Wypadł z 10. piętra wieżowca. Policja szuka świadków

Zbigniew Marecki
W tym wieżowcu doszło do tragedii.
W tym wieżowcu doszło do tragedii. Łukasz Capar
Policja prosi o kontakt osoby, które mogły być świadkami, jak młody człowiek wypadł z okna na klatce schodowej 10. piętra wieżowca przy ul. Szczecińskiej 69.

Do tragicznego zdarzenia doszło w poniedziałek, 17 czerwca przed godz.5.30.

25-letni mężczyzna został szybko odwieziony na Szpitalny Oddział Ratowniczy, gdzie zmarł.

- Wiemy, że na stałe mieszkał pod Słupskiem, ale od czasu do czasu przemieszkiwał w Słupsku. Teraz chcemy ustalić, w jakich okolicznościach doszło do tego, że wypadł przez okno. Na razie nie przesądzamy, że mężczyzna wykonał skok samobójczy - mówi Robert Czerwiński, rzecznik prasowy słupskiej policji.

Osoby, które były świadkami tragedii są proszone o kontakt z policją, tel. 997 lub 59 848 05 45.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze 57

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rodzina

Admin zamknij ten temat bo dosyc mam małoletnich poszczekiwań... najlepiej usuń

g
gaya
W dniu 18.06.2013 o 18:17, DBC napisał:

W tym momencie brakło mu matki. Ale nie wierze w samobójstwo... pożegnałby się ... A tak cieszył się, że wolny od psow jest, dowod mu wkoncu oddalem. Ktos powiedzial ze zadlugi. Trzepnij sie w leb. Chlopak przeżył prawie 3 lata wiaomo gdzie, wiec nie mozliwe jest aby za dlugi sie targnal na zycie.

 

 

Mój przyjaciel telefonicznie poumawiał się ze znajomymi na wieczorną imprezę, jak gdyby nigdy nic porozmawiał tel ze swoją druga połówką ,która jechała właśnie do domu z pracy, po czym sie powiesił...nikogo nie było w domu,drzwi były zamknięte, a  relacja sąsiadów wskazuja na to,ze nikt tam oprócz niego od rana nie wchodził ...zreszta miał bardzo poukładane ,szczęśliwe życie, nie miał wrogów bo tego człowieka nie dało się nielubić...tez mam nie wierzyć w samobójstwo?

Nie znałam tego chłopaka, który skoczył z wieżowca,ale znałam swojego przyjaciela i nigdy by mi nawet przez myśl nie przeszło,że może coś takiego zrobić,a jednak... Chodzi mi o to,ze nie wiesz co tak naprawdę w człowieku siedzi.Szkoda mi wszystkich bliskich i przyjaciół bo wiem jak się czujecie. ja do teraz nie mogę sobie wybaczyć ,że niczego nie podejrzewałam, bo ciagle myślę,że mogłam jakoś temu zapobiec, ale doszłam tez do wniosku,że nie moge siebie obwiniać bo oszaleję, ale nie wolno tez wypierać z myśli tego,że to było samobójstwo ...no chyba,że macie konkrety co do ew. udziału ,,osób 3'', ale tą kwestie to zostawiam wam.

p
proszę o kulturę
W dniu 18.06.2013 o 00:47, J napisał:

~anna~A co ty taka specjalistka jesteś od psychologii. Jak skoczył to ułomny psychicznie lub narkoman. Rozejrzyj się wkoło co się dzieje. Wolność, dobrobyt i wiosna.Uważam się za normalnego, wykształconego i mam swoje lata (nie jestem gówniarzem).Jestem permanentnie od wielu miesięcy w tak ciężkiej sytuacji życiowej, że mimo iż mam dwóch synów, których kocham, coraz częściej zastanawiam się nad podobnym rozwiązaniem.To rodzaj ucieczki z sytuacji bez wyjścia. Niektórzy mówią, że tacy ludzie to tchórze. Myslę, że to nie prawda. Trzeba mieć jaja żeby zrobić krok....

 

 

 

Może niech pierwszym krokiem będzie szukanie wyjścia z sytuacji,a nie  " zastanawiam się nad podobnym rozwiązaniem"

 

To,o czym myślisz nie rozwiązuje problemów.Wez się w garśc.

D
DBC

W tym momencie brakło mu matki. Ale nie wierze w samobójstwo... pożegnałby się ... A tak cieszył się, że wolny od psow jest, dowod mu wkoncu oddalem. Ktos powiedzial ze zadlugi. Trzepnij sie w leb. Chlopak przeżył prawie 3 lata wiaomo gdzie, wiec nie mozliwe jest aby za dlugi sie targnal na zycie.

G
Gość
W dniu 18.06.2013 o 17:32, GoscKtoryCzasemJestGosciem napisał:

Hmm .... na poczatku im pewnie przeszkadzal bo rozwalal zamek przy drzwiach glownych, ale pozniej z tego co wiem przyszedl przeprosil wyjasnil sytuacje i juz od ponad polowy miesiaca nie bylo zadnych szkod.... a pewna osoba, ktora ma pare upomnien z adm-u w tym tylko jedno za wlasnie wyzej wspomniany zamek aby sie ratowac i nie stracic mieszkania chodzil/a dalej do dzielnicowego tego chlopaka i na niego zle mowila i brala na litosc.... tyle wiem z pewnego zrodla i osoby, ktora tam mieszka...... moze i cos zrobil nie tak ten chlopak ale to tylko czlowiek a jak wiadomo kazdy czlowiek popelnia bledy....

no własnie, kązdy popełnia błedy. czy to znaczy,że nalezy winic tą dziewczyne ze bała się równiez o własne bezpoieczenstwo z powodu jego obecnosci?  ja nie oceniam tego czy zyli w kompromisie czy tez nie. teraz to juz nie czas zeby to roztrzasac. nikt tego nie zmieni. ale to wielce niesprawiedliwe muwoci, ze to czyjas wina. on sam sobie nie mógł z soba poradzic, nie moza tu nikogo winic.

D
DBC

skonczcie juz takie rzeczy wypisywac w komentarzach. Bartek o tobie tez mowil rzeczy rozne. Sylwia swieta nie jestes. Kaer na zawsze w naszej pamieci DBC!

x
xyz
W dniu 18.06.2013 o 15:00, Bartek napisał:

W niedziele wieczorem jeszcze u mnie był, rozmawiałem z nim i było wszystko oka.Fakt coś mi mówił, że na mojej kladce jest podsłuch i Sylwia P. (sąsiadka z piętra wyżej) słyszy wszyskto o czym rozmawiamy, że są kamery na podwórku i ma w bucie jakieś kuleczki liczące jego kroki.Gdy powiedziałem to rozpruj buta wypadły jakieś kamyki... a gdy poprosiłem żeby pokazał mi kamery to na podwórku żadnych nie było, na bloku od ulicy także ale on się upierał, że jeszcze wczoraj "w sobotę"były.Sylwia P. jest jedną i wątpliwe, że jedyną osobą która powinna mieć go na sumieniu...Spoczywaj w spokoju Danielu i tak jak mówiłeś "tępić kurestwo !".

Hmm... sytuacja z podsluchami i kamerami cos mi przypomina.. tak wiec bardziej radziłabym sie zastanowic nad tym czy nie bawił sie na dopalaczach... bo to one tak niszcza glowe. Nie znam chlopaka i nie moge w tym temacie za bardzo sie wypowiedziec.. ale najszczersze wyrazy wspolczucia

G
GoscKtoryCzasemJestGosciem

Hmm .... na poczatku im pewnie przeszkadzal bo rozwalal zamek przy drzwiach glownych, ale pozniej z tego co wiem przyszedl przeprosil wyjasnil sytuacje i juz od ponad polowy miesiaca nie bylo zadnych szkod.... a pewna osoba, ktora ma pare upomnien z adm-u w tym tylko jedno za wlasnie wyzej wspomniany zamek aby sie ratowac i nie stracic mieszkania chodzil/a dalej do dzielnicowego tego chlopaka i na niego zle mowila i brala na litosc.... tyle wiem z pewnego zrodla i osoby, ktora tam mieszka...... moze i cos zrobil nie tak ten chlopak ale to tylko czlowiek a jak wiadomo kazdy czlowiek popelnia bledy....

B
Bartek
W dniu 18.06.2013 o 15:54, XXX napisał:

ONA POWINNA MIEC GO NA SUMIENIU ?! TO PRZEZ NEIGO MIAŁĄ TYLKO SAME PROBLEMY. A wY SAMI SIE NIE MOGLIŚCI ZDECYDOWAC, CZY WAM PRZESZKADZA CZY NIE. gDYBY PRZESZEDL SPOKOJNIE POGADAC A NIE WŁAMYWAŁ SIĘ JEJ DO DOMU ALBO ROBIŁ TRODĘ TO NIE MIAŁA BY MU NIC ZA ZŁE. SAM SOBIE NAROBIŁ PROBLEMÓW A tY OBWINIASZ JAJMNIEJ BOGU DUCHA WINNA DZIEWCZYNE! CO ONA CI ZROBIŁA? I JEMU? CHCIAŁA MIEC TYLKO SPOKÓJ W DOMU A WY JEJ NA TO NIE POZWALALISCIE. Z JAKIEJ RACJI TO NIBY JEJ WINA?! TO NIE ONA MU SIE WŁAMYWAŁA NA CHATE ! SKORO ON WIDZIAŁ JAKIES DZIWNE RZECZY KTÓRCYH NIE BYO TO ZNACZY ZE MIAŁ PROBLEM ZE SOBA I TO JEMU NALEZAŁO BY WSPÓŁCZUC I JEGO RODIZNIE I ZNAJOMYM A NIE KOGOS OBWINIAC. SPOJRZ NA SIBIE!

No szkoda tylko, że po tej całej akcji z "włamaniem" przyszedł i Sylwia z Danielem rozmawiali ze sobą przy mnie na podwórku i niby doszli do kompromisu... On słowa dotrzymał ona nie i jeszcze ma pretensje ?
A to, że jakieś dziwne rzeczy widział to właśnie skutek tego, że mimo ustalonego wcześniej kompromisu wciąż musiał oglądać się za siebie.
Raczej wątpię, że to samobujstwo skoro jeszcze w niedzielę się cieszył, że wreszcie policja go nie poszukuje...

X
XXX

ONA POWINNA MIEC GO NA SUMIENIU ?! TO PRZEZ NEIGO MIAŁĄ TYLKO SAME PROBLEMY. A wY SAMI SIE NIE MOGLIŚCI ZDECYDOWAC, CZY WAM PRZESZKADZA CZY NIE. gDYBY PRZESZEDL SPOKOJNIE POGADAC A NIE WŁAMYWAŁ SIĘ JEJ DO DOMU ALBO ROBIŁ TRODĘ TO NIE MIAŁA BY MU NIC ZA ZŁE. SAM SOBIE NAROBIŁ PROBLEMÓW A tY OBWINIASZ JAJMNIEJ BOGU DUCHA WINNA DZIEWCZYNE! CO ONA CI ZROBIŁA? I JEMU? CHCIAŁA MIEC TYLKO SPOKÓJ W DOMU A WY JEJ NA TO NIE POZWALALISCIE. Z JAKIEJ RACJI TO NIBY JEJ WINA?! TO NIE ONA MU SIE WŁAMYWAŁA NA CHATE ! SKORO ON WIDZIAŁ JAKIES DZIWNE RZECZY KTÓRCYH NIE BYO TO ZNACZY ZE MIAŁ PROBLEM ZE SOBA I TO JEMU NALEZAŁO BY WSPÓŁCZUC I JEGO RODIZNIE I ZNAJOMYM A NIE KOGOS OBWINIAC. SPOJRZ NA SIBIE!

B
Bartek

W niedziele wieczorem jeszcze u mnie był, rozmawiałem z nim i było wszystko oka.
Fakt coś mi mówił, że na mojej kladce jest podsłuch i Sylwia P. (sąsiadka z piętra wyżej) słyszy wszyskto o czym rozmawiamy, że są kamery na podwórku i ma w bucie jakieś kuleczki liczące jego kroki.
Gdy powiedziałem to rozpruj buta wypadły jakieś kamyki... a gdy poprosiłem żeby pokazał mi kamery to na podwórku żadnych nie było, na bloku od ulicy także ale on się upierał, że jeszcze wczoraj "w sobotę"
były.
Sylwia P. jest jedną i wątpliwe, że jedyną osobą która powinna mieć go na sumieniu...
Spoczywaj w spokoju Danielu i tak jak mówiłeś "tępić kurestwo !".

A
ALE
W dniu 18.06.2013 o 00:47, J napisał:

~anna~A co ty taka specjalistka jesteś od psychologii. Jak skoczył to ułomny psychicznie lub narkoman. Rozejrzyj się wkoło co się dzieje. Wolność, dobrobyt i wiosna.Uważam się za normalnego, wykształconego i mam swoje lata (nie jestem gówniarzem).Jestem permanentnie od wielu miesięcy w tak ciężkiej sytuacji życiowej, że mimo iż mam dwóch synów, których kocham, coraz częściej zastanawiam się nad podobnym rozwiązaniem.To rodzaj ucieczki z sytuacji bez wyjścia. Niektórzy mówią, że tacy ludzie to tchórze. Myslę, że to nie prawda. Trzeba mieć jaja żeby zrobić krok....

Ni bądź głupi. Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. Nie zastanawiaj się nad podobnym krokiem...Porozmawiaj z kimś bliskim. Rozmowa pomaga, a czasami i rozwiązanie przychodzi.

p
p
W dniu 17.06.2013 o 21:04, adfagfd napisał:

Banda bezmózgich kretynów. Ktoś umiera, a internetowe durnie z gimnazjów wypisują swoje wypociny i w nonszalancki sposób komentują cudzą tragedię. Przećpani szmaciarze bez zasad, pokolenie tępaków i metroseksualnych głupków z zaczesanymi grzywkami wychowani na pedalskich manifestacjach i programach X factor. Dla rodziny wyrazy współczucia, a dla szmaciarzy co tu piszą głupoty, kłucą się o głupie zdjęcie albo wymyślają przyczyny i powody tego co się stało ogromny fallus w okrężnice 

Trafnie.Ale mysle,ze trzeba tez wina za takie podejscie do zycia obarczyc po czesci rodzicow...

j
jaze

to nie ta klatka to bylo obok CWOKI z glosu pomorza

G
Gość
W dniu 18.06.2013 o 01:33, NIKA napisał:

Każdy teraz mądry i pisać umie ale czy zastanawiacie się dla czego tak Młodzi ludzie posuwają się do czynu tak każdy mówi narkotyki itp. najlepiej zmieszać błotem śpij spokojnie A rodzinie głębokie wyrazy współczucia i utraty dziecka brata i przyjaciela


Może zawiódł się na obietnicach Tuska?Zielona wyspa i takie tam