Alfabet z życia prywatnego i sportowego Jolanty Karskiej

Krzysztof Niekrasz
Jolanta Karska - mieszkanka Słupska od urodzenia, 50 lat, mężatka, matka dwóch synów. Posiada wykształcenie wyższe uzyskane na Uniwersytecie Szczecińskim. Jest prezesem Uczniowskiego Klubu Sportowego Byki przy SP nr 3 w Słupsku. Od 2003 roku wspólnie z mężem Zbigniewem zajmuje się piłkarskim szkoleniem dzieci i młodzieży. Obecnie Byki startują w trzech ligach w rozgrywkach junior C-2, D-2 i E-1 Pomorskiego Związku Piłki Nożnej w Podokręgu Słupskim. Przedstawiamy alfabet z życia prywatnego i sportowego Jolanty Karskiej.

A - jak Amber Cup. Turniej który wygraliśmy 5 stycznia 2015 roku w zacnym gronie z Gwardią Koszalin wynikiem 5:1. Mecz był wyrównany jedynie w pierwszych minutach spotkania, gdy nasi zawodnicy czuli jeszcze dużą tremę i skierowane na nich oczy kilku tysięcy kibiców zgromadzonych na trybunach słupskiej hali Gryfia i przed telewizorami (relacja była w Canal+). Zdołali oni jednak szybko przezwyciężyć skumulowane długim oczekiwaniem nerwy i zagrali to, co mieli grać, a to w efekcie końcowym przyniosło zamierzony cel - zwycięstwo w pierwszym turnieju Amber Cup dla najmłodszych adeptów piłki nożnej.

B - jak Byki. Moje trzecie dziecko. Uczniowski Klub Sportowy, który powstał w grudniu 2002 roku przed turniejem w hali Gryfia, a już w styczniu 2003 roku został formalnie zarejestrowany. Miał stanowić zajęcie dla syna Łukasza i jego kolegów ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Słupsku. Dzięki świetnie układającej się współpracy z dyrekcją i pracownikami szkoły niezmiennie cały czas działamy przy tej placówce oświatowej. Za trzy lata będziemy obchodzić 20-lecie. W naszym klubie trenują zarówno chłopcy i dziewczynki.

C - jak Citroen i Continental Goebel (słupski salon, w którym kupuję auta i korzystam ze znakomitego serwisu). Moja ulubiona marka samochodu. Jest bezpieczny i niezawodny. Nasz Berlingo zwany przez rodziców Byczków "Bykowozem" pomieści cały sprzęt i nie tylko.

D - jak Dobiegniew Cup. Fajny turniej międzynarodowy, na którym byliśmy siedem razy. Niezapomniane wspomnienia, fajna atmosfera, którą żyje całe miasteczko. Nagrodą za triumf w Dobiegniew Cup są ponadnaturalnej wielkości repliki Pucharu Rimeta. Czasem puchary okazują się wyższe od zawodników! W 2004 roku drużyna Byków otrzymała okazały puchar fair play, z którego jesteśmy dumni do dziś.

E - jak etyka. Czyli zespół zasad moralnych obowiązujących w społeczeństwie, również w piłce nożnej. Boli mnie to, że nie wszyscy jej przestrzegają. Takie osoby, które postępują nieetycznie powinny być odsuwane ze środowiska piłkarskiego.

F - jak fair play. Zasada, którą kieruję się w życiu prywatnym i zawodowym. W Bykach od początku stawiamy jasne zasady, którymi się kierujemy. Podobne zasady wpajałam moim synom i wyrośli na porządnych ludzi.

G - jak granty. Jako klub aplikujemy do wszystkich możliwych projektów. Dzięki nim oraz pomocy darczyńców i rodziców nasz klub może funkcjonować na określonym poziomie. Dodatkowo wsparcie ze strony władz miasta Słupska, dobra współpraca z szefostwem powiatu słupskiego, wójtem Kobylnicy i Słupskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji dodaje nam skrzydeł w działalności.

H - jak Hanower 96. Obiekty tego klubu zwiedziłam podczas kursu na trenera UEFA B, do którego zostałam wytypowana przez Polski Związek Piłki Nożnej, a który odbyłam w 2015 roku najpierw we Wronkach, a potem w niemieckim mieście Barsinghausen. Na obiektach Hanoweru 96 odbyło się spotkanie z Edwardem Kowalczukiem - trenerem przygotowania motorycznego w niemieckim zespole, który oprowadził wszystkich kursantów po imponującym stadionie i zapleczu.

I - jak "i tak trzymać dalej". Oby zdrowie dopisywało, bo przyszło nam żyć w trudnych czasach pandemii.

J - jak Jolanta. Imię żeńskie pochodzenia greckiego (ion + anthos, czyli fiołek + kwiat). Oznacza: skromna i delikatna. W środku taka jestem, a na zewnątrz różnie to bywa, bo w piłkarskim świecie trzeba często rozpychać się łokciami.

K - jak klub, w którym jak w maszynie wszystkie tryby muszą dobrze pracować. Dlatego bardzo cenimy sobie współpracę z rodzicami naszych Byczków. Często bez ich pomocy nie dalibyśmy rady. Również nasi zawodnicy, którzy "wyrośli "już z Byków oferują wsparcie. Jest to bardzo miłe i potwierdza, że idziemy dobrą drogą.

L - jak lato. Moja ulubiona pora roku. Potrzebuję dużo słońca i ciepła. Latem zawsze doładowuję akumulator. A jeszcze jak słońce jest to na stadionie 650-lecia w Słupsku, to już jestem szczęśliwa.

Ł- jak Łukasz. Mój starszy syn. Podwójny magister Akademii Wychowania Fizycznego w Gdańsku (ukończył dwa kierunki: wychowanie fizyczne i sport). Sędzia piłkarski. Obecnie mąż Kasi i tata Witusia. Pełna profeska w każdym działaniu, niesamowicie pracowity, ambitny i dążący do wybranego celu. Ziarenko sportu zaszczepione za młodych lat obecnie procentuje. Trzymam mocno kciuki za jego karierę zawodową i sportową.

M - jak morze. Uwielbiam spacery po plaży. Niestety, z racji obowiązków nie robię tego tak często jak bym chciała. Na emeryturze mogłabym mieszkać z mężem w małej chatce nad morzem.

N - jak nigdy nie mów nigdy. Mądra zasada, która się często sprawdza.

O - jak oszczep. Konkurencja lekkoatletyczna, którą uprawiałam osiem lat pod czujnym okiem Ewy Greckiej. Tej trenerce bardzo wiele zawdzięczam. Sport ukształtował mnie jako człowieka. Pokazał, że życie to nie tylko same sukcesy, ale też porażki.

P - jak psy. Moje ulubione zwierzęta. Były często obecne w moim życiu. Mam nadzieję, że na emeryturze uszczęśliwię jakiegoś pieska.

R - jak rodzina. Najważniejsza dla mnie w życiu. Na męża i dwóch synów zawsze mogę liczyć. Są niezastąpieni. Potrzebuję ich jak powietrza. Do naszego teamu dołączyła synowa Kasia i wnuk Witold.

S - jak Sebastian. Mój młodszy syn. To magister Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni, ratownik wodny. Twardo stąpający po ziemi. Wspaniały młody człowiek z zasadami. Z najdłuższym stażem zawodniczym w Bykach.

T - jak telefon komórkowy. W obecnych czasach bardzo pomaga mi w życiu. Załatwiam przez niego wiele spraw, a dostęp do internetu i różnych funkcji ułatwiają mi życie.

U - jak urodziny. Sama w to nie wierzę, ale w tym roku były to 50-te, podczas których spełniłam jedno ze swoich marzeń i przejechałam się na skuterze wodnym po Morzu Bałtyckim.

W - jak Witold. Mój ukochany wnuczek. Obecnie 5-miesięczny. Moje oczko w głowie.

Y - jak YouTube. Aplikacja, która ułatwia życie. Jest wiele filmików, które pomagają w życiu zawodowym i prywatnym. Można z nich dowiedzieć się wiele praktycznych rzeczy. Kiedyś takim"YouTubem" byli dziadkowie, rodzice.

Z - jak Zbigniew. Mój mąż, przyjaciel od trzydziestu lat na dobre i złe. Najukochańszy, najwierniejszy. Razem stanowimy duet trenerski w Bykach.

Gigantyczne kary dla sieci fitness

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie