Ratują życie innych po swojej śmierci

Monika Zacharzewska monika. zacharzewska@mediaregionalne.plZaktualizowano 
Joanna Jurkiewicz, gość specjalny wczorajszej konferencji, od 13 lat żyje z przeszczepioną nerką. <br>
Joanna Jurkiewicz, gość specjalny wczorajszej konferencji, od 13 lat żyje z przeszczepioną nerką. Kamil Nagórek
Od chwili otwarcia nowego szpitala już cztery osoby zakwalifikowano jako dawców przeszczepów. Ci ludzie po śmierci uratowali życie innym.

- Cztery osoby ze Słupska i okolic, które zmarły nagle i których organy w ciągu ostatnich pięciu miesięcy trafiły do chorych, którzy czekali na nie latami, to dobry wynik - mówi dr Joanna Wawrzyniak, anestezjolog ze słupskiego szpitala i koordynator transplantacyjny, która w piątek otworzyła słupską konferencję "Podaruj życie -transplantologia".

Na sali słupskiej Szkoły Policji siedziała głównie młodzież, bo to z myślą o młodych ludziach Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli i Starostwo Powiatowe przygotowały konferencję.

Dr Wawrzyniak uświadamiała:

- W przygotowanie pacjenta, u którego stwierdzono śmierć mózgu i którego zakwalifikowano do przeszczepu zaangażowanych za każdym razem jest sztab osób. Najtrudniejsza jednak pozostaje rozmowa z rodziną potencjalnego dawcy.

Informacja, że ktoś bliski, dotąd zdrowy i w pełni sił, nagle umiera, np. na skutek udaru czy wypadku to szok dla każdego. Jednak taki ktoś może jeszcze uratować życie innym. Musimy poprosić o zgodę na to rodzinę. Reakcje są rożne: płacz, złość, a nawet wyzwiska i trzaskanie drzwiami. Potem bliscy zastanawiają się, jaką decyzję podjąłby sam zmarły, bo w Polsce obowiązuje tzw. zasada domniemania. Tymczasem liczy się czas. Dlatego, mimo, że to mało komfortowe warto czasem w rodzinie porozmawiać o tym, jakbyśmy zachowali się w sytuacji, gdyby nas spotkało nieszczęście.

W Polsce za oświadczenie woli o zostaniu potencjalnym dawcą narządów uznaje się powiedzenie tego bliskim lub noszenie podpisanej deklaracji przy sobie. Natomiast jeśli ktoś kategorycznie sprzeciwia się temu, powinien wpisać się do tzw. rejestru sprzeciwu Poltransplantu. To ułatwia postępowanie.

Dowodem tego, że przeszczep ratuje życie, była obecność na konferencji 41-letniej Joanna Jurkiewicz z Gdańska, która od 13 lat żyje z przeszczepioną nerką.

polecane: Wyniki wyborów parlamentarnych 2019

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 12

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Przepraszam Ciebie bardzo,ale Twój mózg nie nadaje się do przeszczepu.

Jaim trzeba być stetryczałym osobnikiem,żeby widzieć/wiedziec,że tłum oczekujących na Twoje "części'' modli się o Twoją śmierć,po to żeby uratować siebie/swego bliskiego.

Ręce opadają.

Pewnie jeszcze nie masz wszczepionego kardiowertera defibrylatora i żaden z młodych silnych/o wadze 100kg/sąsiadów WYKSZTAŁCONYCH ZAOCZNIE MAGISTRÓW jeszcze Cię nie potrącił na schodach uderzając ramieniem w miejsce wszczepienia i dlatego wierzysz w ludzi. Mnie już nic nie zdziwi ani sąsiad /BYŁY NAUCZYCIEL ZAWODU/ochlapujący mnie błotem BO ZŁOŚLIWIE WOLNO CHODZĘ, ani jego syn potrącający mnie podczas wchodzenia na schody, który twierdzi,że JEST DOBRZE WYCHOWANY PRZEZ RODZICÓW, a na zwróconą mu uwagę pokazał miejsce w kroczu.Rąk do góry nie podnoszę ..więc mi nie opadają
G
Gość
Przepraszam Ciebie bardzo,ale Twój mózg nie nadaje się do przeszczepu.

Jaim trzeba być stetryczałym osobnikiem,żeby widzieć/wiedziec,że tłum oczekujących na Twoje "części'' modli się o Twoją śmierć,po to żeby uratować siebie/swego bliskiego.

Ręce opadają.

Gdyby Tobie Twoi krewni i sąsiedzi tak ''pomogli'' jak mnie, też byś się zastanowił. Szczególnie zwiedli mnie lekarze bawiący się moim kosztem.
G
Gość
Ciekawe jak Ty byś się poczuł gdybyś WIEDZIAŁ,że wiele osób czeka i MODLI się O TWOJA ŚMIERĆ, by dostać jakiś organ poprawiający ich jakość życia. Przy Twoim łóżku nie ma nikogo komu zależy na Twoim życiu.

Przepraszam Ciebie bardzo,ale Twój mózg nie nadaje się do przeszczepu.

Jaim trzeba być stetryczałym osobnikiem,żeby widzieć/wiedziec,że tłum oczekujących na Twoje "części'' modli się o Twoją śmierć,po to żeby uratować siebie/swego bliskiego.

Ręce opadają.
N
Nie jestem Jezusem
Masz rację z tym chodzącym magazynem części zamiennych... lepiej być żarciem dla robali, niż ocalić czyjeś życie! Postawa "godna" HOMO SAPIENS

Ciekawe jak Ty byś się poczuł gdybyś WIEDZIAŁ,że wiele osób czeka i MODLI się O TWOJA ŚMIERĆ, by dostać jakiś organ poprawiający ich jakość życia. Przy Twoim łóżku nie ma nikogo komu zależy na Twoim życiu.
P
Przemas

Masz rację z tym chodzącym magazynem części zamiennych... lepiej być żarciem dla robali, niż ocalić czyjeś życie! Postawa "godna" HOMO SAPIENS

G
Gość
ale zapewne w potrzebie sam chetnie przyjmiesz ratujacy ci zycie przeszczep np. serca,nerki.....
tylko mozesz trafic na kogos noszacego przy sobie oswiadczenie ..... amen i wieczny odpoczynek

Nie liczę na to. Wiem,że moje choroby kwalifikują mnie jako dawcę nie jako biorcę. Nie chę być chodzącym magazynem części zamiennych.
d
dyzio
Po moich doświadczeniach z pobytu w słupskim szpitalu, noszę przy sobie oświadczenie,że nie chce zostać dawcą narządów.

ale zapewne w potrzebie sam chetnie przyjmiesz ratujacy ci zycie przeszczep np. serca,nerki.....
tylko mozesz trafic na kogos noszacego przy sobie oswiadczenie ..... amen i wieczny odpoczynek
z
zorro

...

Masz rację, przepraszam.

O
Obiektywny

... nie obrażaj, OK!

z
zorro
Dziękuje rodzinie dawcy za to że otrzymałem dar życia. Jestem po przeszczepie nerki i dzięki temu że nieznane mi z nazwiska osoby zgodziły się na pobranie nerki od swojego najbliższego ja dzisiaj normalnie funkcjonuje. Przed choroba również podchodziłem sceptycznie do oddawania swoich organów po śmierci ale po przeżyciach chorobowych i okresie dializ wiem jedno że dzięki temu że któś ofiaruje organ mogą żyć inne osoby które potrzebują te zdrowe organy do normalnego życia.

Miejmy nadzieję że "pabulonem" dawcy nie usypiali.
G
Gość

Dziękuje rodzinie dawcy za to że otrzymałem dar życia. Jestem po przeszczepie nerki i dzięki temu że nieznane mi z nazwiska osoby zgodziły się na pobranie nerki od swojego najbliższego ja dzisiaj normalnie funkcjonuje. Przed choroba również podchodziłem sceptycznie do oddawania swoich organów po śmierci ale po przeżyciach chorobowych i okresie dializ wiem jedno że dzięki temu że któś ofiaruje organ mogą żyć inne osoby które potrzebują te zdrowe organy do normalnego życia.

S
Szpital decyduje?

Po moich doświadczeniach z pobytu w słupskim szpitalu, noszę przy sobie oświadczenie,że nie chce zostać dawcą narządów.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3