Czy wiedziała, co czyniła? Proces oskarżonej o zabójstwo wujka

Bogumiła Rzeczkowska
Wideokonferencja biegłych psychiatrów i psychologa ze Szczecina.
Wideokonferencja biegłych psychiatrów i psychologa ze Szczecina. Fot. Kamil Nagórek
Przed słupskim Sądem Okręgowym toczy się proces 27-letniej Sylwii R. z Bytowa. Kobieta jest oskarżona o uduszenie wujka. Sąd zastanawia się, czy zabijając, wiedziała, co robi.

Dramatyczne sceny rozegrały się przed rokiem w Bytowie w mieszkaniu pięćdziesięcioczteroletniego Kazimierza K., którego odwiedziła siostrzenica.

- Była z wujkiem skłócona, bo trzy tygodnie wcześniej uderzył ją kijem w głowę - mówi bytowski prokurator Ryszard Krzemianowski. - Sylwia R. trafiła do szpitala z obrażeniami i zapowiedziała, że wujkowi nie odpuści. Tamtego dnia Sylwia R. była na piwie z dwoma kolegami. Zaszła z nimi do domu wujka i babci. Jeden z kolegów kobiety chciał "wyjaśnić sprawę" z Kazimierzem K.

Jednak w końcu Sylwia R. została sama z wujkiem. "Chodź, pogodzimy się - zagadnął wujek. - Kocie, mój kochany...“ Godzenie przyniosło tragiczny skutek. Gdy po jakimś czasie do pokoju wujka weszła zaniepokojona matka Sylwii R., ta z "dzikim wzrokiem" dusiła wujka poduszką. Natychmiast wezwano policję i pogotowie. - Chyba żyje - stwierdził policjant z patrolu, który przyjechał jako pierwszy. - To ja go tyle dusiłam, a on jeszcze żyje - odparła Sylwia R. Jednak Kazimierz K. zmarł.

W chwili śmierci miał 4,5 promila alkoholu we krwi. Sylwia R. broni się, że wujek próbował ją molestować. Kobieta ma przeciwko sobie rodzinę. Już wcześniej agresywnie zachowywała się wobec bliskich.
- Goniła matkę z nożem, dusiła ją. Także z nożem rzuciła się na swoją siostrę - mówi prokurator Krzemianowski - Wchodziła też na słupy wysokiego napięcia i groziła samobójstwem. W tej tragicznej rodzinnej sprawie sąd miał już wydać wyrok. Jednak po przesłuchaniu biegłych psychiatrów i psychologa pojawiły się poważne wątpliwości co do poczytalności oskarżonej.

- W latach 2005-2007 Sylwia R. popełniła cztery przestępstwa i do każdej sprawy były wydawane różne opinie psychiatryczne - mówi sędzia Dariusz Ziniewicz. - Biegli ze Szczecina muszą uzupełnić swoją opinię. "Linia życiowa" oskarżonej musi być bardzo dokładnie przeanalizowana.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Zastanów się co piszesz nie wiesz co było przyczyną,piszesz aby tylko zwrócić na siebie uwagę.To co stało się w tej rodzinie,co było spowodowane,że doszło do takiej tragedii.Wykorzystywanie seksualne,próby samobójcze to było już wołanie o pomoc,nikt tak naprawdę nie wie co znaczy znaleść się na miejscu Sylwi.R.Osoby które przez to przeszły wiedzą o czym mówię.Teraz wszyscy szukają dziury w całym gdzie w tym czasie była pomoc żeby nie doszło to takiej tragedii gdzie była opieka i inni ,wsparcie rodziny.Taka osoba potrzebowała stałej pomocy. Bytów.2009r.

l
lukaszeK

chra psychicznie dziewczyna powinii ją zamknąc jest nie poczytalna...Zeby na Matke z nozem ....? dla Takich osób powino stosowac sie innych kar typu ,,Prace w Kopalnia"albo ,,w prosektorium"zeby juz nigdu nie chciała pozbawiac zycia innym a w szegulności RODZINIE....!!!

Dodaj ogłoszenie