłębione

Pogłębione badania geologiczne, w ramach tzw. Projektu Robót Geologicznych w miejscu budowy elektrowni jądrowej na Pomorzu, uszczegółowią przeprowadzone dotychczas rozpoznanie warunków geologiczno-inżynierskich i hydrogeologicznych terenu. Wyniki badań zostaną wykorzystane w pracach nad Raportem lokalizacyjnym, koniecznym do uzyskania zezwolenia na budowę wydawanego przez Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki.

Pierwszy etap badań rozpocznie się w maju i zakończy się w tym roku, a wyniki zostaną także wykorzystane w trwającym procesie projektowania elektrowni, który odbywa się w ramach umowy na prace inżynieryjne zawartej przez PEJ z konsorcjum Westinghouse-Bechtel. W szczególności chodzi o zaprojektowanie głównych obiektów budowlanych, tj. trzech jądrowych bloków energetycznych, basenu napływowego i kanałów wody chłodzącej oraz kanału zrzutowego wód pochłodniczych.

CZYTAJ TEŻ: Ekspert wskazuje na strategiczne zagrożenia dla elektrowni jądrowej. Sugeruje zmiany w planach

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Zastrzeż PESEL - Pismak przeciwko oszustom

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: „Wyspa ciepła” rozgrzeje wodę w Bałtyku? Ministerstwo Klimatu odpowiada na zarzuty ekologów - Dziennik Bałtycki

Wróć na gp24.pl Głos Pomorza