Grażyna Torbicka uprawia sport, gotuje i... zaraża optymizmem

Iwona RojekZaktualizowano 
Grażyna Torbicka mówi, że zawsze stara się widzieć słoneczną stronę życia, wygląd nie jest dla niej najważniejszy, tylko wnętrze, zdradza, że najbardziej boi się niesprawności  fizycznej
Grażyna Torbicka mówi, że zawsze stara się widzieć słoneczną stronę życia, wygląd nie jest dla niej najważniejszy, tylko wnętrze, zdradza, że najbardziej boi się niesprawności fizycznej ZOOM
Z Grażyną Torbicką, znaną dziennikarką, miłośniczką kina, dyrektor artystyczną festiwalu Filmu i Sztuki „Dwa Brzegi” w Kazimierzu Dolnym, laureatką wielu nagród, rozmawiamy o tym, jaką ma receptę na młodość, piękny wygląd i zdrowie.

Wzbudza Pani ogromną sympatię Polaków. Cenią Panią nie tylko za profesjonalizm, ogromną wiedzę, styl życia, klasę, ale też podziwiają młodzieńczy wygląd. Co należy robić, żeby mieć taką pogodę ducha i urodę dwudziestolatki?

Staram się w każdej sytuacji zachowywać optymizm. Chyba umiem cieszyć się życiem. Nic innego nie wpływa lepiej na nasze samopoczucie, jak odnalezienie dobrej strony każdego problemu. To nie jest łatwe, ale można sobie taką postawę wypracować. Mnie to pomaga. Zawsze szukam czegoś pozytywnego w życiu. Dostrzegam w ludziach jedynie dobre i mocne strony, nie doszukuję się zła, tego, że ktoś chciałby mi zaszkodzić. Mam życzliwe nastawienie do świata. Wierzę w to, że z natury jesteśmy dobrzy i że każdy okres naszego życia może być interesujący. Taką filozofię życiową przekazali mi rodzice.

Nie stosuje Pani żadnych diet, ćwiczeń, żeby zachować szczupłą sylwetkę?

Niczego takiego nie robię. Myślę, że szczupłość odziedziczyłam po tacie. Nie w mojej naturze jest katowanie się ćwiczeniami, dietami po to, żeby schudnąć. Chociaż nie jestem przeciwniczką ćwiczeń, to nigdy nie byłam w żadnej siłowni, na fitnessie, najbardziej lubię długie spacery z moim psem. Ostatnio po odejściu z telewizji stosuję jogę, bo uważam, że te ćwiczenia są ciekawe i dobrze wpływają na figurę, funkcjonowanie ciała i umysłu. Z drugiej stromy mam męża lekarza, profesora kardiologii, który na co dzień styka się z tak wielkim cierpieniem, ludzkimi tragediami, że naprawdę potrafię docenić każdą malutką rzecz, cieszyć się najmniejszym drobiazgiem. Problemy, którymi przejmują się ludzie, są nieraz naprawdę mało istotne.

A uprawia Pani jakieś sporty?

Zimą jeżdżę na nartach, latem, jeśli mam taką możliwość, pływam, ale nie robię tego regularnie ani wyczynowo. Jedynie dla przyjemności. Nie używam też jakichś wyjątkowych kosmetyków, przeważnie od lat stosuję te same. Nie wierzę w cudowne działanie drogich specyfików, które mogłyby sprawić cuda. Wystarczy codzienna regularna pielęgnacja, zmywanie twarzy tonikiem, nałożenie kremu i tyle.

Uważa Pani, że jedzenie ma wpływ na to, jak wyglądamy ?

Z pewnością, ale jeszcze bardziej na to, jak się czujemy. Nie będę ukrywać tego, że lubię dobre potrawy. Był czas, że w ogóle nie myślałam na temat tego, co i jak jem. Teraz w naszym kraju więcej się na ten temat mówi, może i mnie się nieco udzielił ten trend, ale jedynie w kategoriach wpływu na zdrowie i smak. Przez całe życie nie stosowałam żadnej diety, nie bardzo im ufam. Lubię jedzenie śródziemnomorskie, dużo owoców i jeszcze więcej warzyw. Zwracam natomiast uwagę na ilość porcji na talerzu, nie lubię się przejadać. Zwykle jem to, na co mam ochotę, ale niewielką ilość. Mam po prostu świadomość, że z wiekiem człowiek przybiera na wadze.

Dla niektórych objadanie się jest sposobem na załagodzenie smutku czy stresu, to chyba nie jest dobry pomysł?

Ja go nie stosuję, bo gdy mam jakieś problemy, to raczej nie mam wtedy w ogóle ochoty na jedzenie czegokolwiek. Słodyczy też unikam, wyjątkiem są lody czekoladowe, które bardzo lubię. Nie stosuję też takich zasad, żeby ostatni posiłek zjadać nie później, niż o godzinie osiemnastej, bo dość często z mężem jemy późne kolacyjki, składające się z pysznej włoskiej pasty i dobrego wina. Na szczęście nie przydarzają się one co wieczór.

(Źródło: Newsroom 360)

Wideo

Materiał oryginalny: Grażyna Torbicka uprawia sport, gotuje i... zaraża optymizmem - Echo Dnia Świętokrzyskie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3