Przekroczone normy jakości powietrza na osiedlu Hubalczyków w Słupsku. Jak to jest z tym smogiem?

Kinga Siwiec
Kinga Siwiec
Zdjęcie poglądowe Internauta/Archiwum
Kolejny mieszkaniec jest zaniepokojony przekroczonymi normami zanieczyszczeń w powietrzu. Tym razem zadymienie pojawiło się na osiedlu Hubalczyków w Słupsku.

- Jestem zaniepokojony stanem powietrza na osiedlu przy ul. Kosynierów Gdyńskich i okolicy. Kilkanaście minut po północy czujnik wskazał wielokrotne przekroczenie normy. Zastanawiam się dlaczego – czytamy w mailu od pana Marka, naszego czytelnika.

O sprawie smogu w Słupsku pisaliśmy wielokrotnie. Także w tym miesiącu do naszej redakcji zgłaszali się czytelnicy z prośbą o wyjaśnienie sytuacji jakości powietrza w naszym mieście. Pan Marek jest kolejnym z nich. Dlatego postanowiliśmy przypomnieć nasz ostatni artykuł na temat smogu.

Internauta skarży się na jakość powietrza w Słupsku (zdjęcia)

Zadymienie się zdarza, ale powietrze mamy dobre

W Słupsku trudno mówić o prawdziwym smogu, choć mieszkańcy często obserwują zadymienie i mgłę w porze zimowej. Tablice informujące o jakości powietrza wskazują przekroczenie normy – zwykle na krótko, bo akurat powietrze w mieście mamy bardzo dobre, a zawdzięczamy to przede wszystkim pogodzie.

- Przede wszystkim należy pamiętać, że smog jest zjawiskiem meteorologicznym, tak samo jak deszcz, śnieg, mgła czy burza, choć w przypadku smogu to człowiek w dużej mierze przyczynia się do jego występowania – mówi Krzysztof Ścibor, meteorolog ze Słupska. - I tak samo jak przy innych zjawiskach, aby pojawił się smog, muszą zostać spełnione pewne warunki.
Mowa tu o układzie wysokiego ciśnienia, który uniemożliwia przedostanie się zanieczyszczonego powietrza do wyższych warstw atmosfery, o inwersji temperatury (temperatura powietrza rośnie wraz z wysokością), która również blokuje pionowe mieszanie się powietrza w atmosferze, oraz bezwietrznej pogodzie hamującej cyrkulację powietrza. W Słupsku to właśnie ten ostatni warunek nie zostaje spełniony, bo po prostu – wiatry w naszym mieście są częste i dość silne.

Zobacz także: Słupsk ma najlepsze powietrze. Ministerstwo Klimatu i Środowiska wyróżniło nasze miasto wśród tych, które mają poniżej 100 tys. mieszkańców

- To, że zjawisko smogu występuje u nas niezwykle rzadko, zawdzięczamy przede wszystkim pogodzie, a nie temu, że produkujemy mniej zanieczyszczeń. Pamiętajmy jednak, że nasze brudne powietrze wiatr może przegonić gdzieś dalej i to tam ludzie będą nim oddychać. Dlatego ważne jest, abyśmy na co dzień dbali o środowisko, nawet jeśli sami problemu niemal nie doświadczamy – przypomina Krzysztof Ścibor.

Skąd to zadymienie?

Ogromnym źródłem zanieczyszczeń są wciąż popularne piece węglowe. Odczuwamy to szczególnie w chłodniejsze dni, kiedy w piecu rozpalić trzeba nawet kilka razy. Wtedy słupskie tablice informujące o jakości powietrza mogą wskazywać wyższe wartości.
- Dwa razy dziennie – wczesnym rankiem i późnym popołudniem, kiedy mieszkańcy zazwyczaj rozpalają w piecach, powietrze może mieć gorszą jakość. Jednak przeważnie jest to krótkotrwały efekt a słupki wskazujące zanieczyszczenia szybko wracają do normy – na co oczywiście ogromny wpływ mają panujące warunki atmosferyczne. Zdecydowanie Słupsk nie zmaga się z tymi samymi problemami smogu, o których mówi się na południu i w centrum kraju – mówi Katarzyna Guzewska, dyrektor wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska.

Zmień ogrzewanie na ekologiczne

Aby mówić o prawdziwym smogu normy musiałby być przekraczane notorycznie i długotrwale – a tak się w Słupsku nie dzieje. Mimo to od kilkunastu już lat Miasto prowadzi program, który umożliwia otrzymanie dofinansowania na wymianę ogrzewania na bardziej ekologiczne.
- Już od kilkunastu lat nieprzerwanie realizujemy program dofinansowań do wymiany starych pieców węglowych na bardziej ekologiczne źródła ciepła. Tylko w ubiegłym roku wymieniliśmy 140 takich pieców. Rok 2020 był pod tym względem wyjątkowy, bo wszyscy, którzy złożyli wniosek o dofinansowanie, otrzymali je – informuje dyrektorka wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska i przypomina, że są to tylko dane dotyczące udzielonego wsparcia, a wielu mieszkańców wymienia ogrzewanie na własną rękę.

Dofinansowanie można uzyskać, kiedy źródło ciepła wykorzystujące węgiel lub koks chcemy wymienić na piec gazowy, pompę ciepła, kolektory słoneczne, panele fotowoltaiczne czy grzejniki zasilane olejem lub energią elektryczną. Rozwiązaniem, do którego dokłada samorząd jest też przyłączenie do miejskiej sieci ciepłowniczej.

W zależności od tego, na jaką opcję się zdecydujemy, otrzymamy inną kwotę dofinansowania. Zasady są proste – im droższe rozwiązanie, tym więcej Miasto nam zwróci. I tak jeśli zastąpimy piec podłączeniem do miejskiej sieci ciepłowniczej, pompą ciepła, kolektorem słonecznych lub panelami fotowoltaicznych to dofinansowanie wyniesie 50% (ale nie więcej niż 5 tysięcy złotych za jeden lokal). Natomiast jeśli zdecydujemy się na wymianę starego pieca na ogrzewanie działając na gaz, prąd lub olej Urząd Miasta również zwróci nam połowę poniesionych kosztów, ale nie więcej niż 3 tysiące złotych za jeden lokal. O tym, czy środki zostaną nam przyznane, decyduje kolejność zgłoszeń. Wnioski zakwalifikowane do dofinansowania są realizowane do wyczerpania kwoty, jaką samorząd zaplanował w budżecie.

Z roku na rok społeczeństwo staje się coraz bardziej świadome ekologicznie, ale pozostało nam jeszcze wiele do zrobienia. Najwięcej pieców znajdziemy w centrum Słupska. Nie wiadomo dokładnie, ile ich jest, ale w tym roku Miasto planuje przeprowadzić inwentaryzację i je policzyć.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
1 lutego, 8:21, Gość:

wystarczy przejść się ulicami Gdyńska, Sułkowskiego, Arciszewskiego, jest tam paru "herbaciarzy" którzy pala nie wiadomo czym, śmierdzi i dymy różnych kolorów. Na pewno nie jest to ani wegiel, ani drewno. Gdyby straż jezdziła i pilnowała nie byłoby problemów

1 lutego, 09:18, Anty smog:

Za dużo wymagasz od straży miejskiej masz informacje dzwonisz pod 986 i zgłaszasz kilku delikwentów z ulicy Reja i szczecińskiej zostało ukaranych

1 lutego, 9:32, Gość:

Rozumiem że dzwoniąc dane swoje należy podać ?

1 lutego, 10:23, Anty smog:

Żadnych danych się nie podaje czasami sie zapytają ale bardzo rzadko ale nie masz obowiązku podawania!Do dziela słupszczanie bez obaw z powodu smogu umiera w Polsce kilkadziesiąt tysięcy ludzi!

Na Arciszewskiego wiemy kto kopci i pali w piecu smieciami....paru zadymiarzy mamy ....jeden kolo Zaczka, drugi zadymiarz mieszka ciut dalej ,po drugiej stronie itd.jest ich paru...

G
Gość
1 lutego, 13:25, bastek:

No jaki zdziwiony jest ze zadymienie przekroczone. Panie to te pierzone diesle tak kopcą. Zrobić zakaz wjazdu i dymu nie będzie. Hahaaaaa

Nowe diezle nie kopcą

b
bastek

No jaki zdziwiony jest ze zadymienie przekroczone. Panie to te pierzone diesle tak kopcą. Zrobić zakaz wjazdu i dymu nie będzie. Hahaaaaa

G
Gość

Zadymiarze szukają zadymienia. A to mózgownica lasuje się.

A
Anty smog
1 lutego, 8:21, Gość:

wystarczy przejść się ulicami Gdyńska, Sułkowskiego, Arciszewskiego, jest tam paru "herbaciarzy" którzy pala nie wiadomo czym, śmierdzi i dymy różnych kolorów. Na pewno nie jest to ani wegiel, ani drewno. Gdyby straż jezdziła i pilnowała nie byłoby problemów

1 lutego, 09:18, Anty smog:

Za dużo wymagasz od straży miejskiej masz informacje dzwonisz pod 986 i zgłaszasz kilku delikwentów z ulicy Reja i szczecińskiej zostało ukaranych

1 lutego, 9:32, Gość:

Rozumiem że dzwoniąc dane swoje należy podać ?

Żadnych danych się nie podaje czasami sie zapytają ale bardzo rzadko ale nie masz obowiązku podawania!Do dziela słupszczanie bez obaw z powodu smogu umiera w Polsce kilkadziesiąt tysięcy ludzi!

G
Gość
1 lutego, 8:21, Gość:

wystarczy przejść się ulicami Gdyńska, Sułkowskiego, Arciszewskiego, jest tam paru "herbaciarzy" którzy pala nie wiadomo czym, śmierdzi i dymy różnych kolorów. Na pewno nie jest to ani wegiel, ani drewno. Gdyby straż jezdziła i pilnowała nie byłoby problemów

1 lutego, 09:18, Anty smog:

Za dużo wymagasz od straży miejskiej masz informacje dzwonisz pod 986 i zgłaszasz kilku delikwentów z ulicy Reja i szczecińskiej zostało ukaranych

Rozumiem że dzwoniąc dane swoje należy podać ?

A
Anty smog
1 lutego, 8:21, Gość:

wystarczy przejść się ulicami Gdyńska, Sułkowskiego, Arciszewskiego, jest tam paru "herbaciarzy" którzy pala nie wiadomo czym, śmierdzi i dymy różnych kolorów. Na pewno nie jest to ani wegiel, ani drewno. Gdyby straż jezdziła i pilnowała nie byłoby problemów

Za dużo wymagasz od straży miejskiej masz informacje dzwonisz pod 986 i zgłaszasz kilku delikwentów z ulicy Reja i szczecińskiej zostało ukaranych

G
Gość

wystarczy przejść się ulicami Gdyńska, Sułkowskiego, Arciszewskiego, jest tam paru "herbaciarzy" którzy pala nie wiadomo czym, śmierdzi i dymy różnych kolorów. Na pewno nie jest to ani wegiel, ani drewno. Gdyby straż jezdziła i pilnowała nie byłoby problemów

G
Gość

A co taki zdziwiony przecież w nocy nie sprawdzają tylko w dzień w godzinach swojego urzędowania jak im czas pozwoli.

Dodaj ogłoszenie