Dyskretny urok języka polskiego. Polacy wybrali najpiękniejsze polskie słowo

Joanna Sarnat
Slawomir Mielnik
Za pośrednictwem naszych fanpejdży poprosiliśmy was o wzięcie udziału w plebiscycie. Zapytaliśmy, które polskie słowo jest najpiękniejsze. Liczba odpowiedzi nas zaskoczyła. Wyłonienie zwycięzcy wcale nie było takie proste – najpierw musieliśmy z mnóstwa odpowiedzi wybrać półfinalistów, a następnie zorganizować kolejne głosowanie. Dzięki temu poznaliśmy zwycięzcę konkursu. Jak się okazuje, Polacy za piękne słowa uważają te, które kojarzą im się z pięknymi zjawiskami. Przedstawiamy wyniki konkursu wraz z komentarzem prof. Miodka.

„Miłość” to bezapelacyjny zwycięzca naszego konkursu na najpiękniejsze polskie słowo. Polacy najwyraźniej piękna dopatrują się nie tylko w dźwięku słowa, ale także w jego znaczeniu. Tuż za „miłością” uplasowało się słowo, które cechuje się zbitką typowo polskich spółgłosek. „Źdźbło” zajęło drugie miejsce, pozostawiając „filiżankę” nieco w tyle. Tuż za podium znalazły się „kocham” i „mama”.

Zobacz w galerii pełne wyniki konkursu na najpiękniejsze polskie słowo. Co oznaczają i jaka jest historia słów, które zajęły najwyższe miejsca?

Wybierz najpiękniejsze polskie słowo i dowiedz się, jaka jes...

CZY JĘZYK POLSKI JEST PIĘKNY? PRZECZYTAJ WYWIAD Z PROF. MIODKIEM

Piękno i brzydota języka. Co to oznacza pięknie mówić?

Czy język może być piękny lub brzydki? Zwykle przez „piękne mówienie” rozumiemy mówienie poprawne – akcentowanie bez błędów, używanie słów zgodnie z ich znaczeniem. Dobrze, jeśli mówiący ma spory zasób słownictwa. Świetnie, jeśli wie, co to emisja głosu i prawidłowa artykulacja głosek. Prof. Jan Miodek zauważa, że piękna należy się dopatrywać także w mocy oddziaływania na słuchacza. - Pięknie mówić to mówić tak, żeby ludziom chciało się słuchać. Każdy Niemiec mówi świetnie po niemiecku, każdy Hiszpan po hiszpańsku, a każdy Polak po polsku. To nie jest żadna sztuka wysławiać się dobrze w swoim własnym języku. Na atrakcyjność i piękno języka pracuje wszystko, nie tylko poprawna gramatyka, nie tylko wyczucie stylistyczne, ale także intonacja i gestykulacja. Wszystko to czyni człowieka atrakcyjnym w mowie.

Nauczycielami pięknej polszczyzny są dla młodych Polaków nie tylko pedagodzy szkolni, ale także rówieśnicy lub idole z mediów - Moi mistrzowie językowi niestety już nie żyją – wspomina prof. Jan Miodek. - A było ich wielu. Wśród sprawozdawców sportowych muszę wymienić Witolda Dobrowolskiego, Bohdana Tomaszewskiego, Bogdana Tuszyńskiego. Uwielbiałem też Lucjana Kydryńskiego. Zawsze powtarzałem, że gdyby był Amerykaninem czy Francuzem, zostałby obwołany konferansjerem wszech czasów. Ogromną rolę w kształtowaniu mojego wyczucia językowego miał też docent Aleksander Bereza. Słowa, których używał, były trudne, ale jego nieprawdopodobna gestykulacja i żywiołowość sprawiały, że nie dało się go nie słuchać.

O pięknym mówieniu najwięcej dowiadujemy się… w rodzinnym domu. - Kiedy oglądam sam siebie, np. w programie Słownik polsko@polski, widzę w każdym geście moją mamę i mojego tatę. Obserwacja tego jest fascynująca.

Język polski jest brzydki, bo świszczy i jest niemelodyjny. Tak uważają obcokrajowcy

Język polski w uszach obcokrajowców może brzmieć mniej więcej tak, jakby ktoś szukał stacji radiowej na analogowym odbiorniku. Bzzzz, pszz, zrz. Nie jest to być może najpiękniejszy dźwięk. Poza tym niezbyt łatwo powtórzyć taką zbitkę głosek. Prof. Miodek tłumaczy - Nasz język jest językiem wybitnie spółgłoskowym i ta jego spółgłoskowość sprawia, że cudzoziemiec ma prawo słyszeć język polski jako szeleszczenie, szumienie. Kiedy jadę w stronę Zgorzelca i mijam Szczedrzykowice, zastanawiam się, jak Niemiec będzie w stanie powtórzyć tę nazwę… Pamiętam, gdy telewizja katowicka każdy codzienny program zaczynała pewną piosenką. Była to „Pieśń o Wiśle” i jej refren był następujący:

„Nieś się nasza piosenko wesoło, nieś się nieś,
bo Śląsk, Czarny Śląsk, śpiewa Polsce swą pieśń.”

Z całą pewnością cudzoziemiec w tej piosence usłyszy przede wszystkim nagromadzenie „ś”.

W porównaniu do innych języków współczesnych, język polski, ze względu na stały akcent, może wydawać się mało melodyjny. Poeci polscy nie mają tak dużej swobody w kształtowaniu rytmu tekstu, jak zagraniczni koledzy. Być może także stąd wzięła się legenda o brzydocie polskiego języka. Prof. Miodek podkreśla – Jako dziecko uczyłem się na pamięć wierszy rosyjskich. Nauka szła mi dwa razy szybciej niż w przypadku wierszy polskich, a przecież to był dla mnie język obcy. Wszystko wynika ze swobodnego akcentu, z tej specyficznej śpiewności. Język rosyjski jest melodyjny, podobnie jak język włoski lub francuski.

Oryginalne brzmienie polskiego języka może być jednak wykorzystane jako atut. - Jeśli jest się artystą słowa jak Jeremi Przybora, to na tej obiektywnej nieatrakcyjności języka, która jest wyrażana w postaci kumulacji spółgłoskowej, można wygrać. Czy nie jest cudowny ten jego tekst:

„Żądz moc móc wzmóc?”

„To, co zwiemy różą, pod inną nazwą równie by pachniało”

Szekspir w dramacie „Romeo i Julia” zapisał zdanie, które często cytują językoznawcy. Czy faktycznie nazwa tak naprawdę nie ma znaczenia, ponieważ liczy się rzecz, którą określamy? W naszym plebiscycie wysokie miejsca zajęły słowa, które nie wyróżniają się charakterystycznym dźwiękiem, ale niosą duży ładunek emocjonalny, jak „kocham” lub „mama”. Może Polacy uważają, że piękno języka niekoniecznie tkwi w brzmieniu, ale w tym, o czym rozmawiamy? Prof. Miodek zauważa, że wiele zależy od skojarzeń użytkowników języka: -Gdyby to mnie zapytano o najdroższe mi słowo, to jako zakochany w swoich wnukach dziadek odpowiedziałbym, że najpiękniejszym słowem jest „wnuk” lub „wnuczek” czy „wnuczuś”.

Ważny jest też kontekst wypowiedzi. Prof. konkluduje – Najważniejsza jest intencja. Niektórzy używają słowa „strasznie”, żeby podkreślić wyjątkowość sytuacji. Mówią np. że strasznie się z czegoś cieszą, że strasznie są z czegoś zadowoleni. Oczywiście, jeśli to słowo byłoby przez nich nadużywane, wtedy byłoby to stylistycznie naganne. Zwykle jednak, jeżeli to spontaniczna reakcja, wówczas taka wypowiedź może być ładna.

Proszę nie używać brzydkich słów

Przez „brzydkie mówienie” zwykle rozumiemy nadużywanie wulgaryzmów. „Brzydkie słowa” to nie te, które brzmią niegustownie, ale te, które odnoszą się do nieakceptowanych zachowań. Określają coś, co kojarzy nam się źle. Na tym tle porównanie słów brzydkich i pięknych jest dowodem na kojarzenie estetyki ze znaczeniem. - Takie rozróżnienie znamy już ze szkoły. Nauczycielki w szkole często powtarzają dzieciom: „Proszę nie używać brzydkich słów.” Bardzo często dzieci nie znają określeń typu „wulgaryzm” lub „przekleństwo”. Wiedzą jednak, czym jest „brzydkie słowo”.

A czy wy macie swoje ulubione polskie słowa? Być może nie zgadzacie się z werdyktem internautów? Wybór prof. Miodka nie dla każdego może być oczywisty - Moim ulubionym słowem tak naprawdę jest słowo gwarowe. Pamiętam, że kiedyś organizowano plebiscyty na najbardziej lubiane śląskie słowo. Zarówno ja, jak i Kazimierz Kutz wybraliśmy wtedy słowo „dżistnąć”. To oznacza, że coś spadło z wielkim hukiem. Podoba mi się to słowo, bo brzmi mocno. Jest wyraziste. Z drugiej strony często powtarzam, że bardzo ważne jest dla mnie słowo „odpowiedzialność”. Niesie w sobie istotne przesłanie.

O plebiscycie na „Najpiękniejsze polskie słowo” rozmawiamy z prof. Miodkiem w ramach programu Słownik polsko@polski. Zobacz nas w TVP Polonia w sobotę, 29 lutego, o godz. 17.00

Wielkanoc A.D. 2020, puste kościoły i brak święconki.

Wideo

Materiał oryginalny: Dyskretny urok języka polskiego. Polacy wybrali najpiękniejsze polskie słowo - Gazeta Wrocławska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 99

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Оксана 22

Пизда

G
Gość

Polski jezyk jest br[orbaźliwe]m jezykiem. Nie brzmi ladnie. Imiona i nazwiska rowniez. Watpie zeby w Szwecji bylo duzo ludzi co uwaza polszczyzne za ladnym jezykiem.

Гост
6 marca, 13:50, Gość:

dlaczego nie "fanpejdż"...

7 marca, 22:16, SZELESZCZYCIEL:

No to niech będzie i "xyjnia", skoro Polacy, gęsi i swego języka nie mają!

хуйня

b
behemot

Najpiękniejsze najprostsze przez wszystkich używane w każdym miejscu ojczyzny pięknej słyszane, czy to podczas pracy vulgo przy robocie wypowiadane na sposobów krocie, słowo które pod zaborami pozwoliło ojczyżnie trwać, to najpiękniejsze, melodyjne, słowo wytrych, nasze polskie kooorwa mać

S
SZELESZCZYCIEL
6 marca, 13:50, Gość:

dlaczego nie "fanpejdż"...

No to niech będzie i "xyjnia", skoro Polacy, gęsi i swego języka nie mają!

G
Gość

dlaczego nie "fanpejdż"...

G
Gość
1 marca, 19:50, Gość:

Ja kocham "gzyms"

Chyba Gmyz?

G
Gość
4 marca, 9:03, Gość:

Najpiękniejsze słowo to : polszczyzna!

Chińszczyzna!

G
Gość

Najpiękniejsze słowo to : polszczyzna!

G
Gość

Nawet ten na zdjeciu.

G
Gość

Najpopularniejszy jest przedrostek TW. Zobaczcie ile osób go nosi.

G
Gość

Znałem jednego profesora - slawistę (bohemista-literaturoznawca), który od lat nie żyje i tenże profesor o języku angielskim mówił "bełkot". Uważał, że najpiękniejsze sa języki romańskie a angielskiego nienawidził i zawsze go nazywał bełkotem.

"!"
3 marca, 10:16, Zyjan:

A na którym miejscu jest "żółć"?

Czytasz moje myśli !

ŻÓŁĆ jest, może nie najpiękniejszym ale na pewno najbardziej POLSKIM słowem. Określa charakterystyczną cechę polskiego charakteru wyłącznie polskimi literami!

Z
Zyjan

A na którym miejscu jest "żółć"?

V
VOYTEH PATZYNSKY SB KKT
2 marca, 16:30, DORA SCHLAHCITZ ZYDOWA:

Mieszkańcy getta blaszanego MikMak ma Klecinie PO żydowskiej firmie architektonicznej” developer” ARC2 z Kleciny ul. Wałbrzyska domagają się wreszcie przekształcenia Biura ARC2 w SYNAGOGE w parku a ul. Wałbrzyskiej im. "POD KULAWYM ŻYDEM MARIUSZEM”. Jest już zaprojektowana przez upadłą firmę ARC2 Pokrycie obiektu blachom trapezowo i karbowano - tak jak getto żydowskie MIKMAK - i trzeba stawiać..., bo pieniądze wypłaci NASZE MIASTO WROCŁAW (korupcyjna mafia żydowska) ...

żydzi –” MIESZKANCY” ghetta ARC2 MikMak na Klecinie wtopili PO 1 milion każdy za klatkę w okropnym blaszaku, gdzie NIKT nie chce mieszkać i NIKT nigdy od zyda wtórnie nie kupi…kulawy cadyk blaszanego Getta Zydowskiego Klecina mariusch zmaruu na parhy…ARC2 u komornika…syf kila mogiła…

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3