Taśmy Morawieckiego. Adam Hofman: Nie należy ich bagatelizować

Jakub Oworuszko
Jakub Oworuszko
Zaktualizowano 
Adam Hofman
Adam Hofman fot. Bartek Syta/ Polska Press
Na szczęście złamał rękę raz, drugi - tak o Robercie Kubicy mówił Mateusz Morawiecki w 2013 r. Nowe nagrania z afery taśmowej ujawnił w poniedziałek Onet. Jeszcze tego samego dnia słynny kierowca spotkał się z premierem i prezesem Orlenu. O całą sprawę zapytaliśmy Adama Hofmana, byłego polityka Prawa i Sprawiedliwości, a dziś współwłaściciela agencji R4S zajmującej się PR-em.

Jakub Oworuszko, Agencja Informacyjna Polska Press: Czy taśmy zaszkodzą premierowi?
Adam Hofman: Takie rzeczy nigdy nie pomagają. Szczególnie, jeśli dzieją się w końcówce kampanii wyborczej. Przy jej rozliczaniu zawsze będzie można użyć argumentu, że „patrzcie, byłoby super, gdyby nie taśmy”. Ale z drugiej strony ważna jest poprawna reakcja na tego typu wydarzenia. I ta reakcja jest na razie całkiem zrównoważona.

Jak premier sobie radzi z tą sytuacją?
Radzi sobie całkiem nieźle, bo nie przywiązuje do całej sprawy zbyt dużej wagi i tym samym nie nadaje sprawie wielkiej wagi. Stara się gasić te ogniska zapalne jak tylko może i z wyprzedzeniem reagować na różne zdarzenia. To dobrze. Jednak takie rzeczy zawsze zużywają. One nie przewrócą dzisiejsze władzy, ale na pewno trochę zużyją.

Czytaj więcej: Krytyczne słowa Morawieckiego o Kubicy. "SE": "Orlen pomoże Robertowi Kubicy wrócić do Formuły 1"

Jak będzie postrzegana wypowiedź premiera dotycząca Roberta Kubicy?
Dotychczas rzeczy, które pojawiły się na taśmach były insiderskie, czyli interesowały tylko świat polityki czy dziennikarzy i komentatorów. Były wykorzystywane wewnątrz tego świata. Tak teraz wypowiedź dotycząca Kubicy jest pierwszą, która może przebić się do opinii publicznej, ponieważ dotyczy pewnej ikony, postaci, którą wszyscy znają. Również tutaj reakcja premiera była dobra – szybka i pewnie skuteczna. To spotkanie w cztery oczy i rozmowę można nazwać rozwiązaniem sprawy.

Jak ocenia pan ten ruch ze wsparciem Kubicy przez Orlen?
Takie rzeczy ustala się z dużym wyprzedzeniem. To nie jest tak, że pojawiły się taśmy i zorganizowano spotkanie. Dobrze by było, gdyby Orlen poinformował opinię publiczną, że rozmowy trwały wiele tygodni, mamy na to dowody, np. maile, spotkania. A co do samego wsparcia, to jeśli ma ono pomóc, by Kubica powrócił do Formuły 1, to nie ma co się zastanawiać nad jego zasadnością. To ze wszech miar zasadne. To sport, który promuje kraj, firmy na całym świecie. To najbardziej rozwinięty technologicznie sport, każdy kraj, który bierze w nim udział, zalicza się do państw wysokorozwiniętych.

Czy język Morawieckiego z taśm rożni się od języka ministrów Sikorskiego czy Sienkiewicz?
Język, jakim mówi się z kolegami przy winie, generalnie u mężczyzn, zakładam, że u kobiet podobnie, specjalnie się nie różni. Każdy z nas wie, że jak spotyka się prywatnie z osobami, które się zna i którym się ufa, to rozmawia się swobodnie. Mnie to specjalnie nie dziwi dziś, ani wtedy, kiedy publikowano pierwsze taśmy, że zdarza się czasem grubsze słowo. Kto nie bluźni, niech pierwszy rzuci kamieniem.

Wspomniany styl i język ostatecznie pogrzebał poprzednią ekipę.
Poprzednią ekipę pogrzebała suma wszystkich strachów, taśmy były takim katalizatorem, czyli beczką prochu na który spadła iskra. Teraz takiej sytuacji jeszcze nie mamy, ale nie należy jej bagatelizować. Dziś takiej kumulacji złych zdarzeń nie ma. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że takie grillowanie może okazać się skuteczne.

Czy publikowane taśmy będą miały wpływ na wynik wyborczy PiS-u?
Gdyby to były wybory parlamentarne albo do parlamentu UE, mogłoby mieć większe znaczenie. Tutaj mimo wszystko specyfika i lokalność wyborów będą miały decydujący wpływ. Te taśmy mogą mieć wpływ na efekt rozliczeń po wyborach. W przypadku porażki będzie można powiedzieć, że gdyby nie taśmy, byłoby lepiej, inaczej. Taśmy odcisną polityczny wpływ na rzeczywistość, ale czy na sam wynik wyborów – nie wiem. Myślę, że niekoniecznie tak duży, jak wydaje się opozycji. Sam czas publikacji taśm oczywiście nie jest przypadkowy.

POLECAMY:

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Materiał oryginalny: Taśmy Morawieckiego. Adam Hofman: Nie należy ich bagatelizować - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

treść to bełkot, poza oceną

G
Gość

SPRAWIEDLIWYCH, BEZ NAJMNIEJSZEJ SKAZY. TO WSZYSTKO WARCHOŁY I GANGSTERZY KTÓRZY NATYCHMIAST SPRZEDALI KRAJ I LUDZI KTÓRYCH DODATKOWO ZROBILI NIEWOLNIKAMI BANDZIORÓW KTÓRYM ODDALI PAŃSTWOWE MIENIE, MAJĄTEK SUWERENA. HAŃBA I ZDRADA !!!!

G
Gość

"taśmy" Morawieckiego. Dla przykładu: Były premier Pawlak (PSL) mówi, że jeden artykuł w niemieckich gazetach może wstrząsnąć Tuskiem". Oznacza to, że Niemcy mieli duży wpływ na decyzje Tuska.

A
Alicja Jerzy kijewski

NIE ,ponieważnie dopuszczano mediów, dla wszystkich kandydatów , przedwczesnie wysłano swoich przedstawicieli wbrew prawu. Nie pozwolono nawet miec stolika J Z Potockiemu, gdzie inni biegali gdzie popadnie!To kobra nie wybory.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3