Dramat matki. Policja szukała zaginionej ośmiolatki (wideo)

nik
Kobieta poszła do szkoły zapytać o córkę i dowiedziała się, że Karolinka była tam po obiad. Wracając przy garażach za kamienicą przy ul. Armii Krajowej, gdzie mieszka rodzina, znalazła porzucone trojaki.
Kobieta poszła do szkoły zapytać o córkę i dowiedziała się, że Karolinka była tam po obiad. Wracając przy garażach za kamienicą przy ul. Armii Krajowej, gdzie mieszka rodzina, znalazła porzucone trojaki. Piotr Kawałek
Przez trzy godziny policja szukała w czwartek 8-latki, która wyszła z domu na stołówkę. Matka zawiadomiła policję, gdy szukając córki znalazła porzucone trojaki i jej rękawiczki.

- Karolinka wyszła po obiad na szkolną stołówkę około trzynastej. Po godzinie zaczęłam się martwić i wyszłam jej szukać, bo nigdy tak długo nie wracała ze szkoły - mówi mama 8-latki.

Kobieta poszła do szkoły zapytać o córkę i dowiedziała się, że Karolinka była tam po obiad. Wracając przy garażach za kamienicą przy ul. Armii Krajowej, gdzie mieszka rodzina, znalazła porzucone trojaki. Była w nich tylko zupa.

- Wtedy zadzwoniłam na policję. Karolinka jest pilna i sumienna, zawsze pyta, czy może gdzieś wyjść - mówi słupszczanka.

W okolicy pojawiły się radiowozy. Dziecka szukali też sąsiedzi rodziny.

Kilka minut po godz. 17 funkcjonariusze poinformowali matkę: - Dziecko się znalazło. Jest całe i zdrowe.
Jak powiedział nam dyżurny policji - poszła się przejść. Okazało się, że dziecko przebywało w Młodzieżowym Domu Kultury.

Podobna sytuacja zdarzyła się w środę. Przez kilka godzin policjanci szukali 8-latka, który nie poczekał, jak zawsze to robił, na mamę i sam wyszedł w południe ze szkoły przy ul. Lutosławskiego. Na szczęście po południu znalazł go brat, akcję poszukiwawczą odwołano przed godz. 18.

______________________________
ALARM24

Byłeś świadkiem ciekawego zdarzenia? Zrobiłeś zdjęcie lub nagrałeś film? Chcesz podzielić się czymś z innymi internautami? Napisz do nas na adres alarm@gp24.pl

Nowa odsłona Alarmu24. Teraz możesz nas poinformować o wydarzeniu w błyskawiczny sposób! Kliknij i zobacz jak to zrobić.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
elunia30

Wydaje Ci się , że znasz własne dziecko,ale jesteś w błędzie.Te nasze maluchy takie mają pomysły,że włos się na głowie jeży.Najważniejsze,że się znalazła cała i zdrowa.....

a
ali

Tak naprawdę to w szkole nikt nie pilnuje maluchów, czy idą na świetlicę. W każdej chwili mogą wyjść ze szkoły gdziekolwiek. Nikt nad tym nie panuje. W świetlicach jest tłok i bajzel. Pani nie wie czy dziecko wyszło do toalety, do sklepiku, czy do domu. Tak jest i w sp1 i sp2.

G
Gość

naumiej sie pisac analfabeto

p
pool

weście ludzie sie opamiętajcie co piszecie naćpani jesteście czy jak? Całe szczęście że dziecko się znalazło i jest bespiueczne!!! porąbańce

D
Dada

Chodź te dwa przypadki zaginięć dziecki opisane tu powyżej były w sumie błahe BRAWO dla policji za szybką rekację!! Naprawdę w końcu jakiś artykuł o prawidowej pracy policji!

m
mader

Po pierwsze primo jak można mieszkac na Armii Slumsowej i puszczć gdziekolwiek w okolicy dziecko samo??
A po drugie: odnosnie chłopczyka... tak to jest w szkołach, że świetlica jest jedynie dla dzieci uprzywilejowanych, czyli takich, którzy maja pracujących oboje rodziców. A jesli niepracująca mama spóźni się chwile z jakiegoś powodu do szkoły to dziecko nie wie co zrobić i się gubi. A gdyby ze świetlicy mogło skorzystać każde dziecko- takich sytuacji na pewno byłoby mniej.

s
smakosz

Pewnie na nasyp chciała iść po szczaw i mirabelki dla Stefana

G
Gość

nie rozumiem po co ten filmik.. Dziecko się znalazło i nie ma co pokazywać dramatu matki..

G
Gość

moi Rodzice uściskaliby mnie .... a potem dostałabym takie lanie,że już nigdy nie poszłabym sobie nigdzie bez poinformowania ich o tym
współczuję Mamie dziewczynki stresu który przezyła.

G
Gość
co to sa trojaki.....masakra w polsce kilka lat juz nie ma i nie rozumien co ona mowi

Takie garnki do noszenia szczawiu.
j
jhj

co to sa trojaki.....masakra w polsce kilka lat juz nie ma i nie rozumien co ona mowi

G
Gość

Wracając przy garażach za kamienicą przy ul. Armii Krajowej, gdzie mieszka rodzina, znalazła porzucone trojaki. Była w nich tylko zupa.

A gdzie kotlety ?

d
dM.

całe szczęście że te dzieciaki się znalazły