Wypadek na ulicy Tuwima w Słupsku. Samochód osobowy uderzył w wóz strażacki [ZDJĘCIA, WIDEO]

Grzegorz Hilarecki

Wideo

Zobacz galerię (64 zdjęcia)
W niedzielnym wypadku na skrzyżowaniu ulic Tuwima i Wita Stwosza osobowy opel uderzył w bok i przewrócił jadącego do akcji ciężkiego mana Państwowej Straży Pożarnej. Obaj kierowcy byli trzeźwi, a wszyscy poszkodowani w zdarzeniu jeszcze wieczorem opuścili szpital.

W niedzielnym wypadku na skrzyżowaniu ulic Tuwima i Wita Stwosza osobowy opel uderzył w bok i przewrócił jadącego do akcji ciężkiego mana Państwowej Straży Pożarnej. Obaj kierowcy byli trzeźwi, a wszyscy poszkodowani w zdarzeniu jeszcze wieczorem opuścili szpital.

Starszy sierżant Jakub Bagiński ze słupskiej komendy policji: - O 18.25 otrzymaliśmy zgłoszenie o wypadku na skrzyżowaniu. Na miejscu policjanci zabezpieczyli ślady, przesłuchali świadków. Z ustaleń wynika, że jadący do akcji ulicą Tuwima w stronę Szczecińskiej na sygnałach świetlnych i dźwiękowych pojazd państwowej straży pożarnej został uderzony przez osobowego opla, który wyjechał z ulicy Wita Stwosza.

PRZECZYTAJ TAKŻE

W chwili wypadku na skrzyżowaniu działała sygnalizacja świetlna. Kto ponosi winę? To ustali policja.
Pojazd straży jechał na sygnałach świetlnych i dźwiękowych - zaznacza Piotr Basarab, rzecznik słupskiej PSP. - Czekamy na ustalenia policji. Jest monitoring z miejsca zdarzenia. Wszyscy uczestnicy są cali, tyle szczęścia w tym nieszczęściu.
Ciężki man strażaków jechał, jako jeden z trzech wozów, do akcji. Zgłoszenie było do zadymienia klatki schodowej na ulicy Pawła Włodkowica. W pojeździe było pięciu strażaków. Jechali do działań, więc w hełmach, co na pewno im pomogło. Odnieśli tylko lekkie obrażenia. Jeden ręki, drugi wargi, trzeci stłuczenia. SOR słupskiego szpitala opuścili przed godziną 22.

Rozmawiał z nimi komendant straży i dostali wolne. Dyżur za nich dokończyli koledzy. Natomiast man straży jest uszkodzony. To ciężki pojazd, do którego wchodziło 5 ton wody. Słupscy strażacy będą więc musieli sobie radzić bez niego.

Na szczęście i kierowca opla o godzinie 22.22 opuścił szpital. - Miał powierzchowną ranę głowy. Skarżył się na ból. Zrobiono mu odpowiednie badania. Gdy ból minął mężczyzna został wypisany - informuje Marcin Prusak, rzecznik słupskiego szpitala.

Ten wypadek jest bliźniaczo podobny do tragedii (na szczęście finał jest inny), która wydarzyła się na ulicy Szczecińskiej, czyli kilkaset metrów dalej, dziesięć lat temu. Wtedy był sobotni wieczór. Tam jadący do akcji w tę samą stronę, co teraz strażacy, pojazd policji (też na sygnałach) został uderzony w bok przez taksówkę, która wyjechała z ulicy Kossaka, czyli tej samej strony, co w niedzielę Opel.Zginęły dwie osoby, a dwaj policjanci odnieśli obrażenia.

Czytaj także

Tam funkcjonariusz odpowiadał za spowodowanie wypadku poprzez umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu, kierując pojazdem uprzywilejowanym z włączonymi sygnałami dźwiękowym i świetlnym, z niebezpieczną prędkością. Ale biegli uznali, że i taksówkarz się przyczynił do wypadku, nie zareagował na sygnały auta uprzywilejowanego. Po czterech latach w słupskim sądzie okręgowym utrzymano w mocy wyrok wobec policjanta skazanego za nieumyślne spowodowanie wypadku radiowozu z taksówką na ul. Szczecińskiej w Słupsku. Został skazany na trzy tysiące złotych grzywny. Sąd nadzwyczajnie złagodził karę, bo niejasne okoliczności potraktowano na korzyść oskarżonego. Pomimo tego, że wypadek był późnym wieczorem, to wiele osób było jego świadkami i okazało się, że część świadków która patrzyła na to zdarzenie twierdziła, że radiowóz wjechał na skrzyżowanie na świetle zielonym, a część, że na czerwonym. Te zeznania mają takie ułomności, których nie da się przezwyciężyć. Dlatego sąd zastosował zasadę tłumaczenia na korzyść oskarżonego wszelkich wątpliwości.

Jak tłumaczą specjaliści, kierowca uprzywilejowanego samochodu, wjeżdżając na skrzyżowanie musi się upewnić, że inni uczestnicy ruchu, go widzą. W obu wypadkach, o których piszemy, kierowcom osobówek widok w prawo zasłaniały kamienice.

Komentarze 39

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie ulega wątpliwości, ze to strażak popełnił błąd, ponieważ myślał, ze mieszka w normalnym kraju. nie, nie mieszka... Jechał idiota autkiem i nie widział w bloku na przeciw skrzyżowania niebieskich świateł. wtedy się zwalnia i powolutku wjeżdża na skrzyżowanie. Po drugie, jak ten pajac jechał nap. Przemysłowa - Kasprowicza - wita stwosza, to musiał widzieć te straże jadące Tuwima i zrównał się z nimi właśnie na feralnym skrzyżowaniu ... ale to tylko gdybanie. Ponadto jak dopiero ruszał z czerwonego, to chyba ciut za szybko mu to wyszło, ze przewrócił taki wóz.... Nu, ale fura, radio i komóra robią swoje....

G
Gość
18 lutego, 13:33, Pytanko:

I do tych którzy tu piszą, ze przecież musieli jechać na akcje itp itd i musza przecież jechać tak koło 100km na h zeby zdążyć bo kazda minuta się liczy, czyli na pałe taranem, to uświadomie wasze pojedyncze zwoje mozgowe, rozbili sie i nie dojechali w ogole !!! Staranowali osobowke i jeszcze dostali dzien wolnego, musze sie w pracy spytac czy jak sobie rozetnę wargę da[wulgaryzm]ac firmowym autem to tez dostane wolne. Druga sprawa załóżmy, że akurat w tym miejscu o tej godzinie jest wielki korek w sumie bardzo realna sprawa i prawdopodobna w ciągu dnia, albo inny wypadek o ktorym goscie z Wozu jadącego na akcje nie wiedzą to co też mają staranować ? Czy mogą zwolnic na chwile?

Ręce opadają jak czyta się takie komentarze - lepiej zliczowac mundurowych bez względu czy to straz, policja, pogotowie- każdy samochod uprzywilejowany w myśleniu co niektorych będzie zły. Szkoda, że takiego jadu nie wylejecie na pędzące auta osobowe, głośna muza, telefon w łapie i tzw. zimne łokcie, kierowcy takich aut uważają się za Panów i Władców polskich dróg ale z nimi wszystko jest oki. Jak zawsze najgorsi są Ci którzy pomagają innym

P
Pytanko

I do tych którzy tu piszą, ze przecież musieli jechać na akcje itp itd i musza przecież jechać tak koło 100km na h zeby zdążyć bo kazda minuta się liczy, czyli na pałe taranem, to uświadomie wasze pojedyncze zwoje mozgowe, rozbili sie i nie dojechali w ogole !!! Staranowali osobowke i jeszcze dostali dzien wolnego, musze sie w pracy spytac czy jak sobie rozetnę wargę da[wulgaryzm]ac firmowym autem to tez dostane wolne. Druga sprawa załóżmy, że akurat w tym miejscu o tej godzinie jest wielki korek w sumie bardzo realna sprawa i prawdopodobna w ciągu dnia, albo inny wypadek o ktorym goscie z Wozu jadącego na akcje nie wiedzą to co też mają staranować ? Czy mogą zwolnic na chwile?

F
F U

Po co im wozy strazackie, kupcie im takie tarany z kolcami i zamontujcie na auta jak w mad maxie, bo oni przeciez jadą i jak ktos zajedzie droge to j.b i po ptokach, lecimy dalej. Wstyd mi ludzie za was !!! Dac troche przywilejow to cie zajada bo jaki to ja wazny jestem, nietykalny i tak jest z tymi ludźmi w tym ...pim kraju.

p
piotr mieczyslaw

procedura,procedura ... w polsce to slowo wytrych - wszystko wyjasnia,wszystkich usprawiedliwia najgorsze ze wyłącza myslenie,przewidywanie,odpowiedzialnosc za swe czyny

Procedure pisza ludzie /niestety urzednicy/ dla ludzi jesli jest zla mozemy probowac ja zmienic - zgodnie z inna procedura !

Zadna,ale to zadna procedura nie nakazuje poglebiac straty powstale w wyniku zdarzenia ,narazac zdrowie i zycie ludzkie .

kolejny wypadek na tym skrzyzowaniu podpowiadaa ze jest niebezpieczne - moze zamontowac tam lustro panoramiczne ??

G
Giorgio 1000rr

2 ostanie zdania w artykule mówią wszystko. Skończy się jak zawsze,, rączka rączkę myje,, . Uniewinnia bo to koledzy z panstwowki

G
Gość
17 lutego, 15:53, Gość:

Nie rozumiem komentarzy typu - strażacy jechali za szybko to jest teren zabudowany...ale nikt z mądralińskich nie wpadnie na pomysł, że strażacy jechali na akcję i każda, każda minuta, sekunda jest ważna. Nie będą jechać 40km/h bo, a nóż widelec ktoś będzie jechał gdzieś ich sygnały dzwiękowe i świetlne

17 lutego, 16:21, piotr mieczys;aw:

bredzisz gosciu ! gdyby jechali zgodnie z przepisami czyli upewnili sie ze bezpiecznie opuszcza skrzyzowanie na czerwonym to dojechaliby bez strat i szkod i na czas !

Gnali bo adrenalina , zwyciezyly procedury ,a nie zdrowy rozsadek i pomyslunek a takze ekonomia .

Jak to sie skonczy ? ciekawe czy woz bojowy byl ubezpieczony ,jak wiemy BMW pani premier gnał nawet bez OC !

swoja droga jak widxe ze do stluczki gnaja dwa wozy bojowe,dwa radiowozy policji i pogotowie to mnie krew zalewa !

Straż, pogotowie, policja jadą po przydzieleniu zdarzenia z centrum 112. Jesli tam operator zakwalifikuje je jako "pilne" to jadą na sygnałach. Na miejscu moze okazac sie, ze to zwykła stłuczka lub inna pierdoła, ale to nie ich wina. Zglaszajacy-obywatel może wyolbrzymić rozmiar swojej "tragedii" lub źle zakwalifikowane zdarzenie orzez operatora. Na pewno nie ma w tym winy ww.służb, ktorw jadą np do zadymionej klatki, bo mogli np. otrzymac zgloszenie o "pożarze budynku mieszkalnego"

S
Sawniak
17 lutego, 15:53, Gość:

Nie rozumiem komentarzy typu - strażacy jechali za szybko to jest teren zabudowany...ale nikt z mądralińskich nie wpadnie na pomysł, że strażacy jechali na akcję i każda, każda minuta, sekunda jest ważna. Nie będą jechać 40km/h bo, a nóż widelec ktoś będzie jechał gdzieś ich sygnały dzwiękowe i świetlne

17 lutego, 16:21, piotr mieczys;aw:

bredzisz gosciu ! gdyby jechali zgodnie z przepisami czyli upewnili sie ze bezpiecznie opuszcza skrzyzowanie na czerwonym to dojechaliby bez strat i szkod i na czas !

Gnali bo adrenalina , zwyciezyly procedury ,a nie zdrowy rozsadek i pomyslunek a takze ekonomia .

Jak to sie skonczy ? ciekawe czy woz bojowy byl ubezpieczony ,jak wiemy BMW pani premier gnał nawet bez OC !

swoja droga jak widxe ze do stluczki gnaja dwa wozy bojowe,dwa radiowozy policji i pogotowie to mnie krew zalewa !

17 lutego, 20:47, Gość:

Z całego serca życzę Tobie ani nigdy zadne służby nie musiały się spieszyć do Ciebie czy Twoich najbliższych. W kryzysowej sytuacji to pewnie przeklinać będziesz czemu tak długo jadą...

Człowieku skąd w tobie tyle jadu ... jak bedziesz u psychologa powiedz mu o tym ze nie nawidzisz innych ludzi

G
Gość

https://oko.press/pis-po-ukradla-polakom-250-mld-zlotych-z-vat-w-takim-razie-pis-ukradl-juz-87-mld/

G
Gość
17 lutego, 15:53, Gość:

Nie rozumiem komentarzy typu - strażacy jechali za szybko to jest teren zabudowany...ale nikt z mądralińskich nie wpadnie na pomysł, że strażacy jechali na akcję i każda, każda minuta, sekunda jest ważna. Nie będą jechać 40km/h bo, a nóż widelec ktoś będzie jechał gdzieś ich sygnały dzwiękowe i świetlne

17 lutego, 16:21, piotr mieczys;aw:

bredzisz gosciu ! gdyby jechali zgodnie z przepisami czyli upewnili sie ze bezpiecznie opuszcza skrzyzowanie na czerwonym to dojechaliby bez strat i szkod i na czas !

Gnali bo adrenalina , zwyciezyly procedury ,a nie zdrowy rozsadek i pomyslunek a takze ekonomia .

Jak to sie skonczy ? ciekawe czy woz bojowy byl ubezpieczony ,jak wiemy BMW pani premier gnał nawet bez OC !

swoja droga jak widxe ze do stluczki gnaja dwa wozy bojowe,dwa radiowozy policji i pogotowie to mnie krew zalewa !

Z całego serca życzę Tobie ani nigdy zadne służby nie musiały się spieszyć do Ciebie czy Twoich najbliższych. W kryzysowej sytuacji to pewnie przeklinać będziesz czemu tak długo jadą...

G
Gość
17 lutego, 17:48, Gość:

A dlaczego na ul.Włodkowica leciały wozy z jedynki , jak to jest rejon odpowiedzialności dwójki ? A wiem że z dwójki nic nie wyjeżdżało na inną akcję prędzej także wozy mieli na miejscu.

A może dlatego że przez pewien czas wszystkie samochody i z 1 i 2 stacjonują przy ul. Młyńskiej

G
Gość
17 lutego, 12:52, Gość:

Co za gadanie. Ro jest miasto. Niema gnania. A jak by tak przechodziła niedowidząca babcia albo niedosłyszący dziadek to co ???? przejechali by ich bo na sygnale jadą. Niedouczone to wszystko.

Idiota

G
Gość
17 lutego, 13:11, GP24:

Proszę o wyłączenie komentarzy !!!

Zadzwoń na Nowogrodzką do jarka lub do posłanki lichockiej.

Temat zostanie załatwiony od ręki, a raczej za pomocą palca środkowego.

G
Gość
17 lutego, 17:48, Gość:

A dlaczego na ul.Włodkowica leciały wozy z jedynki , jak to jest rejon odpowiedzialności dwójki ? A wiem że z dwójki nic nie wyjeżdżało na inną akcję prędzej także wozy mieli na miejscu.

To się przejdź na dwójkę i zobacz co się tam dzieje jak nie wiesz czemu nie wyjezdzaja

G
Gość

....Słupsk upada ...robi się małym smutnym miastem...prowincją ...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3